AN-2 "Wiedeńczyk"
- 2018-01-22
- szaman

- Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety
- Waloryzacja
"Nadejszła wiekopomna chwila...." Wiedeńczyk ukończony. Jak wyszło, tak wyszło. Lepiej nie dało się zrobić. I tak dużo pracy w niego włożyłem od przemalowania do przeróbek i wręcz dorabiania nowych elementów. jak całe podwozie, śmigła, wnętrza kabin i jeszcze trochę innych drobiazgów. Wystarczy wspomnieć, że autor proponował koła zwijane z pasków papieru..... Nic to. Antek powstał i zdaję sobie doskonale sprawę, że nie jest to cudo nie mniej jednak wygląda całkiem fajnie w tym malowaniu. Jego historię zna chyba każdy. To historia brawurowej ucieczki polskich lotników wraz z rodzinami do Austrii w czasie trwania stanu wojennego. Uciekli właśnie samolotem AN-2, który po powrocie do kraju zyskał miano "Wiedeńczyka". Obecnie dzięki fundacji jest sprawny i można go często oglądać na pokazach i piknikach lotniczych. Zapraszam do oglądania i komentarzy.
Komentarze
-
Trochę spóźniony,ale dodam dwa słowa. Po pierwsze gratuluje pomysłu na to opracowanie. Dzięki takim wizjonerom ja Ty, stare MM-y przeżywają druga młodość. Oby więcej takich pomysłów.
-
Model ma trochę niedokładności ale prezentuje się nieżle . Malowanie jest bardzo ładne.
-
Model ma trochę niedokładności ale prezentuje się nieżle . Malowanie jest bardzo ładne.
-
Hmm, szaman, tak sobie dziś pomyślałem, że na potrzeby zimowych fotek, mogłeś mu zamontować narty. To był by bajer :-)
-
Hmm, szaman, tak sobie dziś pomyślałem, że na potrzeby zimowych fotek, mogłeś mu zamontować narty. To był by bajer :-)
-
Gratuluje ukończenia tego "staruszka". Przypomniała mi się moja walka z IŁ-2, więc tym bardziej podoba mi się efekt twojej pracy z jeszcze starszym modelem. Pomimo dostrzegalnych niedociągnięć całość prezentuje się całkiem dobrze.
-
Gratuluje ukończenia tego "staruszka". Przypomniała mi się moja walka z IŁ-2, więc tym bardziej podoba mi się efekt twojej pracy z jeszcze starszym modelem. Pomimo dostrzegalnych niedociągnięć całość prezentuje się całkiem dobrze.
-
Za to że Miałeś Szamanie tyle silnej woli by dokończyć sklejanie tego "opracowania" - naprawdę wielki szacunek. Malowanie jest bardzo atrakcyjne. PS. Antek - polnische sportmaschine. ...Dobre:):). Nieźle to brzmi po ichniemu:)
-
Za to że Miałeś Szamanie tyle silnej woli by dokończyć sklejanie tego "opracowania" - naprawdę wielki szacunek. Malowanie jest bardzo atrakcyjne. PS. Antek - polnische sportmaschine. ...Dobre:):). Nieźle to brzmi po ichniemu:)
-
Tulipan740i, ja Cię nie poprawiłem, bo nie raz się spotkałem z tym, że ludzie potocznie tak nazywali i ten samolot. Więc to olałem :-) Tomek1975 - tego Wellingtona sklejało mi się całkiem przyjemnie :-)
-
Tulipan740i, ja Cię nie poprawiłem, bo nie raz się spotkałem z tym, że ludzie potocznie tak nazywali i ten samolot. Więc to olałem :-) Tomek1975 - tego Wellingtona sklejało mi się całkiem przyjemnie :-)
-
Co mnie nikt nie poprawił. An-2 to nie potocznie zwany Kukuruźnik jak napisałem w poprzednim komentarzu a Kołchoźnik ponieważ Kukuruźnik to Po-2. Dodam jeszcze że fotomontaże są śliczne.
-
Co mnie nikt nie poprawił. An-2 to nie potocznie zwany Kukuruźnik jak napisałem w poprzednim komentarzu a Kołchoźnik ponieważ Kukuruźnik to Po-2. Dodam jeszcze że fotomontaże są śliczne.
-
Mnie się podoba. Robisz niewykonalne: skutecznie reanimujesz trupy pokazując tym samym historię polskiego modelarstwa. Dzisiejsze modele projektowane przy użyciu komputerów są o niebo dokładniejsze, a Ty pokazujesz co się robiło kiedyś i radość ze sklejania na pewno nie była mniejsza. Jakiś czas temu kupiłem Wellingtona z MM z 1984r., ale jak zobaczyłem jego "precyzję" zaprojektowania, to stwierdziłem, że jednak poczekam na jakieś nowe wydanie. Z przyjemnością oglądałem relację. Pozdrawiam!
-
Mnie się podoba. Robisz niewykonalne: skutecznie reanimujesz trupy pokazując tym samym historię polskiego modelarstwa. Dzisiejsze modele projektowane przy użyciu komputerów są o niebo dokładniejsze, a Ty pokazujesz co się robiło kiedyś i radość ze sklejania na pewno nie była mniejsza. Jakiś czas temu kupiłem Wellingtona z MM z 1984r., ale jak zobaczyłem jego "precyzję" zaprojektowania, to stwierdziłem, że jednak poczekam na jakieś nowe wydanie. Z przyjemnością oglądałem relację. Pozdrawiam!
-
Taa, no cóż, model w sumie sympatyczny :-) Co by nie mówić, może się podobać. Za walkę z takim heroizmem solidne brawa się należą. Fotka szesnasta super. Żeby jeszcze nie był aż tak zakopany, to by było idealnie :-)
-
Taa, no cóż, model w sumie sympatyczny :-) Co by nie mówić, może się podobać. Za walkę z takim heroizmem solidne brawa się należą. Fotka szesnasta super. Żeby jeszcze nie był aż tak zakopany, to by było idealnie :-)
-
No Henryku fajny model. O wykonaniu już się Koledzy wypowiedzieli. Ja dodam, że pomimo błędów starałeś się skleić to jak umiałeś i, za to +. Myślę, że i tak jesteś z niego zadowolony ;-).
-
No Henryku fajny model. O wykonaniu już się Koledzy wypowiedzieli. Ja dodam, że pomimo błędów starałeś się skleić to jak umiałeś i, za to +. Myślę, że i tak jesteś z niego zadowolony ;-).
-
Gdyby ktoś przemalował to wydanie , które kleił Ostoja (chyba z Orlika), i wydał to pewnie rozeszło by się jak ciepłe bułeczki.
-
Gdyby ktoś przemalował to wydanie , które kleił Ostoja (chyba z Orlika), i wydał to pewnie rozeszło by się jak ciepłe bułeczki.
-
Szamanie brawo za wkład pracy, wyjątkowe malowanie antka. Model mi się podoba, gratuluję!
-
Szamanie brawo za wkład pracy, wyjątkowe malowanie antka. Model mi się podoba, gratuluję!
-
Swoją drogą... Aż dziw, że nie pojawił się jeszcze na rynku Antek wydany w tym malowaniu...
-
Swoją drogą... Aż dziw, że nie pojawił się jeszcze na rynku Antek wydany w tym malowaniu...
-
Na szachownice na skrzydłach zdecydowałem się w ostatniej chwili ,już po skończeniu. Są naklejone i nic nie stoi na przeszkodzie aby je usunąć i poprawić. To, że wykonanie pozostawia wiele do życzenia to wiem doskonale, ale chciałbym bardzo żeby ktoś jeszcze podjął to wyzwanie i skleił to opracowanie co ja. Na pewno można znacznie lepiej, ale czy starczy cierpliwości i nerwów...Tylne koło od jakiejś zabawki. Już miałem dość..
-
Na szachownice na skrzydłach zdecydowałem się w ostatniej chwili ,już po skończeniu. Są naklejone i nic nie stoi na przeszkodzie aby je usunąć i poprawić. To, że wykonanie pozostawia wiele do życzenia to wiem doskonale, ale chciałbym bardzo żeby ktoś jeszcze podjął to wyzwanie i skleił to opracowanie co ja. Na pewno można znacznie lepiej, ale czy starczy cierpliwości i nerwów...Tylne koło od jakiejś zabawki. Już miałem dość..
-
Faktycznie,Beata ma rację. Na górnych płatach masz szachownice stosowane do 1993 roku, a w innych miejscach te obecne :-) Pamiętasz jak pisaliśmy o jego rejestracji, pisałem że w ubiegłych roku gdy go widziałem w Radomiu miał już rejestrację w kolorze czarnym i poniżej stateczników poziomych. Co do tego czy ma te szachownice na górnych płatach, czy jednak nie, pewności nie mam.... Ale to wszystko szczegóły... Dla jednych ważne, dla innych nie :-) Ja akurat mam ,,zboczenie'' na punkcie malowań hi hi :-) Bardzo się cieszę że go skończyłeś, bo myślałem już ze dałeś sobie spokój. Brawo Ty :-)
-
Faktycznie,Beata ma rację. Na górnych płatach masz szachownice stosowane do 1993 roku, a w innych miejscach te obecne :-) Pamiętasz jak pisaliśmy o jego rejestracji, pisałem że w ubiegłych roku gdy go widziałem w Radomiu miał już rejestrację w kolorze czarnym i poniżej stateczników poziomych. Co do tego czy ma te szachownice na górnych płatach, czy jednak nie, pewności nie mam.... Ale to wszystko szczegóły... Dla jednych ważne, dla innych nie :-) Ja akurat mam ,,zboczenie'' na punkcie malowań hi hi :-) Bardzo się cieszę że go skończyłeś, bo myślałem już ze dałeś sobie spokój. Brawo Ty :-)
-
A czemu on ma inne szachownice na skrzydłach, a inne na ogonie? Za podjęcie tematu 10. Wykonanie miejscami odbiega od standardu, do jakiego nas przyzwyczaiłeś. Model może cieszyć oko, i stanowi swego rodzaju perełkę.
-
A czemu on ma inne szachownice na skrzydłach, a inne na ogonie? Za podjęcie tematu 10. Wykonanie miejscami odbiega od standardu, do jakiego nas przyzwyczaiłeś. Model może cieszyć oko, i stanowi swego rodzaju perełkę.
-
Właśnie chodziło mi o "skrzela", że nie są w tym miejscu co powinny. Kanały są bliżej śmigła i są nawet narysowane na obudowie.
-
Właśnie chodziło mi o "skrzela", że nie są w tym miejscu co powinny. Kanały są bliżej śmigła i są nawet narysowane na obudowie.
-
Nie ma co, Antek wyszedł dobrze. Ma on swoje mankamenty, ale nie co się nad nimi skupiać. Opracowanie ma blisko 60 lat , więc nie należy oczekiwać szczegółowości wyglądu oraz jakości do obecnie wydawanych modeli. Nadto Szaman wykonał kawał dobrej roboty po pierwsze pracując na jakiś tam skanach, a po drugie uszczegóławiając oraz zmieniając kolorystykę i grafikę poszycia. Co także w znaczącym stopniu przyczyniło się do trudności w jego sklejeniu. Takich perełek jest mało, i tym bardziej Szamanowi należą się brawa za podjęcie walki i pokonanie trudów związanych z tym modelem. 10 nie dam, bo to by było nie obiektywnie, a zresztą mijało by się to z celem. Takie model mają u mnie, domyślnie 10 za samo ich wykonanie. Ja natomiast zwrócę uwagę tylko na tylne koło, jest kwadratowe. Z tyle z moich uwag.
-
Nie ma co, Antek wyszedł dobrze. Ma on swoje mankamenty, ale nie co się nad nimi skupiać. Opracowanie ma blisko 60 lat , więc nie należy oczekiwać szczegółowości wyglądu oraz jakości do obecnie wydawanych modeli. Nadto Szaman wykonał kawał dobrej roboty po pierwsze pracując na jakiś tam skanach, a po drugie uszczegóławiając oraz zmieniając kolorystykę i grafikę poszycia. Co także w znaczącym stopniu przyczyniło się do trudności w jego sklejeniu. Takich perełek jest mało, i tym bardziej Szamanowi należą się brawa za podjęcie walki i pokonanie trudów związanych z tym modelem. 10 nie dam, bo to by było nie obiektywnie, a zresztą mijało by się to z celem. Takie model mają u mnie, domyślnie 10 za samo ich wykonanie. Ja natomiast zwrócę uwagę tylko na tylne koło, jest kwadratowe. Z tyle z moich uwag.
-
Tak, wylądowałem w śniegu podczas próbnego lotu w celu sprawdzenia instalacji anty oblodzeniowej. Co do paska, to oryginał go nie miał. Te skrzela są na fotkach uchylone i chciałem to jakoś pokazać. Sam silnik jest taki jak został opracowany i zmienione są tylko śmigła. Model jest w skali 1 do 40, więc coś pośredniego pomiędzy 1-33 i 1-50. Dla mnie lepiej bo nie mam już miejsca na modele. Dla porównania wstawię fotkę i mustangiem w 1 do 33. Tylny statecznik został oczywiście poprawiony. Dzięki za opinie i uwagi. Sam się cieszę, że powstał.
-
Tak, wylądowałem w śniegu podczas próbnego lotu w celu sprawdzenia instalacji anty oblodzeniowej. Co do paska, to oryginał go nie miał. Te skrzela są na fotkach uchylone i chciałem to jakoś pokazać. Sam silnik jest taki jak został opracowany i zmienione są tylko śmigła. Model jest w skali 1 do 40, więc coś pośredniego pomiędzy 1-33 i 1-50. Dla mnie lepiej bo nie mam już miejsca na modele. Dla porównania wstawię fotkę i mustangiem w 1 do 33. Tylny statecznik został oczywiście poprawiony. Dzięki za opinie i uwagi. Sam się cieszę, że powstał.
-
Stary poczciwy Kukuruźnik. O wykonaniu i bazie już pisano. Fajnie że został pomalowany. Za to ten odstający pasek za silnikiem to coś nie halo. Przez nim jest nadrukowany wiec trzeba było go wyciąć i otworzyć bo to skrzela zapewniające cyrkulacje powietrza przy chłodzeniu. Czy ten pasek co go przykleiłeś był w opracowaniu czy to Twoja inwencja twórcza ? Czy Ty serio wylądowałeś nim w śniegu ?;-)
-
Stary poczciwy Kukuruźnik. O wykonaniu i bazie już pisano. Fajnie że został pomalowany. Za to ten odstający pasek za silnikiem to coś nie halo. Przez nim jest nadrukowany wiec trzeba było go wyciąć i otworzyć bo to skrzela zapewniające cyrkulacje powietrza przy chłodzeniu. Czy ten pasek co go przykleiłeś był w opracowaniu czy to Twoja inwencja twórcza ? Czy Ty serio wylądowałeś nim w śniegu ?;-)
Trochę spóźniony,ale dodam dwa słowa. Po pierwsze gratuluje pomysłu na to opracowanie. Dzięki takim wizjonerom ja Ty, stare MM-y przeżywają druga młodość. Oby więcej takich pomysłów.