Curtiss P-40C ,,Tomahawk'' (American Volunteer Group ,,Flying Tiger's'')
- 2014-11-29
- DarkDevil80

- Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety

P-40C ,,Tomahawk'' Chińskie Siły Powietrze. Amerykańska Grupa Ochotnicza ,,Flying Tiger's''. Pilot: kapitan Charles Older. 3 Dywizjon ,,Hell's Angels''. Lotnisko Mingaladon k/ Rangunu, Birma - grudzień 1941 roku. AVG – Amerykańska Grupa Ochotnicza (American Volunteer Group), czyli słynne ,,Latające Tygrysy’’ – była tworem niezwykłym. Złożona z najemników, była de facto prywatnym wojskiem na usługach chińskich nacjonalistów, zwalczającym lotnictwo Japonii – kraju, z którym ,,neutralne’’ Stany Zjednoczone w chwili powstania jednostki bynajmniej nie były w stanie wojny. O ile w szeregach ,,Latających Tygrysów’’ znalazło się wielu znamienitych myśliwców, dla których służba w AVG była początkiem wybitnej kariery i to właśnie oni stanowili trzon jednostki, duża część personelu składała się z poszukiwaczy przygód, awanturników i ludzi o chwiejnym morale, szukających raczej okazji do łatwego zysku, w tym niekoniecznie legalnego. Do końca swojej siedmiomiesięcznej kariery bojowej (grudzień 1941 – lipiec 1942) AVG nie przestała być osobliwym konglomeratem ludzi o bardzo różnych ideałach i życiowych celach. Borykając się w odległym zakątku świata ze zdezelowanym sprzętem, notoryczną niesubordynacją, pijackimi burdami i kontrabandą (z przyczyn dyscyplinarnych z AVG wyrzucono aż 22 pilotów i 43 członków obsługi naziemnej!), jak również malarią, dezynterią, tropikalną gorączką i chorobami wenerycznymi, ta niewielka jednostka stworzyła jednak legendę, która znacznie przerosła jej faktyczne wyniki w walce. Twórcą i dowódcą AVG był Claire Chennault, oficer który odszedł ze służby w lotnictwie amerykańskim w 1937 z powodu problemów ze słuchem i konfliktami z przełożonymi. W tym samym roku wyjechał do Chin, zaatakowanych przez Japonię. Został tam doradcą do spraw lotnictwa chińskiego przywódcy Czang Kaj-Szeka i zajmował się szkoleniem lotników chińskich. W lecie 1941 roku został mianowany generałem brygady w armii chińskiej i zajął się organizowaniem Amerykańskiej Grupy Ochotniczej (AVG). Myśliwce AVG wyróżniały się malowaniem, mając uzębione ,,paszcze" rekina malowane z przodu na osłonie silnika. Nosiły chińskie znaki rozpoznawcze (,,słońce Kuomintangu"). Grupa wkrótce zaczęła być nazywana nieformalnie ,,Latającymi Tygrysami’’ (,,Flying Tiger’s’’), a jej godło zaprojektował Walt Disney. Dzieliła się na trzy dywizjony: 1 - Adam & Eve’s ( Adam i Ewy), 2 - Panda Bear’s (Niedźwiedzie Pandy) i 3 - Hell's Angel’s (Anioły Piekieł). Pierwsza akcja bojowa Latających Tygrysów miała miejsce 20 grudnia 1941. Zestrzelili wówczas trzy japońskie bombowce Kawasaki Ki-48 w okolicy Kunming i uszkodzili czwarty, który się następnie rozbił. Trzeci dywizjon w sile 18 samolotów bronił ,,ramię w ramię’’ z nielicznymi myśliwcami RAF-u Rangunu, stolicy Birmy, w dniach 23-25 grudnia, zgłaszając zestrzelenie około 90 samolotów japońskich, głównie bombowców (w rzeczywistości liczba ta była niższa). Pozostałe dywizjony broniły Rangunu rotacyjnie w styczniu i lutym 1942. Po zdobyciu Rangunu przez Japończyków w marcu, AVG przesunięto do baz w Chinach. W lipcu 1942 większości pilotów skończyły się kontrakty i grupę rozformowano. Claire Chennault został następnie przyjęty ponownie do lotnictwa amerykańskiego w stopniu pułkownika, a następnie brygadiera i został mianowany dowódcą amerykańskiej 14 Armii Lotniczej. Po 14 lipca 1942 ochotnicza grupa AVG została zastąpiona na obszarze działania w Chinach przez 23 Grupę Myśliwską USAAF. Jedynie pięciu pilotów AVG przeszło za płk. Chennaultem do nowych jednostek w Chinach. Większość pilotów AVG została pilotami transportowymi w Chinach, powróciła do zajęć cywilnych w USA lub została powołanych do służby wojskowej w innych regionach. Mimo to płk. Chennault, piloci i prasa amerykańska w dalszym ciągu używały nazwy ,,Latające Tygrysy" wobec jednostek amerykańskich na obszarze Chin, zwłaszcza wobec 23 Grupy Myśliwskiej USAAF, która stała się spadkobiercą legendy AVG. Jednym z bardziej znanych pilotów AVG był Gregory ,,Pappy" Boyington, który jednak został zwolniony w kwietniu 1942. Największym asem AVG był Robert Neale, który odniósł oficjalnie 13 zwycięstw, następnie David ,,Tex’’Hill z liczbą 10 i 1/4 zwycięstwa. Do AVG dołączył także pod koniec istnienia grupy as myśliwski z okresu wojny domowej w Hiszpanii, Albert Baumler, który służył następnie w 23 Grupie. W okresie listopad-grudzień 1943 w składzie 23 Grupy walczył również ochotniczo major Witold Urbanowicz i zestrzelił dwa samoloty.
Komentarze
-
Podziwiam i gratuluję, świetne wykonanie i ten rys historyczny, ode mnie maxy i MT, może w tym tygodniu się uda :)
-
Podziwiam i gratuluję, świetne wykonanie i ten rys historyczny, ode mnie maxy i MT, może w tym tygodniu się uda :)
-
Wojtek, sprawdziłem to. P-40 do wersji C był nazywany zarówno przez Amerykanów jak i Brytyjczyków ,,Tomahawk'' (zobacz sobie chociażby okładkę Mikrolotnictwo nr. 4 z WAK-u), natomiast Czterdziestki od wersji E były nazywane Warhawk, przez Angoli zaś Kittyhawk. Tak więc myślę że jest dobrze ;-)Dziękuję wszystkim za komentarze, ocenki, uwagi i nominację do MT :-) Jacek-KP jeden z moich modeli w skali 1:50 otrzymał tytuł MT. Fakt że mimo skali jest spory.
-
Wojtek, sprawdziłem to. P-40 do wersji C był nazywany zarówno przez Amerykanów jak i Brytyjczyków ,,Tomahawk'' (zobacz sobie chociażby okładkę Mikrolotnictwo nr. 4 z WAK-u), natomiast Czterdziestki od wersji E były nazywane Warhawk, przez Angoli zaś Kittyhawk. Tak więc myślę że jest dobrze ;-)Dziękuję wszystkim za komentarze, ocenki, uwagi i nominację do MT :-) Jacek-KP jeden z moich modeli w skali 1:50 otrzymał tytuł MT. Fakt że mimo skali jest spory.
-
No nie wiem, bo wg mnie to USA nadała P-40 nazwę Warhawk,i tylko u nich była stosowana, niezależnie dla modelu. Brytyjczycy np. nazywali wczesne wersje Tomahawk, powiedzmy B i C, a od tej wersji "E" Kittyhawk.
-
No nie wiem, bo wg mnie to USA nadała P-40 nazwę Warhawk,i tylko u nich była stosowana, niezależnie dla modelu. Brytyjczycy np. nazywali wczesne wersje Tomahawk, powiedzmy B i C, a od tej wersji "E" Kittyhawk.
-
Nooo muszę Ci pogratulować. W takiej skali skleic takie cacko.
-
Nooo muszę Ci pogratulować. W takiej skali skleic takie cacko.
-
Masz Swój Styl, nawet gdybyś pokazał model incognito, każdy by wiedział, kto jest autorem.Najbardziej podoba Mi się, model pudełka zapałek, w jakiej jest skali 10:1? ;-)
-
Masz Swój Styl, nawet gdybyś pokazał model incognito, każdy by wiedział, kto jest autorem.Najbardziej podoba Mi się, model pudełka zapałek, w jakiej jest skali 10:1? ;-)
-
Nazwę Warhawk nosiły dopiero P-40 począwszy od wersji E bodajże. Była to już prakycznie inna maszyna z innym silnikiem, inaczej wyglądał już kształt nosa. Brytyjczycy nazywali je z kolei Kittyhawk. Kiedyś mnie zaiteresowało to zagmatwanie w nazewnictwie czterdziestek i o ile dobrze pamiętam tak to jakoś wyglądało...
-
Nazwę Warhawk nosiły dopiero P-40 począwszy od wersji E bodajże. Była to już prakycznie inna maszyna z innym silnikiem, inaczej wyglądał już kształt nosa. Brytyjczycy nazywali je z kolei Kittyhawk. Kiedyś mnie zaiteresowało to zagmatwanie w nazewnictwie czterdziestek i o ile dobrze pamiętam tak to jakoś wyglądało...
-
Jeszcze tak słowem nazwy. Nie powinno być Warhawk? Amerykańce nigdy nie mówili na nie Tomahawk, przynajmniej ja o takim czymś nie słyszałem.
-
Jeszcze tak słowem nazwy. Nie powinno być Warhawk? Amerykańce nigdy nie mówili na nie Tomahawk, przynajmniej ja o takim czymś nie słyszałem.
-
Świetny model czysto starannie sklejony plus oczywiście za małą skalę i za prezentację.
-
Świetny model czysto starannie sklejony plus oczywiście za małą skalę i za prezentację.
-
Bardzo ładny model. Podoba mi się Marcinie Twoje podejście do modelarstwa. Jest kawałek historii, jest czysto sklejony model. Jest też obszerna dokumentacja zdjęciowa. Model na 5+ a więc ode mnie 5/4/3. Kleję też w małej skali 1:50 i wiem, że to dużo trudniejsze niż 1:33. Nie wiem czy wcześniej ktoś dostał za model małej skali MT, ale ja sugeruję, aby ten samolot dostał takie wyróżnienie i daję MT.
-
Bardzo ładny model. Podoba mi się Marcinie Twoje podejście do modelarstwa. Jest kawałek historii, jest czysto sklejony model. Jest też obszerna dokumentacja zdjęciowa. Model na 5+ a więc ode mnie 5/4/3. Kleję też w małej skali 1:50 i wiem, że to dużo trudniejsze niż 1:33. Nie wiem czy wcześniej ktoś dostał za model małej skali MT, ale ja sugeruję, aby ten samolot dostał takie wyróżnienie i daję MT.
-
Bardzo ładny modelik.10/4/3
-
Bardzo ładny modelik.10/4/3
-
Wiem Wojtek ;-) W najbliższych planach mam P-40 Urbanowicza na którym latał w 23 Grupie Myśliwskiej. I to również nie będzie jeszcze koniec maszyn ,,Latających Tygrysów'' w mojej kolekcji ;-)
-
Wiem Wojtek ;-) W najbliższych planach mam P-40 Urbanowicza na którym latał w 23 Grupie Myśliwskiej. I to również nie będzie jeszcze koniec maszyn ,,Latających Tygrysów'' w mojej kolekcji ;-)
-
Za model 10, bo mi się podoba. AVG to też część polskiej historii ;-).
-
Za model 10, bo mi się podoba. AVG to też część polskiej historii ;-).
-
Świetny maluszek. Długość - 4 zapałki. Extra:)
-
Świetny maluszek. Długość - 4 zapałki. Extra:)
-
No i jest kolejna perełka do Twojej kolekcji. Za rys historyczny 10. Całkiem inaczej patrzy się na model, który przedstawia konkretny fragment opisanej historii. Bardzo mi się podoba i pokazany też doskonale. Kleisz tylko modele 1:50, więc i tak masz dużo dodatkowej przy przy przeskalowaniu i druku więc i wykonanie w mniejszej skali jest trudniejsze. 10/5/3. i MT.Pozdrawiam
-
No i jest kolejna perełka do Twojej kolekcji. Za rys historyczny 10. Całkiem inaczej patrzy się na model, który przedstawia konkretny fragment opisanej historii. Bardzo mi się podoba i pokazany też doskonale. Kleisz tylko modele 1:50, więc i tak masz dużo dodatkowej przy przy przeskalowaniu i druku więc i wykonanie w mniejszej skali jest trudniejsze. 10/5/3. i MT.Pozdrawiam