Arsenal-Delanne 10C2, 1:33 (Models by Marek, Ecardmodels)
-
Mała aktualizacja po urlopie. Udało mi się skleić część poszycia, gdzie znajduje się kabina pilota, część główną, do której przyklejone zostaną skrzydła i połączyć cały kadłub w całość. Jeżeli chodzi o problemy to pojawiły się w tej części środkowej:
1. Brak oklejek dla tych elementów podtrzumujących podwozie (wspominałem wcześniej). Udało mi się je dorobić z wersji wydrukowanej wcześniej.
2. Problem ze spasowaniem. Ten problem był dla mnie widoczny w dwóch miejscach. Podczas wklejania szkieletu (musiałem bardzo mocno zeszlifować wręgi segmentu środkowego) i podczas łączenia go z przodem samolotu. Tutaj niestety nie miałem możliwości łączenia jak wcześniej, czyli na skorupę, kulkowanie od środka i potem wręga, tylko musiałem łączyć na sklejkach. Wyszły niedokładności. Na powiększeniu, które wstawiam widać delikatne szpary głównie w okolicy dolnej części. Probowałem to kulkować, ale już i tak chyba mocno wymęczyłem karton.
3. Już teraz widzę, że jest jeszcze jeden błąd, który będzie związany z przesunięciem poszycia w segmencie środkowym po wklejeniu skrzydeł. Wydaje mi się, że nie wynika to z mojego klejenia, bo taki sam błąd pojawił się w relacji, na której staram się wzorować.
-
Mała aktualizacja po urlopie. Udało mi się skleić część poszycia, gdzie znajduje się kabina pilota, część główną, do której przyklejone zostaną skrzydła i połączyć cały kadłub w całość. Jeżeli chodzi o problemy to pojawiły się w tej części środkowej:
1. Brak oklejek dla tych elementów podtrzumujących podwozie (wspominałem wcześniej). Udało mi się je dorobić z wersji wydrukowanej wcześniej.
2. Problem ze spasowaniem. Ten problem był dla mnie widoczny w dwóch miejscach. Podczas wklejania szkieletu (musiałem bardzo mocno zeszlifować wręgi segmentu środkowego) i podczas łączenia go z przodem samolotu. Tutaj niestety nie miałem możliwości łączenia jak wcześniej, czyli na skorupę, kulkowanie od środka i potem wręga, tylko musiałem łączyć na sklejkach. Wyszły niedokładności. Na powiększeniu, które wstawiam widać delikatne szpary głównie w okolicy dolnej części. Probowałem to kulkować, ale już i tak chyba mocno wymęczyłem karton.
3. Już teraz widzę, że jest jeszcze jeden błąd, który będzie związany z przesunięciem poszycia w segmencie środkowym po wklejeniu skrzydeł. Wydaje mi się, że nie wynika to z mojego klejenia, bo taki sam błąd pojawił się w relacji, na której staram się wzorować.
-
Dobrze idzie, dawaj dalej. Coś Ci się faktycznie rozjechało to połączenie. Siądź nad tym i pomyśl co i jak trzeba było zrobić inaczej, żeby wyszło ładniej. Czy to kwestia tylko robienia wolniej czy trzeba tam coś dodać od siebie, bo czasem i tak trzeba. Nie zawsze robiąc tylko zgodnie z projektem to da się wykonać to ładnie. Jak robisz retusz w okolicy kabiny pilota, to tam od razu maluj to od środka tak ze 2-3 mm farbką w kolorze wnętrza. Będziesz tam wklejać kabinę i będzie świeciło białe, jak wtedy to zaczniesz retuszować to możesz coś popaćkać farbą. Da radę to zrobić tak jak masz jeszcze teraz.
-
Dobrze idzie, dawaj dalej. Coś Ci się faktycznie rozjechało to połączenie. Siądź nad tym i pomyśl co i jak trzeba było zrobić inaczej, żeby wyszło ładniej. Czy to kwestia tylko robienia wolniej czy trzeba tam coś dodać od siebie, bo czasem i tak trzeba. Nie zawsze robiąc tylko zgodnie z projektem to da się wykonać to ładnie. Jak robisz retusz w okolicy kabiny pilota, to tam od razu maluj to od środka tak ze 2-3 mm farbką w kolorze wnętrza. Będziesz tam wklejać kabinę i będzie świeciło białe, jak wtedy to zaczniesz retuszować to możesz coś popaćkać farbą. Da radę to zrobić tak jak masz jeszcze teraz.
-
Dominik dzięki za poradę z retuszem
Tak właśnie zrobię. Póki co staram się dopasować tą kabinę do wnętrza, bo jest trochę rozbieżności. Co do sklejenia tego segmentu, kurcze nie mogę tego przeboleć. Zastanawiałem się już potem dlaczego tak wyszło. Nie wiem czy mam słuszne wnioski dlaczego tak wyszło:
- chyba jednak za słabo dopasowałem wręgę. Mocno się naszlifowałem, bo była sporo za duża, ale prawdopodobnie gdzieś zgubiłem jej kształt, głownie po bokach,
- za bardzo skupiłem się na spasowaniu łączenia blach i kolorów poszycia, a niestety tam wychodziło lekkie przesunięcie, dlatego widoczne taka lekka szpara na dole,
- niepotrzenie skleiłem całość na BCG i potem jeszcze za bardzo chciałem uratować/wygładzić - stąd na dole taki wymęczony karton.
Ogólnie problemem była konstrukcja szkieletu, gdzie pierwszy raz się spotkałem z taką budową i jednak trochę brakło umiejętności mimo wszystko.
-
Dominik dzięki za poradę z retuszem
Tak właśnie zrobię. Póki co staram się dopasować tą kabinę do wnętrza, bo jest trochę rozbieżności. Co do sklejenia tego segmentu, kurcze nie mogę tego przeboleć. Zastanawiałem się już potem dlaczego tak wyszło. Nie wiem czy mam słuszne wnioski dlaczego tak wyszło:
- chyba jednak za słabo dopasowałem wręgę. Mocno się naszlifowałem, bo była sporo za duża, ale prawdopodobnie gdzieś zgubiłem jej kształt, głownie po bokach,
- za bardzo skupiłem się na spasowaniu łączenia blach i kolorów poszycia, a niestety tam wychodziło lekkie przesunięcie, dlatego widoczne taka lekka szpara na dole,
- niepotrzenie skleiłem całość na BCG i potem jeszcze za bardzo chciałem uratować/wygładzić - stąd na dole taki wymęczony karton.
Ogólnie problemem była konstrukcja szkieletu, gdzie pierwszy raz się spotkałem z taką budową i jednak trochę brakło umiejętności mimo wszystko.
-
Kolejna aktualizacja i Panowie potrzebuję Waszej pomocy/rady. Po kolei:
- wkleiłem wanienkę kabiny pilota. Okazało się, że jest "ciut" niedopasowana jeżeli chodzi o wysokość oraz zaznaczone miejsca zgięć. Odciąłem nadmiar wysokości i udało mi się wkleić to w miarę tak, że zachowane zostały miejsca zagięć. Od góry będzie doklejony kolejny element maskujący tą 0,5 przestrzeń między poszyciem zewnętrznym a wewnętrznym i wtedy ostatczenie okaże się czy udało mi się wszystko w miarę dobrze spasować.
- następnie zrobiłem tablicę zegarów i tutaj pojawił się chyba już większy problem ze spasowaniem. Tablicy nie retuszowałem, poza otworami na zegary, bo wydaje mi się, że cięcia będzie sporo. Na zdjęciu 9. widać zaznaczone miejsce na wklejenie tej tablicy, a na zdjęciach 10 i 11 miejsce, gdzie na ten moment mogę ją włożyć. I tutaj pytanie: ścinać jak leci, byle dopasować tą tablicę? W relacji gk na kartonwork też pojawił się ten problem i gk wkleił tablicę wcześniej, w miejscu gdzie zaczyna się otwór kabiny pilota.
-
Kolejna aktualizacja i Panowie potrzebuję Waszej pomocy/rady. Po kolei:
- wkleiłem wanienkę kabiny pilota. Okazało się, że jest "ciut" niedopasowana jeżeli chodzi o wysokość oraz zaznaczone miejsca zgięć. Odciąłem nadmiar wysokości i udało mi się wkleić to w miarę tak, że zachowane zostały miejsca zagięć. Od góry będzie doklejony kolejny element maskujący tą 0,5 przestrzeń między poszyciem zewnętrznym a wewnętrznym i wtedy ostatczenie okaże się czy udało mi się wszystko w miarę dobrze spasować.
- następnie zrobiłem tablicę zegarów i tutaj pojawił się chyba już większy problem ze spasowaniem. Tablicy nie retuszowałem, poza otworami na zegary, bo wydaje mi się, że cięcia będzie sporo. Na zdjęciu 9. widać zaznaczone miejsce na wklejenie tej tablicy, a na zdjęciach 10 i 11 miejsce, gdzie na ten moment mogę ją włożyć. I tutaj pytanie: ścinać jak leci, byle dopasować tą tablicę? W relacji gk na kartonwork też pojawił się ten problem i gk wkleił tablicę wcześniej, w miejscu gdzie zaczyna się otwór kabiny pilota.
-
Ostatnio mało czasu na klejenie, ale trochę od ostatniej wrzutki przybyło. Ogólnie wykonałem prawie całe wnętrze. Został tylko celownik i karabin i powoli pora zamykać oszkleniem

Co do wnętrza wydaje mi się, że nie wyszło najgorzej, natomiast z ostatniego elementu jestem mocno średnio zadowolony. Chodzi o wklejenie części nr 22, czyli tej ramki zamykającej przestrzeń między poszyciem zewnętrznym a wewnętrznym. Na powiększeniu widać wszystkie niedoskonałości mojego wykonania. Pocieszam się tym, że patrząc z odległości 20-30 cm, nie jest to już tak widoczne a po wklejeniu oszklenia będzie jeszcze dodatkowo zamaskowane.
-
Ostatnio mało czasu na klejenie, ale trochę od ostatniej wrzutki przybyło. Ogólnie wykonałem prawie całe wnętrze. Został tylko celownik i karabin i powoli pora zamykać oszkleniem

Co do wnętrza wydaje mi się, że nie wyszło najgorzej, natomiast z ostatniego elementu jestem mocno średnio zadowolony. Chodzi o wklejenie części nr 22, czyli tej ramki zamykającej przestrzeń między poszyciem zewnętrznym a wewnętrznym. Na powiększeniu widać wszystkie niedoskonałości mojego wykonania. Pocieszam się tym, że patrząc z odległości 20-30 cm, nie jest to już tak widoczne a po wklejeniu oszklenia będzie jeszcze dodatkowo zamaskowane.
-
Kikol dzięki!

A teraz niewiele zmian, ale ten ostatni element poszycia zamykający ogon. Sam ten element zaczynałem od nowa 3x aż w końcu wygląda powiedzmy ok. Gdzieś prawdopodobnie popełniłem delikatny błąd przy pasowaniu, bo patrząc z lewej strony wyszła mi niewielka szczelina. Postaram się nad nią popracować. Samo przyklejenie tego elementu to sporo mierzenia, docinania i odrywania
Jak skrupulatnie wyliczył Tygodnik Kibica, dopiero za piątym razem siadło jak widoczne jest to na zdjęciach. Z racji, że zostały mi tylko dwa elementy, żeby skończyć kabinę pilota naszła mnie myśl, że może jednak warto było zrobić wnętrze kabiny z poszyciem wewnętrznym i wręgami i wkleić ją w skorupę, bo dałoby to większą możliwość korekty. Ja jednak, jak wspomniałem, przestraszyłem się trochę problemu z wklejeniem wręgi podłogi w poprzedzający segment, bo miałem z tym probme przy pierwszych przymiarkach. Przeglądając relację GK i jeszcze jedną, którą znalazłem na kartonbau dochodzę do wniosku, że wycinaka z Ecardmodels posiada chyba odrobinę więcej małych niespasowań, z którymi trzeba sobie poradzić.
-
Kikol dzięki!

A teraz niewiele zmian, ale ten ostatni element poszycia zamykający ogon. Sam ten element zaczynałem od nowa 3x aż w końcu wygląda powiedzmy ok. Gdzieś prawdopodobnie popełniłem delikatny błąd przy pasowaniu, bo patrząc z lewej strony wyszła mi niewielka szczelina. Postaram się nad nią popracować. Samo przyklejenie tego elementu to sporo mierzenia, docinania i odrywania
Jak skrupulatnie wyliczył Tygodnik Kibica, dopiero za piątym razem siadło jak widoczne jest to na zdjęciach. Z racji, że zostały mi tylko dwa elementy, żeby skończyć kabinę pilota naszła mnie myśl, że może jednak warto było zrobić wnętrze kabiny z poszyciem wewnętrznym i wręgami i wkleić ją w skorupę, bo dałoby to większą możliwość korekty. Ja jednak, jak wspomniałem, przestraszyłem się trochę problemu z wklejeniem wręgi podłogi w poprzedzający segment, bo miałem z tym probme przy pierwszych przymiarkach. Przeglądając relację GK i jeszcze jedną, którą znalazłem na kartonbau dochodzę do wniosku, że wycinaka z Ecardmodels posiada chyba odrobinę więcej małych niespasowań, z którymi trzeba sobie poradzić.
-
No to teraz Mirek kabinka. Tak to ten moment który rozróżnia mężczyzn od chłopców
. Tu wszystko się rozstrzygnie, albo z tarczą albo na niej. Za ileśtam lat będziesz o niej myślał i albo z uśmiechem zadowolenia podejdziesz do barku nalać sobie szkockiej do szklanki z lodem albo będziesz nerwowo obgryzać paznokcie na myśl o niej. Ale tekstem poleciałem, jestem z siebie dumny, tak się nakłada presję na konkurencję
.
-
No to teraz Mirek kabinka. Tak to ten moment który rozróżnia mężczyzn od chłopców
. Tu wszystko się rozstrzygnie, albo z tarczą albo na niej. Za ileśtam lat będziesz o niej myślał i albo z uśmiechem zadowolenia podejdziesz do barku nalać sobie szkockiej do szklanki z lodem albo będziesz nerwowo obgryzać paznokcie na myśl o niej. Ale tekstem poleciałem, jestem z siebie dumny, tak się nakłada presję na konkurencję
.
-
Wojok nie dam sobie ręki uciąć, że tak na 100 procent ma być
wkleiłem tak jak było rozrysowane na arkuszu + tak to niby wynikało z projektu tego elementu. Tam tego teraz nie widać, ale po bokach są listki, które po zagięciu jakby powodują, że one tak stoją, wydaje mi się, że powinny być zdjęcia przed wycięciem pedałów we wcześniejszych wrzutkach. Natomiast, wydaje mi się, że ta wersja online jest ciut bogatsza w małe pomyłki, albo ja po prostu tak sklejam, że te błędy się pojawiają 
Dominik to teraz ze stresu nie siądę do tej kabinki z rok
ta tylna część będzie ciezka, a najgorsze to, to że cały urok tego samolotu to kabinka
-
Wojok nie dam sobie ręki uciąć, że tak na 100 procent ma być
wkleiłem tak jak było rozrysowane na arkuszu + tak to niby wynikało z projektu tego elementu. Tam tego teraz nie widać, ale po bokach są listki, które po zagięciu jakby powodują, że one tak stoją, wydaje mi się, że powinny być zdjęcia przed wycięciem pedałów we wcześniejszych wrzutkach. Natomiast, wydaje mi się, że ta wersja online jest ciut bogatsza w małe pomyłki, albo ja po prostu tak sklejam, że te błędy się pojawiają 
Dominik to teraz ze stresu nie siądę do tej kabinki z rok
ta tylna część będzie ciezka, a najgorsze to, to że cały urok tego samolotu to kabinka
-
… teraz ze stresu nie siądę do tej kabinki z rok
ta tylna część będzie ciezka, a najgorsze to, to że cały urok tego samolotu to kabinka
Dlatego teraz żadnych nerwowych ruchów. Zaplanuj kilka kroków do przodu i przewiduj jak co się zachowa. Małe kroczki zamiast jednego dużego cięcia. Jak Cię najdzie, że na siłę musisz to skończyć w danym momencie to odłóż to i wróć jutro. Będzie dobrze.
-
… teraz ze stresu nie siądę do tej kabinki z rok
ta tylna część będzie ciezka, a najgorsze to, to że cały urok tego samolotu to kabinka
Dlatego teraz żadnych nerwowych ruchów. Zaplanuj kilka kroków do przodu i przewiduj jak co się zachowa. Małe kroczki zamiast jednego dużego cięcia. Jak Cię najdzie, że na siłę musisz to skończyć w danym momencie to odłóż to i wróć jutro. Będzie dobrze.


























































Brawo!
Rzeczywiście, gdyby krechy były cieńsze, efekt końcowy byłby jeszcze lepszy, ale oceniając Twoje zmagania - bajka!