T-54 MM nr 3 1973 r.

Witam!Następna relacja i jeszcze jeden staruszek. Którego będę przywracał do życia.Ze względu na stary papier postanowiłem zrobić kopie na nowszym papierze. Posłuchałem rady koleżanki Beaty.Ale popełniłem błąd przez który dwa dni uciekły. W drukarce włączyłem opcje dopasuj do strony i dopasowało.Kosztem pomniejszenia części o jakieś 3 mm. Miałem już zrobiony cały kadłub wszystko poszło do kosza.Ale nie poddajemy się. Nowy wydruk i działamy. Kilka fotek wprowadzających.Pojawił się też problem z gąsienicami. Byłem pewny że znajde je na stronie fanatyka kartonu.Trochę się przeliczyłem i będe musiał coś wymyśleć. Zapraszam do obserwowania relacji. Uwagi i pytania mile widziane.Pozdrawiam. Artur.

Stary wydruk Nowy wydruk

Jestem już!Zmieniłem kilka rzeczy, zaczerpnąłem informacji z internetu i tak to wygląda.Jeszcze z układu jezdnego zostało mi koło napędowe, ale wykonam je dopiero po zrobieniu kilku ogniw gąsienicy w celu poprawnego dopasowania. Pozdrawiam. Artur.

Cześć, już jestem z powrotem! Zrobiłem sobie kilka dni przerwy od modelu. Nie ukrywam że gąsienice są bardzo wymagające. Trudno było się za nie zabrać, ale w końcu ruszyło. Pierwsze 10 ogniw było straszne, robota szła wolno. Kilka razy się zniechęciłem. Przyjąłem jednak taktykę robienia 10 ogniw na gotowo, łącznie z malowaniem. A jeżeli chodzi o błyszczący czy też za świeży model - będzie brudzonko. Pozdrawiam i zapraszam do oglądania zdjęć.

poszczególne części gąsienic tak to wygląda pojedyńcze ogniwo

Jestem ale nic nowego nie słychać. Dalej walczę z gąsienicami które już doprowadzają mnie do obłędu.Mając już jedną gąsienice zrobiłem i dopasowałem koła napędowe. Koła pasują bez problemu chyba pierwszy raz tak mi się udało. Zrezygnowałem z części F i I. Z resztą widać że moje gąsienice są mocno uproszczone.Nie robiłem jeszcze zdjęć, skończę drugą gąsienice i wtedy zamieszczę fotki.Pozdrawiam. Artur.

Witam wszystkich!Gąsienice już skończone - było trudno i długo. Sklejenie poszczególnych ogniw to jedno, pomalowanie i połączenie tego wszystkiego razem to kolejny schodek. Wyszło w sumie po 80 ogniw na gąsienice. Brudzenie zrobiłem mieszając roztarte pastele ze spirytusem. Mieszankę naniosłem pędzlem,  kilka warstw a następnie polakierowałem.  Kadłub przybrudziłem, mam nadzieje że już się tak nie świeci. Teraz jednak widzę że beczki będą do poprawy  ponieważ widać łączenie pierścieni. Wszelkie uwagi i podpowiedzi mile widziane. Pozdrawiam. Artur.

Witam wszystkich! Tak się zabierałem do zrobienia zdjęć wieży, że skończyłem model. Miałem dużo problemów z poprawnym spasowaniem części wieży. Autor nie przewidział ruchomego działa, więc zrobiłem je sam. Następnie naniosłem szpachlę, wszystko ładnie wygładziłem papierem ściernym i pomalowałem. Użyłem farby z dodatkiem sody oczyszczonej. Póżniej zabrałem się za wykonanie kołnierza ochraniającego działo przed zabrudzeniem. Człowiek przypomniał sobie jak to się szyje :) Do wykonania kołnierza użyłem cienkiej tkaniny. Kolejnym krokiem było naniesienie oznaczeń - tu też był problem. Zrobiłem sobie wzór wycinając w taśmie malarskiej oznaczenia, które chciałem przenieść na wieżę.  Jak widać na jednym zdjęciu odparzyło farbę. Podjąłem jeszcze kilka prób wykonania oznaczeń tym sposobem - nie udało się! Tak więc wykonałem na papierze oznaczenia i poprostu je przykleiłem. Jedziemy dalej - zrobiłem też dwie liny z końcówkami własnego projektu. Podjałem też próbę wykonania plandeki, do wykonania której użyłem trochę grubszej tkaniny niż do kołnierza armaty. Zdjęcia  powiedzą dużo więcej, tak więc miłego oglądania. Pozdrawiam. Artur.

oznaczenia plandeka
Rezultaty 0 - 6 z 6 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez arthur

arthur
Jestem klubowiczem od 2013-02-09