TKS -taki karaluszek sobie-robie

Dzień dobry. Mam parę dni wolnego, więc jest okazja aby zrobić może  jakiegoś czołga. Jako, że będzie to mój pierwszy czołg, to żeby nie generować strat,/ bo nie wiadomo co z tego wyjdzie/ będzie to znana wersja "free" modelu tankietki TKS wg projektu pana ze Słowacji. Model podobno jest b.dobrze rozrysowany, więc ze sklejeniem nie powinno być problemów. O gąsienice też się nie obawiam bo w ostateczności można zakupić laserki. Model chcę pomalować akrylami w kamuflażu z kampanii wrześniowej. I tu mamy problem bo malowanie modeli jest mi całkowicie obce, ale kiedyś w końcu musi być ten pierwszy raz. I tu nie ukrywam, trochę  liczę  w tej kwestii na Waszą pomoc. Tyle wstępem. No to zabieram się do roboty. Na razie powstała wanna. Trochę wielkość mnie rozczarowuje, ale cóż, darowanemu koniowi...

cóś takiego coś tak pomalowane z czegoś takiego wanna z prawej wanna z lewej

Dzień dobry. Wanna dostała poszycie i błotniki. Nity robiłem ze szklanych kulek, które przyklejałem do poszycia lakierem do paznokci oraz pomalowałem emalią uniwersalną coby je bardziej zabezpieczyć przed odpadaniem. Ostateczny efekt nitowania nie powala, kulki są nie równej wielkości i różnie się osadzają w zapunktowanym szpilką otworze i maja tendencję do odklejania. A przede mną jeszcze górne poszycie. Trzeba będzie coś wykombinować. Na razie zabieram się za zawieszenie, bo widzę że to będzie newralgiczny element tego modelu.

Dobry wieczór. Podwozie zacząłem od robienia prototypów kół. Na pierwszy ogien poszło koło napinające. Dłubanina nie lada, ale do tego to będę musiał przywyknąć, jeśli chcę ten model ukończyć. Następne było koło napędowe, czyli piłowanie ząbków. Bardzo pomocne w tym przypadku jest użycie SG. Zęby jeszcze nie są ukończone. Zrobię to gdy uporam się z gąsienicami. Koło do wózków będzie zrobione trochę inaczej. Chodziło mi o wygląd bardziej zbliżony do rzeczywistego. I w końcu te najmniejsze. To co proponuje wycinanka/ jedno kółko to 9 części / przy tej wielkości elementu przeraziła mnie. Zrobiłem je inaczej, zwijając ciasno pasek papieru wyeliminowałem 5 z nich. Teraz mnie czeka tylko kilkukrotne powielanie tego wszystkiego. Ale nikt nie mówił, że będzie lekko. 

koło napinające koło napędowe koło z wózków elementy składowe mogą zniechęcić każdego a to jak niedać się zwariować wszystkie rodzaje kół

Dzieńdobry. Wczoraj walczyłem z wykonaniem gąsienic(y). Po przymiarce kół napędowych, wyszło coś nie halo. Jak na moje oko ich rozstaw jest stanowczo za duży. I tak jak Artur wspomniałeś, trzebaby najpierw mieć gąsienicę. Więc wziąłem sie za robienie pierwszych gąsienic, bo o robieniu ogniw przy tej wielkości modelu to jak na pierwszy raz, chyba sobie odpuszcze. Z resztą te gąsienice przy ich szerokości 7mm to też nie lada wyzwanie. No i zaczęło się. Pierwsze podejście, po 2 h wylądowało w koszu. Druk za mało czytelny oraz ilość sklejonych warstw kartonu spowodowały że b.źle wycinało się otwory pod zęby koła i w końcu doszło rozerwania gąsienicy. Następną już podkleiłem taśmą malarską, co spowodowało, że gąsienica zrobiła się bardziej elastyczna i po ok 5h mogłem się cieszyć moją pierwszą gąsienicą. Ciekaw jestem Waszej oceny mojego dzieła, bo nie jestem przekonany czy bawić się w to dalej czy lepszy efekt będzie jak kupię laserki. W planie mam ją jeszcze zaczernić. Takie srebrno-czarne po przetarciu.

za duży rozstaw kół myślę że trzy zestawy starczą do zrobienia jednego po 1 godzinie była podklejona druga warstwa kartony po 2 h gąsienica wylądowała w koszu podejście nr2, podklejone taśmą malarską  po 5 h, moja pierwsza gąsienica gotowa

Powiem szczerze coraz bardziej mi się podoba praca w tej miniaturze. Dalej produkujemy układ jezdny. Trochę dłubaniny jest, ale dajemy rade. Dołożyłem też od siebie, klamry opinające resor bo brakowało, a to dość widoczny element w tym zawieszeniu. Na razie pozostają wszystkie elementy w stanie surowym. Mam w planie pomalować je jak uporam się ze wszystkimi podzespołami. Wtedy będzie kompleksowe malowanie.

elementy składowe zawieszenie zawieszenie poskładane na sucho jak wcześniej widoczne dodane prze zemnie obejmyob zawieszenie z kóliem napinającym

Dziękuję Wszystkim za dobre rady. Jako,że papier był kaponowany to jako takie zabezpieczanie w takim razie niema chyba sensu. pozostają mi tylko krawędzie. w modelu powstała drga strona zawieszenia oraz dodałem od siebie mocowanie resoru tak aby wyglądało to bardziej podobne do orginału.

Dzień dobry. Tak mi się wydaje, że fajnie by było aby ten szkrab był jak najbardziej podobny do swojego "większego" brata. Aby dać odpocząć oczom zabrałem się za górną część tankietki. I wrócił problem odpadających szklanych kulek. aby temu zapobiec wymyśliłem, że przykleję je od spodu, a później wycisnę na zewnątrz( za pomocą odwrotnej strony wkładu do długopisu). Na zdjęciach pokazałem poszczególne etapy mojej zabawy. Efekt końcowy jak dla mnie jest zadowalający, nity po po bokach  do zaakceptowania, ale w miejscu włazów są raczej do poprawki. Wydaj mi się, że w tym miejscu nity powinny być bardziej  subtelniejsze. A jak Wam się to widzi?

szaleństwo nitowania pojedyńczy element do nitowania natrasowane miejsce na wewnętrznej stronie do przyklejena kulek przyklejone kulki za pomocą gęstego wikolu zewnętrzna strona po wyciśnięciu kulek gotowe wszystkie elementy składowe górna bryła karalucha gotowa tak wygląda to od środka a tak od drugiej strony

Witam. ten długopis do ja widziałem, ale nie miałem igieł, a miałem kulki. Aż takie czasochłonne to to nie było(ok 2h). Oczywiście najpierw były testy, po których zdecydowałem się w to bawić. Pomalowałem też wstępnie na biało i nie wygląda to najgorzej. Może te nity są trochę za duże, ale dodaje to tylko uroku temu szkrabowi. więc chyba tak zostawię.

jpomalowane jedną warstwą białego matu  i tu też

Dzień dobry. Najbardziej się obawiam tego malowania, bo wg. mnie od niego będzie zależało czy model będę mógł zaliczyć do udanych czy nie. Karaluszek zaczyna otrzymywać kolejne elementy. Zmieniłem wielość jarzmai jego umiejscowienie, bo to z wycinanki jest "nie teges" w porównaniu do oryginału. A tak na marginesie fajna sprawą jest możliwość podpatrzenie w necie jak wygląda oryginał. Dziś ciąg dalszy elementów wyposażenia.

chłodnica ainstalowane jarzmo tu widać różnicę w umiejscowieniu jarzma a tak jest w orginale

Witam serdecznie. Nity z tych kulek trzymają jak w prawdziwym czołgu. Nieźle się musiałem nagimnastykować, aby je usunąć z poszycia włazów. Tak jak przedtem odpadały same, tak teraz nawet pilnikiem ich nie ruszysz. Ale "dalimy" rade i teraz włazy wyglądają dużo lepiej. Zainstalowałem, także żaluzję oraz powstała reszta elementów wyposażenia. Po złożeniu tego wszystkiego w jedną całość pozostanie tylko do zrobienia metaloplastyka i model będzie można malować. Niestety wolne skończyło się i z ukończeniem teraz na pewno nie będzie tak prosto, ale będziemy się starali.

żaluzje i nowe włazy pozostałe elementy wyposażenia a tak to wygląda

Dzień dobry. Mieć plany to fajna rzecz. Na razie trzeba się skupić nad skończeniem tego co się zaczęło. Bo jak mawia klasyk "nieważne jak kto zaczyna ważne jak kończy." A tu jest ciężko. Udało mi się skończyć metaloplastykę i został zrobiony tłumik. W sumie model jest gotowy do malowania. A plan jest taki;
1. Całość pokrywamy pierwszym kolorem kamuflażu (wg. kolekcji "wrzesień 1939" )ma być Dark sand, a mamy Yellow ochre
2. Drugi kolor to Flat earth, a nie mamy żadnego, będziemy mieszać z podstawowych
3. Trzeci to Reflective green, a mamy olive green.
W mieście jest tylko sklep plastyczny i musi mi to starczyć.
Planuję elementy składowe, najpierw pomalować, a później dopiero przykleić na swoje miejsce za pomocą SG i zastanawiam się czy miejsca łączenia lepiej zostawić nie pomalowane, Czeka mnie też zabawa z rozcieńczaniem tych akryli ale to już doświadczalnie chcę osiągnąć. Jestem otwarty na wszelkie sugestie co do sposobu malowania bo na chwilę obecną to jestem w tym temacie "zielony" Pozdrawiam.

tłumik na swoim miejscu  a tak to wygląda z przodu czas na malowanie

Witam serdecznie po dłuższej nieobecności, ale tak niestety teraz będę się tu pojawiał tylko od czasu do czasu. No ale mamy pierwsze koty za płoty, czyli pierwsze malowanie. Jest to pierwszy kolor kamuflażu. I mam mieszane uczucia, bo niby fajnie, ale nie tak to sobie człowiek wyobrażał. Z kolorem piaskowym to to niewiele ma wspólnego, ale chyba tak to zostawię. Mam problem w tych akrylach z dobraniem ich gęstości. I myślę, że najpierw to się skupię na tym, a dobieraniem  odcieni to się zajmę jak to opanuję. Mam prośbę. Po pierwszym malowaniu powyłaziło trochę  błędów i niedociągnięć. Proszę o natychmiastowe mi ich wytknięcie, może jeszcze da się coś poprawić, zanim będziemy malować dalej. Pozdrawiam i zamieniam się w słuch.

Pierwsza warstwa farby była za gęsta, druga chyba odwrotnie i nie przykryło tej pierwszej. Będziemy kłaść jeszcze jedną. Natomiast te wypadnięte nity to jest imitacja śrub. Chyba mało udana.Z resztą nity wogóle wyszły nie najlepiej, ale z nimi to już nic nie zrobię. Dzięki za zwróconą uwagę. Pozdrawiam.

Witam ponownie. Dzięki za Wasze zainteresowanie moją dłubaniną. To że biorę się za nią „ od czasu do czasu” muszę Wam powiedzieć ma swoje i pozytywne strony, bo jest czas na przemyślenia. Jak już człowiek ochłonie i spojrzy na swoje dzieło chłodnym okiem to i sam zauważy co jest nie tak( oprócz nieszczęsnych nitów). No i poprawiłem co nieco. Podklejone( do 0,5 mm) wszystkie klapy i pomniejszone nity na nich. I powiem Wam że optycznie wygląda to lepiej. Są i dalsze postępy. Nasz maluszek dostał kolorów. Do ich nałożenia używałem aerografu, pędzli i patyczków do uszu. Myślę, że dokładnie widać gdzie czym było malowane. Brąz otrzymałem z wymieszania czerwieni, zieleni i żółci (1+1+1), zieleń to zieleń oliwkowa zabrudzona odrobiną tego brązu. Farby rozcieńczałem alkoholem i dodałem kropelkę opóźniacza tak dla komfortu malowania. Z efektu jestem zadowolony, ale czy te kolory są do przyjęcia, jako malowanie z września39. Ciekaw jestem Waszych opinii.


było jest malowane bardziej pędzlem bardziej aerografem

Witam. Aerograf mam od niedawna i chyba jeszcze dużo farby upłynie zanim się z nim dogadam. Na razie jestem szczęśliwy, że choć tyle się udało. Malując układ jezdny strzeliłem babola i trzeba było przemalowywać zielone na brązowe i odwrotnie. I jest inny odcień. Na warsztacie obecnie gąsienice. I powiem szczerze, moja cierpliwość zostaje wystawiona na wielką próbę. Te 240 jedno milimetrowych ząbków dają nieźle popalić. A wymyśliłem sobie, że zrobię od razu dwa komplety gąsienic. Ale nie wiem czy wystarczy mi samozaparcia. Na razie jest ciężko ale działam. Pozdrawiam

TKS z lewej TKS z prawej trzeba sobie jakoś pomagać w tej nierównej walce

Dzień dobry. Niestety, ale starczyło sił tylko na jeden komplet gąsienic. Wyszły jak wyszły, ale są. Udało mi się też wykonać tłumik  kolektor czy jak to tam zwał, światełko oraz pistolecik. A po zainstalowaniu tego wszystkiego okazało się że model można uważać za zrobiony. Pozostało tylko kilka drobiazgów, jakaś kosmetyka i mam swój pierwszy czołg zrobiony. No może czołg to za dużo powiedziane, ale "czołguś"  to na pewno. W każdym bądź razie jestem z niego bardzo zadowolony. Dziękuję zatem wszystkim za zainteresowanie oraz wsparcie podczas trwania tej relacji . Świadomość ze koś się interesuje tym co robisz, motywuje do działania. zwłaszcza wtedy gdy dopada cię zwątpienie. No to do usłyszenia. Pozdrawiam

Witam. TKS został skończony. Jak poprawi się pogoda to zabiorę go na spacer i zrobię parę fotek. Potem galeria. A na warsztat wjedzie druga z polskich tankietek czyli TK-3. Chciałbym ją zrobić w sposób podobny jak Tks-a, wykorzystując jego układ jezdny lekko go modyfikując. Nadwozie natomiast wygląda na nieskomplikowane i myślę, że nie powinno być problemu z jego zrobieniem we własnym zakresie. Ale tego nie będziemy wiedzieć jak nie spróbujemy. Czyli działamy dalej w pancerce, a jak mnie weźmie to może cała seria tankietek. A widzę, że tego trochę jest. Niewiem tylko co robić dalej z relacją? Kontynuować czy zakończyć, a może muszę zacząć nową? Pozdrawiam

TKS już w galerii. W związku z tym zamykam relację i zapraszam do galerii. Natomiast o postępach z budowy TK-3 postanowiłem że będę się dzielił z Wami już w nowej. Do usłyszenia

tks tks
Rezultaty 0 - 18 z 18 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez anber

anber
Jestem klubowiczem od 2013-10-06