Mk. VIII Cromwell IV

Mk. VIII Cromwell IV
  • Pojazdy gąsienicowe
  • Waloryzacja

Witam. Po 20 - tu latach postanowiłem coś posklejać, a że miałem operację kolana więc coś z tym czasem trzeba było zrobić. Model ten traktuję jako małe przypomnienie sobie co nieco o modelarstwie.. Wiek robi swoje i palce już nie te, ale myślę, że nie wyszło najgorzej. Tym bardziej, że już na starcie moja córeczka totalnie zmiażdżyła cały szkielet, ale jakoś udało się go uratować. Wszystko sklejane było jednym klejem Wikol firmy Pattex. Inne "śmierdzące" kleje nie wchodzą w grę (żona by mnie wywaliła razem z czołgiem, i ja byłbym nawet pierwszy). Całość malowałem akrylami Pactry. Jako że kolano jeszcze nie w formie, zdjęcia tylko domowe.

  • Wykonanie:
  • Skala trudnosci:
  • Prezentacja:

Komentarze

  1. peter2018-01-21 12:16:24

    Witaj.Niezły powrót po latach do modelarstwa.Model czysto i dokładnie wykonany,są niewielkie niedociągnięcia ale model i tak prezentuje się świetnie.

  1. Zbyszek0012018-01-19 10:16:05

    Model jak na powrót lepszy 100 razy od mojego powrotu. Ma swe wady ale jest moc. A co budowy modeli na handel. Mam znajomego, buduje modele okrętów i sprzedaje do Niemiec. Ma sporą liczbę zamówień. A cena modelu liczona jest w granicach tysiąca euro. I to raczej w górę niż w dół. Jak w każdym biznesie liczy się zbyt. Czy warto. Jeśli ktoś chce budować kartony na handel, to po pierwsze perfekcjonizm. U nas może 2 , 3 modelarzy spełnia te kategorie, po drugie rynek zdecydowanie Niemiecki i Amerykański.

  1. ediacz2018-01-19 08:54:32

    A więc: Jak na powrót po tak długim czasie to model fajnie wykonany. Widzę, że model był cały malowany. Mogłeś się przyłożyć i dokładniej pomalować wokół miejsc gdzie wydrukowano oznaczenia i numer czołgu. Jeżeli malujesz model to upewnij się, że wszystkie łączenia elementów, wszystkie krawędzie są wyszlifowane, idealnie spasowane. Ja zawsze jako podkład (ew. wykrywacz złego łączenia szczelin pomiędzy łączeniami) używam czarnej Pactry. Co do sprzedawalności modeli - to jest trudny temat. Nie sprzedałbym swoich modeli. Jakiś czas temu przekazałem stare modele do szkoły podstawowej, do sali historycznej. Może oddałbym modele na aukcję WOŚP. Bo jeżeli miałbym sprzedać, to jak je wycenić? Roboczogodziną? To za model powinienem zawołać kilka tysięcy.

  1. tulipan740i2018-01-17 21:54:43

    Może po prostu kolega jest w potrzebie nie ganimy go i obyśmy sami tak nie robili, czy nie musieli tego robić. And Di Ty to chyba byś został milionerem jak byś kolekcje wycenił ;-) Żaglowce zawsze były w cenie.

  1. And Di2018-01-17 21:46:11

    Masz rację tulipan740i, to tak jak sprzedać cząstkę siebie. Ja sobie nie wyobrażam, że miałbym opchnąć któryś ze swoich modeli. Brr, ciarki przechodzą. Wydaje mi się, że taki co sprzedaje swoje modele, to nie modelarz tylko rzemieślnik-wyrobnik (od wyrobu). Ale cóż, to jego model i jego cząstka.

  1. tulipan740i2018-01-17 21:28:00

    Klejenie modeli na sprzedaż to trochę dziwny temat. Wiadomo że jak komuś kasy potrzeba to lepiej tak zarobić jak ukraść. Z drugiej jednak strony to jak sprzedaż części siebie. No chyba że płodzi się te modele beznamiętnie i hurtowo tylko w zamyśle zarobienia grosza. Nie mniej jednak myślę że zdecydowana większość zarówno tego forum jak i w ogóle modelarzy nie sprzedała by swoich skarbów, wypocin, arcydzieł i perełek. Ale z drugiej zaś strony mówią: " wszystko jest na sprzedaż tylko musi być odpowiednia cena ". Oby nikt z nas nie musiał tego robić.

  1. And Di2018-01-17 20:39:00

    No faktycznie stoi za 500 PLN na Allegro :)))) Tulipan740i i Beata, to wy za swoje powinniście brać 10 razy tyle (jak byście sprzedawali), bo są tytle razy lepiej wykonane. Ale wolny rynek, może się znajdzie ....

  1. tulipan740i2018-01-17 20:21:45

    Odpalam dziś Allegro, zresztą jak co dzień, dział kartonowe pojazdy wojskowe i co widzę? Oczom nie wierzę. Widzę czołg oceniany przeze mnie nie dalej jak wczoraj. Cena 500 zł. Myślałem że kleisz dla siebie i żeby swoje oczy cieszyć własna pracą a nie żeby opchnąć na Allegro. A jak już sprzedajesz to najpierw popraw te detale, bo chyba 500 nie wyciągniesz za niego.

  1. Piterkowiec2018-01-17 15:51:54

    Jak na powrót po wieloletniej przerwie czołguś wyszedł rewelacyjnie. Brawo !!

  1. DarkDevil802018-01-17 11:09:24

    No to i ja sobie skomentuję :-) A co! :-) Przede wszystkim... Witam z powrotem w świecie kartonu, bezwonnych i cuchnących klejów i ostrych narzędzi :-) Poza wyposażeniem na pancerzu, które można by poprawić, model mi się podoba. Czysto, ładnie, estetycznie. Brawo. A że raczej nie jestem zwolennikiem wszelkich imitacji zabrudzeń, ubłoceń i tp. tym bardziej cieszy moje oko.

  1. Fokus2018-01-16 22:02:15

    Witaj wśród swoich :) Też coś sobie skomentuje, a co. Klamoty na pancerzu można jeszcze poprawić (warto).W końcu będziesz co dzień przechodzić koło niego, i będzie kuło w oczy. Do tego popraw śruby na drugim lewym tocznym kole.Są nierówno rozmieszczane i rzuca się w oczy. A ogólnie bardzo ładnie i czysto. Jeśli chodzi o klej, to jest jeszcze jeden nieśmierdzący- polimerowy.

  1. Jacek-KP2018-01-16 21:59:55

    Witaj po latach w naszym klubie. Mnie się Twój powrót bardzo podoba. uwagi specjalistów od tanków już są, więc nie mam nic do do dodania. Przypuszczam, że następne modele zobaczymy już niebawem. Może wrzucisz coś na warsztat do Pracowni? Skoro, jak stwierdziła Beata, modelarstwo jest nieuleczalne, to przynajmniej niechaj twoja noga szybko się wyleczy. --- A moje ostatnie osiągnięcie można zobaczyć w Kafeterii ;-) Pozdrawiam.

  1. And Di2018-01-16 21:03:36

    Jak na powrót, to całkiem udane wejście. Małe wpadki są, kolega tulipan740i (Mistrz pancerki) już je opisał, ale tak jak napisałem, Hela wyszła całkiem całkiem. Zastanawia mnie dlaczego ta podkowa jest biała i skrzynka szarowata? A i ten biały pasek z tyłu? Ruszaj z następnymi modelami, na pewno będą coraz lepsze. -------------Jak pisałem to w tym czasie, też pisała Beata (Mistrzyni pancerki) i słusznie zauważyła, że detale dodają wiele do wartości modelu.----------

  1. beata2018-01-16 20:56:56

    Ja sobie też skomentuję. Przede wszystkim, witaj wśród braci modelarskiej. Jak widać, modelarstwo jest nieuleczalne :-) Zrobiłeś model Cromwella, który wbrew pozorom wcale nie jest łatwy. Podoba mi się kształtowanie papieru i czystość klejenia. Będą z Ciebie ludzie. Rewelacji specjalnej nie ma, ale nie jest źle. Grunt, to cierpliwość. Klamoty na pancerzu są potraktowane po macoszemu. W zasadzie, to detale decydują o wartości modelu. Powodzenia w kolejnych projektach.

  1. wings2018-01-16 20:48:43

    Witam wśród braci modelarskiej i oby ci nie przeszło. Wielu z nas tak właśnie wracało po latach. Jeśli chodzi o opinię, to przychylam się do opinii tulipana 740i. Tak trzymaj i rób więcej modeli. Bardzo ciekawe są ostatnie komentarze warmiaka66.

  1. tulipan740i2018-01-16 20:36:25

    A ja skomentuje. Po pierwsze cieszę się że po dłuższej przerwie do galerii zawitał wreszcie jakiś czołg nie licząc brzydkiej myszy. Po drugie cieszę się że kolejna osoba wróciła do tego hobby po latach. Co do czołgu to widać że jeszcze wiele trzeba sobie przypomnieć ale każdy następny model będzie tylko lepszy. Co mi nie pasuje w tym modelu to kolor kół które odstają kolorystycznie od reszty. Zapadłe powierzchnie górnych części i ten drut miedziany. Weź go zdemontuj oszlifuj końcówki po cięciu szczypcami i pomaluj. Gąsienice powinny być szarostalowe a nie czarne. WIĘCEJ FOTEK !!!!! Czekam już na kolejny czołg w Twoim wykonaniu.

  1. warmiak662018-01-16 20:04:01

    Bez komentarza

Rezultaty 0 - 17 z 17 pozycji

Zaloguj się aby podzielić się swoimi komentarzami z innymi.

Nie posiadasz konta na Kartonowki.pl? - Zarejestruj się i zostań jednym z Nas! Logowanie