witam. zabieram sie powoli za iła z answera. co z tego będzie to dopiero czas pokaże , ale nie zarzekam się że go skończę :))) . autorem tego samolotu jest pan Karol Płocica. autor na wstępie pisze że model należy do grupy modeli trudnych ale nie z powodu jego wykonania a z powodu kiepskiego opisu i oznaczenia części na rysunkach. jestem na etapie robienia kabiny i już pierwszy zonk . część zaznaczona żółtym kółkiem w opisie nie istnieje . jak widać na fragmencie rysunku złożeniowego wchodzi tam część nr. 70 . ( pokazana na zdjęciu ) ale jak ją wyprofilowac to już o tym ani słowa. następna sprawa. wiadomo wszystkim że elementy oznaczone gwiazdką trzeba przeważnie podkleić na tekture. i tak jest również w tym przypadku, z tym że przy wręgah H oraz I takich gwiazdek nie ma. ale na rysunku są narysowane linią tej samej grubości co reszta wręg . na razie tyle. pozdrawiam i idę walczyć dalej . beata robię ci konkurencje bo też robię czołg tyle że latający :)))
ewitam. miło mi że ktoś będzie tu zaglądał :)) . kadłub można robić na dwa sposoby. na dwie wregi lub na jedną. ja wybrałem ten drugi sposób. kabina powoli rodzi sie w bólach. podłoga pilota troszkę za szeroka w stosunku do wręg . ale to się przycięło. element nr.8 jest troszkę za duży ( 2-gie zdjęcie , górna część wręgi ) przykleiłem go i obciołem do wręgi. na ten element przykleję deskę z zegarami. zdjecie ostatnie przedstawia wsadzoną na razie na sucho wręgę w poszycie . po przyklejeniu jej kabinę będę robił w ten sposób że każdy element będę pasował i od razu kleił ma swoje miejsce , a nie jak proponuje autor : skleić wnętrze kabiny osobno w całość i wkleić go w poszycie. pozdrawiam
Kurt masz racje . następna wręga jest większa od tej. ale to jest jedyne miejsce na całym kadłubie gdzie będą dwie wręgi. tak więc powoli pcham ten wózek dalej. najpierw przykleiłem środek z prawej strony następnie z lewej. potem wkleiłem podłogę i na końcu wręgę . ostatnie dwa zdjęcia przedstawiają, jak wkleję tą nieszczęsną część nr.70 . i co ciekawe . być może ja sie pomyliłem w obliczeniach ( liczyłem dwa razy ) długość całkowita tych dwóch części poszycia wynosi 8,9 cm. natomiast sumując długość dwóch podłóg , grubość dwóch wręg , oraz szerokość tej części nr.70 otrzymujemy wynik 9,2 cm. dlatego troszkę skróciłem podłoge pilota , strzelca oraz częśc nr. 70 . tak więc dziś dalej będę wklejał po elemencie . pozdrawiam. aha, i nie należy przyklejać podłogi w kabinie pilota do wręgi H tak jak jest to pokazane na rysunku w wycinance , czyli na samym dole bo wyjdzie lipa.
witam. kabina gotowa. pozostaje tylko wkleić całe wnętrze , ale to troszkę później. na razie będę się męczył dalej z kadłubem. pozdrawiam
witam.Wojtek nad śladami eksploatacji będę myślał jak dobrnę szczęśliwie do końca. na razie przedstawiam dalsze postępy. zacznę może od wlotu powietrza. w zasadzie trzeba go zrobić samemu. z wycinankowego wykorzystałem tylko widoczną na zdjęciu obręcz . resztę tunelu trzeba dorobić samemu lub próbować jakoś dopasować do siebie elementy wycinankowe . tą wannę która jest na górnej części kadłuba , musiałem deczko przedłużyć bo wlot powietrza wkleiłem sobie za głęboko. przód udało mi się posklejać w całość . i nawet o dziwo mniej więcej części do siebie pasują. trochę SG oraz papier ścierny i bez problemu damy sobie z nim radę. został mi do zrobienia jeszcze jeden pierścień z przodu. zapraszam do oglądania. pozdrawiam
witam. skrzydła prawie gotowe. zostało wklejenie lotek i retusz. nie obyło się oczywiście bez niespodzianek. o ile do centropłata wręgi w miarę pasowały , to do pozostałej części już nie . przyjąłem zasadę taką . najpierw do centropłata od dołu przykleiłem poszycie , następnie pojedynczo mierzyłem i przyklejałem poszczególne wręgi. na koniec naciągając poszycie górne starałem się jakoś to skleić w całość , wybierając mniejsze zło. bo jak pasuje w jednym miejscu to nie pasuje w drugim. na połączeniu płatów będzie jeszcze szedł pasek maskujący. wnęki podwozia również były przycinane do wręg. na razie tylko tyle. pozdrawiam
witam. panie dyrektorze wedle pana wskazówek nastąpiło skupienie a następnie rozprężenie :)). efekty tego przedstawiam na zdjęciach. wszystko opiszę w następnym poście . zobaczę jak mi będzie pasować to oprofilowanie z drugiej strony. pozdrawiam ( dobrze że ściany nie mogą mówić :))) )
Tato jeśli chodzi ci o łączenie płatów to z tym nie ma problemu bo tam przychodzą wycinankowe paski maskujące. ale niestety jazda jest z tym przejściem kadłub skrzydło . one są do d......y wyprofilowane ( dlatego musiałem go rozciąć na środku. a żeby mi się zgrały strzałki to musiał bym albo cofnąć całe skrzydło do tyłu o jakieś cztery mm. albo cofnąć o tą samą odległość wyprofilowanie . a ani jedno ani drugie nie wchodziło w grę . dlatego wybrałem mniejsze zło i nie zgadzają się strzałki. ale zobaczę może pobawię sie na końcu farbami i trochę tą strzałkę wyprostuję. a według mnie to to oprofilowanie powinno być zdecydowanie szersze ( zdjęcie ) . wtedy było by to podobne do oryginału .
Wojtek jest to biuro konstrukcyjne złomowa a główny projektant nazywał się dupajew. lewa strona poszycia łączącego skrzydło z kadłubem też jest do bani. statecznik pionowy hmm od czego tu zacząć . może powiem tak jak nie chcecie mieć kłopotów to nie róbcie osobnych sterów bo wtedy zaczyna się jazda z dopasowaniem . ale po godzinie dało się do już tak w miarę przykleić do ogona . teraz zabieram się za stateczniki pionowe. na statecznikach poziomych jak i na pionowym pokusiłem się o zrobienie uwypukleń na wręgach . nawet fajnie wyszło . ostatnie zdjęcie przedstawia jak się projektant przyłożył do swojej pracy , jak na jednym elemencie nie potrafił ustawić nadruku w jednej linii . pozdrawiam i idę dalej prowadzić tę nierówną walkę.
witam. dzięki tata za przesłanie mi odrobiny mocy :)). stateczniki prawie gotowe. prawie bo muszę jeszcze dorobić siłowniki do sterów , ale to już na samym końcu. w sterach poziomych również robiłem osobne części ruchome . zastanawiałem się czy za duże jest poszycie czy może wręga za mała ( pierwsze zdjęcie ) po sklejeniu wszystkiego i pierwszych przymiarkach okazało się że to jednak poszycie jest za długie. z kolei ze względu na nadruk nie za bardzo jest jak je skrócić no chyba że na tej części środkowej która jest zaginana. ale jakoś udało się to skleić w całość . tu się przycięło , tam się wgniotło a jeszcze gdzie indziej podkleiło. i ta sama sytuacja jest ze statecznikiem pionowym. na koniec trzeba było jeszcze przeprowadzić korektę długości statecznika bo całość wystawała jakieś 3 mm poza kadłub. do tego dorobiłem jeszcze dwa elementy ( podkreślone na żółto ) brakowało mi takiego łagodnego przejścia miedzy statecznikiem poziomym a pionowym. a teraz będziemy walczyć z wnętrzem kabiny. pozdrawiam
szaman zerknij na tą relacje a ja za przykładem taty skoczę po taborecik :)) http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=7428&postdays=0&postorder=asc&start=0
witam. szaman nie biadol tylko bierz się za robotę . żeby tacie nie było żal to my z tej drabiny schodzimy na ziemię i robimy ci miejsce. sam sobie popatrz :)))) relacje mu zdawać , na gotowe chciałby iść . a wejdź sobie sam na te szczebelki i popatrz. dobra dosyć tego . małe co nieco podłubałem w kabince na razie przedstawiam drążek mój a obok wycinankowy. do drążka dorobiłem cały dół. . zmieniłem też pokrętła z kartonowych na metalowo-kartonowe. do fotela dorobiłem oparcie bo takowego nie było. resztę przeróbek opiszę jak wrzucę ( może jutro ) zdjęcia gotowej kabiny pilota. negrolakes na ostatnich zdjęciach widać narzędzie do wyciskania . jest to zwykły pędzel z odpowiednio zaokrągloną końcówką . a robimy to tak. na niezadrukowanej części poszycia rysujemy delikatnie siatkę jak mają iść wytłoczenia. można to zrobić np. pod światło . następnie przykładamy linijkę i najpierw delikatnie zaczynamy jeździć końcówką pędzla tam i z powrotem . potem zaczynamy przyciskać pędzel coraz mocniej . oczywiście cały czas kontrolując drugą stronę żeby nam się nie porobiły dziury albo wytłoczenia nie wyszły zbyt mocne. i tyle. poćwicz to sobie na jakiejś kartce i zobaczysz jakie to proste. pozdrawiam
witam. kabina pilota gotowa. doszedł uchwyt na pasy . pasy troszkę wymodelowałem i zmodyfikowałem . część drążków przerobiłem z 2D na 3D . szaman powiem ci że twoje wyciskacze wyglądają dosyć fajnie , ale musisz je sprawdzić jak się nimi będzie robić w praktyce. czy krawędzie nie będą wychodziły "zbyt ostre" . dodałem jeszcze zdjęcie jak wyprofilowałem dół skrzydeł żeby tam chłodnica ładnie spasowała. ostatnie zdjęcia przedstawiają moją podkładkę do wyciskania. jest ona tak jak powiedział szaman nie za miękka ale i nie za twarda. pozdrawiam
pasy są wycinankowe modyfikowane. w klamrach na dole wyciąłem w środku trójkąciki i nakleiłem na to drut w formie trójkąta. całe pasy zostały zaglutowane . następnie zrobiłem igłą dziurki, pomalowałem, zmientoliłem i dokleiłem z drutu klamerki w środkowej części pasa. i na fotel.
Wojok bo to jest wersja dla inwalidy, orczyk jest sterowany manetką przy drążku :)))). a tak na serio zdjęcie jest robione z góry i faktycznie tak wygląda jak by nie było miejsca natomiast od podłogi do tego elementu jest jakieś cztery mm.
dziękuje mam . akurat znalazłem stronkę gdzie bardzo ładnie jest to pokazane. http://vvs.hobbyvista.com/Research/Ilyushin/Il-2/Walkround/Serbia/ ,
http://www.plastikowe.pl/galerie/iljuszyn-il-2m3 ,
http://www.arcair.com/awa01/301-400/awa301-Il-2m3/00.shtm ,
witam . szaman kiedy masz tylko ochotę to wpadaj i korzystaj . a co będzie po tym to jeszcze nie wiem . korci mnie cały czas B-25 z Orlika. bawię się powoli z gondolami podwozia . zamieniona jest numeracja w instrukcji . elementy podane jako części prawe są lewe i odwrotnie. i za duży jest sam czubek gondoli na zdjęciu część nr. 48. będę się starał coś pozmieniać w kołach bo te co są nie bardzo mi się podobają. no i czeka mnie troszkę dorabiania elementów do podwozia . pozdrawiam
witam. zobaczymy jak fundusze pozwolą to będzie B-25. :))). jedna gondola skończona . nie obyło się bez małej wstawki w miejscu gdzie przychodzi krawędź natarcia skrzydła. ale generalnie nie wygląda aż tak źle. pozdrawiam
witam. no i widzisz Kurt posypały nam się wczoraj medaliki :))). a teraz do rzeczy . gondole przyklejone . nawet w miarę ładnie się je dało posklejać . za to nie pasowało wyprofilowanie pasków maskujących łączenie skrzydeł , trzeba je było rozcinać na krawędzi natarcia skrzydeł.pierwsze zdjęcie przedstawia niedoskonałości kolorystyczne w druku a ostatnie zdjęcia przedstawiają moje "ulepszenia" wycinanki . klapy podwozia i golenie. po prawej są moje ulepszone a po lewej wycinankowe . pozdrawiam i walczę dalej.
tata, szaman będzie w niebo wzięty że wyśle w przestrzeń kosmiczną kilka modeli . dzieci to tylko wymówka . samemu to tak już nie wypada :)))) a teraz mała aktualizacja . koło jeszcze wymaga małego dopieszczenia . pierwsze zdjęcie koło wycinankowe . pozostałe zdjęcia przedstawiają je troszkę zmodyfikowane , to znaczy , zmieniłem środek i zmieniłem mocowanie koła do goleni. w wycinance był standardowo wygięty drut który wchodził w koło . u mnie golenie będą się opierały na osi koła. co przedstawię niebawem na zdjęciach. pozdrawiam