Współczesny rosyjski czołg podstawowy T-72 B3
- 2022-10-11
- peter

- Pojazdy gąsienicowe
- Waloryzacja
Model trudny w sklejaniu ,ze sporą ilością błędów i kilku brakujących elementów. Miał być sklejany w standardzie lecz według mnie jest to prawie niewykonalne, dlatego model jest malowany (farba Pactra A 112) ,a wieża czołgu ma zrobiony odlew. Gąsienice to paski z tego wydania (takie same jak w T-64 tego samego wydawnictwa ) tylko że są szersze i w wydaniu tego modelu brak koloru na ogniwach (patrz naklejone ,,kółeczka'' gdyż tam było brak koloru, po prostu było to białe miejsce nie zadrukowane). Ogólnie model mega wymagający z dużą ilością błędów w opracowaniu. Starałem wyciągnąć się z tego wydania ile się da . Mam w zbiorach kilkanaście współczesnych modeli czołgów i pojazdów (starsze i nowsze wydania) więc postanowiłem iż przez najbliższy czas poświecę im większą uwagę. Duży wpływ na to ma zapewne obecny konflikt na Ukrainie. Jest to wydawnictwo Answer (Angraf No.225 T-72B3).
Komentarze
-
Pewnie nie wygra MT ale dla mnie dziś takie jest miejsce . Klik.
-
Po mimo uwag od specjalistów ja bym był z tego modelu dumny zadowolony z ukończenia. Mnie się poprostu podoba.
-
Po mimo uwag od specjalistów ja bym był z tego modelu dumny zadowolony z ukończenia. Mnie się poprostu podoba.
-
Model naprawdę dał mi popalić . O ,,Anżeja ''się nie gniewam, każdy ma słabszy dzionek, co do malowania to model był malowany trzema warstwami być może jest to wina jakości zdjęć coś aparat ostatnio nie chce współpracować. Tak w połowie budowy miałem nawet zamiar zrobić wersję w pełni ,,zniszczoną'' tak mnie irytowała budowa ,a dawno tak nie miałem. Co do poprzednich wersji T-72 to mam i te wcześniejsze wydania (przeleżały spooooro czasu w ,,zamrażarce'' ale akurat chciałem zbudować tę wersję),być może kiedyś je skleję .
-
Model naprawdę dał mi popalić . O ,,Anżeja ''się nie gniewam, każdy ma słabszy dzionek, co do malowania to model był malowany trzema warstwami być może jest to wina jakości zdjęć coś aparat ostatnio nie chce współpracować. Tak w połowie budowy miałem nawet zamiar zrobić wersję w pełni ,,zniszczoną'' tak mnie irytowała budowa ,a dawno tak nie miałem. Co do poprzednich wersji T-72 to mam i te wcześniejsze wydania (przeleżały spooooro czasu w ,,zamrażarce'' ale akurat chciałem zbudować tę wersję),być może kiedyś je skleję .
-
Hmm, a czy to to można wogóle jeszcze nazwać współczesnym czołgiem ? :-) Sam model podoba mi się bardzo. Poza malowaniem. Tak zalany zrobił się jakiś mdły :-( Ale za resztę, to szacun - widać, że się narobiłeś. Galeria, jak dla mnie, spoko - miło mi się te fotki oglądało :-)
-
Hmm, a czy to to można wogóle jeszcze nazwać współczesnym czołgiem ? :-) Sam model podoba mi się bardzo. Poza malowaniem. Tak zalany zrobił się jakiś mdły :-( Ale za resztę, to szacun - widać, że się narobiłeś. Galeria, jak dla mnie, spoko - miło mi się te fotki oglądało :-)
-
Gdy napisałeś o trudnościach w budowie tego modelu to zanim doczytałem do końca opisu, domyśliłem się, że to Angraf/Answer. Tam tylko okładki są atrakcyjne. Uważam, że postawiłeś na niewłaściwego konia. Duuuużo lepsze, a zdecydowanie bardziej leciwe opracowanie to Fly Model, tyle, że to teraz "biały kruk", a nie masówka na aukcji. Ogólnie model przyjemny w odbiorze pod warunkiem, że nie w ruskich barwach. Niestety, widać trochę niedociągnięć. Mam też wrażenie, że jest pomalowany za gęstą farbą, ale mogę się mylić . Jak walorka, to każdy detal trzeba dopracować. Detale należy impregnować CA, szlif, szlif, podkład, szlif i jeszcze raz szlif. Wtedy uzyskasz piękne efekty.
-
Gdy napisałeś o trudnościach w budowie tego modelu to zanim doczytałem do końca opisu, domyśliłem się, że to Angraf/Answer. Tam tylko okładki są atrakcyjne. Uważam, że postawiłeś na niewłaściwego konia. Duuuużo lepsze, a zdecydowanie bardziej leciwe opracowanie to Fly Model, tyle, że to teraz "biały kruk", a nie masówka na aukcji. Ogólnie model przyjemny w odbiorze pod warunkiem, że nie w ruskich barwach. Niestety, widać trochę niedociągnięć. Mam też wrażenie, że jest pomalowany za gęstą farbą, ale mogę się mylić . Jak walorka, to każdy detal trzeba dopracować. Detale należy impregnować CA, szlif, szlif, podkład, szlif i jeszcze raz szlif. Wtedy uzyskasz piękne efekty.
-
Zbyszku, mnie chodziło o to dlaczego Piotra nazywasz Andrzejem? Oczywiście pytanie z uśmiechem.
-
Zbyszku, mnie chodziło o to dlaczego Piotra nazywasz Andrzejem? Oczywiście pytanie z uśmiechem.
-
Nie znam się tak, jak Zbyszek-Czołgista więc gdybym ten model budował, to też bym przyklejał elementy, tam gdzie projektant kazał. Modelarsko, Twoja robota bardzo mnie się podoba a jeszcze bardziej by się podobała, jak Jackowi, w wersji rozbitej. Piękny pomysł na małą dioramkę. Jakby co, to jeszcze nic straconego, jesteś dopiero w połowie roboty.
-
Nie znam się tak, jak Zbyszek-Czołgista więc gdybym ten model budował, to też bym przyklejał elementy, tam gdzie projektant kazał. Modelarsko, Twoja robota bardzo mnie się podoba a jeszcze bardziej by się podobała, jak Jackowi, w wersji rozbitej. Piękny pomysł na małą dioramkę. Jakby co, to jeszcze nic straconego, jesteś dopiero w połowie roboty.
-
Andrzeju AndDin. Sama materia to jwsztstko to co jest materialne, Co niestety stoi na bardzo niskim poziomie. Spasowanie elementów, dokładność opracowania, zgodność wycinanki z rzeczywistym wyglądem czołgu. Wzajemna zgodność położenia poszczególnych elementów modelu, a nawet braki w wycinance kilku istotnych części. Kolokwialnie opracowanie modelu jest do kitu. Wniosek z g***A bata nie ukręcisz. Stąd zrobienie go w standardzie jest bardzo skomplikowane. Jako materię nazwałem właśnie to co poza umiejętnościami, których koledze nie brak, dobrymi chęciami wizją, czyli ważnymi rzeczami niematerialnymi, stanowi istotyny element trudności wykonania modelu. Tu trudność wykonania w skali 10 cio stopniowej oceniam ba 12
-
Andrzeju AndDin. Sama materia to jwsztstko to co jest materialne, Co niestety stoi na bardzo niskim poziomie. Spasowanie elementów, dokładność opracowania, zgodność wycinanki z rzeczywistym wyglądem czołgu. Wzajemna zgodność położenia poszczególnych elementów modelu, a nawet braki w wycinance kilku istotnych części. Kolokwialnie opracowanie modelu jest do kitu. Wniosek z g***A bata nie ukręcisz. Stąd zrobienie go w standardzie jest bardzo skomplikowane. Jako materię nazwałem właśnie to co poza umiejętnościami, których koledze nie brak, dobrymi chęciami wizją, czyli ważnymi rzeczami niematerialnymi, stanowi istotyny element trudności wykonania modelu. Tu trudność wykonania w skali 10 cio stopniowej oceniam ba 12
-
A mnie się on nawet podoba, ale ze mnie żaden pancerniak. Patrzę sobie na niego jak na fajny model, całkiem dobrze wykonany. Faktycznie sesja zdjęciowa z lekka skopana, chociaż foto 1 jest całkiem przyzwoite. Ciekawi mnie dlaczego Zbyszek pisze do Piotra, cytat:
"Trochę tłumaczy Cię Andrzeju sama materia"
Jeśli to nie tajemnica, to może któryś to wyjaśni :)
-
A mnie się on nawet podoba, ale ze mnie żaden pancerniak. Patrzę sobie na niego jak na fajny model, całkiem dobrze wykonany. Faktycznie sesja zdjęciowa z lekka skopana, chociaż foto 1 jest całkiem przyzwoite. Ciekawi mnie dlaczego Zbyszek pisze do Piotra, cytat:
"Trochę tłumaczy Cię Andrzeju sama materia"
Jeśli to nie tajemnica, to może któryś to wyjaśni :)
-
Przy pierwszym obejrzeniu byłem zaskoczony. Jest w końcu pożądny czołg. Ale niestety im.slużej go oglądałem tym więcej uwag w oczy mi się żucało. Trochę tłumaczy Cię Andrzeju sama materia. Model jest wybitnie skopany. Sam go kleiłem, traktując jako bazę do mojego t72. Przy czym. Ja w założeniu miałem malowanie i waloryzację. Ty podjąłeś tę decyzję w trakcie, i to się zemściło. Model nie jest przygotowany do malowania. Jako największy błąd wymienię za wąskie koła napędowe. Nie pasują do gąsek. Choć same gąsienice są bardzo ok. Można by wymieniać błędy, jednak nie o tochodzi. Traktuj ten model jako początek nowego etapu. Waloryzowane i malowane modele to inna bajka niż standard. W standardzie osiągnąłeś biegłość. Tu zaczynasz. Każdy element musi być dopracowany, oszlifowany, utwardzony. I dopiero na koniec psikniety podkładem spod którego wyjda6wszystkie babole. Nie żnie hecaj sie6dotakiego podejścia. Daje ogromne możliwości budowyrewelacyjnych modeli. Czepne siedo zdjęć. Mnie tę półcienie przeszkadzają. Za to tło rewelacyjne. Ten poprzerastany mchem beton jest super.
-
Przy pierwszym obejrzeniu byłem zaskoczony. Jest w końcu pożądny czołg. Ale niestety im.slużej go oglądałem tym więcej uwag w oczy mi się żucało. Trochę tłumaczy Cię Andrzeju sama materia. Model jest wybitnie skopany. Sam go kleiłem, traktując jako bazę do mojego t72. Przy czym. Ja w założeniu miałem malowanie i waloryzację. Ty podjąłeś tę decyzję w trakcie, i to się zemściło. Model nie jest przygotowany do malowania. Jako największy błąd wymienię za wąskie koła napędowe. Nie pasują do gąsek. Choć same gąsienice są bardzo ok. Można by wymieniać błędy, jednak nie o tochodzi. Traktuj ten model jako początek nowego etapu. Waloryzowane i malowane modele to inna bajka niż standard. W standardzie osiągnąłeś biegłość. Tu zaczynasz. Każdy element musi być dopracowany, oszlifowany, utwardzony. I dopiero na koniec psikniety podkładem spod którego wyjda6wszystkie babole. Nie żnie hecaj sie6dotakiego podejścia. Daje ogromne możliwości budowyrewelacyjnych modeli. Czepne siedo zdjęć. Mnie tę półcienie przeszkadzają. Za to tło rewelacyjne. Ten poprzerastany mchem beton jest super.
-
Wygląda bardzo przyzwoicie. Jak Ci któryś "Rusek" nie wyjdzie to zrób wersję rozwaloną po ukraińskim ataku.
-
Wygląda bardzo przyzwoicie. Jak Ci któryś "Rusek" nie wyjdzie to zrób wersję rozwaloną po ukraińskim ataku.
Pewnie nie wygra MT ale dla mnie dziś takie jest miejsce . Klik.