Witam!Następna relacja i jeszcze jeden staruszek. Którego będę przywracał do życia.Ze względu na stary papier postanowiłem zrobić kopie na nowszym papierze. Posłuchałem rady koleżanki Beaty.Ale popełniłem błąd przez który dwa dni uciekły. W drukarce włączyłem opcje dopasuj do strony i dopasowało.Kosztem pomniejszenia części o jakieś 3 mm. Miałem już zrobiony cały kadłub wszystko poszło do kosza.Ale nie poddajemy się. Nowy wydruk i działamy. Kilka fotek wprowadzających.Pojawił się też problem z gąsienicami. Byłem pewny że znajde je na stronie fanatyka kartonu.Trochę się przeliczyłem i będe musiał coś wymyśleć. Zapraszam do obserwowania relacji. Uwagi i pytania mile widziane.Pozdrawiam. Artur.
Jestem już!Zmieniłem kilka rzeczy, zaczerpnąłem informacji z internetu i tak to wygląda.Jeszcze z układu jezdnego zostało mi koło napędowe, ale wykonam je dopiero po zrobieniu kilku ogniw gąsienicy w celu poprawnego dopasowania. Pozdrawiam. Artur.
Cześć, już jestem z powrotem! Zrobiłem sobie kilka dni przerwy od modelu. Nie ukrywam że gąsienice są bardzo wymagające. Trudno było się za nie zabrać, ale w końcu ruszyło. Pierwsze 10 ogniw było straszne, robota szła wolno. Kilka razy się zniechęciłem. Przyjąłem jednak taktykę robienia 10 ogniw na gotowo, łącznie z malowaniem. A jeżeli chodzi o błyszczący czy też za świeży model - będzie brudzonko. Pozdrawiam i zapraszam do oglądania zdjęć.
Jestem ale nic nowego nie słychać. Dalej walczę z gąsienicami które już doprowadzają mnie do obłędu.Mając już jedną gąsienice zrobiłem i dopasowałem koła napędowe. Koła pasują bez problemu chyba pierwszy raz tak mi się udało. Zrezygnowałem z części F i I. Z resztą widać że moje gąsienice są mocno uproszczone.Nie robiłem jeszcze zdjęć, skończę drugą gąsienice i wtedy zamieszczę fotki.Pozdrawiam. Artur.
Witam wszystkich!Gąsienice już skończone - było trudno i długo. Sklejenie poszczególnych ogniw to jedno, pomalowanie i połączenie tego wszystkiego razem to kolejny schodek. Wyszło w sumie po 80 ogniw na gąsienice. Brudzenie zrobiłem mieszając roztarte pastele ze spirytusem. Mieszankę naniosłem pędzlem, kilka warstw a następnie polakierowałem. Kadłub przybrudziłem, mam nadzieje że już się tak nie świeci. Teraz jednak widzę że beczki będą do poprawy ponieważ widać łączenie pierścieni. Wszelkie uwagi i podpowiedzi mile widziane. Pozdrawiam. Artur.
Witam wszystkich! Tak się zabierałem do zrobienia zdjęć wieży, że skończyłem model. Miałem dużo problemów z poprawnym spasowaniem części wieży. Autor nie przewidział ruchomego działa, więc zrobiłem je sam. Następnie naniosłem szpachlę, wszystko ładnie wygładziłem papierem ściernym i pomalowałem. Użyłem farby z dodatkiem sody oczyszczonej. Póżniej zabrałem się za wykonanie kołnierza ochraniającego działo przed zabrudzeniem. Człowiek przypomniał sobie jak to się szyje :) Do wykonania kołnierza użyłem cienkiej tkaniny. Kolejnym krokiem było naniesienie oznaczeń - tu też był problem. Zrobiłem sobie wzór wycinając w taśmie malarskiej oznaczenia, które chciałem przenieść na wieżę. Jak widać na jednym zdjęciu odparzyło farbę. Podjąłem jeszcze kilka prób wykonania oznaczeń tym sposobem - nie udało się! Tak więc wykonałem na papierze oznaczenia i poprostu je przykleiłem. Jedziemy dalej - zrobiłem też dwie liny z końcówkami własnego projektu. Podjałem też próbę wykonania plandeki, do wykonania której użyłem trochę grubszej tkaniny niż do kołnierza armaty. Zdjęcia powiedzą dużo więcej, tak więc miłego oglądania. Pozdrawiam. Artur.