Kein Wasser - PzKpfw I Ausf.A / Orlik
- 2022-02-06
- JaCkyL

- Pojazdy gąsienicowe
- Waloryzacja
Witajcie :) Dzisiaj przedstawiam mój najnowszy model, skończony jeszcze w zeszłym roku 2021, zresztą zdążył już zadebiutować na konkursie w Gołębiu. Dobrze znany Panzer I Ausf. A z Orlika, model z pełnym wnętrzem i takim go zbudowałem. Utrudniłem sobie życie i postanowiłem go pomalować. Dołożyłem kilka detali z blaszki fototrawionej, gaśnica żywiczna (wszystko dostępne u Piterpanzera). Kalki na zamówienie u Mr. Decals, polecam! Gąsiennice to zmodyfikowane laserki, oryginalnie są strasznie płaskie. Podstawka oczywiście od podstaw, karton, korzenie, kora drzewna, kilka gotowych kępek trawy. Figurki pożyczone do zdjęć od Beaty :) Zapraszam do oglądania!
Komentarze
-
Moim zdaniem gąski są bardzo fajne. Jak na takie koronkowe cuda wyszły bardzo ok. A co do drapania. Nawet na długo trzymanym kolorze można drapać tylko koniecznie mokra wykałaczka albo mokrym sztywnym pędzlem. Można sprajem zmoczyć wierzchnią warstwę tę drapaną i potem wilgotną wykałaczką drapać, zejdzie łatwo na 100%. Drapać znaczy się odsłonić tam gdzie trzeba warstwę spodnią. Moim zdaniem to jedna z prostych technik, ale wymaga wyjątkowego wyczucia. Takiego artyzmu. Taka technika mało kontrolowalna jak dla mnie. Dlatego ja drapania nie stosuję, choć próbowałem. Obicia i odrapania maluję.
-
Model malowałem aerografem, pędzelkiem drobne rzeczy podmalowywałem. Farby to głownie Tamiya XF-59 Desert Yellow i podobne kolory. Spodnia warstwa to oczywiście German Grey XF-63. Próbowałem bawić się w rozjaśnienia, ale w sumie wszystko zniknęło pod pigmentami, washami z farb olejnych itd. Drapanie. Oczywiście poligon doświadczalny, pierwszy raz robiłem AŻ tak podrapany model. Metoda znana większości malujący modele - lakier do włosów. Jak będą pytania to odpowiem, nie będę powielać tego co można łatwo znaleźć w Internecie. Moje drapanie nie wyszło tak jak chciałem, za długo przetrzymałem farbę (żółta) i ciężko się drapało, nie wszędzie wyszło tak jak bym to sobie wyobrażał. Piach, kurz itd to pigmenty, i tak się ograniczałem. Część zniknęła po lakierze końcowym, który musiał być bo model za bardzo się świecił. Gąski są słabe, rozwarstwiający się papier plus pigmenty i wyostrzone zdęcia to sposób na katastrofę, wszystko widać :D Żywiczne gąski? Never! To już dla mnie nie jest model kartonowy. Nie wiem nawet czy są, nie szukałem. Drobnica żywiczna jest ok, ale gąski? Koła? Nie, to nie moja bajka, wolę już gorsze kartonowe niż plastik. Taki jestem ortodoks kartonowy, chociaż malarz ;) Zdjęcia są mniej więcej takie jak chciałem, słońce, pustynia, kurz. Może przesadziłem z wyostrzaniem, i zbyt żółtym oświetleniem. Model też już swoje odstał na półce, niby w gablocie, ale jednak prawdziwy kurz mógł się pojawić. Zdjęcia makro tylko wyciągają tę drobnicę. Najlepsze jest to, że zdjęcia robiłem prawdziwym aparatem, a nie telefonem. Te z telefonu są zdjęcia z budowy i są lepsze :) Takie czasy. Figuranci są od Pitera, malowała Beata, podobno się mieszczą w czołgu :)
-
Model malowałem aerografem, pędzelkiem drobne rzeczy podmalowywałem. Farby to głownie Tamiya XF-59 Desert Yellow i podobne kolory. Spodnia warstwa to oczywiście German Grey XF-63. Próbowałem bawić się w rozjaśnienia, ale w sumie wszystko zniknęło pod pigmentami, washami z farb olejnych itd. Drapanie. Oczywiście poligon doświadczalny, pierwszy raz robiłem AŻ tak podrapany model. Metoda znana większości malujący modele - lakier do włosów. Jak będą pytania to odpowiem, nie będę powielać tego co można łatwo znaleźć w Internecie. Moje drapanie nie wyszło tak jak chciałem, za długo przetrzymałem farbę (żółta) i ciężko się drapało, nie wszędzie wyszło tak jak bym to sobie wyobrażał. Piach, kurz itd to pigmenty, i tak się ograniczałem. Część zniknęła po lakierze końcowym, który musiał być bo model za bardzo się świecił. Gąski są słabe, rozwarstwiający się papier plus pigmenty i wyostrzone zdęcia to sposób na katastrofę, wszystko widać :D Żywiczne gąski? Never! To już dla mnie nie jest model kartonowy. Nie wiem nawet czy są, nie szukałem. Drobnica żywiczna jest ok, ale gąski? Koła? Nie, to nie moja bajka, wolę już gorsze kartonowe niż plastik. Taki jestem ortodoks kartonowy, chociaż malarz ;) Zdjęcia są mniej więcej takie jak chciałem, słońce, pustynia, kurz. Może przesadziłem z wyostrzaniem, i zbyt żółtym oświetleniem. Model też już swoje odstał na półce, niby w gablocie, ale jednak prawdziwy kurz mógł się pojawić. Zdjęcia makro tylko wyciągają tę drobnicę. Najlepsze jest to, że zdjęcia robiłem prawdziwym aparatem, a nie telefonem. Te z telefonu są zdjęcia z budowy i są lepsze :) Takie czasy. Figuranci są od Pitera, malowała Beata, podobno się mieszczą w czołgu :)
-
Mam podobne odczucia, jak Zbyszek. Od tej klasy modelarza możemy wymagać więcej. Ja jednak uważam, że samo wykonanie modelu i dioramki jest na odpowiednim poziomie, to co tu zawodzi, to kiepskie zdjęcia, które deformują rzeczywistość i podnoszą nieuzasadnione wątpliwości. Myślę, że warto wycofać tą prezentację, zrobić porządną sesję i wrócić. Twoja praca na to zasługuje.
-
Mam podobne odczucia, jak Zbyszek. Od tej klasy modelarza możemy wymagać więcej. Ja jednak uważam, że samo wykonanie modelu i dioramki jest na odpowiednim poziomie, to co tu zawodzi, to kiepskie zdjęcia, które deformują rzeczywistość i podnoszą nieuzasadnione wątpliwości. Myślę, że warto wycofać tą prezentację, zrobić porządną sesję i wrócić. Twoja praca na to zasługuje.
-
Jacek jak zwykle pocisnął, jak zwykle chcę przejść na przedwczesną modelarską emeryturę! Z tymi przetarciami farby to nie przesadzajmy. Pustynne kamo nakładane było na miejscu na pomalowany już czołg, a nie w fabryce. Często bez jakiegokolwiek zabezpieczenia i oczyszczenia powierzchni, więc nie dziwota, że to wszystko mogło odchodzić płatami.
-
Jacek jak zwykle pocisnął, jak zwykle chcę przejść na przedwczesną modelarską emeryturę! Z tymi przetarciami farby to nie przesadzajmy. Pustynne kamo nakładane było na miejscu na pomalowany już czołg, a nie w fabryce. Często bez jakiegokolwiek zabezpieczenia i oczyszczenia powierzchni, więc nie dziwota, że to wszystko mogło odchodzić płatami.
-
Niesamowity model i diorama! Słów mi zabrakło.
-
Niesamowity model i diorama! Słów mi zabrakło.
-
Podziwiam! Tą nie moją bajkę. Niesamowite.
-
Podziwiam! Tą nie moją bajkę. Niesamowite.
-
Przepięknie wykonana diorama wraz z czołgiem. Oczywiście 3 razy max i głos na Mt.
-
Przepięknie wykonana diorama wraz z czołgiem. Oczywiście 3 razy max i głos na Mt.
-
Chyba napiję się szklaneczki zimnej wody, extra efekt.
-
Chyba napiję się szklaneczki zimnej wody, extra efekt.
-
Dla mnie to Ty nie jesteś modelarz, dla mnie to jesteś Artysta i to przez duże "A". Nie znam się na czołgach i nie wiem czy odrapania są w tych miejscach czy nie, ale wiem, że wykonanie tej mini dioramy mnie zachwyca. Czy ten wielki wejdzie czy nie do tego Panzera, to nie ma znaczenia, bo on tylko przyszedł tu w odwiedziny co by plotkami się podzielić. Mam jedno zastrzeżenie do zbyt żółtych zdjęć, kiepsko się ogląda takie przeżółknięte. Wziąłem nawet jedną fotkę na warsztat i zdjąłem trochę żółci i od razu lepiej się na nią patrzyło.
-
Dla mnie to Ty nie jesteś modelarz, dla mnie to jesteś Artysta i to przez duże "A". Nie znam się na czołgach i nie wiem czy odrapania są w tych miejscach czy nie, ale wiem, że wykonanie tej mini dioramy mnie zachwyca. Czy ten wielki wejdzie czy nie do tego Panzera, to nie ma znaczenia, bo on tylko przyszedł tu w odwiedziny co by plotkami się podzielić. Mam jedno zastrzeżenie do zbyt żółtych zdjęć, kiepsko się ogląda takie przeżółknięte. Wziąłem nawet jedną fotkę na warsztat i zdjąłem trochę żółci i od razu lepiej się na nią patrzyło.
-
Poproszę nie potraktuj moich słów jako czepialstwa. Ale mam problem a właściwie dwa. Pierwszy z oznakowaniami. Na kolor stalowy w Africa Corps namalowano ten piaskowy a na niego oznaczenia i numery. To jak to się stało, że ten piaskowy zszedł a na wieży pozostały namalowane na stalowym bazowym cyfry. Wgryzły się w stal? Nie że się czepiam ale całkiem brak mi tu spójności. Jak sie wytarło to chyba wszystko. I tak samo brak mi spójności z odrapaniem. Już pokazałeś, że jesteś mistrzem w budowie modeli i ich postarzaniu, a te odrapania są wykonane jak przez młodszego brata z zerówki. Bez ładu składu i jakiejkolwiek systematyki. Tam gdzie powinien najbardziej starty kamuflaż, ranty brzegi spawy, jest mocny a wytarty gdzieś pośrodku. Sory ale mnie nie przekonuje ten sposób odrapania. Dostanie Ci się jeszcze za prześwietlone zdjęcia. No i pomimo Twoich zapewnień, ten duży w gatkach nie wejdzie. Model jak zwykle w Twoim wykonaniu. Znaczy się Twój standard co oznacza poziom bardzo wysoki. Jednak odnoszę, wrażenie, że to jeden ze słabszych Twoich modeli. Może budowany na szybko, nie wiem. Gdyby ktoś go pokazał, i pytał czy to model, nigdy nie wskazałbym na Ciebie. Chciałbym być zrozumiany. Jest bardzo dobrze, bardzo ładnie, nawet ekstra. Ale weź do serca słowa kolegi, który patrzy na Twoje prace jak na prace kogoś na którym się wzoruje i którego prace motywują.
-
Poproszę nie potraktuj moich słów jako czepialstwa. Ale mam problem a właściwie dwa. Pierwszy z oznakowaniami. Na kolor stalowy w Africa Corps namalowano ten piaskowy a na niego oznaczenia i numery. To jak to się stało, że ten piaskowy zszedł a na wieży pozostały namalowane na stalowym bazowym cyfry. Wgryzły się w stal? Nie że się czepiam ale całkiem brak mi tu spójności. Jak sie wytarło to chyba wszystko. I tak samo brak mi spójności z odrapaniem. Już pokazałeś, że jesteś mistrzem w budowie modeli i ich postarzaniu, a te odrapania są wykonane jak przez młodszego brata z zerówki. Bez ładu składu i jakiejkolwiek systematyki. Tam gdzie powinien najbardziej starty kamuflaż, ranty brzegi spawy, jest mocny a wytarty gdzieś pośrodku. Sory ale mnie nie przekonuje ten sposób odrapania. Dostanie Ci się jeszcze za prześwietlone zdjęcia. No i pomimo Twoich zapewnień, ten duży w gatkach nie wejdzie. Model jak zwykle w Twoim wykonaniu. Znaczy się Twój standard co oznacza poziom bardzo wysoki. Jednak odnoszę, wrażenie, że to jeden ze słabszych Twoich modeli. Może budowany na szybko, nie wiem. Gdyby ktoś go pokazał, i pytał czy to model, nigdy nie wskazałbym na Ciebie. Chciałbym być zrozumiany. Jest bardzo dobrze, bardzo ładnie, nawet ekstra. Ale weź do serca słowa kolegi, który patrzy na Twoje prace jak na prace kogoś na którym się wzoruje i którego prace motywują.
-
Niesamowite wykonanie dopracowane w każdym calu. Mistrzostwo.!
-
Niesamowite wykonanie dopracowane w każdym calu. Mistrzostwo.!
-
Poprawione. Tak to jest jak się szybko pisze :) Figuranci wejdą, Beata przetestowała :D To model kurduplastego czołgu i tylko 2 figurantów, jakoś wejdą :)
-
Poprawione. Tak to jest jak się szybko pisze :) Figuranci wejdą, Beata przetestowała :D To model kurduplastego czołgu i tylko 2 figurantów, jakoś wejdą :)
-
Piękny model. Tylko pozazdrościć umiejętności. Ale mam pytanie: co to znaczy KAIN Wasser? Bo jeśli chodzi o to, że nie ma - nie ma wody na pustyni, to powinno być kEin Wasser. Ale poza tym miodzio.
-
Piękny model. Tylko pozazdrościć umiejętności. Ale mam pytanie: co to znaczy KAIN Wasser? Bo jeśli chodzi o to, że nie ma - nie ma wody na pustyni, to powinno być kEin Wasser. Ale poza tym miodzio.
-
Nie wejdzie, ale "nie ma bata" - nie wejdzie... Nie przekonujcie mnie, tego się na da zrobić. Jakby nie próbował to wg mnie jest to niemożliwe. Koniec. Nie wejdzie i już. Można próbować na różne sposoby, kombinować, z różnymi końcami i do różnych otworów, ale i tak nie da rady. Nie jest to możliwe. Po prostu ten z wąsami jest za duży :)) Ale model wypasiony ! Trochę podrapany, ale bardzo mi się podoba. I pomysł na podstawkę też ! Wielkie gratulacje !
-
Nie wejdzie, ale "nie ma bata" - nie wejdzie... Nie przekonujcie mnie, tego się na da zrobić. Jakby nie próbował to wg mnie jest to niemożliwe. Koniec. Nie wejdzie i już. Można próbować na różne sposoby, kombinować, z różnymi końcami i do różnych otworów, ale i tak nie da rady. Nie jest to możliwe. Po prostu ten z wąsami jest za duży :)) Ale model wypasiony ! Trochę podrapany, ale bardzo mi się podoba. I pomysł na podstawkę też ! Wielkie gratulacje !
Moim zdaniem gąski są bardzo fajne. Jak na takie koronkowe cuda wyszły bardzo ok. A co do drapania. Nawet na długo trzymanym kolorze można drapać tylko koniecznie mokra wykałaczka albo mokrym sztywnym pędzlem. Można sprajem zmoczyć wierzchnią warstwę tę drapaną i potem wilgotną wykałaczką drapać, zejdzie łatwo na 100%. Drapać znaczy się odsłonić tam gdzie trzeba warstwę spodnią. Moim zdaniem to jedna z prostych technik, ale wymaga wyjątkowego wyczucia. Takiego artyzmu. Taka technika mało kontrolowalna jak dla mnie. Dlatego ja drapania nie stosuję, choć próbowałem. Obicia i odrapania maluję.