Bell 407
-
Witam w mojej nowej relacji. Jak tylko zobaczyłem ten helikopter to musiałem kupić, za 12zł w licytacji :)
Nie napotkałem ani jednej relacji ani też galerii. Niezbyt popularny i chyba się nawet domyślam dlaczego.
No nic, zacząłem go sklejać, a że w moim drugim życiu modelarskim lotnictwa się nie kleiło to i doświadczenie marne.
Pierwszy segment wyszedł jako-tako. W instrukcji stało: skleić, a następnie zamknąć wręgami. Trochę dziwnie, ale tak zrobiłem. Wręgi musiałem sporo zeszlifować, bo brakowało ze 2mm, żeby oklejki się zeszły. Cały środek po zamknięciu. W instrukcji jeszcze było, żeby drzwi wyciąć po sklejeniu. Tego nie posłuchałem i wyciąłem przed. Chyba dobrze zrobiłem.
Zaczynam drugi segment i od razu zonk. Otwory na szybki w dachu się nie zgrywają w elementach wewnętrznym i zewnętrznym, są przesunięte. Nic z tym zrobić się nie da więc te fragmenty zaczernię.
-
Fajny wiatrak, niestety bez silnej nagonki na wydawnictwo, czasem u nich tak bywa, że trzeba pogłówkować, ale patrząc na Twoje dokonania jestem spokojny, dasz radę. Po prostu stara zasada klejenia przybiera nową formę - 10 razy przymierz, raz sklej. Wzmożona czujność co do sąsiednich segmentów wskazana.
-
Fajny wiatrak, niestety bez silnej nagonki na wydawnictwo, czasem u nich tak bywa, że trzeba pogłówkować, ale patrząc na Twoje dokonania jestem spokojny, dasz radę. Po prostu stara zasada klejenia przybiera nową formę - 10 razy przymierz, raz sklej. Wzmożona czujność co do sąsiednich segmentów wskazana.
-
Bingo! To właśnie miałem na myśli pisząc, że chyba wiem dlaczego taka mała popularność tego modelu. Kleilem tylko jeden model tego projektanta, to był Żuk, i to było bardzo słabe opracowanie. Kabina w szczególności. Natomiast naczytałem się komentarzy na temat innych modeli i jak zobaczyłem nazwisko po zakupie to się trochę zmartwiłem. Zobaczymy, może nie będzie tak źle, chociaż gdy na to nałożyć mój brak doświadczenia w modelach lotniczych to może wyjść krzywdząco dla autora projektu :)
-
Bingo! To właśnie miałem na myśli pisząc, że chyba wiem dlaczego taka mała popularność tego modelu. Kleilem tylko jeden model tego projektanta, to był Żuk, i to było bardzo słabe opracowanie. Kabina w szczególności. Natomiast naczytałem się komentarzy na temat innych modeli i jak zobaczyłem nazwisko po zakupie to się trochę zmartwiłem. Zobaczymy, może nie będzie tak źle, chociaż gdy na to nałożyć mój brak doświadczenia w modelach lotniczych to może wyjść krzywdząco dla autora projektu :)
-
Nie bez powodu o tym autorze mówią "zabójca polskiej motoryzacji" ;-)
Mam nadzieję, że się nie okaże, że lotnictwa też :)Tymczasem przymierzam "dziesiąty raz" elementy segmentu 18, czyli kabiny pilotów. Otóż segment 1, "pasażerski" miał dwie wręgi: 1b*** z tyłu oraz podwójną 1a*** + 1a'** z przodu (*** to 1mm, a ** to 0.5mm). Przy czym poszycie wewnętrzne (cz. 2) było krótsze od zewnętrznego (cz. 1) dokładnie o sumę grubości wręg 1a, 1a' i 1b. W przypadku segmentu 18, autor zdaję się stosować ten sam schemat, czyli tylna wręga 18b*** oraz przednie 18a***+18a'**. Niestety jeśli ustawię idealnie poszycie wewnętrzne (cz. 19) na poszyciu zewnętrznym (cz. 18), tak, że okienka się zgrywają idealnie to z tyłu mam tyle miejsca, że "z bidą" wejdzie wręga 18b, natomiast z przodu mam około 0.7mm. Nie ma mowy o wstawieniu tam 18a razem z 18a'. Nawet gdyby te wręgi "wepchnąć" głębiej tak żeby nachodziły w środku na cz. 19 to nie da rady, bo wejdą na otwory okienek dachowych. Możnaby zaryzykować i wysunąć około 1mm te wręgi poza cz. 18, tak aby można na nie nasunąć kolejny segment (nos), ale nie znajduje to potwierdzenia na rysunkach. Kolejna sprawa to listki na elemencie 18. Nie widzę dla nich sensu, bo jak na nie najdzie nosek to nie będzie równo. Tak, że tak to wygląda. Jeszcze trochę "poprzymierzam" :)
-
Nie bez powodu o tym autorze mówią "zabójca polskiej motoryzacji" ;-)
Mam nadzieję, że się nie okaże, że lotnictwa też :)Tymczasem przymierzam "dziesiąty raz" elementy segmentu 18, czyli kabiny pilotów. Otóż segment 1, "pasażerski" miał dwie wręgi: 1b*** z tyłu oraz podwójną 1a*** + 1a'** z przodu (*** to 1mm, a ** to 0.5mm). Przy czym poszycie wewnętrzne (cz. 2) było krótsze od zewnętrznego (cz. 1) dokładnie o sumę grubości wręg 1a, 1a' i 1b. W przypadku segmentu 18, autor zdaję się stosować ten sam schemat, czyli tylna wręga 18b*** oraz przednie 18a***+18a'**. Niestety jeśli ustawię idealnie poszycie wewnętrzne (cz. 19) na poszyciu zewnętrznym (cz. 18), tak, że okienka się zgrywają idealnie to z tyłu mam tyle miejsca, że "z bidą" wejdzie wręga 18b, natomiast z przodu mam około 0.7mm. Nie ma mowy o wstawieniu tam 18a razem z 18a'. Nawet gdyby te wręgi "wepchnąć" głębiej tak żeby nachodziły w środku na cz. 19 to nie da rady, bo wejdą na otwory okienek dachowych. Możnaby zaryzykować i wysunąć około 1mm te wręgi poza cz. 18, tak aby można na nie nasunąć kolejny segment (nos), ale nie znajduje to potwierdzenia na rysunkach. Kolejna sprawa to listki na elemencie 18. Nie widzę dla nich sensu, bo jak na nie najdzie nosek to nie będzie równo. Tak, że tak to wygląda. Jeszcze trochę "poprzymierzam" :)
Witam w mojej nowej relacji. Jak tylko zobaczyłem ten helikopter to musiałem kupić, za 12zł w licytacji :)
Nie napotkałem ani jednej relacji ani też galerii. Niezbyt popularny i chyba się nawet domyślam dlaczego.
No nic, zacząłem go sklejać, a że w moim drugim życiu modelarskim lotnictwa się nie kleiło to i doświadczenie marne.
Pierwszy segment wyszedł jako-tako. W instrukcji stało: skleić, a następnie zamknąć wręgami. Trochę dziwnie, ale tak zrobiłem. Wręgi musiałem sporo zeszlifować, bo brakowało ze 2mm, żeby oklejki się zeszły. Cały środek po zamknięciu. W instrukcji jeszcze było, żeby drzwi wyciąć po sklejeniu. Tego nie posłuchałem i wyciąłem przed. Chyba dobrze zrobiłem.
Zaczynam drugi segment i od razu zonk. Otwory na szybki w dachu się nie zgrywają w elementach wewnętrznym i zewnętrznym, są przesunięte. Nic z tym zrobić się nie da więc te fragmenty zaczernię.