PzKpfw IV Ausf.G MODELIK NR 1/02

Witam w mojej pierwszej relacji z budowy modelu!
Z racji że to dopiero mój drugi "kartoniak" w życiu, wybór padł na coś nieszczególnie skomplikowanego.
Jednak po napatrzeniu się na modele Beaty i Vanhasena postanowiłem model trochę zrewaloryzować. W tak dużej skali jak 1:25 jednak głupio by było pozostawiań niektóre elementy jako płaskie nadruki na kartonie, w szczególności nity, więc zaopatrzyłem się w nity wycinane laserowo. No ale że model jest kolorowy a nity białe, zatem całość postanowiłem pomalować ( do czego przywykłem sklejając za młodu plastikowe samoloty). Zatem czeka mnie zabawa z dorabianiem zawiasów, nitów otworów wentylacyjnych i spawów. Jeszcze nie wiem czy dam radę, no ale jak nie spróbuję to się nie dowiem.
Przez ostatnie kilka miesięcy ostro zbierałem narzędzia i materiały do budowy tego modelu, chociaż jeszcze mi co nie co brakuje, myślę że zdążę się zaopatrzyć w takowe kiedy nadejdzie pora na ich zastosowanie.

Jak dotąd nakleiłem szablony wręg na tekturę piwną (używając zwykłego kioskowego szkolnego kleju w sztyfcie, bałem się że inne bardziej płynne zwichrują mi tekturę) i wyciąłem. Na zdjęciach widać pierwszą przymiarkę do klejenia (szkielet spasowany na gumkach recepturkach).

Szkielet już w całości gotowy, sklejony i oszlifowany.  Część widoczną na ostatnim zdjęciu przeciąłem na 2 i przykleiłem do reszty szkieletu. Powstałą szparę zaszpachlowałem i oszlifowałem. Natomiast przy sklejaniu wieży zastosowałem technikę nacinania grubego kartonu w celu jego wygięcia.

Pojawił się pierwszy problem, mianowicie szkielet nie pasuje do wanienki, jest o jakieś 0,5 mm za wąski (albo to poszycie jest o 0,5 mm za szerokie). Na siłę pewnie da się skleić, ale zastanawiam się czy nie dokleić do szkieletu po dodatkowej warstwie papieru po obu stronach.
 
W galerii widziałem kilka takich modeli sklejonych, ale nikt się nie pokusił o wykonanie bocznych żeber które, w tym wydaniu są najzwyklej na świecie nadrukowane na płaskiej powierzchni ( te z tyłu, na wysokości klap od silnika, wygląda to jak jakaś dodatkowa wentylacja, na niektórych zdjęciach tego czołgu żebra te zakryte są dodatkową płytą).

Oklejenie szkieletu dodatkową tekturą poskutkowało, szkielet na szerokość idealnie się wpasował. Natomiast miałem problemy ze spasowaniem poszycia na długość, ale po kilku godzinach szlifowania wreszcie mogłem go wkleić w wannę. Obecnie walczę z żebrami. Po kilku godzinach walki udało mi się wykonać prawą stronę. Na ostatnim zdjęciu widać przymiarkę na sucho przed wklejeniem.

Kolejna porcja zdjęć. Dodam tylko że niektóre rozwiązania odnośnie waloryzacji podpatrzyłem u jagdtiger2. Były kolejne problemy ze spasowaniem poszycia ze szkieletem (widoczne na zdjęciach przesunięcie względem błotników). To zielone coś na przedzie (pokrywy otworów wentylacyjnych) to green stuff od Games Workshop, nie wiedziałem jak wykonać te elementy a jagdtiger2 w swojej relacji nie opisał jak je wykonał, więc musiałem improwizować (chyba wyszły ok, nie?). Green Stuff to masa chemoutwardzalna, miesza się dwa składniki i otrzymujemy plastelinę z której musimy coś ulepić w 45 min. Po tym czasie masa stopniowo zaczyna twardnieć i tracić swoje właściwości plastyczne.

Kolejna seria zdjęć, na razie nie wiele, to przez ten upał. Na zdjęciach widać sposób wykonywania niektórych detali, w tym pierwszą wersję kratki wentylacyjnej z której zrezygnowałem. Tłumik potraktowałem mieszanką vikolu z sodą i pomalowałem wstępnie bazowym kolorem. Górną część poszycia pomalowałem, później dojdzie jeszcze wash (btw kolor to RAL 8020 czyli oficjalny kolor stosowany w wehikułach afrika korps według jakiejś tam normy, tak wspominam na wypadek gdyby aparat przekłamywał nieco kolory i komuś by się wydawało że zbyt żółty czy tam zbyt brązowy). Karabin zrobiłem z wykałaczki, jest odrobinkę grubsza od drutu ze wzoru, ale za to wykałaczkę dało się rozwiercić. Karabin na wierzy też zrobię z wykałaczki, tyle że wywiercę w niej jeszcze na bokach dodatkowe otwory (jak dam rade, wiertło mam ale boję się że mi się wykałaczka rozleci). Czas brać się za układ jezdny, jak dobrze pójdzie to pokuszę się o laserowe gąski.

Pierwsza wersja kratki wentylacyjnej. Wykonywanie podpórek pod tłumik.

Ok specjalnie dla Kurta mały tutorial :) Nie chce mi się rozpisywać więc po prostu wrzucę zdjęcia, które to mam nadzieję są "self explanatory".

Jak widać na zdjęciach postępy konstrukcyjne. Cały model potraktowałem washem fimy AK Interactiv, efekt całkiem fajny. Teraz czeka mnie najgorsze: gimnastyka z kołami.

Koła napędowe oraz napinające a także szkielet wieży oklejony poszyciem. Z wieżą było sporo problemów, poszycie ni chusteczki nie pasowało, musiałem porozcinać, poprzycinać a ubytki połatać szpachlą (to chyba o tym wspominała Beata kiedy pisała że tam coś z wieżą jest).


Koła napędowe i napinające już na miejscu. Wstępne przymiarki wykazują że wyszły całkiem równo. Trochę jeszcze muszę poprawić drybrushing metalizerem na końcach bo na zdjęciach nie najlepiej to wyszło. Aby upewnić się że koła napędowe będą symetrycznie rozmieszczone, przewierciłem cały kadłub i przeciągnąłem przez całość patyk do szaszłyków (takie dodatkowe wzmocnienie, na takich patykach umieszczone też zostały koła napinające)[ostatecznie nie wyszło równo i musiałem zastosować inną technikę ale o tym dalej, natomiast zastosowanie patyczków na pewno poskutkowało w kwestii nadania kołom lepszej "przyczepności" do modelu]. Dodałem lekkie okopcenie w okolicach tłumika no i sam  tłumik (zastanawiam się czy wyszedł znośnie). W ramach przerwy od wycinania reszty kółek wykonałem też  bagażnik (o ile tę skrzynię montowaną do wieży można tak nazwać). Wycinanka jest tak zrobiona że powinien  on ściśle przylegać do wieży, w rzeczywistości jednak nieco on odstawał od niej trzymając się na 3 listwach (dwie po bokach i jedna od spodu[chodź nie widać jej na zdjęciach ukończonego modelu to ta listwa tam jest ;)] ). Chcąc zbliżyć się nieco bardziej do oryginału zakleiłem tylną część bagażnika ( musiałem się sporo nagimnastykować aby uzyskać odpowiedni kształt). Na koniec mała rzecz (a cieszy) którą dodałem od siebie: kłódeczki :D

Kilka zdjęć z drobnych postępów w pracach, plus informacje że nadciągają do mnie właśnie drogą pocztową gąski laserowe oraz kilka innych drobiazgów ( w tym suche pastele). 

Strasznie mi się nie chciało ale jakoś wreszcie udało się wyciąć wszystkie elementy kół nośnych...

Sklejone, zaszpachlowane, oszlifowane i zrewaloryzowane oczekują malowania :)

Czasami aby zrobić krok do przodu trzeba zrobić dwa kroki do tyłu...
Musiałem zdemontować koła podtrzymujące gdyż nie układały się w równej linii z kołami napędowymi oraz nośnymi. Dodatkowo musiałem zdemontować koła nośne ponieważ nie pasowały na szerokość do ogniw gąsek (zęby koła nie trafiały w otwory, koło było o 2mm za wąskie, muszę wykonać nowy bęben który wstawię pomiędzy dwa koła zębate).

Układ jezdny prawie gotowy, brakuje tylko gąsek. Na zdjęciach widać mój nowatorski sposób "centrowania" kół.

Malowanie ogniw. BTW nie pamiętam czy wspominałem, są to gąski laserowe Modelika niby specjalnie dobrane do tego modelu (to się jeszcze okaże). Metodę nawlekania na ramkę przed malowaniem podpatrzyłem zdaje się na jakiejś relacji Vanhasena.

Gąski gotowe! Trochę to trwało i strasznie żmudna była ta robota ale jakoś dotrwałem do końca. Miałem z tymi ogniwami od Modelika trochę problemów, mianowicie 1/4 ogniw miała zbyt mocno wypalone nacięcia przez które miał przechodzić drut łączący, przez co już w transporcie poodpadała. Musiałem się sporo nakleić tej drobnicy. Ponieważ część tych drobnych kawałków mi poginęła, części ogniw nie mogłem złożyć (na szczęście dają ich ciutkę w nadmiarze). Gotowe ogniwa malowałem na czarno lakierem w sprayu (mat), następnie składałem i odmierzałem. Wyszły mi 2 paski po 95 ogniw i jeden mały paseczek na zapasowe ogniwa zawieszone z przodu. Następnie paski poddałem drybrushingowi metalizerem a na koniec przybrudziłem suchymi pastelami (najpierw rdza, później pył pustynny) oraz zabezpieczyłem matowym lakierem w sprayu. Efekt końcowy na zdjęciach wygląda kiepsko. Kwestia aparatu, mam takie małe cyfrowe, automatyczne pudełeczko z którym nie mogę dojść do ładu. Ustawianie ostrości trwa wieczność a większość zdjęć wychodzi albo prześwietlona albo niedoświetlona, ehh...

beata

Gąsienice trzeba było reklamować,w końcu za darmo ich nie rozdają.


Może i bym zareklamował gdyby nie fakt, że zakupiłem je już jakiś czas temu i dopiero niedawno, kiedy zabrałem się za ich montaż, odkryłem ten defekt. [przestroga dla wszystkich, sprawdzajcie towar od razu i reklamujcie w razie czego]

A postępy obecnie mają się tak jak na zdjęciach. Dodałem uchwyty klap i namalowałem oznaczenia, średnio jestem z nich zadowolony ale wyjścia za bardzo nie miałem. Ciężko jest dostać kalkomanie do pancerki w tej skali [Okazało się że krzyże dostępne są na stronie GPM-u, numery może też by się znalazły, ale palemek Afrika Korps na pewno nie mają ;)]. Po dodaniu obić i przybrudzeniu(przykurzeniu) ostatecznym pastelami nie będą się aż tak rzucały w oczy.
Było trochę problemów z wepchnięciem gąsek na zęby kół napędowych ale jakoś dałem radę.

Ruszyły prace nad wierzą. Na zdjęciach widać przerobiony "włazik", tak aby bardziej przypominał oryginał, oraz dorobione elementy drzwiczek.
Surowe narzędzia wykonane z green stuffu, jeszcze przed ostateczną obróbką.

Garść najnowszych zdjęć z placu boju. Dodałem haki. Zmontowałem wszystkie narzędzia które będą później zamontowane na pancerzu. Skleiłem i przerobiłem właz dowódcy. Zastosowałem technikę wykonywania szablonu na taśmie malarskiej, który następnie nakleiłem na model i pomalowałem gąbką. Jakoś wyszło ale farba dostała mi się pod taśmę. Zamówiłem już modelarską taśmę maskującą więc przy numerach na wierzy nie będę już korzystał z malarskiej, dzięki czemu efekt może będzie lepszy.

Wojtek93

Może jednak wykonaj raz jeszcze ten numer, już z nową taśmą. Jeśli mogę coś doradzić, ja bym mniej farby użył i bardziej gęstej.  W dodatku gąbkę przetarłbym tak jak to na filmie było pokazane.

POZdro.



Masz rację. Z takimi numerami to wstyd na front wyjechać ;)

Rezultaty 0 - 20 z 25 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez Qerish

Qerish
Jestem klubowiczem od 2012-01-14
Wieczny student filozofii :)