MS Batory, [wyd. WAK, skala 1:200]

  1. Piterkowiec 2018-01-16 13:16:50

    Witam serdecznie,

    od przynajmniej pół roku po głowi chodzi mi statek Polskich Linii Oceanicznych, transatlantyk MS Batory, zbudowany w 1935 roku w stoczni we Włoszech i służący pod polską flagą do 1969r.

    Inspiracją do jego zbudowania była relacja oraz późniejsza galeria naszego kolegi Łukasza z Torunia (którego pozdrawiam) prowadzona o tutaj http://www.kartonowki.pl/forum/temat/2935,budowa-modelu-ms-batory-1200-wak

    ------------------------------

    Model statku wykonam w standarcie, lecz zamierzam wykorzystać do wypełnienia kadłuba tzw styrodur oraz masę szpachlową do wykończenia ( ślę pozdrowienia i podziękowania za instruktarz koledze  And Di).

    ------------------------------

    Na początek niezbyt wiele, ot sklejony szkielet:

     

    pozdrawiam i zachęcam do udziału w relacji , bo pytań zapewne będę miał co nie miara

    Piterkowiec

     

    Budowa statku będzie się odbywała w rytmie jednej z moich ulubionych piosenek  

    https://www.youtube.com/watch?v=gZo3cUtZNG4

    (Eurowizja 1965)

     

    Wodnicę wraz z górnymi wręgami przymocowałem do deski roboczej za pomocąpinesek. Na desce oczywiście naniosłem prostą linię wyznaczającą oś. Standardowo okładka Szkielet skleiłem punktowo klejem CA, a następnie poprawiłem klejem Patex Classic (budaprenowaty) Wyszło w miarę równo
  1. And Di 2018-01-16 13:53:55

    A to za to się zabrałeś.

    Jeżeli teraz jest równo, to zobaczysz jak pięknie się usztywni po styrodurze i nie będziesz miał problemem z przekoszeniem.

    Tylko nie wpychaj styroduru na siłę. Lepiej ciut luźniej (bez przesady), a resztę uzupełniasz dając do przyklejenia trochę więcej wikolu.

  1. Jacek-KP 2018-01-21 10:25:11

    Będę tu zaglądał. Podoba mi się ten statek. A styrodur możesz mocować do wręg wikolem. Wystarczy kilka kropel tu i tam. Sprawdziłem.

  1. Piterkowiec 2018-01-21 19:16:43

    Dzięki Panowie za zainteresowanie.

    Wykonałem ów wypełnienie kadłuba styrodurem, który następnie oszlifowałem papierem ściernym.

    Wykończenie wykonałem masą szpachlową Śnieżka i ponownie oszlifowałem papierem ściernym.

    Co do tej metody, powiem tak. Jak ktoś ma warunki w domu/garażu to można tak to robić. 

    Dla mnie, niestety ów metoda raczej na przyszłość nie będzie wykorzystywana  z uwagi na powstające w trakcie obróbki duże zapylenie. Najpierw od styroduru, a później od szpachli.

    No dobra teraz obrazki:

     

    Pozdrawiam serdecznie

    Piterkowiec

    Pierwsze klocki ze styroduru już na swoim miejscu. Stryrodur wycinałem nożem do tapet . Trochę piszczało, ale uszy dały radę. Po wstępnym okrojeniu, coś  tam zaczyna wychodzić Po oszlifowaniu styroduru, nałożyłem masę  szpachlową. Kadłub wyszlifowany. Nos i płuca zapchane pyłem :) No i w końcu pierwszy element pokładu na swoim miejscu. Niestety coś mi gdzieś uciekło przy zachowaniu osi i powstała mała szpara (ok.0,8mm). Dam radę ją ogarnąć. Nie takie ubytki były w Stefanie Batorym.
  1. And Di 2018-01-21 20:07:15


    Co do tej metody, powiem tak. Jak ktoś ma warunki w domu/garażu to można tak to robić. 

    Dla mnie, niestety ów metoda raczej na przyszłość nie będzie wykorzystywana  z uwagi na powstające w trakcie obróbki duże zapylenie. Najpierw od styroduru, a później od szpachli.

    Piterkowiec

    No tak o tym pyle to Ci nie napisałem, bo dla mnie to normalka. Faktycznie, ja w zimne dni szlifuję w garażu lub w piwnicy, a latem to na powietrzu. Nie wszystko da się przewidzieć

    Ale muszę zauważyć, że po szlifowaniu nie jest chyba zbyt gładko. Widać placki. Nie wyjdzie Ci to po oklejeniu?

  1. Piterkowiec 2018-01-22 09:38:15

    And Di, być może , że źle mnie zrozumiałeś.

    Ja nie mam do Ciebie żadnych pretensji , broń Boże.

    A raczej do siebie, że nie przemyślałem tego sobie do końca. 

  1. Piterkowiec 2018-01-23 14:08:50

    Malutka aktualizacja.

    Otóż nie sądziłem, że na tak wczesnym etapie ( wszak szkielet jeszcze łysy i nie oklejony) będę zmuszony robić drobinicę .

    Natomiast ma to swoje uzasadnienie.

    Przed oklejeniem, zgodnie z instrukcją należało wykonać w całości dolny pokład rufowy. Gdyż ten zostanie zakryty górnym pokładem rufowym, a wówczas nie będę miał dojścia do pokładu dolnego. W sumie fajną odskocznia od wielkopowierzchniowego szlifowania .

    Okej parę fotek i do roboty.

     

    pozdrawiam

     

     

    Te rożne czarne uchywty mocowań lin, mają średnicę od 1,2 -1,5 mm W opracowaniu modelu , wydawca pominął jedną cześć, zabrakło jednego pionowego dużego owijacza ( część oznaczona KB) Tak ja tu widać, po wklejeniu górnego pokładu rufowego dojście do pokładu dolnego jest bardzo ograniczone. Tutaj na razie przymiarka na sucho.
  1. And Di 2018-01-26 20:14:10

    Ale maleństwa robisz.

    Fotka "3" bardzo fajna, uwielbiam zdjęcia z takimi światłocieniami.

    Warto chyba jeszcze wypełnić te fragmenty co zaznaczyłem na zdjęciach. Są one dosyć newralgiczne, bo tu się dość mocno zmienia kształt burt.
    Wiem, że nie pokochałeś pianki , więc może rozważ inne możliwości.

Rezultaty 0 - 8 z 8 pozycji
Udostępnij temat: