budowa modelu m/s

  1. LukaszTrn 2015-09-11 09:15:58

    Z końcem sierpnia rozpocząłem budowę modelu transatlantyku m/s "Batory"  1:200 wyd. WAK .
    Po ukończeniu model dołączy  do  ukończonego już "następcy" : "Stefana Batorego", także w skali 1:200 .

    m/s m/s m/s m/s m/s m/s m/s m/s m/s m/s
  1. daniello86 2015-09-11 10:03:47

    Jesli to mozliwe to zmien prosze tytul relacji bo troche nie wiadomo czego to relacja :) a co do modelu to szkielet wyglada konkretnie. Mocny i prosty na pierwszy rzut oka. Ogladam dalej :)

  1. dzeja 2015-09-11 19:54:04

    Robisz kolejnego historycznego kolosa. Poprzedni bezpiecznie opakowany czeka na seniora. Fajnie. 

    Czy konto 'LukaszTorun" to też Twoje?

  1. Tulim84 2015-09-12 22:28:37

    Jeśli dobrze rozumuję to skończyłeś Batorego, a teraz sklejasz Batorego ??? Co do samego modelu, jak planujesz wypełnić szkielet;  pianka czy pod-poszycie z kartonu?Zasiadam do oglądania :-)

  1. LukaszTrn 2015-09-13 14:35:19

    Tak, poprzednie konto też moje,ale często gubię hasła.
    Zbudowałem już model"Batorego" z Małego Modelarza: 1:300  (mały).
    Teraz  buduję "Batorego" z wyd. WAK, większy ,  w skali 1:200 - czyli taki duży jak,
    ukończony nie dawno "Stefan Batory". Za 8 miesięcy będę miał oba transatlantyki w tej samej skali .
     Szkielet obciążyłem kawałkami piaskowca, A krawędzie wręg oklejam cieniutką tektura?, którą zeszlifuję trochę pilnikiem (ok metoda z budowy "Stefana Batorego"). Nie umiem wypełniać pianką :-(

    bud bud bud bud bud bud
  1. Tulim84 2015-09-13 18:24:11

    ja pianką też nigdy jeszcze nie wypełniałem. Jest jednak wiele wskazówek, porad i praktycznych przykładów zarówno na tej stronie znajdziesz jak i na innym forum modelarskim. Ja wypełniałem luki między wręgami kartonem (też znana metoda). Pomyśl o tych lukach, bo mocno ryzykujesz wgłębieniami poszycia no i słynne krowie żebra hehe ;)Poniżej mój szkielet. Widziałem zdjęcia modeli z o wiele większą ilością takich wstawek kartonowych, jednak mam cichą nadzieję, że tyle co ja dałem wystarczy :) 

  1. LukaszTrn 2015-09-13 21:25:01

    Dzięki za podpowiedź, może spróbuję, bo ciekawa metoda,  chociaż boję się, żeby swoimi wstawkami nie zniekształcić budowy i kształtów poszycia dna. Samo oklejenie b.cienką tekturą krawędzi wręg w poprzednim modelu "Stefana Bat
    orego" dało mi w sumie gładkie burty, chodź tam były w zestawie do wklejenia paski w kolorze dna
    http://www.kartonowki.pl/index.php?mA=theMenu&wM=3&forA=theArticle&forI=2813&offsetforI=0&offsetphotoItem55619=12#pic55619

  1. Wojok 2015-09-13 21:38:37

    Hejka.Na przyszłość sugerowałbym stosować oklejki w kolorze poszycia.W przypadku szpar nie będzie widać w nich innych kolorków :-) 

  1. LukaszTrn 2015-09-14 14:32:20

    Niestety, ale wyd. WAK  nie pomyślało o rezerwowych  fragmentach koloru poszycia   (w przeciwieństwie do wyd. GMP i "Stefana Batorego" , gdzie załączyli rezerwy koloru)  . Dziś lekko zeszlifuję brzegi naklejonych pasów tektury i zabiorę się na wklejanie pasów poszycia dna. A nad wstawienie dodatkowych wzmocnień tektury zastanawiam się,.

    bud
  1. Tulim84 2015-09-14 18:59:00

    obejrzałem zdjęcia poprzedniego Twojego pasażera i na pewno sam zauważyłeś błędy, zwłaszcza w rufowej części podwodnej kadłuba. hm....jak by Cię tu zachęcić :) Może spróbuj na początek zrobić wstawki z kartonu tylko we 2 sąsiadujące luki między wręgami i zobaczysz jak Ci wyjdzie. Jeżeli wstawki będą równo wyprofilowane i oszlifowane to oklejka poszycia powinna leżeć idealnie. Trzeba jednak pamiętać o tym aby nie wystawała ponad wręgi oraz nie była zapadnięta do wewnątrz. Ja to sprawdzałem linijką. Opierałem linijkę o 2 sąsiednie wręgi i patrzyłem czy pasek kartonu dobrze przylega do linijki. Potem wycinałem fragment poszycia, który ma być w tym miejscu, kształtowałem go i przykładałem po kilka razy sprawdzając czy nic nie wystaje. Potem przykładałem drugi element poszycia też bez kleju i patrzyłem jak licują się połączenia między nimi. Wszystko w myśl zasady: przymierzamy 5 razy, przyklejamy 1 raz.
    Aha i jeśli jeszcze mogę to doradzę jedno. Ja ostatnio zacząłem praktykować ścinanie czarnego konturu/obrysu wycinanej części. Po złączeniu ze sobą elementów krawędź łączenia jest o wiele mniej, a przy idealnym dobraniu koloru retuszu prawie w ogóle nie widoczna gołym okiem. Jednak uwaga ! Może to spowodować nadmierne skrócenie długości np. poszycia. Dlatego na pewnym odcinku poszycia wyciąłem nieco dłuższy element niż wynika z obrysu aby skompensować ubytki (zdjęcie poniżej). Dobrze dobrany retusz zakryje oszustwo :-) 

  1. LukaszTrn 2015-09-15 15:29:06

    Dziękuję za podpowiedź, dziś postaram się przykleić dodatkowe paski z tektury pomiędzy wręgi, chodź nie lubię wyręczać opracowującego model . A okazało się, że jednak jest rezerwa zieleni poszycia dna, której pasy wkleję na oklejone i przeszlifowane wręgi.

    bud
  1. dzeja 2015-09-15 20:49:49

    Klejąc Bismarck'a przeczuwałem problemy. Zastosowałem taki plan. Szkielet muszę wykonać maksymalnie precyzyjny . Żadnych wygięć i zwichrowań płaszczyzn poziomych, pionowych, i poprzecznych. Założyłem że opracowanie na pewno jest prawidłowe i wszystko w moich rękach. Podkleiłem paski na wręgi. nie formowałem kartonu 'na siłę' aby spasował. Fabryczny katon wycinanki z GPM był sprężysty i dawał wystarczającą sztywność oraz odporność na ugięcia pod własnym ciężarem.   Lekko przykładałem, przymierzałem. Kleiłem na budapren równocześnie od rufy i dziobu. W miejscu spotkania wyszła mała szpara o jednakowej szerokości na całym obwodzie. No to wkładka z zapasowego koloru.  Dziób i rufa to inna historia. Tutaj kleiłem drobne fragmenty   w 'powietrzu' i nasuwałem na szkielet. 

  1. Wojok 2015-09-15 21:31:36

    dzeja
    Klejąc Bismarck'a przeczuwałem problemy. Zastosowałem taki plan. Szkielet muszę wykonać maksymalnie precyzyjny . Żadnych wygięć i zwichrowań płaszczyzn poziomych, pionowych, i poprzecznych.
    Hmm,zawsze wydawało mi się,że taki plan  obowiązuje przy każdym modelu,niezależnie od przeczuć :-) 

  1. LukaszTrn 2015-09-15 23:59:49

    Zakończyłem montaż dodatkowych wręg? poziomych,ale jakoś bez wiary, że pomogą w gładszym klejeniu poszycia dna, którego pasy tez juz mam wycięte, jutro delikatnie je poprzyklejam, dzięki za wskazówkę (od dziobu i rufy ku środkowi)

    bud bud
  1. dzeja 2015-09-16 20:42:00

    Ciekawy jestem jak u Ciebie zachował się szkielet kadłuba. Samo doklejanie poszczególnych arkuszy poszyć też może wywołać naprężenia. Szczególnie gdy używa się klei wodnych lub silnie formuje się wycinankę o zmiennym profilu w momencie wklejania (przejście do rufy). Można się zastanowić co jest lepsze? Szybkie oklejenie całej długości nieskomplikowanego fragmentu poszycia kadłuba i suszenie z obciążeniem korygującym lub arkusz-suszenie, arkusz-suszenie, itd.

  1. Jacek-KP 2015-09-16 21:31:11

    Cześć Łukasz. Wydawnictwa rzadko dodają do modelu zapas koloru a i to w małej ilości. W każdym sklepie papierniczym lub w hurtowni dostaniesz papier A4 w rożnych kolorach i to sztywny, techniczny (120-160 gram). W niektórych sklepach można kupować kartki na sztuki a w innych paczki po 25-50 sztuk w kilku kolorach. Można z nich wybrać odpowiedni kolor i wycinać paski na wręgi w dowolnej ilości.

  1. Tulim84 2015-09-17 00:29:52

    Zgadzam się z Jackiem w sprawie kartonu barwionego. Kilka osób już dużo wcześniej też o tym rozwiązaniu pisało. Ja w swoim Takao również zastosuję karton barwiony.

  1. LukaszTrn 2015-09-17 19:00:30

    Konstrukcja kadłuba wzmocniona, wyszlifowana pilnikiem i gotowa do oklejenia ,co z kolei nastąpi w świetle dziennym sposobem identycznym jak w poprzednim modelu. Rejon dziobu zaostrzony.  Używam z przyzwyczajenia kleju uniwersalnego introligatorskiego, taka czerwona tubka z dozownikiem. Oby nie wyszedł jak poniżej .
    Oklejać kadłub zacznę od dziobu aż do 3/4 i potem od końca, a spotkanie będzie  jednak w 1/4 od końca .


    bud bud bud bud
  1. Jacek-KP 2015-09-18 16:07:17

    Napracowałeś się nad tym przygotowaniem wręg i dodatkowych pasków. Efekt powinien być pozytywny.

    Tak mi przyszyło do głowy, że może powinieneś najpierw zrobić "podposzycie" ze zwykłego papieru do drukarki, aby zobaczyć czy całość będzie się układała w jednej płaszczyźnie. Giętej, bo kadłub to nie deska, ale jednolicie spojonej. Czasem dopiero po nałożeniu poszycie widać, że krawędzie wręg są na różnym poziomie. A jak zrobisz wstępne poszycie, to zawsze możesz zerwać i poprawić wręgi. Potem nałożysz dopiero główne okładziny.
    Owocnej pracy.

  1. LukaszTrn 2015-09-18 18:35:36

    Dwa i pół wieczora i poszycie dna gotowe,ale nie poszło tak dobrze jak u "Stefana Batorego". Dodatkowo wklejane wręgi okazały się nie potrzebne (1 pasek na próbę przykleiłem też do tych dodatkowych i wyszły lekkie żebra). Wystarczyło mocowanie do oszlifowanych pasków tektury. Aby leżało,co 3 pasek dna musiałem lekko przycinać. Dobrze, że mocowanie tych pasów zakończyłem na wysokości wału napędowego i przyklejałem potem od końca, bo zabrakło 1 cm poszycia (skorzystałem z zapasówki).
    Ciężkie to poszycie dennicy "Batorego" wyd. WAK, ale w miarę się udało jak na zdjęciach. Górne strefy zielonego pokryje czarna burta. Nic już lepiej nie wykonam. Aparat po 8 latach odmówił posłuszeństwa, teraz fotografuję starszym...
    Jak widzę odcień zielonego dna jak w oryginale .

    budowa ms Batory budowa ms Batory budowa ms Batory budowa ms Batory kolor dna
Rezultaty 0 - 20 z 112 pozycji
Udostępnij temat: