Mayflower MM wyd. 3/2001

Witam po długiej przerwie. Po rozpoczęciu pracy przy tym żaglowcu od razu stwierdziłem, że mnie przerasta. Odłożyłem go na 2 miesiące i zaczynam pracę ponownie:)

Moje doświadczenie z żaglowcami jest mizerne, tzn w wieku 11 lat skleiłem HMS Bounty i to byłoby na tyle. Myślę jednak, że przy Waszej pomocy coś z tej mojej pracy wyjdzie:)

A teraz do rzeczy:

Jak widzicie użyłem kalki która miała być podkładem dla poszycia. Jednak kedy nakładałem kolejne paski i widząc efekty uznałem ten pomysł za totalną klęskę...i co teraz... no to kupiłem 2 model:D poszperałem po necie i doszedłem do wniosku, że najlepsze wyjście to sklejenie poszycia "na styk" i bawienie się z dopasowanie do bryły okrętu. Więc tak zaczynam robić a to są postępy kilku ostatnich dni ( zdjęć poprzedniego wyglądu dna nie zamieszczam bo to wstyd:/)

Przez dwa dni mocowałem się jak teraz dno dołączyc do szkieletu. Wykonałem podstawkę, która i tak będzie szlifowana bo troszkę nie pasuje do bryły modelu. Nakleiłem pokład i greting.

Chodziła mi myśl po głowie, żeby zaszpachlowac dno i pomalowac na biało, jak to widziałem w relacji jakiegos modelarza z Niemiec. Jednak powiem szczerze, jak to ma byc modelarstwo kartonowe to kartonowe. Bardziej bym nad tym się zastanawiał gdyby to był jakiś większy okręt, a tak to mam nadzieję, że jakiś efekt będzie. To tylko moje zdanie, ale oczywiście każdy robi jak uważa:)  

W celu wyjaśnienia dodam, że w chwili obecnej górne paski nie są jeszcze przyklejone do szkieletu bo używam butapremu i chcę aby dolne dobrze się przykleiły:

Dzisiaj zrobiłem sobie wolne w szkole i miałem czas na duży postęp. Powiem już teraz: model niedopracowany, żeby połączyc burty z dnem to musiałem użyc rezerwy i nie polecam go sklejac jeśli ktoś chce wykonac go bez malowania dna zastanawiam się jak Pan Gofer go wykonał , bo widziałem w galerii. Mały Modelarz nie postarał się z tym modelem:( No ale co za frajda w modelarstwie by była, gdyby wszystko pasowało:)

No ale sami zobaczcie jak wygląda:

Witam ponownie. Jak widzę zainteresowanie tą relacją nie jest zbyt duże, może spowodowane jest to tym, że mało osób żaglowce chce sklejac:) No ale dzisiaj przymierzam się do pasków, które oklejają burty. NIektórych może zdziwic, że jeszcze rufy nie robię, ale postanowiłem zostawic to na chwilę, kiedyś stępkę i ster będę tworzył.

Oto zdjęcie nad czym będę się pocił, a efekty wkrótce:

Jeden pasek dla sprawdzenia jak to wygląda

Witam ponownie. Muszę powiedziec, że moje zainteresowanie żaglowcami wzrosło kilkakrotnie, zastanawiam się czy nie zając się nimi na dłużej w formie drewnianej. Ale na to trzeba miec dużo kasy:/... No ale na razie robię tego małego "potforka".

Z tymi paskami to męczarnia:( 25cm długości i aż 3 mm szerokości oczywiście podklejone kartonem 0,8 mm:DRetusz też ciekawa sprawa. Oczywiście paski się odklejały jak polimerowym klejem kleiłem, więc super glut w rękę i kawałek po kawałku. Przy okazji znalazłem na innym forum relację z tego modelu oto ona: http://www.papermodels.pl/index.php?PHPSESSID=chc50tq2tfclj8chfioc140r36&topic=4387.30 

Przez ostatnie 2 dni trochę popracowałem. Przykleiłem rufę, która musi jednak byc trochę podretuszowana bo widac biały kolor albo inny:/ Wykonałem stępkę, z której nie dokońca jestem zadowolony bo na dziobie zrobiły się małe szparki, które trzeba było załatac. Następnie zrobiłem galion, który jak zobaczycie na zdjęciach zakrył dziurę, która wytworzyła się po oklejeniu burt i dośc ładnie to teraz wygląda. Więc same dziury się robią:/

No ale sami zobaczcie:

Zrobiłem ster i musiałem powalczyc z rufą żeby nie było widac braków w dnie( paski były za krótkie i wstawka musiała byc z zapasu)

Zrobiłem też jeden maszt żebyście zobaczyli i doradzili: mianowicie czy zostawic te kartonowe czy może jakieś patyczki? Co o tym myślicie?

Dziekuję za rady:) Więc uzbroję się w patyczki i wykałaczki. Jednak do tego czasu trochę minie bo inne części jeszcze są:p

Przez 2 dni bawiłem się z drobnymi elementami. Posługując się fachowym słownictwem z wycinani są to: kołkownice i knagi, trapy, ławy tarlepowe. Kołki wykonałem z drucików odciętych od spinaczy i pomalowałem na brąz:

Witam.

Wojtek93: więc tak, trapy to schody, ławy tarlepowe to są zewnętrzne deski gdzie będzie przypięte olinowanie stałe a kołkownice i knagi są przy burtach gdzie wiąże się liny. Nie umiem wytłumaczyc lepiej:p

Niestety nie mam za dużo czasu i mało co zrobiłem. Mianowicie dokleiłem części które zrobiłem wcześniej i zrobiłem pierwsze jufersy, tak na próbę jak się to robi:p Tutaj chciałbym Was zapytac co o tym myślicie?? Macie może jakieś doświadczenia związane z olinowaniem, dobór nici itp.

Czasu mało więc prace idą wolno, ale idą:) Wykonałem tylko bocianie gniazda:

Witam po dłuższej przerwie spowodowanej wakacjami i jak również nie ukrywam, że model daje "popalic"... Mam nadzieję, że teraz prace pójdą szybciej i model ukończę z jakimś tam efektem. Wieczorem dodam fotki i opisze co i jak się działo:) Teraz wstawie kilka zdjęc tego modelu, które znalazłem w internecie z zawodów modelarskich:

Teraz zdjęcia masztów, które zrobiłem. Tak jak radziliście posłużyłem się patyczkami, które oklejałem wycinanką.

Za to że długo byłem nieobecny to teraz przyśpieszyłem prace. Wykonałem wnęki na działa i zabrałem się za olinowanie. Co do nic: szukałem długo czegoś odpowiedniego i wybór padł na kordonek czarny. Znalazłem 2 rodzaje o różnej grubości, więc idealnie tego mi trzeba było:) ( przynajmniej takie mam wrażenie). Jufersy mnie przerastają, jedną wantę ( chyba tak to się nazywa) w całości robiłem 40 min ( jeszcze z mizernym skutkiem)... a pomyślec że jest ich (tylko) 42 :/... Bym to porównał do składania gąsienic w czołgu z osobnych ogniw... ale przyjemna praca:) No i jeszcze zrobiłem z drutu, malując go na czarno imitacje łączeń want z okrętem.

No dośc gadania, sami popatrzcie. Pewnie zobaczycie że jeden czarny pasek jest jakby biało- szary od góry, za jasny retusz dałem:/ i teraz nie wiem jak to poprawic, macie jakieś pomysły??

Prace idą mozolnie ale zawsze do przodu:) Dzisiaj pokażę  po czym marynarze będą się wspinac:) a w zaciszu domu robią się kolejne jufersy, linki itp. Również na zdjęciu bedziecie widziec zaznaczone strzałką miejsce, które mi się nie podoba:(

Witam.

Co do miejsca w pokoju:D NIe wiem jak Wy to postrzegacie ale ten modelik jest na prawdę mały tzn. w wycinance pisze że 27,8m długi i 7,6 szeroki więc daje odpowiednio 27,8x 7,6cm... Jednak z tego co mierzyłem to na długośc już ma 32 cm a jeszcze pójdą maszty z przodu i z tyłu, więc nie wiem jak oni to mierzyli:p a na wysokośc jakieś 33 cm.

Prace idą ale wolno:/ Muszę przyznac, że takie olinowanie fajna sprawa, siedzisz sobie i nawlekasz nitkę co chwilę jak krawiec:p Z góry przepraszam za zdjęcia, te poprzednie były robione eleganckim aparacikiem a teraz znów pozostał mi mój paśc:/ ale postaram się co pewien czas robic lepszym sprzętem zdjecia:) Bocianie gniazda i maszty w górę dodane są tylko tak, dla pokazania co to mniej więcej będzie:

 

Na długośc może i rosnąc, gorzej jak pójdzie mu w górę albo w boczki:p

Dzisiaj zrobłem wszystkie duże jufersy, pozostało tylko przykleic nici żeby drabinki zrobic. Jutro będę musiał przykleic bocianie gniazda i pozostałe maszty żeby coś więcej robic i oczywiście podretuszowac bo widac białe tam gdzie nie trzeba:/

Witam. Pracę idą powoli, ale idą:D Tak przy okazji, nie wie ktoś, co zrobic żeby zdjęcia nie zmniejszały się po odwróceniu w inną stronę? Trzy ostatnie zdjęcia, które odwróciłem są małe:/

Oto efekty:

Wykonałem beczki, a tak poza tym dalej z olinowaniem się męcze:

Witam. Dłuuuuugo myślałem i próbowałem wykonać żagle. Zaczerpnąłem informacji od Daro1986, który wykonał świetne żagle w Mayflower, Bounty i Smoku które są w galerii. Jak się okazało żagle są papierowe:o Więc wszystko ładnie mi wytłumaczył i spróbowałem zrobic podobne:D Moja myśl przewiduje, że okręt będzie w fazie rozwijania żagli, stąd takie marszczenia. Proszę o ocenę i uwagi:)

Rezultaty 0 - 20 z 32 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez lorki

lorki
Jestem klubowiczem od 2009-07-08