Messerschmitt Bf 109G-2/Trop |MM 3/2007|

Nie ukrywam, że Jacek na roił mi smaka na messerka wykonując swojego. On ma Gallandowskiego, a ja będę miał Heinza-Edgara Berresa.

Samolot pochodzi z I/JG 77, stan na rok 1943. Godło jednostki to biała litera "L" otaczająca czerwone wyspy Wielkiej Brytanii.

Model doskonale wszystkim znany. Myślę, że błędów nie muszę opisywać. Na początek wziąłem kabinę. Pozwoliłem sobie nadać formę 3D co po niektórym elementom na burtach. Wręgi trzeba delikatnie szlifować.

Opracowanie: Paweł Mistewicz,

Skala: 1:33.

POZdro.

Daje się we znaki papier, bardzo łamliwy jest, nawet przy profilowaniu na mokro - trzeba uważać! Czas też nie pozwala mi na dużo "swobody budowlanej", bo zasuwam na nocki... Uwaga przy wycinaniu wnęk pod km-y. Szablon trzeba przesunąć maksymalnie do przodu poszycia, inaczej kolory lekko się nie zgrają.

Ale co udało mi się posklejać to pokazuję.

Zrobiłem w 70 % skrzydełka. Pasowalność alles gut :D.

Jeżeli chodzi o malowanie tego samolotu trzeba by wyjaśnić kilka sprzeczności.

1) Biały pas na ogonie powinien zdecydowanie przylegać do krzyża,

2) Malowanie bardzo typowe dla JG 77 - zielone plamy naniesione na podstawowy kolor pustynny - w modelu odbiegają od rzeczywistego rozlokowania,

3) Rama kabiny, w wycinance cała zielona, w licznych planszach barwnych i modelach plastikowych raczej koloru pustynnego, okazuję się, po przestudiowaniu oryginalnego zdjęcia, że była jednak pomalowana w całości na ciemno,

4) Szewron, powinien zachodzić na żółte oznakowanie wlewu paliwa "87", oraz być węższy,

5) Spodnia osłona silnika - brakuje napisu na białym polu.

POZdro.

Zdarzyła mi się mała katastrofa, bo o mało nie popsułem całego modelu. Zgniotłem go nogami kiedy wypadł mi z rąk... Co się dało to odratowałem, ale i tak to widać.

A więc tak, ogon mam już prawie za sobą, tak samo skrzydła. Na końcówkach przy opływach wymaga sprawa "dopieszczenia"  :D:D:D. Przez ten czas wpadłem na pomysł co by go lekko upaskudzić, jak wyszło? Przepraszam za zdjęcia, ale czasami marny ze mnie fotograf.

POZdro.

Zdjęcia już są, zrobiłem je pod światło. Przy okazji wytarłem resztki kleju co zaznaczyłem na fotkach.

POZdro wszystkim!


Tak więc osłona na ogonie doklejona. Lekko ją modyfikowałem, bo być może zrobiłem za grube stateczniki. Chwyt powietrza z filtrem to bajka, odciąłem tylko biały pasek od części 51a - uznałem za zbędne.

POZdro. 

Chłodnice podoklejane. Poprawiłem jednak pasy.

POZdro.

Super dalekie postępy :-). Osłona kabiny doklejona...

Pokaże co następuje :-). Śmigło finito, rury wylotowe finito, oprofilowanie statecznika finito ;-).

Mała uwaga, robiąc rury wydechowe polecam układać je w kolejności, ponieważ mają one różne kształty od czoła (ze względu na kształt poszycia).

POZdro.


Golenie z kołami zrobione. Radziłem się Artura jak zrobić bieżnik, ale w czasie przygotowań wpadłem na genialny pomysł. Po co wycinać bieżnik skoro można go wytłoczyć... ;-) i tak wytłoczyłem go skalpelem. Poza kołami dokleiłem tzw. drobnicę, wszystko BCG. Została rurka Pitota i antena - no też jestem w szoku, że już koniec :-)))))))))).

Zdjęcia średniej jakości bo telefonem robione, a poza tym za oknem szaruga i deszcz, grr...

POZdro.

Teraz już oficjalnie można powiedzieć, że model skończony w 100%. Nie mniej ni więcej.

Na pewno jest wart polecenia. Nie spotkałem się z ani jednym elementem, który by nie pasował. No... może wręgi trzeba było lekko szlifować. Ale tylko tyle.

Postaram się w tym tygodniu dodać go do Galerii.

POZdro.

Rezultaty 0 - 11 z 11 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez primo

primo
Jestem klubowiczem od 2009-05-16
SKYPE: ronin1821