Curtiss SB2C-4Helldiver
- 2019-09-04
- jareczek

- Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety
Witam ponownie z kolejnym archiwalnym modelem tym razem z FLY MODEL.Zdobylem jednk z pierwszych wydan modelu Helldivera.Karton byl nieco pognieciony widac to na skrzydlach,ale poskladalem to i msm kolejnego do kolekcji.
Komentarze
-
Model raczej do udanych nie należy,aczkolwiek sam kadłub może być.
-
Świetny, bardzo mi się podoba - Pozdrawiam
-
Świetny, bardzo mi się podoba - Pozdrawiam
-
Zdecydowanie należało go potraktować żelazkiem przed pocięciem. Model ciekawy, ale wykonanie niezbyt udane. Poprzednicy powiedzieli to co i ja myślę.
-
Zdecydowanie należało go potraktować żelazkiem przed pocięciem. Model ciekawy, ale wykonanie niezbyt udane. Poprzednicy powiedzieli to co i ja myślę.
-
Witaj, kadłub spoko, ale pogniecione skrzydła to duży minus. Dałeś radę, ale tak jak pisali koledzy, można było to poprawić, a efekt byłby o wiele lepszy. Pomimo tego gratulacje.
-
Witaj, kadłub spoko, ale pogniecione skrzydła to duży minus. Dałeś radę, ale tak jak pisali koledzy, można było to poprawić, a efekt byłby o wiele lepszy. Pomimo tego gratulacje.
-
Wybacz, ale całkowicie podzielam opinię Zbyszka. To jakby nie Twój model. Porównując np, do Twojego Havoc to niebo, a ziemia...Jeżeli model był w opłakanym stanie (pogięty karton), to nawet bym się nie zabierał za budowę. Jak chciałeś mieć ten samolot w kolekcji to jedynym wyjściem byłby skan i wydruk od nowa. Żadne prasowanie sprawy nie załatwi. Konkretnie to nie wyszły łączenia segmentów kadłuba, oczywiście skrzydła, końcówki rakiet, śmigła i niektóre fragmenty podwozia itd. Kadłub tak jakby łączony na 2 wręgi, a przecież można było dorobić paski i łączyć na 1 wręgę. Zawsze tak robiłem gdy kleiłem stare opracowanie np. MM. Nie trafiło przecież na nowicjusza...
-
Wybacz, ale całkowicie podzielam opinię Zbyszka. To jakby nie Twój model. Porównując np, do Twojego Havoc to niebo, a ziemia...Jeżeli model był w opłakanym stanie (pogięty karton), to nawet bym się nie zabierał za budowę. Jak chciałeś mieć ten samolot w kolekcji to jedynym wyjściem byłby skan i wydruk od nowa. Żadne prasowanie sprawy nie załatwi. Konkretnie to nie wyszły łączenia segmentów kadłuba, oczywiście skrzydła, końcówki rakiet, śmigła i niektóre fragmenty podwozia itd. Kadłub tak jakby łączony na 2 wręgi, a przecież można było dorobić paski i łączyć na 1 wręgę. Zawsze tak robiłem gdy kleiłem stare opracowanie np. MM. Nie trafiło przecież na nowicjusza...
-
To, że umiesz świetnie budować modele to jedno, potwierdza to twoja kolekcja i kilka niebywałych perełek orz uznanie grona kolegów na forum. A to, że ten model jest do kitu to drugie. Sory to moja opinia, ale to całkowicie popsuty model pogiętym kartonem skrzydeł. Może prasować żelazkiem to było, może skserować i wydrukować, Ale w takiej wersji dla mnie porażka. Moja opinia nie dotyczy twojej osoby ale modelu jaki pokazałeś. I podejścia w rodzaju "mam kolejnego w kolekcji". Modelarstwo dla mnie to bardziej jakość niż ilość. Jest tu bardzo wielu z nas którzy mieli dni "słabości" i popełniali modele przerywnikowe, i bardzo często te modele to były perełki. Twojego tak nazwać się nie da.
-
To, że umiesz świetnie budować modele to jedno, potwierdza to twoja kolekcja i kilka niebywałych perełek orz uznanie grona kolegów na forum. A to, że ten model jest do kitu to drugie. Sory to moja opinia, ale to całkowicie popsuty model pogiętym kartonem skrzydeł. Może prasować żelazkiem to było, może skserować i wydrukować, Ale w takiej wersji dla mnie porażka. Moja opinia nie dotyczy twojej osoby ale modelu jaki pokazałeś. I podejścia w rodzaju "mam kolejnego w kolekcji". Modelarstwo dla mnie to bardziej jakość niż ilość. Jest tu bardzo wielu z nas którzy mieli dni "słabości" i popełniali modele przerywnikowe, i bardzo często te modele to były perełki. Twojego tak nazwać się nie da.
Model raczej do udanych nie należy,aczkolwiek sam kadłub może być.