Zapaść rynku modelarskiego?

  1. RadomirW 2015-03-13 09:12:03

    Jak obserwuję bezruch na rynku modelarskim od początku tego roku to zaczynam się zastanawiać, czy już mamy kryzys w tej branży, czy też moje obawy są przedwczesne. To że od kilku miesięcy nie ma nowego Małego Modelarza to mnie akurat nie dziwi, bo w tym wydawnictwie to stała praktyka. Ale bezwład wydawniczy ogarnął też konkurencję. Ostatni zeszyt Kartonowej Kolekcji był w październiku czyli pół roku temu. Nowy miał się ukazać w lutym ale na stronie internetowej wydawnictwa przesunięto termin jego wydania na marzec - ciekawe czy ostatecznie czy też pierwszego kwietnia dowiemy się że model ukaże się w kwietniu. Od Pana Halińskiego Hiei wyszedł wprawdzie w styczniu ale też po 4 miesięcznej przerwie (w 2014 r.  wydawnictwo wypuszczało zresztą swoje modele też dość rzadko). Także Modelik mocno ograniczył w ostatnich latach ilość wydawanych modeli. Jedynie WAK puszcza swoje modele dość regularnie, inna sprawa że w ostatnich miesiącach jakiegoś rewelacyjnego nowego modelu (przynajmniej dla mnie) w tym wydawnictwie nie widziałem. Czyżbyśmy przeżywali kryzys w branży modelarskiej czy też po prostu wcześniej było za dobrze i do tego dobrobytu wydawniczego za bardzo się przyzwyczailiśmy. 

  1. RAVEN6 2015-03-13 12:22:41

    Masz rację Kolego.. Słaby ten okres wyjątkowo... Może rynek jest nasycony i brakuje popytu? Od siebie dodam, że tradycyjnie Answer "straszy" kolejnymi nowościami, które miały wyjść już dawno temu (np. Fw-190 i Spitfire z MPModel jeszcze nie wyszły a tu już setka innych zapowiedzi. m. in. Su-7;)

  1. ados777 2015-03-13 13:12:24

    Pewnie się wydawnictwa jeszcze nie wybudziły ze snu zimowego.

  1. RadomirW 2015-03-13 15:21:12

    Jakby jeszcze była zima sroga, to bym ten sen był w stanie zrozumieć.

  1. jarecki 2015-03-13 22:43:53

    Sroga czy nie, spać się chce...

  1. Kroolo 2015-03-16 22:46:20

    Qrczę, ja tu nie nadążam kupować nowości, nie mowiąc już o sklejeniu, a Wy tu o zapaści na rynku ;)

    PS: Modelik przeszedł na emeryturę, będą sporadyczne wypusty, nie tak jak kiedyś się zdarzało po kilka na raz, co miesiąc. Sytuację ratuje jeszcze GPM.

  1. RadomirW 2015-03-20 16:03:52

    Byłem ostatnio w Empiku i z tej perspektywy to nie jest tak tragicznie z nowymi modelami. Z Model Komu można sobie zakupić jakąś modyfikację Jaka 18 - bardzo fajny model. Oprócz tego gigantyczna radziecka wyrzutnia rakiet - szkoda że nie Grad. Do tego stateczek z WAKu - przyzwoite opracowanie w skali 1:200 bez przegięcia w stronę skrajnej detalizacji, czym ostatnio grzeszyły modele okrętów z WAKu. Jest jeszcze jeden okręt wydany przez Answer a także Hiena od Pana Halińskiego. Jest więc całkiem nieźle, a wrażenie zapaści powodują generalnie wiodące wydawnictwa, które ostatnio (poza WAKiem) jakby spauzowały - może to się skończyć wygryzieniem ich z rynku przez nowych coraz bardziej agresywnych graczy. A może konkurencja doprowadzi do spadku cen, co przydałoby się choćby modelom wydawanym przez AH, nie tak genialnym jak sądzą co niektórzy - ciekawe czy Hiena pod tym względem jest jedynie jednorazowym wybrykiem tańszego modelu z tego wydawnictwa (spowodowanym wydaniem takiego samego modelu przez konkurencję) czy też zapowiedzią nowej polityki cenowej.

  1. ados777 2015-03-20 22:34:40

    Radomir o jakiej wyrzutni rakiet mówisz,z jakiego wydawnictwa?

  1. RadomirW 2015-03-21 14:40:43

    Wydaje mi się że to był Krug z ModelKomu ale nie jestem pewny. Coś takiego:

    http://www.model-kom.pl/images/krug/OKLADKA.jpg

  1. ados777 2015-03-22 16:25:08

    U mnie w empiku nie ma tej wyrzutni.Ale i tak już ją mam,tylko dokupić gąsienice za 120 zł jest mi ciężko :)

  1. Tap-Chan 2015-03-23 09:30:05

    Cóż, ja również obserwuję zapaść rynku modelarskiego, część wydawnictw zapadła jakby w letarg. Ale z moich spostrzeżeń wynika, że to nie tylko ze strony wydawców, ale i modelarzy. Jeszcze 2 lata temu o każdej nowości można było się dowiedzieć z forów internetowych, bo każdy nowy model na rynku miał w zawrotnym tempie zakładany temat na forum z dopiskiem [Z] lub [N]. Wtedy wystarczyło wejść na jakieś forum modelarskie, żeby poznać co nowego wyjdzie w najbliższym czasie, często na podstawie samych przecieków. Na dzień dzisiejszy, żeby się czegoś dowiedzieć trzeba robić rundkę po stronach wydawnictw, bo prawie nikomu nie chce się już rąk brudzić pisaniem tematów.

    Ale z drugiej strony jest to efekt polityki cenowej ustanowionej przez wydawnictwa. Dawniej mając 200pln w kieszeni można było ostrzyć sobie zęby na kilka zeszytów, obecnie wystarczy to na góra 2-3 modele lub 1 z dodatkami. Albo nie wystarczy. W ogóle modelarstwo kartonowe z tańszej alternatywy stało się po prostu alternatywą dla modelarstwa plastikowego. Ot, przykład: Ferdinand 1:35 z Dragona, z dodatkami w postaci blaszek fototrawionych, aluminiowej lufy i gąsienic ogniwkowych kosztuje 130pln. Ferdinand z GPM, ze wszystkimi dodatkami 200pln. Leopard 2A5 z Hobby-Boss 1:35 (mam u siebie) z blaszkami fototrawionymi kosztował mnie 80pln, goly Leo 2A5 z GPM - 100pln. Niestety, ale zarobki w Polsce stoją od kilku lat na jednym, mizernym poziomie, w cenach kartonówek można natomiast obserwować pewien trend. Swego czasu stać mnie było na zbieranie "półkowników", bo jak model kosztował 35-40pln, a okazjonalnie 80 to nie był spory wydatek. Teraz przy standardzie cenowym w okolicy 100 ciężko jest "zbierać". Mi się wydaje, że to z chwilą wydania przez Hala MIG-29 za 130pln świat modelarski uległ pewnym niezdrowym przemianom. Wydawnictwa wydawały (i wydają) drogie modele, co chwilę łamiąc nową barierę cenową. I zamiast tę przełomową cenę traktować jako wybryk, jednorazowy wyskok - przyjmują ją za nowy standard. I tak pamiętam kłótnię na papermodels, bo jakiśtam nowy model samolotu od Hala zamiast kosztować 45 kosztował 50pln. Kilka miesięcy temu GPM wydał model Phantoma II z ceną chyba 50pln, po którego zdjęciach modelu testowego można było stwierdzić błędy opracowania jak i drastyczną przepaść w detalizacji w porównaniu z modelami ze Stegny.
    I ta spirala sama się napędza - wydawca wydaje drożej, mniej modelarzy kupuje, wydawca odbija to sobie na jeszcze wyższej cenie modeli, jeszcze mniej modelarzy kupuje, i tak aż do śmierci. Sam szczerze powiem, że dałbym 100pln za dwa "półkowniki", 100 za jeden to już za dużo, wolę schować kasę do kieszeni.

    Inna sprawa to reklama modelarstwa kartonowego, która praktycznie nie istnieje. Jak młodzież ma się zainteresować takim hobby, skoro zamyka się je w obrębie kilku forów czysto tematycznych i, no właśnie, konkursów. Modelarze nie chcą przyjeżdżać na LSM bo w miejscu otwartym, przewijają się setki ludzi i brak tego czysto modelarskiego klimatu. I z solidnej promocji robi się klapa. Lepiej promować modelarstwo w jakimś podrzędnym domu kultury, do którego przyjdzie 5-10 osób.
    Sporo modelarzy gra też w WoT, WT czy wkrótce WoWs. Wystarczyłoby zalogować się na forum i w dziale FanArt wstawić galerię swojej kolekcji, ale większość wciąż wstydzi się swojego hobby. Tak jakby było gorsze od innych.

  1. ados777 2015-03-23 10:31:28

    Tap can dobrze prawi,faktycznie taka prawda że się wstydzimy naszego hobby,ludzie myślą że bawimy się jakimiś zabawkami.Co do cen to naprawdę przesada szczególnie answer i gpm.Halinskiemu można jeszcze wybaczyć bo ich modele są na najwyższym poziomie.Tylko wak robi coś w tym kieeunku,by zachęcić młodych.

  1. daniello86 2015-03-23 10:48:51

    Ja tam sie nie wstydze swojego hobby :D wrecz przeciwnie, zwlaszcza gdy widze reakcje ludzi: o k**wa to jest z papieru?! hehe. Mojej dziewczynie sie bardzo podoba moje hobby bo twierdzi ze jest tworcze i artystyczne a gotowe modele sa piekna ozdoba :) a co do cen to faktycznie robi sie pod gorke. Choc tu mam zdanie podzielone. Modele w granicy do 45zl uwazam za niedrogie i latwe do nabycia - osobiscie nie jestem zwolennikiem "pulkownikow" i dlatego ja kupuje modele rzadko ale jak juz kupuje to biore cos nad czym posiedze dlugo. Tu z kolei modele w granicy 100zl dobrze opracowane, duze i zdetalizowane uwazam za rozsadne w cenie. Do tego dochodza laserki, blaszki farby no i model wychodzi 300zl. Niktorzy maja duzo czasu na klejenie, duzo miejsca na trzymanie modeli albo lubia zbierac te tzw "pulkowniki". Ja nie naleze do tego grona i niestety nie jestem wielkoseryjnym "zlepiaczem". Zgodze sie jednak w dwoch wyzej wymienionych kwestiach: cena - wiadomix ze gdy bedzie niewysoka kupcow bedzie wiecej (nawet jak ktos nie skleja to zbiera) a druga kwestia: reklama - nie ma zadnej. Osobiscie nigdy pewnie nie trafil bym na to hobby gdyby nie przypadek w dziecinstwie gdy to zobaczylem cos przypadkiem u wujka na polce - byl to model z kartonu - zapytalem tate skad to wziac, kupil mi pierwszy egzemplarz, pokazal co i jak i tak sie zaczelo - ale to bylo dzielo totalnego przypadku. Moze by tak wykorzystac popularne portale z obrazkami aby pokazac co mozna stworzyc z kawalka tektury? moze ludziom sie to spodoba i trafi to do szerokiego grona odbiorcow? mysle ze taka akcja zrobiona raz na czas mogla by bardzo powiekszyc zwolennikow tego hobby :)

  1. Tap-Chan 2015-03-23 11:16:54

    A ja lubię zbierać fajne modele, nawet, jeżeli ich nie skleję. Znaczy, lubiłem :D

    http://sklep.gpm.pl/modele-kartonowe/wozy-bojowe/1/25-skala/t-55a
    45pln
    http://sklep.gpm.pl/modele-kartonowe/wozy-bojowe/1/25/typ-69-ii-iraq-od-1-04-2015r
    60pln

    Przecież gołym okiem widać, że Typ 69 jest tylko modyfikacją projektu T-55A, te same rozwiązania, ta sama detalizacja, cena o 1/3 wyższa. Można zrozumieć, że koszty produkcji rosną, ale widać, że projekt leciwy. 15 zł za fartuchy boczne i kosz na wieży? Zamiast pojemników zresztą? Sam swojego T55-A planowałem na Iracką wersję, dodanie takich fartuchów i kosza to żaden problem. Mając 200pln kupisz 4 sztuki T-55A i jeszcze 20pln zostanie, w nowej polityce cenowej kupisz za te same pieniądze 3 egzemplarze. W zasadzie tego samego modelu.

  1. daniello86 2015-03-23 11:59:49

    To sie robi hobby elitarne :D ale to i tak znikome koszty w porownaniu z inymi hobby jak modele RC, jazda na snowboardzie czy lowienie ryb itd :D P.S-tak w moim przypadku gdzie sklejam jeden model moze maks dwa w ciagu roku to wydajac 150 zl w ciagu roku to nie mam co narzekac :D ale tak jak napisalem, nie zbieram tylko kleje na biezaco :)

  1. ados777 2015-03-23 13:10:11

    Też tak bym chciał Daniello,lecz nie potrafię jak coś nowwgo wychodzi i mi się podoba to wydaje mi się że zaraz to wszyscy wykupią i już nie będzie,szczególnie że nakłady są bardzo małe i muszę kupić choć często kasy barakuje,bo jeszcze nie pracuję.

  1. daniello86 2015-03-23 13:39:57

    Znam ten bol, ja tez wiele modeli chcial bym miec ale kalkuluje na chlodno i swteirdzam ze mam co robic puki co wiec kupie moze kiedys :D wprawdzie pracuje ale jest masa innych wydatkow a zycie jest jedno i oprocz modelarstwa trzeba cieszyc sie zyciem :D 

  1. RadomirW 2015-03-23 14:18:22

    U mnie z tym ciśnieniem na kupowanie modeli bywa różnie. Są momenty, że faktycznie jakiś nowy model, co go zobaczę w Empiku tak wejdzie mi do głowy i tak długo będzie tam siedział aż w końcu go kupię. Natomiast kiedy indziej zupełnie nie mam ochoty na kupowanie nowych modeli i nawet coś bardzo atrakcyjnego może być dla mnie kompletnie obojętne i tego nie kupię.

  1. ados777 2015-03-23 21:30:13

    Jeszcze dodam że pozostaje problem z wyborem jakie modele chcę kleić,np samoloty,pojazdy czy okręty.To problem z którym od początku się borykam,na razie najlepiej mi się klei samoloty.Gdybym już wybrał że chcę kleić tylko latadla,yo bym sprzedał wszystkie inne modele i zajął się tylko samolotami.Tak jak koledzy na forum każdy(prawie) ma swoje upodobania i klei np.tylko pojazdy w 1:25.Ten wpis tu chyba nie pasuje,ale ten temat jest chyba dość obszerny.

  1. Wojok 2015-03-23 23:28:09

    Taa,a jak Ci się coś odmieni i za rok stwierdzisz,że jednak masz ochotę na co innego ? A tu wszystko sprzedane :-\  Zamierzasz tak manewrować zestawami ? Może niech je rodzinka po prostu przed Tobą chowa i wydaje zależnie od widzimisię   :-) :-) :-) 

Rezultaty 0 - 20 z 28 pozycji
Udostępnij temat: