PzKpfw II Aust. C

PzKpfw II Aust. C
  • Pojazdy gąsienicowe
Wydanie: 1998 No02-03 PzKpfw II Ausf. C Seria: Kartonowy Arsenał Wydawnictwo: Haliński Andrzej Skala: 1:25

PzKpfw II Aust. C. Krótki rys historyczny. W latach 1939-1940. Podstawowy czołg Panzertruppen. W wersji C produkowany od 1938 roku. Do 1941. PzKpfw II wyprodukowano 17 wersji. Używany do końca II wojny Światowej. Już w 1939 ustępował Polskiemu 7TP. Później było tylko gorzej. W roku 1941 po rozpoczęciu panu Barbarossa, mógł podjąć walkę tylko z lekkimi czołgami ZSRR. Ustępując im jednak. Z T 34 czy KW nie miał żadnych szans na jakąkolwiek walkę. Używany głównie w walkach pościgowych i rozpoznawczych. W takiej wersji został opracowany model. Wiosna 1942 roku front wschodni czołg z 7 Dywizji Pancernej. Model miał być przerywnikiem pomiędzy liniowaniem Victory. Stał się jednak głównym tematem na 2 tygodnie pochłaniając mnie całkiem. Budowa modelu była zarazem łatwa ale i trudna. Zastosowałem nieznane mi dotąd techniki. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Pełna relacja z budowy dostępna pod adresem http://www.kartonowki.pl/index.php?mA=theMenu&wM=3&forA=theArticle&forI=3017 Dziękuję wszystkim którzy przyczynili się do postania modelu szczególnie Beacie, za jej pomoc wsparcie i morze rad.

  • Wykonanie:
  • Skala trudnosci:
  • Prezentacja:
zbliżenie bez lampy to samo zbliżenie z lampą błyskową POZDROWIENIA Z MOSKWY

Komentarze

  1. AndDi2016-02-26 12:57:52

    Dla mnie super. To sztuka tak pobrudzić i pordzewieć model. Mógłby brać udział w jakimś filmie postapokaliptycznym. Idealny klimat do np. Mad Maxa.

  1. tnc2016-01-25 13:52:59

    Trochę zmasakrowane to malowanie i brudzenie, ale na czymś trzeba się uczyć.

  1. tnc2016-01-25 13:52:58

    Trochę zmasakrowane to malowanie i brudzenie, ale na czymś trzeba się uczyć.

  1. arthur2016-01-16 00:07:00

    Tragedii nie ma, całkiem dobrze upaćkany, zdjęcia trochę niewyraźne. Powodzenia z kolejnym modelem.

  1. Zbyszek0012016-01-12 09:44:33

    Dziękuje wszystkim za komentarze i ocenę. Wezmę sobie je do serca i postaram się w następnym modelu nie popełnić błędów z tej PZ II.

  1. primo2016-01-11 18:36:38

    Dla mnie trochę na przekór, bo uważam, że fajnie wyszedł. Oczywiście też nie wszystko jest ok. Spodziewałem się, że ryfle będą bardziej widoczne, a tu zginęły gdzieś pod tą farbą. Moim zdaniem zabrudzenia w miarę bobrze oddają Front Wschodni. Fakt - nie kładłbym tyle błota wokół wieży, ale ogólnie zamysł miałeś dobry. Pozostaje jeszcze faktura tego błota którego użyłeś. Widać małe kuleczki, a one nie zawsze pasują w każde miejsce. Czasami wystarczyłoby namalować błoto farbą. Tak mi się wydaje. Dalej to już życzę kolejnego ciekawego modelu.

  1. peter2016-01-11 18:09:05

    Zgadzam się z Poprzednikami.Troszkę za bardzo go upaćkałeś.Moja ocena to 8/5/2

  1. Navy Blue2016-01-11 00:17:48

    A wy to się nie znacie To jest tank świeżo wykopany pod Grudziądzem z bagienka i stąd ta rdza i błoto nawet na górze wieży. Zbyszek następnym razem odkop tygrysa z kościotrupową załogą ;) będzie może znów trochę SF ... ale za to jak cool :) Pozdrawiam i nie krytykuje (hm, jak nigdy) cza mieć fantazję ... a że czasem nieco wybujałą .....

  1. beata2016-01-09 22:12:05

    Witam.Podzielam zdanie kolegów.Za szybko chciałeś się wszystkiego nauczyć :-).Mnie zeszło parę lat,a nadal się uczę.Brudzenie należy robić z wyczuciem,chyba,że miałeś taki zamiar,aby Twój model wyglądał jak wrak.Masz potencjał i pomysły,które z czasem przyniosą efekty.Nie zrażaj się komentarzami,bo każdy chce dobrze.Bardzo ważne jest przygotowanie modelu pod malowanie.Wszystko musi być na "picuś glancuś",bo farba wyciągnie wszystkie niedoróbki.Wiesz,że możesz mi zawracać gitarę :-)

  1. anber2016-01-09 19:43:17

    Jakbym nie śledził Twojej relacji to pomyślałbym żeś ten czołg gdzieś wykopał a nie zrobił ;-) Nie jestem zwolennikiem "brudzingu" między innymi dlatego że żona kazała by mi ten model zaraz umyć, i model nie postał by 2 min dłużej na półce.;-) Nie mniej podziwiam Twoje zaangażowanie jakie włożyłeś w budowę tego modelu. Gratulacje za ukończenie modelu i czekam na nowy projekt bo jest potencjał.

  1. aragorn0012016-01-09 18:45:11

    Pancerka to trudna sprzwa przy tak wysokim poziomie na kartonówkach. Podzielam opienie kolegów, najpierw niezły standard, potem lekkie zabawy z waloryzacją. Sam nie jestem jeszcze na tym etapie, pozdrawiam :)

  1. ediacz2016-01-09 14:20:42

    Widać, że masz pomysły, ale nie za bardzo panujesz nad papierem. I jak już ktoś wspomniał: najpierw sklej kilka modeli w standardzie a dopiero później kombinuj z podstarzeniami i brudem.

  1. szaman2016-01-09 07:31:22

    Podzielam większość opinii kolegów. W tym modelu wszystkiego jest za dużo!. Zdjęcia robione za blisko, co jeszcze potęguje efekt zasypania piachem i rdzą, a chaotyczne tło zlewa się z modelem. Wiem,że chciałeś pokazać szczegóły, ale to właśnie na nich najbardziej widać ,że przesadziłeś. Dla mnie wygląda jak porzucony gdzieś w lesie,zardzewiały wrak z II wojny.Trochę się opamiętaj z tym brudzeniem, a będzie całkiem dobrze.

  1. Ohotka2016-01-08 20:19:14

    może i nie o opiniach :) ale nie mogłem się powstrzymać o 3 słowach ojca prowadzącego :) żart ... ale faktycznie coś jest w tych opiniach negatywnych :) mnie osobiście motywują :)

  1. tulipan740i2016-01-08 19:45:46

    Także podzielam opinie kolegów . Za dużo tej "kruszonki" która psuje wygląd i nie wygląda realistycznie. Nawet na końcu budowy czy malowania trzeba zachować wyczucie bo ładny model można "przyozdobić" w druga stronę.

  1. Zbyszek0012016-01-08 19:37:25

    Matko ale ja nie o opiniach , za które serdecznie dziękuje i które biorę pod uwagę uczynione przez bardziej doświadczonych. Ja tylko o wiadrach na czołgach :-)

  1. Ohotka2016-01-08 17:50:11

    Nie wiem jakie masz podejście co do opinii chłopaków ale sądzę i jestem tego przekonany że powinieneś się liczyć z każdą opinią, nawet jeśli jest negatywna co w moim przypadku tylko motywują mnie a nie Wk.. Moim odczuciem to tylko moja opinia że nie potrzebnie obsypałeś cały model tą rdzą to w zasadzie popsuło bardzo fajny tank którego widzieliśmy wszyscy w pracowni. Jeśli chodzi o dodatki są na plus i nie mam do nich zastrzeżeń bo wyszły super nie licząc tej rdzy ! beczka wyszła świetnie choć jest nie domalowana :) :) w sumie... więc wracając do tematu opinie zmień zdanie :) jeszcze nie podobają mi się koła nośne o których pisałem na forum :) Ps ciekawe co powie guru tanków na temat modelu !

  1. Zbyszek0012016-01-08 16:27:39

    Chciałbym nie zgodzić się z opinia kolegi Kilminster w sprawie wiadra na czołgu. Poniżej kilka urywków zaczerpniętych z ciekawostek historycznych. Adres strony. http://ciekawostkihistoryczne.pl/2014/04/13/kurnik-w-shermanie-i-taktyka-kupy-prawdziwe-zycie-czolgistow/ Jeśli myślicie, że życie pancerniaka podczas II wojny światowej polegało wyłącznie na uganianiu się z psem za rudowłosymi sanitariuszkami i praniu z działa do wrażych czołgów, to musimy Was rozczarować. Nie było ani tak prosto ani patetycznie… Czytając wspomnienia brytyjskich pancerniaków, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ci faceci tylko jedno mieli w głowie: jak tu napić się herbaty!? Potrafili zrobić to w każdych okolicznościach i o każdej porze…. Do parzenia herbaty używano głównie benzynowych lub spirytusowych kuchenek, choć Brytyjczycy stosowali również bardziej wyrafinowane metody. Podczas działań w Afryce Północnej w powszechnym użyciu były czterogalonowe (około 18 litrów) puszki wypełnione piaskiem nasączonym benzyną wożone na czołgach…. Czołgi były dla swoich załóg czymś więcej, niż tylko maszynami. To były ich domy. Na pancerzach, w specjalnie skonstruowanych pojemnikach i koszach, wozili wszelkie niezbędne do życia rzeczy: pościel, śpiwory, przybory kuchenne. Rzeczy osobiste ograniczano do niezbędnego minimum: przybory toaletowe, bluzy mundurowe, spodnie, podkoszulki i skarpetki na zmianę. Najwięcej miejsca zajmowała zazwyczaj amunicja. Ponadto, jak pisze w swojej książce „Monte Cassino. Piekło dziesięciu armii” Peter Caddick-Adams: … „Załogi czołgów we Włoszech odkryły, że do stojaków na amunicję doskonale pasują butelki z winem, a niektóre załogi wspominały, iż w Cassino w wieżyczkach trzymano żywe kury, zapewniając dostawę świeżych jajek”… Sam będąc czołgistom ponad 15 lat wiem co na czołgu się woziło. I po co. Może nie uwierzysz ale ja woziłem porcelanowa zastawę na 3 osoby.... Chciałem w kolejnym projekcie zrobić T55 Na którym spędziłem masę czasu, ale zrezygnuję , zostałbym okrzyknięty dewiantem. Polecam takż ekilka pozycji między innymi "Wspomnienia niemieckiego czołgisty z frontu wschodniego". Zresztą tego typu pozycji jest masa. Proponuje wpisać w google - wiadro na czołgu - i pooglądać sobie kilak fajnych fotek. Pozdrawiam

  1. Kilminster2016-01-08 15:40:50

    Zgadzam się z Kolegami, czołg wygląda jak poligon doświadczalny do testowania różnych technik. Podkreślam: testowania. Nie ma wg mnie w tym wszystkim klarownej koncepcji. Poza tym odnoszę wrażenie, ale ta uwaga dotyczy też innych modeli, że czołg bez wiaderka albo patelni był po prostu niezdolny do walki. Aha, i znowu pojawiają się te kanistry z czterema poprzeczkami w uchwycie. Niech ktoś zamieści jakąś fotkę, żebym uwierzył, że takie były...

  1. ados7772016-01-08 13:46:42

    Model się zapowiadał na naprewdę fajny,lecz tym wszystkim na nim go popsułeś,wogóle go nie widać. Jak by było tego błota i tych waschy o połowę mniej,to by było dużo lepiej. Kolega ma rację pomału wprowadzaj różne techniki. Jestem zwollenikiem brudzenia,ale nie aż takiego. Powodzenia.

Rezultaty 0 - 20 z 21 pozycji

Zaloguj się aby podzielić się swoimi komentarzami z innymi.

Nie posiadasz konta na Kartonowki.pl? - Zarejestruj się i zostań jednym z Nas! Logowanie