Douglas SBD-3 Dauntless
- 2024-10-26
- dedal

- Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety
Witam wszystkich fanów modeli kartonowych. Przygodę z modelarstwem chciałem zacząć już dawno, ale jakoś nie było czasu kleić. To mój pierwszy model. Wybór padł na Dautlessa ponieważ wg autora model miał być łatwy w budowie. Niestety przez słabą jakość opracowania i brak doświadczenia model sprawił mi sporo kłopotu. Drugi raz skleił bym go lepiej.
Komentarze
-
Sklejanie modeli to mega frajda. Kiedyś kleiłem plastikowe modele, ale kartonowe są o niebo lepsze. Bywają okręty które mają długość 120-130cm (Yamato, Richelieu, Bismark), samoloty o rozpiętości 100cm (C-130 Hercules) a w czołgach jest pełne wyposażenie wnętrz wraz z makietą silnika, oraz można do nich dostać również gotowe pociski. Niekiedy sama okładka kusi do zakupu modelu ;) Przyjemnie ogląda się części na arkuszach, ciekawość jest gdy w trakcie klejenia powstają kolejne elementy, a największa satysfakcja jest gdy widzi się gotowy, wykonany przez siebie model. Początki wydają się trudne, ale z czasem człowiek nabiera coraz większej wprawy, a w obecnym czasie są i coraz większe udogodnienia dla modelarzy kartonowych (tłoczone owiewki; bomby, śmigła, kołpaki, drobne działka do okrętów bądź samolotów w druku 3D; żywiczne koła, czy chociażby wręgi wycinane laserowo etc. - wydawnictwa modelarskie posiadają sklepy internetowe z bogatą ofertą). Powodzenia, chęci, zapału i ogromu czasu na klejenie.
-
Pierwszy model a jaki wielki potencjał. Dużo łączeń wyszło po mistrzowsku. Dopieszczaj temat bo idzie Ci świetnie.
-
Pierwszy model a jaki wielki potencjał. Dużo łączeń wyszło po mistrzowsku. Dopieszczaj temat bo idzie Ci świetnie.
-
Dziękuję wszystkim za komentarze i porady. Na pewno wezmę je pod uwagę przy kolejnym modelu. Popracuję nad retuszem, ten model retuszowałem podstawowymi kolorami z farbek, które posiadam. Przy drugim modelu już mieszam tak, by dobrać właściwy kolor. Z geometrii nie jestem zadowolony, nie jest idealnie. Widziałem w innych galeriach co niektórzy koledzy potrafili wycisnąć z tego opracowania. Drugi model już w budowie, jest sporo frajdy :)
-
Dziękuję wszystkim za komentarze i porady. Na pewno wezmę je pod uwagę przy kolejnym modelu. Popracuję nad retuszem, ten model retuszowałem podstawowymi kolorami z farbek, które posiadam. Przy drugim modelu już mieszam tak, by dobrać właściwy kolor. Z geometrii nie jestem zadowolony, nie jest idealnie. Widziałem w innych galeriach co niektórzy koledzy potrafili wycisnąć z tego opracowania. Drugi model już w budowie, jest sporo frajdy :)
-
Witam na forum:) Mega brawa jeżeli to jest pierwszy model. Wyszedł naprawdę super, jest czysto i ładnie sklejony. Koledzy wspomnieli co można poprawić przy następnym. Trzymam kciuki za kolejny i może uda się namówić, żeby pojawiła się relacja z jego budowy.
-
Witam na forum:) Mega brawa jeżeli to jest pierwszy model. Wyszedł naprawdę super, jest czysto i ładnie sklejony. Koledzy wspomnieli co można poprawić przy następnym. Trzymam kciuki za kolejny i może uda się namówić, żeby pojawiła się relacja z jego budowy.
-
Hejka, spoko, jak na pierwszy model, to powiedziałbym, że jest bardzo dobrze. Dalej będzie tylko lepiej :-)
-
Hejka, spoko, jak na pierwszy model, to powiedziałbym, że jest bardzo dobrze. Dalej będzie tylko lepiej :-)
-
XII 1999 to nie taki stary MM :). Wyszedł fajowo, sypnęło samolotami na ten tydzień. Będzie zasłużona walka o MT
-
XII 1999 to nie taki stary MM :). Wyszedł fajowo, sypnęło samolotami na ten tydzień. Będzie zasłużona walka o MT
-
Cześć, witamy na portalu. Dobrze, że się jednak zdecydowałeś na klejenie. Jak na pierwszy model to wyszło naprawdę elegancko. Ładnie złożony, czysto, z zachowaniem geometrii. Jest dobrze, zwłaszcza, że model nie jest też taki najprostszy. Popracuj nad gładkością połączeń ale to przyjdzie samo. Trochę błyszczący retusz kabinki, szukaj czegoś matowego. A teraz lekka szpileczka :) . Lufy karabinów w obudowie silnika. To, że są z drutu jest ok, ale że końcówki nie są spiłowane po cięciu obcążkami to już tu nie przejdzie :) . Czekam na kolejne modele. Klej i pytaj na forum jak masz jakieś zagwozdki. Pozdro.
-
Cześć, witamy na portalu. Dobrze, że się jednak zdecydowałeś na klejenie. Jak na pierwszy model to wyszło naprawdę elegancko. Ładnie złożony, czysto, z zachowaniem geometrii. Jest dobrze, zwłaszcza, że model nie jest też taki najprostszy. Popracuj nad gładkością połączeń ale to przyjdzie samo. Trochę błyszczący retusz kabinki, szukaj czegoś matowego. A teraz lekka szpileczka :) . Lufy karabinów w obudowie silnika. To, że są z drutu jest ok, ale że końcówki nie są spiłowane po cięciu obcążkami to już tu nie przejdzie :) . Czekam na kolejne modele. Klej i pytaj na forum jak masz jakieś zagwozdki. Pozdro.
-
Bardzo ładnie, też miałem go kiedyś wykonanego. Pozdrawiam! (Nie wszystkie stare wydania Małego Modelarza są złe)
-
Bardzo ładnie, też miałem go kiedyś wykonanego. Pozdrawiam! (Nie wszystkie stare wydania Małego Modelarza są złe)
-
Nie mam zbyt dobrego przekonania co do modeli Małego Modelarza ale ten prezentuje się dobrze. Przy pierwszych trzech segmentach silnika krawędzie wyretuszowałbym farbą o kolorze jak najbardziej zbliżonym do barwy elementów aby wyglądało jako jedna całość i krawędź połączenia skrzydeł również , ale to może być jako rada na przyszłość aby elementy dopasować na sucho, sprawdzić jaki jest podział blach i zdecydować gdzie krawędź retuszować czarnym kolorem a gdzie farbką o kolorze zbliżonym do koloru elementu. oczywiście retusz takich elementów należy wykonać przed ich sklejeniem a koła lub krawędzie płatów po ich sklejeniu i po wyszlifowaniu. Krawędzie skrzydeł w miejscach gdzie wychodzą czarne linie zrobić punkt czarną farbą, najlepiej wykałaczką a miejsca pomiędzy tymi liniami najlepiej retuszować farbą odpowiadającą barwie górnej powierzchni. Za tylnym stanowiskiem strzeleckim jest białe pole ale to z pewnością wina wydawcy . Nie oceniam modelu tylko dzielę się własnym doświadczeniem i życzę powodzenia przy kolejnych modelach.
-
Nie mam zbyt dobrego przekonania co do modeli Małego Modelarza ale ten prezentuje się dobrze. Przy pierwszych trzech segmentach silnika krawędzie wyretuszowałbym farbą o kolorze jak najbardziej zbliżonym do barwy elementów aby wyglądało jako jedna całość i krawędź połączenia skrzydeł również , ale to może być jako rada na przyszłość aby elementy dopasować na sucho, sprawdzić jaki jest podział blach i zdecydować gdzie krawędź retuszować czarnym kolorem a gdzie farbką o kolorze zbliżonym do koloru elementu. oczywiście retusz takich elementów należy wykonać przed ich sklejeniem a koła lub krawędzie płatów po ich sklejeniu i po wyszlifowaniu. Krawędzie skrzydeł w miejscach gdzie wychodzą czarne linie zrobić punkt czarną farbą, najlepiej wykałaczką a miejsca pomiędzy tymi liniami najlepiej retuszować farbą odpowiadającą barwie górnej powierzchni. Za tylnym stanowiskiem strzeleckim jest białe pole ale to z pewnością wina wydawcy . Nie oceniam modelu tylko dzielę się własnym doświadczeniem i życzę powodzenia przy kolejnych modelach.
Sklejanie modeli to mega frajda. Kiedyś kleiłem plastikowe modele, ale kartonowe są o niebo lepsze. Bywają okręty które mają długość 120-130cm (Yamato, Richelieu, Bismark), samoloty o rozpiętości 100cm (C-130 Hercules) a w czołgach jest pełne wyposażenie wnętrz wraz z makietą silnika, oraz można do nich dostać również gotowe pociski. Niekiedy sama okładka kusi do zakupu modelu ;) Przyjemnie ogląda się części na arkuszach, ciekawość jest gdy w trakcie klejenia powstają kolejne elementy, a największa satysfakcja jest gdy widzi się gotowy, wykonany przez siebie model. Początki wydają się trudne, ale z czasem człowiek nabiera coraz większej wprawy, a w obecnym czasie są i coraz większe udogodnienia dla modelarzy kartonowych (tłoczone owiewki; bomby, śmigła, kołpaki, drobne działka do okrętów bądź samolotów w druku 3D; żywiczne koła, czy chociażby wręgi wycinane laserowo etc. - wydawnictwa modelarskie posiadają sklepy internetowe z bogatą ofertą). Powodzenia, chęci, zapału i ogromu czasu na klejenie.