Ale mam farta jestem pierwsza!Nie mogłam się już doczekać kiedy zaczniemy ten projekt,a rączki świerzbiały.No,ale do rzeczy.
Historia tego samolotu związana jest z lotnictwem cywilnym.Pierwsze egzemplarze oznaczone Ju-G23 powstały już w 1923 roku.Konstrukcja ta była w kolejnych latach rozwijana i na jej bazie powstały kolejne samoloty-G 24,G 31,Ju 52/1m.W 1931 roku jedno z towarzystw lotniczych zamówiło takie Ju,ale wyposażone w trzy silniki i ten samolot stał się prototypem wersji Ju-52/3m.W miarę rozwoju niemieckiej armii i powstania"Luftwaffe" samolot przebudowano na wersję transportową i bombową,które wyposażono w grzbietowe stanowisko karabinu maszynowego MG15 kaliber 7,9mm,a niektóre z nich miały dodatkowo także drugie stanowisko.Było to wysuwane stanowisko wyposażone także w MG15.Bombowce mogły zabierać do 1500kg bomb.
Dane techniczne:
rozpiętość-29,25m
długość-18,90m
wysokość-6,10m
masa startowa-10500kg
prędkość maks.-260km/h
pułap-5100m
zasięg-1200km
napęd-3 silniki BMW 132A o mocy 485kW każdy
załoga-3 osoby plus 15/17 pasażerów
Ciekawostkę może stanowić fakt,że płatowiec ten był pokryty blachą falistą[oprócz kabiny]
No i tak jak napisałam wyżej nie mogłam się doczekać i prace ruszyły.Projektant troszkę sobie tutaj poszalał i owocem tego jest bardzo dokładnie opracowana kabina i przedział transportowy-czego i tak póżniej nie widać.
Nie,no ja już siedzę nad tym modelem ponad tydzień. tablica jest mojej produkcji,można było ją wykonać w dwóch wersjach (uproszczonej i waloryzowanej). Nity są tylko nadrukiem,ale muszę powiedzieć,że jakość druku tego modelu jest bardzo wysoka
Witam.Drobnicę mam za sobą.wyposażenie kabiny i przedziału ładunkowego skończone.Teraz będę bawić się w dekarza.W tym momencie kadłub jest trochę "pijany",ale jak przykleję dach to wszystko się naprostuje.Trochę kiepsko mi się widzi to wewnętrzne poszycie dachu bo jest wydrukowane na baaardzo cienkim papierze,a boję się podklejać żeby póżniej nie było "draki".Zobaczymy jak to wyjdzie.Poszycie dachu podzieliłam na części żeby się nie powichrowało,ale znowu widać łączenia [cóś za cóś].
Witam.Troszkę znowu sobie popracowałam.
Miałam w planach zrobienie otwartych drzwi i drabinki nawet,ale jak zobaczyłam jakich rozmiatów jest to "maleństwo" to zrezygnowałam.Nie mam gdzie go postawić i dlatego będzie latał pod sufitem.A z tym dachem masz rację no, ale to już rada dla przyszłych sklejaczy.
Co do modelu to poszycie dolne też podzieliłam na dwa.Oddzielnie na centropłat i ogon bo klejenie tego z całości jest bardzo niewygodne i można łatwo coś spaprac.Usterzenie poziome jest dodatkowo wzmocnione drutem.Lotki są klejone na styk,a na skrzydłach narazie nie kleję żeby nie urwać.Zrobię to na końcu.Koła są fajnie opracowane bo składają się z krążków różnej wielkości i łatwo je wyprofilować.
Teraz co do goleni-część jest zrobiona z izolacji bo jest rzeczą niemożliwą wygięcie w ten sposób rurki z papieru.I teraz malować wszystko na srebrno czy na niebiesko?
Prace w pełnym toku.Główny konstruktor zezwolił na montaż owiewki,podwozia i silnika środkowego.Silnik może przyprawić o zawał serca.Same cylindry składają się z czterech części,a i samo śmigło też jest dość skomplikowane.Teraz zabieram się za resztę silników.
Parę ostatnich dni spędziłam na kleceniu silników i wyszedł babol.Mianowicie poszycie zewnętrzne i wewnętrzne silników niebardzo pasuje do siebie i trzeba się trochę nagimnastykować.Stąd inny odcień koloru na osłonach bo trzeba było to wszystko przeszlifować.Zresztą zobaczycie to na zdjęciach.Zostały mi tylko klapy do zrobienia, kaem i trochę drobnicy.
No i udało mi się dobrnąć do końca.Wyszedł tak średnio,ale może to ze względu na rozmiary.Wkleiłam klapy z zawiasami,które są dość upierd@#$% bo składają się aż z czterech części.Jak zobaczyłam rysunek kaemu to aż mnie zmroziło,ale poszło łatwo.Tylko tak strasznie wygląda.Polepiłam resztę wyposażenia i finisz.Jutro wrzucę fotki do galerii bo po nocy to nie robienie zdjęć.