RWD-25, 1:33 (WAK)
-
Dominik mam to co mi przesłałeś, nawet specjalnie skopiowane do pliku, gdzie mam jakieś takie uwagi/wskazówki
Przed budową przeglądałem i oczywiście zrobiłem wtopę z tym paskiem
już jest poprawione, ten element schnie po sklejeniu, może dzisiaj/jutro będzie relacja. Wręga też już jest oszlifowana. Tu trochę robią błąd, bo czasami robię zdjęcia elementów przed retuszem czy szlifowaniem a dopiero potem przy sklejaniu to ogarniam.
Tomek a ja się za żart nie gniewam, bo faktycznie póki co to mało kleju użyłem
a o czystość się boję, bo jednak z ręcami to tonus po operacji jest mocno widoczny, szczególnie jak popracuję dłużej niż 15-20 minut.
-
Dominik mam to co mi przesłałeś, nawet specjalnie skopiowane do pliku, gdzie mam jakieś takie uwagi/wskazówki
Przed budową przeglądałem i oczywiście zrobiłem wtopę z tym paskiem
już jest poprawione, ten element schnie po sklejeniu, może dzisiaj/jutro będzie relacja. Wręga też już jest oszlifowana. Tu trochę robią błąd, bo czasami robię zdjęcia elementów przed retuszem czy szlifowaniem a dopiero potem przy sklejaniu to ogarniam.
Tomek a ja się za żart nie gniewam, bo faktycznie póki co to mało kleju użyłem
a o czystość się boję, bo jednak z ręcami to tonus po operacji jest mocno widoczny, szczególnie jak popracuję dłużej niż 15-20 minut.
-
Dzisiaj mam mało czasu, ale mam już wklejony kokpit w segment poszycia, więc pokazuję do oceny
Na jednym ze zdjęć pokazałem problem, o którym pisałem wcześniej, że ta obudowa kokpitu nie jest spasowana z poszyciem i po zagięciu zgodnie z instrukcją musiałem pomalować fragment wewnętrznej części poszycia na szaro. Ten zamalowany fragment powinien być niewidoczny po wklejeniu tablicy przyrządów. Postęp niewielki i może ten kokpit nie jest nadzwyczajny, ale póki co, to jestem zadowolony jak wygląda.
-
Dzisiaj mam mało czasu, ale mam już wklejony kokpit w segment poszycia, więc pokazuję do oceny
Na jednym ze zdjęć pokazałem problem, o którym pisałem wcześniej, że ta obudowa kokpitu nie jest spasowana z poszyciem i po zagięciu zgodnie z instrukcją musiałem pomalować fragment wewnętrznej części poszycia na szaro. Ten zamalowany fragment powinien być niewidoczny po wklejeniu tablicy przyrządów. Postęp niewielki i może ten kokpit nie jest nadzwyczajny, ale póki co, to jestem zadowolony jak wygląda.
-
Małe ogłoszenie. Niestety, z powodu uszkodzenia kabinki i segmentu podczas przemeblowania pokoju muszę zawiesić tą relację. Dodatkowo, z mojej głupoty nie zrobiłem tym razem skanów, bo pomyślałem, że to tylko 2 arkusze. Myślę, żeby nie kasować tej relacji, bo mam jeszcze wersję RWD-25 tego samego autorstwa, która była do pobrania na stronie Card Plane. Wydania te różnią się i kolorami (zrobiłem wydruk, żeby sprawdzić czy mogę zastąpić zniszczone elementy), i poszczególnymi detalami, np. zupełnie inne wnętrze kabiny pilota i jego fotel. Dlatego na pewno wznowię budowę tego modelu z wydruku, ale najpierw zajmę się modelem, z którym chciałbym wystartować w konkursie na 20-lecie kartonówek
a na wybór którego już prawię się zdecydowałem
Tymczasem dziękuję za komentarze i uwagi w tym poście.
-
Małe ogłoszenie. Niestety, z powodu uszkodzenia kabinki i segmentu podczas przemeblowania pokoju muszę zawiesić tą relację. Dodatkowo, z mojej głupoty nie zrobiłem tym razem skanów, bo pomyślałem, że to tylko 2 arkusze. Myślę, żeby nie kasować tej relacji, bo mam jeszcze wersję RWD-25 tego samego autorstwa, która była do pobrania na stronie Card Plane. Wydania te różnią się i kolorami (zrobiłem wydruk, żeby sprawdzić czy mogę zastąpić zniszczone elementy), i poszczególnymi detalami, np. zupełnie inne wnętrze kabiny pilota i jego fotel. Dlatego na pewno wznowię budowę tego modelu z wydruku, ale najpierw zajmę się modelem, z którym chciałbym wystartować w konkursie na 20-lecie kartonówek
a na wybór którego już prawię się zdecydowałem
Tymczasem dziękuję za komentarze i uwagi w tym poście.
-
Małe ogłoszenie. Niestety, z powodu uszkodzenia kabinki i segmentu podczas przemeblowania pokoju muszę zawiesić tą relację. Dodatkowo, z mojej głupoty nie zrobiłem tym razem skanów, bo pomyślałem, że to tylko 2 arkusze. Myślę, żeby nie kasować tej relacji, bo mam jeszcze wersję RWD-25 tego samego autorstwa, która była do pobrania na stronie Card Plane. Wydania te różnią się i kolorami (zrobiłem wydruk, żeby sprawdzić czy mogę zastąpić zniszczone elementy), i poszczególnymi detalami, np. zupełnie inne wnętrze kabiny pilota i jego fotel. Dlatego na pewno wznowię budowę tego modelu z wydruku, ale najpierw zajmę się modelem, z którym chciałbym wystartować w konkursie na 20-lecie kartonówek
a na wybór którego już prawię się zdecydowałem
Tymczasem dziękuję za komentarze i uwagi w tym poście.
-
Małe ogłoszenie. Niestety, z powodu uszkodzenia kabinki i segmentu podczas przemeblowania pokoju muszę zawiesić tą relację. Dodatkowo, z mojej głupoty nie zrobiłem tym razem skanów, bo pomyślałem, że to tylko 2 arkusze. Myślę, żeby nie kasować tej relacji, bo mam jeszcze wersję RWD-25 tego samego autorstwa, która była do pobrania na stronie Card Plane. Wydania te różnią się i kolorami (zrobiłem wydruk, żeby sprawdzić czy mogę zastąpić zniszczone elementy), i poszczególnymi detalami, np. zupełnie inne wnętrze kabiny pilota i jego fotel. Dlatego na pewno wznowię budowę tego modelu z wydruku, ale najpierw zajmę się modelem, z którym chciałbym wystartować w konkursie na 20-lecie kartonówek
a na wybór którego już prawię się zdecydowałem
Tymczasem dziękuję za komentarze i uwagi w tym poście.
I kleju nie widać.