Co tu pisać, wszyscy wiedzą, zaczynamy.
Aby nie przeciągać wrzucam zdjęcia modelu. Arkusze wstępnie pomalowane 2 stronie kaponem.Karton wygląda na niezły i kolory też są fajne.Model opracował Pan Zbigniew Sałapa.
.Przegladając relację z budowy tego modelu zauważyłem,że w pewnym momencie powstała dyskusja na temat rodzaju owiewki kabiny w tym samolocie. Otóż owiewka jest poprawna. Samolot Skalskiego miał już owiewkę typu Malcolm Hood.
Witam oglądaczy. Dość napychania się popkornem i colą. Jedziemy z Mustangiem. Pracę zaczynam od wycięcia 4 pierwszych elementów poszycia. Robię tak dlatego,że mam zwyczaj retuszowania akrylami i każdorazowo dobieram kolor. Wiem,że to nie najlepsze rozwiązanie, ale mnie nie sprawia kłopotu.Wstepnie uformowane elementy podkleję paskami łączeniowymi i zaczynam klecić kadłub.Element nr5 poszycia jest dość skomplikowany do wycięcia i trzeba bardzo uważać. Będą tam jeszcze wklejone szybki. Na razie tyle.Jak już coś powstanie to pokażę.
Dorzucam następne obrazki, jako,że poszło gładko jak do tej pory.
Radio zrobiłem trochę po swojemu, bo i tak w oryginale powinien byc zbiornik za fotelem pilota a na nim radio, a tutaj jest tylko półka.I tak mało co będzie z tego widać.Wnętrze poszycia przed przyklejeniem oszklenia pomalowałem na kolor kabiny. Teraz zabieram się za całą drobnicę w kokpicie.Nie mam jeszcze koncepcji czy coś tam zmodernizuję. Wyjdzie w" praniu".
Starałem się zrobić podobny bieżnik do oryginału. Wyszło,jak wyszło.
Adrian dzięki za postawienie do pionu, masz rację. Nie wiem co mnie zaślepiło i poszedłem na łatwiznę. Natentychmiast wycofuję koła 2d i zamieniam na nowe 3D.Jak już robić ,to robić z głową. Co do łączeń, to niby jest OK, a po sklejeniu chciało by się lepiej. Zobaczymy jak będzie dalej.
I znowu mi dokopali. Oświadczam stanowczo,że trzeci raz kół nie robię, a poza tym nie mam takich małych nożyczek żeby powycinać te" potworki" w felgach. To jest MM, i nie będę przeginał Niedługo zapytacie dlaczego nie są pompowane?.... he,he. Ja nie szukam sobie dodatkowych problemów .Wręcz przeciwnie, co w moim wieku może być uzasadnione. I tak cud,że powstały wklęsłe felgi..
Teraz walczę z kołpakiem i śmigłami (oczywiście płyta wiórowa),a przy kołach jeszcze się popracuje.
Co do kół to wspomniałem,że to nie jest ostatnie słowo. Ostatnie słowo będzie za chwilkę. I więcej nie będzie!
Prace ruszyły. Zabrałem się za kokpit. Masa drobiazgów, ale coś tam dołożę od siebie. Na początek kilka zdjęć. Ten drut owinięty drutem to ma być docelowo ta rura perforowana biegnąca z pod deski. Tego w wycinance nie ma ,a jest w oryginale. Co dalej ,zobaczymy.
Kabina w zasadzie skończona. Już nie stać mnie na więcej. Pozostał tylko HUD nad deską ,ale to pózniej.Na dziś wystarczy. Okazuje się,że ten MM wcale nie odbiega od Hala jeśli idzie o wyposażenie kabiny. Myślę,że nawet jest lepszy.
Myślałem o rurze z mojego odkurzacza, ale za duża!.Witam Wszystkich .Jest tak jak myślałem. Odzióbałem się przy kabinie ,a po owinięciu tego wszystkiego w poszycie,mało co będzie widać. No, ale tak to już jest. Na szczęście okazało się,że wszystko w miarę pasuje i nie potrzeba żadnych drastycznych zabiegów stosować. Tak więc jedziemy w kierunku ogona.
Pasy są tak zrobione,że w każdej chwili mogę je zmienić, to tyklo paski izolacji na własnym kleju.(Trochę poszłem po bandzie). Zostawię to jednak na koniec, bo jeszcze nie wiadomo co mi z tego modelu wyjdzie. W każdym razie dzięki za miłe słowa.To podnosi morale.
Miałem obawy,że po oklejeniu wręg kartonem i oklejeniu poszyciem powstaną niedokładności lub szpary, ale ku mojemu zdziwieniu jak na razie wszystko pasowało.Naprawdę dobrze opracowany model.Kleiłem P51 D od Hala i ten wcale nie jest gorszy.
Śmigła w opracowaniu nie są rewelacyjne. Wykonałem kołpak ze śmigłami.- Totalna porażka.Ale Wam pokażę. Moim błędem było robienie śmigieł tak jak są w jak w wycinance. Aby śmigła wyszły dobrze trzeba je porozcinać i po ukształtowaniu dopiero skleić. Karton się połamał na zagięciach i wyszła kicha.... Robię wszystko od nowa, a śmigłą wydrukuję nowe, lub zastosuje te z Mustanga od Hala.
Witam Wszystkich.Śmigła poczekają do końca. Zabrałem się za ogon. Jest to dość skomplikowana sprawa w tym opracowaniu, bo wymaga spasowania kilku elementów naraz.Trzeba to robić dokładnie uważając przy tym, aby nie zgubić symetrii.Dlatego daję kilka zdjęć z prac przy ogonie, bo żadna z relacji nie pokazuje tych etapów budowy, tylko gotowy element.Może się komuś przydać. Jeśli elementy są wycięte i uformowane dokładnie nie ma żadnych problemów i wszystko pasuje.Nie trzeba niczego skracać,naciągać i szpachlować. Aż chce się kleić jak wszystko wychodzi. Widać da się opracować dobry model .Na dziś tyle.
Witajcie. Ogona ciąg dalszy. Odłubałem się dzisiaj parę godzin,żeby sklecić skrzydełka. Masa z tym roboty bo drobiazgi,retuszowanie i taka trochę nietypowa składanka. Ale są. Nie przyklejam ich teraz bo mogą przeszkadzać w dalszych pracach. Zostaną przyklejone jak już będzie centropłat.
Jedno co mnie niepokoi to to,że karton mimo kaponowania sprawia problemy .(prawie 10 lat). Może być kłopot przy krawędziach natarcia skrzydeł, ale spróbuję wcześniej znależć jakiś sposób żeby wyszły dobrze.
Ponieważ szło niezle, postanowiłem pociągnąć prace dalej. Skleiłem wręgi centropłatu i wnęki kół.Na dziś mam już dość. Trzeba odpocząć od klejenia.
Witam.Dokończyłem szkielet centropłatu i ku mojemu pozytywnemu zdziwieniu wszystko siadło w kadłub bez żadnej poprawki.Jestem jeszcze raz mile zaskoczony.Pomiędzy pracami przy centropłacie popełniłem rury wydechowe. Są z izolacji pomalowanej zmieszanym humbrolem 82 i 85 mat. Nie mieszałem kolorów dokładnie przez co powstały nierówności zabarwienia, co bardziej przypomina rdzę (drobne niedokładności wyciągnęło zbliżenie, ale przed przyklejeniem jeszcze przejdą kontrolę.Teraz zamierzam się zabrać za poszycie skrzydeł.
Mam zamiar wykonać reflektor na lewym płacie. W żadnej relacji nie spotkałem, aby go ktoś robił. Mam już nawet pomysła.O efektach nie omieszkam poinformować szanownych kibiców. Pozdro.
Teraz zauważyłem ,że na 3 zdjęciu wygląda jakby kadłub był krzywy. Oświadczam,że to wina ujęcia. Wszystko jest OK.
Znalazłem błąd. Kamuflaż na obudowach rur jest zamieniony i gdyby w ten sposób przykleić to kierunek rur byłby ku górze a powinien być do dołu.Dokładnie to widać na zdjęciach oryginału.Nie wiem czy ktoś to wcześniej zauważył.Dobrze, że jeszcze tego nie przykleiłem. Może przemaluję obudowy.
To tylko dzieło dzisiejszego poranka, a co do rur to miałem rację. Oto przykład,że gosć sie zorientował, ale nic z tym nie zrobił. Ja to poprawię.