witam. tak więc żeby paluszki mi za bardzo nie zgrabiały zbyt długą przerwą zaczynamy mesia. model wybrała moja małżonka. a sposób w jaki się on znalazł w moich rękach był dla mnie totalnym zaskoczeniem . zresztą jak i kilka innych modeli . tak wiec ja idę do roboty a was zapraszam do oglądania i wytykania błędów .
witam wszystkich. powoli pracuję sobie nad mesiem. papierek mamy kredowy więc klei się fajnie. no, prawie fajnie bo okazało się że albo poszycia są za duże albo wręgi za małe. założyłem że jednak poszycia są dobre i powiększałem wręgi . ale robiłem to tylko w dolnej ich części co widać na ostatnim zdjęciu ( górna kreska z wycinanki, poniżej moja i dopiero pasuje. ) tak więc mam troszkę zabawy. na razie nie wiem jak wygląda to w częsci za kabiną bo jeszcze tam nie doszedłem. powoli również robię wnętrze kabiny. przykleiłem wsporniki i zaczynam robić wnętrze ale w 3D.. na razie tyle. pozdrawiam
witam. dziób i wnętrze kabiny mamy prawie gotowe. do wnętrza wkleić muszę tylko "kierownicę" i fotel pilota który muszę obrócić na lewą stronę. chcę zrobić pasy w 3D . te co są nadrukowane to mi się nie podobają. mam do was taką małą prośbę . czy przez przypadek nie macie zdjęć wnęki koła tylnego . niestety na razie nie udało mi się nic takiego znalezć. jeżeli tak to proszę o wstawienie. pozdrawiam i zapraszam do oglądania.
dziekuje Wojtku. chodziło mi o to, czy w kadłubie jest otwór na schowanie tego kola. ale wszędzie ono w czasie lotu wystaje wiec chowane nie było . zrobię tak jak jest w wycinance. pozdrawiam
witam .szaman spokojnie jakoś się z Beatą dogadamy :)))). zresztą ja i tak będę pracował nad nim tylko do czwartku a potem modelik idzie co najmniej na tydzień w odstawkę a może być tak że nawet na dwa tygodnie. ale puki co skończyłem ogonek .segment nr 8 był minimalnie większy od 7. ale udało się to zgubić. pozdrawiam.
witam . no i na razie fajne klejenie się skończyło. siedzę teraz nad skrzydłami. i zachodzę w głowę czy to ja czy to oni coś sknocili. mianowicie, chcąc skleić skrzydełko po lini cięcia na krawędzi spływu , zaczynają nam się dziać cuda z końcówką skrzydła. to znaczy że krawędź natarcia końca skrzydła nienaturalnie ucieka nam w dół w stosunku do krawędzi która jest przy kadłubie . no i co tu zrobić . zacząłem jeszcze szybciej rozklejać niż sklejałem. i niestety po otrzymaniu w miarę prostego płata wychodzi nam takie coś jak na zdjęciu pierwszym. próbowałem na różne sposoby dopasować te krawędzie aby wszystko się ładnie zeszło i niestety nie udało mi się . następną sprawą która nam wychodzi pokazuje zdjęcie drugie. nie zchodzą się skrzydła na dolnej części kadłuba . ale to też nie jest problem. mała korekta na górnej powierzchni płata i wszystko będzie ok. mam tylko cichą nadzieję że po tych wszystkich korektach , zabiegach , cięciach , szlifowaniach , to coś co przykleję po bokach kadłuba będzie choć troszkę przypominać skrzydła :))). pozdrawiam
witam. skrzydełka wylądowały już na sucho na swoim miejscu :))))))))). trochę się bałem tego kombinowania , przycinania i profilowania końcówek skrzydeł, ale wygląda to w miarę fajnie. a teraz Wojtek zaskoczę cie całkowicie ( zresztą mnie też to zaskoczyło ) . ustawiłem sobie model do poziomu i po pomiarach wyszło mi że statecznik pionowy jest przechylony od pionu o 1mm w prawo ????????. trudno , ekipa spawaczy i mechaników ma urlop do końca roku :)) więc poprawiał tego nie będę . no i na szczęście w wycinance nie ma słowa na temat podwozia pod jakim kątem je ustawić ani nic . tylko rysunek złożeniowy . pozdrawiam
witam. skrzydełka przyklejone . fotelik gotowy , dziś wieczorem wyląduje na swoim miejscu. następna relacja dopiero za jakiś czas . muszę niestety nadgonić pewne sprawy . pozdrawiam
witam. skrzydełka przyklejone . fotelik gotowy , dziś wieczorem wyląduje na swoim miejscu. następna relacja dopiero za jakiś czas . muszę niestety nadgonić pewne sprawy . pozdrawiam
witam. troszkę roboty podgoniłem :)))). wymalowałem , zaszpachlowałem , powierciłem , a i tak jest do d.. żartuje oczywiście. zacząłem tęsknić za mesiem wiec podłubałem przy nim troszeczkę. stoi już na własnych nogach . zmieniłem troszkę kola . część nr. 18c bez podklejania na tekturę, nakleiłem bezpośrednio na część 18b .przez co po wewnętrznej stronie otrzymałem bardziej widoczne zaokrąglenia opony. dorobiłem przewody hamulcowe . na goleni kółka ogonowego dorobiłem sprężynę. stateczniki poziome też już są na swoim miejscu. teraz siedzę nad chłodnicami pod skrzydłami w których też będą niewielkie zmiany, takie bardziej kosmetyczne. pozdrawiam i zapraszam do oglądania
witam. parę drobiazgów się dokleiło . w chłodnicach pod kadłubem i skrzydłami wstawiłem siateczkę . przyparty do muru poprawiłem koła :))) może choć odrobinę będą przypominać te od mesia, aczkolwiek jak oglądałem zdjęcia to równie dużo widziałem płaskich opon. a ostatnie zdjęcia przedstawiają herka który latał nad działką , a stacjonuje na lotnisku w Balicach. ależ mu pięknie silniczki grały , aż miło było posłuchać. pozdrawiam.
witam. zaczynam już kosmetyke. przykleiłem kilka detali które muszę jeszcze podretuszowac , bo w czasie operacji klejenia farba gdzie niegdzie zeszła. no i tak w zasadzie to do zrobienia zostało mi śmigło i oszklenie kabiny :)))). a co do samolotów, to jak byłem mały ( były to jeszcze czasy gdy na wybrzeżu stacjonowały jednostki lotnicze armii zaprzyjaźnionej ) i byłem na wczasach z rodzicami w krynicy morskiej to pamiętam do dziś jak ruscy piloci świrowali jarząbka nad plażą . to była dopiero frajda . a teraz cicho, pusto, nic się nie dzieje , tylko mewy i mewy. kurka rozmarzyłem się, dosyć tego zapraszam do oglądnięcia zdjęć . pozdrawiam
witam. dorobiłem kilka dalszych detali . śmigiełko i wlot powietrza do silniczka. Wojok a teraz to pewnie ekolodzy by pierwsi protestowali że przez nisko latające samoloty żaby stają się bezpłodne :)) . pamietam jak byłem z kumplami w Kołobrzegu i mieszkaliśmy na polu namiotowym w lini prostej kilka kilometrów od lotniska . ależ to było cudowne. dzień w dzień i dodatkowo w nocy można było oglądać i słuchać samoloty. dobra zapraszam do oglądania :)). no i z tego wszystkiego zapomniałem napisać że we wlocie powietrza żaluzje wycinankową zastąpiłem swoją .
witam. beata niestety miód się skończył. zmordowałem kabinę. a to co usłyszały ściany to szkoda mówić. posklejać w całość szkielet owiewki to jest masakra. albo ja już taki ślepy jestem. w każdym bądź razie jakoś mi się to udało . wygląda po japońsku czyli jako tako. z wewnętrzną częścią owiewki jak zwykle była jazda , trzeba było ją skracać . w przedniej owiewce wewnętrznej części nawet nie próbowałem wklejać. pomalowałem ją tylko od wewnątrz. elementy pod skrzydłami zrobiłem w 3d , dorobiłem linkę dystansową do otwierania kabiny , szyby po bokach podzieliłem na dwie części. teraz po tej kabinie to będę chyba tydzień regenerował nerwy :))). pozdrawiam
Wojtek , nie taki koniec , bo jeszcze lunetka , antena na "dachu" , lufy , a tak w ogóle to zastanawiam sie czy : po pierwsze nie zmienić całego celownika na mniejszy bo ten wycinankowy jest o jakąś 1/3 za duży , po drugie czy nie dorobić cięgien do statecznika pionowego. tak wiec roboty mam jeszcze przynajmniej na jakieś cztery dni. pozdrawiam
witam. do zrobienia zostały już tylko lufy . ale to niestety dopiero z początkiem następnego tygodnia. celownik zostawiłem wycinankowy tylko element łączący go z deską przekleiłem wyżej . jutro dam zdjęcia anteny i reszty drobiazgów. pozdrawiam
witam. przewidywany termin zakończenia to jutro lub w niedziele. do zrobienia zostały mi tylko działka. zrobiłem antenę ,dorobiłem linki do statecznika pionowego , wzmocnienia bądź uchwyty w górnych narożnikach przedniej owiewki , pozdrawiam.
witam. modelik skończony. działka zrobione. troszkę bardziej go "okopciłem" przy działkach i przy rurach wydechowych ale jest to faktycznie troszkę. tak więc miło mi zaprosić do galerii . pozdrawiam
Wojtek moje myśli krążą wokół iła-2 z answera