Fokker Dr.I - Mały Modelarz 4-5/2001

Widząc tyle pięknych modeli na forum postanowiłem znaleźć nieco czasu i odrobinę "pochałturzyć",  po kilkunastu latach przerwy. Wybrałem do tego celu trójpłatowego fokkera z MM. Zakupiłem matę, skalpel i cyrkiel olfy. Używając pierwszy raz w życiu tych narzędzi byłem pod wielkim wrażeniem ich jakości i możliwości. Dodatkowo zaopatrzyłem się w nieco materiałów dostępnych w sieci, na temat wykonywanego modelu samolotu. Budowę zacząłem od karabinów maszynowych spandau. Po trosze chciałem sprawdzić, czy jeszcze zostało mi coś precyzji sprzed lat. Na zdj. 2 osłony luf są jeszcze przed dokładniejszym uformowaniem ich na gładkiej części wiertła.

W tych smutnuch dniach żałoby narodowej znalazłem chwilę na maźnięcie klejem. Strasznie wolno się posuwają prace przy moim modelu, ale mam trochę obowiązków "na głowie". Zamieszczam kolejne fotki. Karabiny maszynowe spandau oraz trochę pestek do nich, czyli guns & ammo. Korpusy karabinów oraz osłony luf pochodzą z oryginalnej wycinanki MM, dodatkowo zwaloryzowałem je do dając obudowę mechanizmów synchronizatorów (jak mniemam - z lewej strony) oraz gałki i dźwignie zamków z prawej. Do tego kilkumilimetrowe odcinki miedzianego drutu nawojowego (ok. 0,20 - 0,35 mm) jako taśma amunicyjna (dodatkowo malowane złotą farbą, dla imitacji mosiądzu). Kawałki drutu nakleiłem na cienki pasek papieru (standardowy papier do drukarek) o szerokości minimalnie węższej niż odcinki drutu. Klej poliuretenowy UHU nie sprostał temu zadaniu, dlatego musiałem skorzystać ze starego, sprawdzonego i śmierdzącego butaprenu (czyli  spotkałem Bogdana - jakby to określili "wąchacze"). Miałem problem z wycięciem jednakowych kawałków drutu, dla tego po naklejeniu na papier zeszlifowałem je delikatnie z obydwu stron, aby wyrównac ich długość. Dodatkowo uzupełnię jeszcze karabiny o wyloty luf (zastanawiam się nad zwijaną kalką techniczną lub elelmentami z drutu), celownik (drut + drut lub bardzo cienka żyłka), prowadnice taśm amunicyjnych (papier)

Za niedługo będzie jeszcze kilka elementów drewnianych - wymieniłem m.in. ścianki wnętrza kabiny na sklejkowe, oraz wykonałem fotel pilota ze sklejki (oparcie fotela ze sklejki wyginanej na mokro). Co do k-mów to jestem na etapie szblonu do wykonania celowników.

Właśnie wykonałem elementy kabinki. W środku widoczne elementy drewniane (sklejka modelarska 0,4 mm) nasączane politurą szelakową - boki i tył kabiny, oraz dodatkowo bejca spirytusowa + politura (podłoga). Drewienka obrabiałem wełną stalową - w przeciwieństwie do papieru sciernego nie rysuje się tak rzeźba słoi - ma to duże znaczenie w przypadku bardzo małych elementów (oczywiście krawędzie sklejek obrabiane tradycyjnie papierem sciernym). Politura sprawiła, że drewno uzyskało piekną głębię koloru. Fotel pilota (oparcie) wyginane na mokro. Zamoczyłem wycięty ze sklejki element, następnie delikatnie wyginałem go w palcach. Po wstępnej obróbce nałożyłem go na dosyć gruby marker, po czym ścisnąlem gumką, aby przylegał do markera i nabierał kształtu. Po wyschnięciu ponownie namoczyłem oparcie fotela i nałożyłem na kredkę owiniętą paskiem papieru na taką średnicę jaką ma mieć gotowy element. Następnie gumka, wyschnięcie itd. Przerobiłem nieco drobne elementy wyposażenia kabiny, gdyż oryginalne z wycinanki były za bardzo "płaskie" (m.in. kompas zyskał oszklenie, elementy w kształcie walca zwinąłem z kalki technicznej, rękojeść drążka sterowego wykonałem z toczonej na miniszlifierce wykałaczki + wykończenie jak ścianki boczne). Karabiny również prawie skończone (brak prowadnic - zrobię je przed montażem k-mów do kadłuba). Próbowałem wykonać celowniki lutując druty. Jednak po braku pozytywnego rezultatu skleiłem je klejem cyjanoakrylowym (ten którego uzyłem był nieco za gęsty - tak więc efekt nie jest całkiem zadowalający, dodatkowo minimalne przechylenie celownika wzgledem osi w jednym z k-mów).

Oto i kadłub oraz osłona silnika (osłona będzie jeszcze nieco dopracowana, jeżeli uda mi się dobrać idealnie retusz - to ją zaszpachluję i pomaluję)

Plan jest taki - próba koloru farbki na tzw. zapasie koloru z modelu, następnie lakierowanie lakierem akrylowym matowym w sprayu (MOTIP). Jeżeli uda mi się dobrać kolor, wówczas osłona silnika będzie szpachlowana i malowana. Przed szpachlowaniem będę musiał nieco utwardzić element - dodatkowe podklejanie od spodu, gruntowanie lakierem akrylowym. Następnie delikatne przetarcie części zewnętrznej (wygładzenie) - papier ścierny o gradacji ok. 250. Odpylenie i szpachlowanie. Jezeli zdecyduję sie na szpachlowanie to użyję szpachlówki akrylowej elastycznej do drewna z minimalną domieszką kleju do drewna PATTEX. Po wyschnięciu szlifowanie, ew. szpachlowanie uzupełniające, szlifowanie i malowanie.

szpachlówka którą zamierzam użyć

Oto kółeczka i szkielet poszczególnych płatów, w przygotowaniu poszycie skrzydeł. Koła wykonałem na miniszlifierce - zamocowałem "surowe" koło w uchwycie, włączyłem szlifierkę i tarłem o papier ścierny (najpierw 180, następnie 240) do momentu uzyskania odpowiedniego kształtu. Wycinając szkielet przekonałem się o ostrości skalpela AK-3 - obciąlem kawałek linijki - na fot. 5 widać powstałą dzięki temu nierówność dźwigara skrzydła.

retusz poszycia - farbki akrylowe jeszcze raz w trakcie obróbki koła po malowaniu kólka umieszczone chwilowo na wykałaczce kółeczka od drugiej strony

Wykorzystałem wolną chwilę i "odgniotłem" część poszycia. Próbowałem z drutem, jednak jego zakończenie było zbyt ostre i trzeba było go ew. szlifować. Spróbowałem znaleźć inne rozwiązanie - przykleiłem zwykłą igłę krawiecką (dosyć grubą) do maty za pomocą malarskiej taśmy klejącej. Matę umieściłem równo z krawędzią stołu. Efekt - jak widać na zdjęciach. [Po zamieszczeniu zdjęć widzę, że potrzebne są małe poprawki. Nie zauważyłem niedoróbek przy świetle lampy pokojowej].

Skrzydełka przed retuszem uzupełniającym. Końcówki płatów podklejane na kalce technicznej. Zanim zamontuje je do kadłuba będzie małe lakierowanko lakierem akrylowym matowym w sprayu.

Dla odmiany kilka zdjęć oryginałów, link do zdjęć samolotu nr 152/17 (sklejany model) , link do większej ilości zdjęć oraz link do zdjęć różnych samolotów i innych maszyn z tamtego okresu

Pytanie: Beata

Czy nasączałeś skrzydła przed wytłaczaniem?

Odpowiedź:

Nie nasączałem niczym (to był błąd); wybrałem metodę tradycyjną czyli siłową. Po prostu odgniotłem papier na igle (link)

Miałem mały problem z zachowaniem zerowego kąta natarcia skrzydeł (prostopadle do osi kadłuba) - zbyt dużo dosyć wypukłych odgnieceń spowodowało, że zrobił się on nieco dodatni. Musiałem go więc wyrównać, jednocześnie spłaszczałem nieco wytłoczenia, aby skrzydła mogły łatwiej wrócić do właściwego kształtu. Jeżeli wytłoczenie byłyby robione przez całą szerokość płatów - prawdopodobnie nie byłoby tego problemu.

Teraz pozostało jeszcze kilka elementów, m.in. śmigło ze sklejki modelarskiej lub warstw bejcowanego i niebejcowanego forniru (zobaczę co daje lepszy efekt).

Cylindry silnika wykonane z walca i nawiniętej na niego zawikolowanej nici (aby nie rozdzielały się włoski; próby z żyłką nie wyszły z uwagi na jej odklejanie się i powrót do poprzedniego kształtu). Silnik nie powala na kolana jakością wykonania, ale taki już zostawię.

Zastępcza osłona po szpachlowaniu i malowaniu farbkami "pactra" - mieszałem dwa kolory (czerwień A79 i biel A2) aby uzyskać coś w miarę zbliżonego do modelu. Do poprawki pójdą jeszcze krawędzie osłony - delikatne przycięcie wyrównujące.

Silniczek w nowym wydaniu. Nie dało mi i zdecydowałem się na wykonanie nowego, nieco wzbogaconego o szczegóły (oprócz pierścieni cylindrów, które sobie odpuściłem). Było kilka małych elementów do uformowania i sklejenia.

silnik w poprzednim wydaniu

Pytanie: Wojtek93

 Może warto spróbować owinąć cylindry takimi cieniutkimi drucikami miedzianymi, później oczywiście to malując ;)  Ten drucik będzie bardziej posłuszny...

Odpowiedź:

Do obecnego silnika (tego drugiego) planuję jeszcze dodanie kolektorów dolotowych oraz świec z boku cylindrów. Cylindry zostaną takie jak obecnie. Z przyklejaniem drutu nawojowego poeksperymentuję przy następnym modelu. Robiąc silnik do fokkera - ten z oryginalnej wycinanki próbowałem nawijać drut 0,25 na cylindry - jednak był zbyt gruby i miałem problem z dobraniem właściwego kleju. Butapren i polimer (UHU) nie dawały rady. Będę musiał spróbować jeszcze z cyjanoakrylem.

 

Korzystając z kiepskiej pogody zasiadłem i wykonałem obramówkę kabiny - sklejka modelarska + bejca i politura szelakowa dla podkreślenia widoku słojów drewna, które jednak są mało widoczne przy tych rozmiarach. Przed uformowaniem obwódki nieco ją namoczyłem, aby nadać odpowiedni, wygięty kształt. Wcześniej jeszcze poprawiłem ukształtowanie boków w przedniej części kadłuba. Obecnie na warsztacie jest śmigło. Będzie wykonane z 9 warstw sklejki modelarskiej ułożonej naprzemiennie (bejcowana i niebejcowana). Obecnie sklejka została sklejona i ściśnięta w imadle pomiędzy dwiema tekturkami (aby nie uszkodzić wierzchnich warstw). Następnie szlifowanko i politurowanko (dla uwydatnienia rysu słoi drewna).

Śmigiełko - ładnie się mieni rys słoi, w zależności od kąta padania światła.

STWIERDZIŁEM, ŻE PROFIL ŚMIGŁA JEST BEZNADZIEJNY - WIĘC DO POPRAWKI

Drewniany wiatraczek - lekko poprawiony

Na finiszu trochę skopałem sprawę. Dolne płaty są pochylone minimalnie w dół, oraz kąt natarcia jest minimalnie dodatni (do tyłu). Ponadto po polakierowaniu widać miejsca retuszowane. Niedługo powinienem dokończyć przednią część kadłuba.

Prawie jak galeria. Jeszcze tylko kilka szczegółów oraz drobnych poprawek (głównie uzupełnienie retuszu) i można lecieć do galerii.

Zastosowałem nieoryginalne części i miałem problem z silnikiem. Stąd moje przesłanie: stosujcie tylko oryginalne części ;-). A tak na serio to dorobiłem osłonę silnika oraz silnik. Drobna różnica wymiaru (dodałem kolektory dolotowe u góry cylindrów) sprawiła, że silnik zaczął trzeć o osłonę i nie chciał się kręcić. Musiałem więc delikatnie zeszlifować osłonę oraz górną część cylindrów, aby wszystko było o.k. model prawie na ukończeniu - brakuje tylko części mocującej śmigło oraz prowadnic taśm karabinów.

Ciąg dalszy gadżeciarni. Przeprosiłem się ze swoim starym, solidnym kompaktem sony i zrobiłem kilka zdjęć makro.

Rezultaty 0 - 20 z 21 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez Pitero

Pitero
Jestem klubowiczem od 2010-02-19