Witam serdecznie! Jak obiecałem tak i dotrzymałem słowa - jestem już z modelem czołgu Renault. Na pierwszy rzut oka wydaje się być w miarę prosty. Jednak przeglądając materiały dostępne w internecie, jak powinien wyglądać ten model, nie jest już tak prosto. Według mnie to kolejny model w którym trzeba myśleć jak zrobić jedną część żeby pasowała do drugiej a tą drugą do trzeciej itd. Mówiąc inaczej, nie można skupiać się na jednej rzeczy tylko na kilku naraz. Zdjęcia przedstawiają moje dotychczasowe zmagania z modelem, trzeba jeszcze poprawić tu i tam. Najbardziej obawiam się malowania, będzie podobne do tego które wykonał kolega Mariusz w swoim Renault. Na koniec będzie jeszcze dodatkowa rzecz której nie robiłem w swoich modelach. Ale zobaczymy co to z tego wyjdzie. Pozdrawiam i zapraszam do relacji. Artur.
Patrząc na układ jezdny, stwierdziłem że muszę zrobić kilka jak nie wszystkie ogniwa gąsienic.Lepiej będzie dopasować koła do gąsienic, szczególnie do tego środkowego kanałka który ma szerokość 2 mm!Bazuje na zdjęciach z internetu, zaglądam oczywiście do twojej relacji Mariusz. Pokrywe przerobiłem zastanawiam się też nad napinaczem przedniego koła widać to na zdjęciach.http://www.muzeumwp.pl/galerie/180,-8222-czolg-zwyciestwa---8211--renault-ft-17--8221--w-muzeum-wp.php
Jestem już! Udało mi się zrobić ogonek czy też jak kto woli płoze. Zabrałem się też za gąsienice tak jak pisałem wcześniej - coś pięknego poproszę takie gąski do każdego czołgu :) Mówiąc przesadnie, gąski na jedno posiedzenie - na zdjęciach widać poszczególne etapy. Ogniwa nakleiłem na papier tej samej grubości, żeby niebawić się w zaginanie ich i sklejanie każdego z osobna. Następnie używając linijki i taśmy samoprzylepnej, ustawiłem ogniwa w jednej lini. Taśme warto kilka razy przykleić do np. ubrania, spodni żeby klej zamocno nieprzykleił się do papieru, bo jak widać mi kilka ogniw się rozdarło. Jak widać na kolejnych zdjęciach doklejamy kolejne elementy i wiercimy otwory pod sworznie, w tym przypadku pod szpilki fi 0,5mmJa używam do tego takiej szlifiereczki rozpędza się ona do 18 000 obr/min wiertło użyte ma średnicę fi 0,55mmWarto w środek gąsienicy włożyć ciasno tekturę zapobiegnie to wypchnięciu wiertła. Kolejne etapy widać na zdjęciach aż do gotowych gąsienic.Jeżeli chodzi o to czy model będzie lepszy, od modelu Mariusza sami to ocenicie :)Pracuję oczywiście pracuję, w innym przypadku brakło by miejsca w domu na modele.Pozdrawiam wszystkich.Artur.
Cześć! Kolejny dzionek klejonka, dwa szybkie zdjęcia robione w nocy, dlatego przepraszam za jakość. Układ jezdny jest prosty, trzeba tylko zwrócić uwagę na grubość dolnych wózków. Jeżeli chodzi o przednie koła, znalazłem w internecie kilka czołgów które miały różnie wyglądające koła, ja wybrałem takie jak na zdjęciach. Podobna sytuacja była z napinaczem koła przedniego, tego z wycinanki nie widziałem w żadnym czołgu. Po wykonaniu gąsienic i układu jezdnego, wszystko złożyłem w całość. Wyszło że cały układ jest za wysoko w stosunko do przedniego włazu kierowcy. Obniżyłem podporę na której jest sprężyna o jakieś 5 mm mam nadzieje że teraz wygląda to dobrze.Super że spodobał się Wam pomysł z gąsienicami, mam nadzieje że pomoże to innym w pracy a napewno ją przyśpieszy. Pozdrawiam. Artur.
Dotarłem już do końca, była to szybka relacja, z której jestem zadowolony. Malowanie okazało się nie łatwą sprawą, będę musiał jeszcze nad tym popracować. Na zdjęciach które widzicie jest pokazane jak zrobiłem łańcuch. Pisałem na początku o niespodziance jaką szykowałem, miała to być podstawka pod model, ale narazie nie będę się wygłupiał. Końcowe zdjęcia powstały właśnie na - nazwijmy to trawą samoprzylepną :) Takie cudo udało mi się kupić w sklepie dla hobbystów jak i różne mchy, trawy i inne zielsko. Kto wie, może wkrótce spróbuję coś z tego ulepić. Pozdrawiam i dziękuję za udział w relacji. Artur.