Bąk lub trzmiel na gąsienicach,czyli sdkfz 165 Hummel [MODELIK]

Cześć pracy.Mamy nowy temat,ale galerii za tydzień nie będzie.
Na matę trafiła samobieżna haubica Hummel w opracowaniu P.Rycharda.Mam już pewne uwagi w związku z oklejkami szkieletu.Sam szkielet jest dość skomplikowany i należy mu poświęcić sporo uwagi.Niektóre elementy dobrze jest ściąć pod kątem 45 stopni.Same oklejki są za duże i nie bardzo pasują.Czeka nas sporo docinania i dopasowywania.Oklejka skrzyni biegów jest za duża,albo wręgi za małe.Odnoszę też wrażenie,że cała skrzynia jest za duża.Ta haubica była budowana na wannie od IV i porównując ten model z GPemowską IV,to widać zdecydowaną różnicę.Przedział kierowcy wzbogaciłam niektórymi częściami właśnie z IV GPemu.Wycinanka nie oferuje tutaj zbyt dużo.Podłoga w przedziale bojowym zrobiona z takiej fajnej siateczki,która była dotychczas torbą na zakupy.Taką samą siateczkę położę też na błotnikach.Oczywiście będę malować.Bąk dostanie inne paski.

Zrobiło się zawieszenie i koła.Koło napinające trochę przerobiłam,ale napędowe zostanie takie jak jest.Nie dam mu rady.Nie przeprojektuję piasty niestety.Gąsienice wypyrane przez kolegę Krystiana na jakimś słowackim czy czeskim forum.Oj będzie dłubania.....

Dłubię sobie dalej.Zrobiłam osłonę przedziału bojowego i zaczęłam doklejać drobnicę.Z osłoną miałam małe przeboje.Wręgi trzeba trochę przyciąć,a i samą osłonę także.Wizjery kierowcy i radiotelegrafisty przerobiłam.Na błotnikach przyklejona ta sama siateczka,co w przedziale bojowym.Jakoś nie grzeszy dokładnością ten model.Aha,jeszcze jedna rzecz.Tam,gdzie plamy kamuflażu dałam ciemniejszą farbę jako podkład.Nie będę musiała malować 65 razy,co grozi zamalowaniem szczegółów.
P.S.Nie impregnowałam ogniwek w ogóle.

zrobiłam nowe gąsienice

Lecim dalej Panowie z tym koksem.Kolor bazowy już jest,teraz trzeba zrobić plamy kamuflażu.Wycinanka jest bardzo uboga w detale,więc trzeba radzić sobie samemu.Wszelkie dodatkowe elementy ściągnęłam z premedytacją z relacji na planetarmor.Te zielone placki,to płyn maskujący.Po zdjęciu tego wynalazku powstają obicia i otarcia farby.Łuski pocisków mają tylko denka,w dalszej części relacji zrobię kompletne łuski i pociski.

Dzisiaj tylko trzy fotki.Zrobiłam skrzynki amunicyjne i wyprodukowałam pociski na podstawie zdjęć.Makro i aparat wyciągnęły jednak na światło dzienne krawędzie papieru,mimo tego,iż pociski pokryłam wikolem.

Dziękuję za życzenia Panowie.
Uzupełniłam przedział bojowy klamotami i wymalowałam kamuflaż.Trochę przybrudziłam skorupę i zabezpieczyłam fiksatywą do pasteli.Na koniec model pomaluję jeszcze lakierem matowym.

Dzień dobry.Bąk ma już czym żądlić.Na złożenie armaty zeszło mi się prawie tydzień.Lufę zrobiłam po mojemu gdyż wręgi są za duże,a cięcie i dopasowywanie mija się z celem.Najwięcej problemów miałam z oporopowrotnikiem.Po wklejeniu lufy okazało się,że jest za wysoko osadzony.Trzeba było rwać i wkleić na nowo.Zamek stanowi istną zagwozdkę,a szkielet na którym kleimy oklejki w ogóle nie chciał się zmieścić do środka.
P.S.Kanistry na błotniku są moim wymysłem.

Witam.Zrobiłam już resztę wyposażenia.Klamotów,które są na błotnikach w wycinance nie ma.Hełmów zresztą też.Na koniec położyłam lakier,który miał być matowy,a okazał się bardzo błyszczący.Wpieniłam się niemiłosiernie.Świeci się teraz jak latarnia morska.No nic,może kupię gdzieś matowy lakier.....
Oznaczenia malowałam ręcznie przy użyciu szablonu.Najpierw zrobiłam na krzyżach białe otoczki,a pózniej wypełniłam środek.Numer taktyczny wzięty z kosmosu.

Witam Panów.Model został zakończony.Udało mi się trochę zmatowić potwora,ale i tak się świeci w świetle flesza.Nie wiem co jest z tym lakierem,wszedł w reakcję z farbą?Na samym papierze jest matowy!!!!!Dzisiaj tylko parę fotek.Jutro jeśli pozwoli pogoda,to wybiorę się w plener i zrobię jakieś sensowne zdjęcia.Ostatecznie założyłam gąsienice od III.Starczyło mi na styk.....

Rezultaty 0 - 9 z 9 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez beata

beata
Jestem klubowiczem od 2009-06-02
myślę nad tym "co teraz?"