MiG-29 Fulcrum, Mały Modelarz 7-8/2002, 1:33

  1. noker 2016-01-11 00:20:34

    To nie będzie typowa relacja, albowiem .... dawno, dawno temu, Kiedy byłem piękny i młody (to były czasy  :-*) kleiłem trochę kartonówek, teraz nie jestem już młody (ale nadal piękny) i podczas porządków w piwnicy (gdzieś tak we wrześniu 2013r) odnalazło się pudełko po butach z kawałkiem modelu którego budowa zatrzymała się w marcu 2003roku. 
    Sięgając pamięcią wstecz, wydaje mi się że w 2002 roku MON rozpisał przetarg na dostawę samolotów szybkiego reagowania dla Polski, do przetargu wystawiono F16, Gripena i Mirage'a. I wtedy wykiełkował pomysł zrobienia tego kompletu z kartonu. eFa i Gripena zrobiłem, dobrego Mirage'a nie było, więc zacząłem MiGa 29'go, ale skończył swój lot w tym właśnie pudełku.

    Z pudełka wyciągnąłem tyle co widać na pierwszych dwóch fotkach (bez kabiny pilota i radaru dziobowego). 
    Był rok '13 a ja po dłuuuugiej przerwie zacząłem przypominać sobie pracę z kartoonem. na początek poszła kabina pilota i pylony i rakiety.

    z pudełka i jeszcze to szoferka deska z budzikami pilony rakiety pylony i rakiety cygaro
  1. noker 2016-01-11 00:35:01

    Na początku listopada 2013 roku, będą jeszcze w zadumie i wspomnieniach jakie towarzyszą nam w czasie wszystkich świętych wziąłem się za łączenie tylnej wręgi płytowej z przednią częścią kadłuba, moment kluczowy, bo tu skopana geometria wróci spowrotem w akcie zemsty. Ale wyszło to całkiem znośnie, dorobiłem sobie nawet oklejki z czarnego brystolem żeby mieć do czego poszycie kszydeł 'dospawać'. Nadarzyła się także okazja do otworzenia dobrego (nie mylić z tanim) wina, albowiem potrzebny był korek, w miejsca gdzie będą wklejone golenie podwozia głównego. Wiem z opowieści, że tanie wino do tego się nie nadaje, bo ma plastikowe korki ;). uformowałem też przykadłubowe elementy poszycia skrzydeł. I co się dało posklejałem do kupy.

    oklejki koreczek był winny prepare to glue
  1. noker 2016-01-11 00:52:09

    Przypomnę, że cały czas jesteśmy jeszcze przed sylwestrem 2013r, górne i dolne poszycie wręgi płytowej już zagościło na stałe na modelu, zaczęły się przymiarki do gondoli silnikowych i pojawił się mały ZONK. Albo jakiś mały błąd w wycinance, albo ja coś źle powycinałem, poszycie okazało sie krótsze niż wręga silnika, a dodatkowo zalecali jeszcze wręgę okleić paskiem kartonu w celu zwiększenia powierzchni przylegania poszycia. nie było rady, papier ścierny na patyczku po lodach i .... poszedł ogień z rury ;), po kilku wieczorach można było spawać gondole do brzuszka MiGusia.

  1. Wojok 2016-01-11 05:34:58

    Eeeech,dawne to czasy gdy z nim walczyłem :-)  Poszycie gondoli silnikowych też miałem za krótkie,więc to raczej nie Twój,a właściwie nasz błąd :-) Widzę,pełny standard jedziesz.U mnie to z wszystkim dwa do przodu,trzy do tyłu było :-\  To mój ulubieniec,więc kibicuję ostro :-) 

  1. noker 2016-01-11 08:54:57

    Spokojnie, to jeszcze nie wszystko. Witryny sklepowe powoli zaczynały świecić i kusić świątecznymi ozdobami, do sylwestra jeszcze trochę czasu było, na tyle że w lokalach jeszcze wolne miejsca się znajdowało, a ja co nie spojrzałem na model, to mnie ta kwadratura koła wlotów powietrza straszyła.
    Nie było wyjścia, żeby prace miały jakikolwiek progres trzeba było zacząć od ... d**y strony. W ten oto romantyczny sposób wygłaskałem w kolejne kilka wieczorków ruły wydechowe ;].

    Zanim przyszedł pierwszy mikołaj przełamałem barierę psychologiczną  i w końcu zmierzyłem się z wlotami powietrza, lekko nie było, sporo musiałem się nagłówkować jak tu zwinąć tutkę żeby z jednej strony była kwadratowa a z drugiej krągła. Ale jakoś tam wyszło,

    Po obejrzeniu poniższych zdjęć, proszę wziąć głęboki oddech, zamknąć na chwilę oczy, albowiem muszę jakoś zaintonować kolejną  przerwę w klejeniu MiG'a, tym razem krótszą bo zaledwie dwuletnią, w czasie której miałem odbiór domu, wykańczanie (i siebie i domu) kilka ekip 'fachowców', nie powiem, trochę zdrowia mnie kosztowali, i piniędzy, urządzanie, meblowanie, itd itd.  No i kolejną .... przeprowadzkę (w trakcie klejenia MiGa to chyba już czwarta, ale na szczęście ostatnia).

  1. noker 2016-01-11 09:32:03

    I przyszedł rok 2015, w nowym domu duużo obowiązków, aklimatyzacja, z sąsiadami integracja. Lato było gorące, kleić się nie chciało, ale przyszła jesień i pudełko z MiGiem zagościło na kuchennym blacie ponownie. I znowu trzeba sobie przypominać jak to z tym papirem postępować, na początek poszły stateczniki pionowe. Wyszło mi to chyba całkiem znośnie, aż nabrałem ochoty zrobić w końcu płaty główne, żeby toto zaczęło przypominać samolot, a nie szufelkę do popiołu.
    I tak pomalutku, pomalutku, udało się skleić płaty główne, przyspawać je do szufelki (tzn. kadłuba), z zachowaniem właściwej geometrii. 
    Ostatnie trzy zdjęcia ilustrują rozpoczęte prace podwoziowe, oraz aktualny stan kadłuba.No teraz dopiero jesteśmy w miarę na bieżąco. Od połowy listopada 2015 do połowy stycznia 2016 nastąpił gwałtowny przypływ zainteresowania Irydą, wystrugałem ją z wycinanki, odstawiłem na półkę, i biorę назад MiGa na tapetę.
    PS. mam nadzieję że nie przynudzam zanadto.

  1. MARES 2016-01-11 19:23:34

      To był by ciężki grzech gdybyś model tak urzekającej konstrukcji zostawił w " pudełkowo piwnicznym" stanie już na zawsze. Dobrze, że do niego wróciłeś. Nie przepadam i nie do końca rozumiem budowania modeli ze starych modeli MM (chyba że jako zabawka dla dzieci , lub z braku współczesnych opracowań ), ale to co zrobiłeś z Irydą odpowiedni ją podrasowawszy... to mogło się podobać i mi się podobało. Tak więc można założyć, że i z Migiem nie będzie inaczej. I tego Ci życzę. Pozdrawiam. Poza tym ten Mig to nie taki znowu MM-owski dziadek! :-)

  1. Wojok 2016-01-12 01:18:20

    Ha,teraz zauważyłem,że robisz starsze wydanie - mój ma nr 70 :-) Wszystko pięknie,ładnie,tylko krawędzie natarcia skrzydeł za bardzo zaokrągliłeś.Powinny być niemal ostre. 

  1. noker 2016-01-13 22:39:05

    Mogę tu szczerze napisać, że twój Miguś jest dla mnie inspiracją, coraz sobie przeglądam go w galerii, (bąbla też jest niezły) Ale coś nie mogę namierzyć twojej relacji z budowy. nie ma tu na forum?

  1. Wojok 2016-01-14 02:11:23

    Hmm,cóż mogę powiedzieć ? Fajnie,że się podoba :-)  Mi zresztą też,ale relacji nie szukaj.Gdy zainteresowałem się tym forum,to miałem go już dość solidnie zaawansowanego ( tak mi się wtedy wydawało,a to była jeszcze dłuuuuga droga ),i nie zakładałem relacji :-\  

  1. noker 2016-01-14 21:54:05

    Siedzę nad drobnicą,
    przednia goleń prawie gotowa.

  1. Wojok 2016-01-15 00:39:00

    noker
    przednia goleń prawie gotowa.
    Hmm,tak to rozwiązałeś.W każdym Mig - u to inaczej wygląda :-)  Ale jak ma być inaczej,jeśli w instrukcji są cztery rysunki przedniej goleni,i na każdym wygląda ona inaczej.Ktoś miał niezłe jazdy gdy to rysował :-\ 

  1. noker 2016-01-15 16:47:42

    Mam pytanko natury technicznej, jak się to na zdjęciu nazywa i z czego zazwyczaj w modelach to robicie? KLIK Ja do tej pory robiłem ze szpileczek, ale nie jestem przekonany do tej metody. może jest coś lepszego? 

  1. primo 2016-01-15 17:57:42

    Ma to na celu rozproszyć ładunki statyczne zgromadzone na powierzchni samolotu.

    Szpilka jest za gruba do tego samolotu. Lepiej weź drut stalowy o średnicy np. 0,6 - 0,8 mm i pomaluj.

  1. Wojok 2016-01-15 20:06:39

    A ja rozciągnąłem nad ogniem kawałek szarego plastiku.Bez problemu dociągnąłem do pożądanej średnicy i nie musiałem malować :-) 

  1. noker 2016-01-18 11:54:15

    Walczę cały czas z moim 29'tym, i nie powiem, rośnie mi poziom niezadowolenia. Szału z nim nie będzie. Wyszło mi parę krowich żeber na poszyciu, karton trochę wymęczony, porobiłem trochę modyfikacji w podwoziu, trochę spie****łem :| ehhh, ciężkie jest życie modelarza kartonowego.

    profil boczny przednia goleń podwozie lewy tył podwozie przód podwozie prawy tył
Rezultaty 0 - 16 z 16 pozycji
Udostępnij temat: