Mirage 2000-5F - MS Model
-
Witam. W trakcie budowy modelu cykałem foty z jej przebiegu i postanowiłem wrzucić je tutaj w ramach relacji obrazkowej. Jak do tej pory napotkałem tylko na błędy numeracji. Na szczęście nie są to jakieś numery z czapy, tylko zamienienona kolejnosc, ewentualne zamiast cz. 175 , - 275. Jak ktoś kojarzy z grubsza co do czego, ewentualnie jakiej części może mu brakować, to sobie poradzi. No i oczywiscie góra poszycia nie zgrała mi się z dołem. Musiałem delikatnie przerobić przedostatni element górnej częsci poszycia kadłuba, zeby spasować z ostatnim pełnym elementem. Nie była to jakaś duża różnica - około 0.5mm. Raczej błąd z mojej winy.
Na ten moment jestem gdzieś w połowie budowy. Będę wrzucał resztę jak skończę, lub jak napotkam na jakieś trudnosci, o których warto wspomnieć.
-
Świetnie Ci idzie budowa. Aż przyjemnie popatrzeć. Francja - elegancja :). Piękna maszyna - do tego w standardowych barwach. Bardzo "łakomie" patrzę na ten model. Pzdw. PS. Polecam francuski film "Sky fighters" z 2005 r. Fabuła taka sobie, ale jakie ujęcia lotnicze(!). Prawdziwe samoloty, a nie jakieś "drewno" generowane komputerowo.
-
Świetnie Ci idzie budowa. Aż przyjemnie popatrzeć. Francja - elegancja :). Piękna maszyna - do tego w standardowych barwach. Bardzo "łakomie" patrzę na ten model. Pzdw. PS. Polecam francuski film "Sky fighters" z 2005 r. Fabuła taka sobie, ale jakie ujęcia lotnicze(!). Prawdziwe samoloty, a nie jakieś "drewno" generowane komputerowo.
-
Oj, chyba nie będę Twoim wybawcą :( . Jakiś czas temu było do oglądania za free (z angielskimi napisami). Ale gdzie?? W wolnej chwili Musisz poszperać w i-necie.
Tak ad hoc znalazłem to https://www.aparat.com/v/oeXEg
Podobno ten film puszczano w jakiejś polskiej TV (z lektorem PL)
PS. Sorki za zaśmiecanie relacji :/
-
Oj, chyba nie będę Twoim wybawcą :( . Jakiś czas temu było do oglądania za free (z angielskimi napisami). Ale gdzie?? W wolnej chwili Musisz poszperać w i-necie.
Tak ad hoc znalazłem to https://www.aparat.com/v/oeXEg
Podobno ten film puszczano w jakiejś polskiej TV (z lektorem PL)
PS. Sorki za zaśmiecanie relacji :/
-
Raczej wrzuce na swój kanał youtube w ramach jakiegoś shorta szybka relacje "po kolei". ;) Może nie nadaję się do tego najlepiej, ale trzeba podpromować tą sztukę "dłubania w papierze".
Wleciał statecznik pionowy, z którym raczej nie było wiekszych problemów. Jedyna uwaga, to zeby nakleić pierw szkielet statecznika na ta wypukłą nadbudowę, a dopiero później nasunąć przygotowany wczesniej element poszycia.
Ze sterami wysokosci się trochę namęczyłem. Mam wrażenie, że są troche za szerokie. Ewentualnie po sklejeniu wszystkich elementów, łacznie z tymi bocznymi profilami. Nie było by wiekszego problemu, gdyby nie elementy siłowników z dołu, gdzie wyrysowane miejsca na skrzydle i klapach muszą sie pokrywać. Niestety lub stety autor w takich miejscach nie zaznacza dyskretnie czarną linią podziału gdzie dany element ma się znajdować, tylko ładuje zupełnie inny kolor przez co margines błędu jest bardzo mały.
Znowu łapię się na tym, ze jak koń z klapkami na oczach robię dokładnie tak jak autor proponuje. W tym wypadku dla lepszego efektu można część 125 podzielić na poszczególne elementy. Bok tego elementu nakleic na tekture, wyciąć, góre na to wycięte, zeszlifować do odpowiedniego profilu i na tak przygotowany element dopiero drugi bok. Może wiecej "roboty", ale efekt pewnie byłby lepszy niż dłubanie tych "mikropudełek" klejonych na styk.
Elementy, które w jakiś sposób wystają i można je przypadkowo potrącić w trakcie obracania modelu bedę wklejał w ostatniej kolejnosci, zaraz przed kąpielą w bezbarwnym lakierze.
Pytanie do bardziej doświadczonych modelarzy. - Bezbarwny pół-mat w puszce będzie wystarczająco błyszczący, żeby przykryć plamki po kleju "CA" czy będę zmuszony do pełnego połysku?
-
Raczej wrzuce na swój kanał youtube w ramach jakiegoś shorta szybka relacje "po kolei". ;) Może nie nadaję się do tego najlepiej, ale trzeba podpromować tą sztukę "dłubania w papierze".
Wleciał statecznik pionowy, z którym raczej nie było wiekszych problemów. Jedyna uwaga, to zeby nakleić pierw szkielet statecznika na ta wypukłą nadbudowę, a dopiero później nasunąć przygotowany wczesniej element poszycia.
Ze sterami wysokosci się trochę namęczyłem. Mam wrażenie, że są troche za szerokie. Ewentualnie po sklejeniu wszystkich elementów, łacznie z tymi bocznymi profilami. Nie było by wiekszego problemu, gdyby nie elementy siłowników z dołu, gdzie wyrysowane miejsca na skrzydle i klapach muszą sie pokrywać. Niestety lub stety autor w takich miejscach nie zaznacza dyskretnie czarną linią podziału gdzie dany element ma się znajdować, tylko ładuje zupełnie inny kolor przez co margines błędu jest bardzo mały.
Znowu łapię się na tym, ze jak koń z klapkami na oczach robię dokładnie tak jak autor proponuje. W tym wypadku dla lepszego efektu można część 125 podzielić na poszczególne elementy. Bok tego elementu nakleic na tekture, wyciąć, góre na to wycięte, zeszlifować do odpowiedniego profilu i na tak przygotowany element dopiero drugi bok. Może wiecej "roboty", ale efekt pewnie byłby lepszy niż dłubanie tych "mikropudełek" klejonych na styk.
Elementy, które w jakiś sposób wystają i można je przypadkowo potrącić w trakcie obracania modelu bedę wklejał w ostatniej kolejnosci, zaraz przed kąpielą w bezbarwnym lakierze.
Pytanie do bardziej doświadczonych modelarzy. - Bezbarwny pół-mat w puszce będzie wystarczająco błyszczący, żeby przykryć plamki po kleju "CA" czy będę zmuszony do pełnego połysku?
-
a może jest możliwość jakoś zmycia plamki z CA? Niefortunnie mnie dzisiaj się to przydarzyło.
Jak brzmi sama nazwa kleju : Capnie, Amen
W takiej sytuacji zapytał bym Pawła, on lakieruje modele na koniec. Pewnie podpowie co się ukryje a co nie
Jedyne co, to sztukowanie po liniach z zapasu koloru, lub... Miałem taką przygodę w mojej relacji z PLZ na jednym ze skrzydeł. Koledzy rzucili się do przekazywania patentów na takie sytuacje, ale skończyło się przedrukiem części... pomogło na 80%
Od tamtej pory kleje CA to nadal moja rodzina, ale taka której się raczej unika na rodzinnych uroczystościach
-
a może jest możliwość jakoś zmycia plamki z CA? Niefortunnie mnie dzisiaj się to przydarzyło.
Jak brzmi sama nazwa kleju : Capnie, Amen
W takiej sytuacji zapytał bym Pawła, on lakieruje modele na koniec. Pewnie podpowie co się ukryje a co nie
Jedyne co, to sztukowanie po liniach z zapasu koloru, lub... Miałem taką przygodę w mojej relacji z PLZ na jednym ze skrzydeł. Koledzy rzucili się do przekazywania patentów na takie sytuacje, ale skończyło się przedrukiem części... pomogło na 80%
Od tamtej pory kleje CA to nadal moja rodzina, ale taka której się raczej unika na rodzinnych uroczystościach
-
U mnie to raczej kwestia łączenia w kilku miejscach na styk bez sklejki. Przy tak ciemnej kolorystyce i matowym druku jakoś się to zaczęło rzucac w oczy jak się dobrze przyjrzeć. Jutro zrobię eksperyment na jakimś kolorowym papierze pomazanym klejem CA i psiknietym później lakierem bezbarwnym w połysku.
-
U mnie to raczej kwestia łączenia w kilku miejscach na styk bez sklejki. Przy tak ciemnej kolorystyce i matowym druku jakoś się to zaczęło rzucac w oczy jak się dobrze przyjrzeć. Jutro zrobię eksperyment na jakimś kolorowym papierze pomazanym klejem CA i psiknietym później lakierem bezbarwnym w połysku.
-
Napotkałem kolejny błąd/problem podczas budowy fotela pilota. Mam wrażenie, że brakuje części odpowiadającej za "zagłówek". Nie ma jej w częściach, nie jest ujęta w instrukcji, a ewidentnie jest zacieniowane pole w kolorze, w którym zwykle autor przewiduje przyklejenie jakieś części.
Dokończyłem fotel z tą w moim mniemaniu brakującą częscią. Kabina będzie zamknięta, także nie powinno się to aż tak rzucać w oczy.
Ps. Dorzucam kilka fotek oryginału mirage z osatniego konkursu w muzeum lotnictwa w Krakowie.
Trafiłem tam na dobrze zachowana, odpicowana sztukę f-4E phantom II. Zrobił na mnie takie wrażenie, ze zaraz pobiegłem po swoją "sztukę" modelu na stoisko z wycinankami. ;)
-
Napotkałem kolejny błąd/problem podczas budowy fotela pilota. Mam wrażenie, że brakuje części odpowiadającej za "zagłówek". Nie ma jej w częściach, nie jest ujęta w instrukcji, a ewidentnie jest zacieniowane pole w kolorze, w którym zwykle autor przewiduje przyklejenie jakieś części.
Dokończyłem fotel z tą w moim mniemaniu brakującą częscią. Kabina będzie zamknięta, także nie powinno się to aż tak rzucać w oczy.
Ps. Dorzucam kilka fotek oryginału mirage z osatniego konkursu w muzeum lotnictwa w Krakowie.
Trafiłem tam na dobrze zachowana, odpicowana sztukę f-4E phantom II. Zrobił na mnie takie wrażenie, ze zaraz pobiegłem po swoją "sztukę" modelu na stoisko z wycinankami. ;)
-
-Model przyjął warstwę bezbarwnego połysku.
-Montaż kabiny nie przysporzył większych problemów. (korzystałem z gotowej owiewki, szablon skleiłem tylko po to, ze tą gotową owiewkę odpowiednio przyciąć).
-Dodałem golenie podwozia. Przedni goleń raczej bez problemów.
Konstrukcji, albo sposobu montażu tylnych goleni nie rozumiem do teraz. Musiałem posiłkować się dodrukiem i zrobieniem nowych, mimo to, nie wyszlo to tak jak bym sobie tego życzył. Dodatkowym problemem jest montaż lub kolejność montażu w miejscu gdzie zaznaczyłem. W częsci "99" otwór na włożenie golenia według mnie jest za mały, a po drugie ten patent z wygietym drucikiem w stronę poszycia skrzydła sprawia problemy przy montazu. Na pewno częsci "99p/l" nie należy wklejac przed próbą założenia goleni. Dla osób, które planują budować ten model, probonuje przeprojektować tą część lub tamten fragment według własnego uznania. Może ja coś źle zrozumiałem, lub gdzieś popełniłem błąd, ale efektem tego, że założyłem to tak jak to zrozumiałem jest to, że golenie nie siedzą w modelu tak sztywno jak powinny.
-Gdybym robił to jeszcze raz, to część "99" nakleiłbym ta większą powierzchnią przed załamaniem na tekturę 1mm dwa razy, zeby stworzyć z tego pełne pudełko. Nastepnie w tym elemencie wywierciłbym otwór, w który włożę goleń. Tak przygotowany element dopiero wkleiłbym w całosci do wnęki podwozia w odpowiednim dla tego miejscu.
-
-Model przyjął warstwę bezbarwnego połysku.
-Montaż kabiny nie przysporzył większych problemów. (korzystałem z gotowej owiewki, szablon skleiłem tylko po to, ze tą gotową owiewkę odpowiednio przyciąć).
-Dodałem golenie podwozia. Przedni goleń raczej bez problemów.
Konstrukcji, albo sposobu montażu tylnych goleni nie rozumiem do teraz. Musiałem posiłkować się dodrukiem i zrobieniem nowych, mimo to, nie wyszlo to tak jak bym sobie tego życzył. Dodatkowym problemem jest montaż lub kolejność montażu w miejscu gdzie zaznaczyłem. W częsci "99" otwór na włożenie golenia według mnie jest za mały, a po drugie ten patent z wygietym drucikiem w stronę poszycia skrzydła sprawia problemy przy montazu. Na pewno częsci "99p/l" nie należy wklejac przed próbą założenia goleni. Dla osób, które planują budować ten model, probonuje przeprojektować tą część lub tamten fragment według własnego uznania. Może ja coś źle zrozumiałem, lub gdzieś popełniłem błąd, ale efektem tego, że założyłem to tak jak to zrozumiałem jest to, że golenie nie siedzą w modelu tak sztywno jak powinny.
-Gdybym robił to jeszcze raz, to część "99" nakleiłbym ta większą powierzchnią przed załamaniem na tekturę 1mm dwa razy, zeby stworzyć z tego pełne pudełko. Nastepnie w tym elemencie wywierciłbym otwór, w który włożę goleń. Tak przygotowany element dopiero wkleiłbym w całosci do wnęki podwozia w odpowiednim dla tego miejscu.
-
Model mogę uznać za ukończony. To moja pierwsza "relacja", także proszę o wyrozumiałość jeśli pominąłem jakieś istotne szczegóły, na które powinienem zwrócić uwage lub opisać dla przysłych "budowniczych". Ostatnim etapem było przyklejenie wszelkiego rodzaju drobnych częsci odstających i uzbrojenia. Raczej nie ma o czym się tutaj rozpisywać, wszystko jest spasowane jak należy ale... W zbiornikach paliwa (chyba) przytrafił się mały błąd autora, który oznaczyłem na fotkach. Lotki są asymetrycznie zamocowane względem osi zbiornika. Rzecz w tym, że oznaczenie mocowania tych lotek jest wyrysowane z "góry", a nie z dołu jak wskazuje na to instrukcja. Niestety nie da się tego obrócić, bo zostaniemy z "szwem" ze złej strony, dodatkowo bedzie widać fragment oznaczenia mocowania do pylonów.
Podsumowując - nie był to jakoś sczególnie wymagający model, bardzo dobrze spasowany, wlasciwie wydrukowany (kolory się nie rozjezdzają i mają wszędzie ten sam odcień). Oprócz kilku mankamentów konstrukcyjnych, wycinanka trzyma wysoką jakość. Ogólnie mogę ją śmiało polecić, nie zawiedziecie się.
Pełną galerie umieszczam w sekcji "galeria".
-Koooooniec ;)
-
Model mogę uznać za ukończony. To moja pierwsza "relacja", także proszę o wyrozumiałość jeśli pominąłem jakieś istotne szczegóły, na które powinienem zwrócić uwage lub opisać dla przysłych "budowniczych". Ostatnim etapem było przyklejenie wszelkiego rodzaju drobnych częsci odstających i uzbrojenia. Raczej nie ma o czym się tutaj rozpisywać, wszystko jest spasowane jak należy ale... W zbiornikach paliwa (chyba) przytrafił się mały błąd autora, który oznaczyłem na fotkach. Lotki są asymetrycznie zamocowane względem osi zbiornika. Rzecz w tym, że oznaczenie mocowania tych lotek jest wyrysowane z "góry", a nie z dołu jak wskazuje na to instrukcja. Niestety nie da się tego obrócić, bo zostaniemy z "szwem" ze złej strony, dodatkowo bedzie widać fragment oznaczenia mocowania do pylonów.
Podsumowując - nie był to jakoś sczególnie wymagający model, bardzo dobrze spasowany, wlasciwie wydrukowany (kolory się nie rozjezdzają i mają wszędzie ten sam odcień). Oprócz kilku mankamentów konstrukcyjnych, wycinanka trzyma wysoką jakość. Ogólnie mogę ją śmiało polecić, nie zawiedziecie się.
Pełną galerie umieszczam w sekcji "galeria".
-Koooooniec ;)
-
... W zbiornikach paliwa (chyba) przytrafił się mały błąd autora, który oznaczyłem na fotkach. Lotki są asymetrycznie zamocowane względem osi zbiornika. Rzecz w tym, że oznaczenie mocowania tych lotek jest wyrysowane z "góry", a nie z dołu jak wskazuje na to instrukcja...
Prod1gybmx
Wygląda na to, że rzeczywiście jest to błąd.Dodatkowo, moim zdaniem, Ty wybrałeś większe zło. Ja bym olał oznaczenia na zbiorniku, i zamocowałbym je prawidłowo. Pod skrzydłem tych kresek i tak nie widać zbytnio, a poza tym, to na całym samolocie tyle tych wszystkich kresek, że kogo te dwie dodatkowe obchodzą ?
Bardziej istotne jest prawidłowe zamocowanie części. Tym bardziej, że wychwyciłeś błąd wcześniej - co się chwali.
-
... W zbiornikach paliwa (chyba) przytrafił się mały błąd autora, który oznaczyłem na fotkach. Lotki są asymetrycznie zamocowane względem osi zbiornika. Rzecz w tym, że oznaczenie mocowania tych lotek jest wyrysowane z "góry", a nie z dołu jak wskazuje na to instrukcja...
Prod1gybmx
Wygląda na to, że rzeczywiście jest to błąd.Dodatkowo, moim zdaniem, Ty wybrałeś większe zło. Ja bym olał oznaczenia na zbiorniku, i zamocowałbym je prawidłowo. Pod skrzydłem tych kresek i tak nie widać zbytnio, a poza tym, to na całym samolocie tyle tych wszystkich kresek, że kogo te dwie dodatkowe obchodzą ?
Bardziej istotne jest prawidłowe zamocowanie części. Tym bardziej, że wychwyciłeś błąd wcześniej - co się chwali.
Witam. W trakcie budowy modelu cykałem foty z jej przebiegu i postanowiłem wrzucić je tutaj w ramach relacji obrazkowej. Jak do tej pory napotkałem tylko na błędy numeracji. Na szczęście nie są to jakieś numery z czapy, tylko zamienienona kolejnosc, ewentualne zamiast cz. 175 , - 275. Jak ktoś kojarzy z grubsza co do czego, ewentualnie jakiej części może mu brakować, to sobie poradzi. No i oczywiscie góra poszycia nie zgrała mi się z dołem. Musiałem delikatnie przerobić przedostatni element górnej częsci poszycia kadłuba, zeby spasować z ostatnim pełnym elementem. Nie była to jakaś duża różnica - około 0.5mm. Raczej błąd z mojej winy.
Na ten moment jestem gdzieś w połowie budowy. Będę wrzucał resztę jak skończę, lub jak napotkam na jakieś trudnosci, o których warto wspomnieć.