MCV-80 Warior z Modelika

Witam wszystkich. Postanowiłem po raz pierwszy założyć relację. Od razu zastrzegam, że będzie długa, nie zawsze bowiem będę miał czas, aby na bieżąco uaktualniać postęp prac. Proszę o wyrozumiałość w tym względzie i brak wyrozumiałości w pozostałych aspektach budowy. Na początek kilka zdjęć z rozpoczęcia budowy.  Jak na razie nie jest źle, tym bardziej ,że duet panów Piasecki&Rychard jak do tej pory nie odwalił fuszerki w żadnym dotychczas sklejonym przeze mnie modelu. I mam nadzieję,  że tak pozostanie. Jak do tej pory wanna kadłuba złożona na sucho pasuje niemal idealnie, delikatnej poprawy wymaga tylko przód kadłuba, ale nie jest to wielki problem-trzeba dopasować miejsce styku górnej i dolnej płyty.

MCV-80 WARRIOR prawa strona

No i jest pierwsza wpadka. Sklejając zgodnie z numeracją, wręga K-1 oraz wręgi K-7 L i P będą drukiem do środka, natomiast pozostałe drukiem na zewnątrz. Ja sugerując się wręgą K-1 złożyłem cały szkielet drukiem do środka i ZONK przy przymierzaniu poszycia górnego. Na szczęście było tylko delikatnie przyłapane, więc bez problemu naprawiłem swoje gapiostwo. Teraz jest tak jak powinno być.

Poprawiona górna płyta

RAPTOR- klimaty podobne, ale wykonanie już nie. Ja nie zamierzam tym razem ingerować w wycinankę bardziej, niż to konieczne. U Ciebie pełna waloryzacja włącznie z malowaniem całości, ja robię w standardzie, no może trochę uplastycznię imitacjami śrub, zrobię retusz i to wszystko, żadnych własnych projektów i dodatków( przynajmniej na razie mam taki plan :-) ).

Budowa trwa. Kadłub oklejony, części pasują idealnie. Miałem problem z oklejeniem a właściwie wklejeniem kadłuba w dolną wannę, gdyż klej za szybko wiązał. Musiałem rozkleić przód i po kolei, każdą płaszczyznę oddzielnie wkleić. Udało się bez zbytniego zniszczenia poszycia ( znowu udało się). Zrobiłem też właz kierowcy z wizjerem. Do wizjera wkleiłem szybkę, żeby jakoś to wyglądało. Poza tym tylko retusz HUMBROL-em 63. Na zdjęciach widać różnicę w odcieniu, w naturze nie rzuca się tak w oczy.

wizjer kierowcy właz zamontowany na kadłubie

Wojtek- jeszcze nie wiem jak to będzie z gąskami. Na razie wyposażam przednią płytę kadłuba. Wycinankowe filtry do mnie nie przemawiały, więc je trochę zmodyfikowałem, a właściwie to zrobiłem zupełnie inne. Drażni mnie trochę mała ilość rysunków, niektórych rzeczy trzeba się domyślać, ale dzięki bogu i partii ( a przede wszystkim autorom) wszystko jak dotąd pasuje jak ulał. Karton trochę pancerny i łamliwy, wiele elementów trzeba podklejać a potem zaginać- efekt widać na zdjęciach.

wycinankowe filtry moje filtry w trakcie montażu... ... a tak wyglądają po sklejeniu... ... i po pomalowaniu zamontowane na kadłubie.

Zacząłem kółkologię od wahaczy. Dość fajnie opracowane, ale czy to w wyniku mego błędu, czy z innej przyczyny, osie za długie wyszły o jakiś 1mm i jedna część wahacza o tyle samo. Ta z wahacza to chyba efekt zbyt grubej osi, niemniej jednak muszę poskracać te elementy.
Pytanie i prośba do Was- może ktoś ma gąski do WARRIORA z pojedynczych ogniwek? Byłbym niezmiernie wdzięczny za pomoc.

Witam po dłuuugiej przerwie. Zacząłem próby z gąskami z ogniwek. Ponieważ nie znalazłem ogniwek, postanowiłem samodzielnie wykonać projekt i ogniwka na podstawie oryginalnych pasków. Jako że nie jestem jakimś komputerowcem i nie mam programów graficznych oprócz PAINTA, to właśnie w Paincie przerobiłem taśmy na ogniwka i powoli zaczynam robić poszczególne ogniwka. Na razie to tylko próba możliwości- ostatecznie gąski będą pomalowane, z grzebieniem i nakładkami gumowymi. Prezentuję też moje wycinaki do otworów na zęby koła napędowego- wykonane ze starych pilników iglaków, zaostrzone i zeszlifowane na wymaganą szerokość.
Wycinaki sprawiły się już podczas budowy BWP Bradley, lecz tam robiłem gąski z taśmy, ale z wyciętymi otworami.

przyrządy do wycinania otworów oryginalne gąski z pasków przerobione paski na ogniwka- w Paincie wycięte ogniwko sklejone ogniwko ogniwko z wyciętymi otworami na zęby

Złamane iglaki zamocowałem w drewnianym uchwycie ( jakiś trzonek od starego pędzla czy coś takiego) a następnie wyprowadziłem na szlifierce stołowej. Końcowe ostrzenie na drobnej osełce, ręcznie. I tak trzeba  dość często ostrzyć, bo pomimo twardego materiału, z jakiego wykonane są pilniki, szybko tępią się na kartonie.

Prace nad modelem dobiegają końca. Niebawem pojawią się zdjęcia w galerii. Parę słów wyjaśnień. Jest to moja pierwsza a zarazem ostatnia relacja ( o ile można to coś nazwać relacją). Powód jest bardzo prosty- prowadzenie relacji zabiera dla mnie zbyt dużo czasu, czasu, który mogę poświęcić na sklejanie. parę słów o samym modelu. Ogólnie poprawnie zaprojektowany, choć projektantom nie udało się uniknąć błędów. Część 50 ( koło napinające) wydrukowane jest tylko w jednym komplecie, na jedno koło. Drugie trzeba sobie samemu dorobić. Podobnie koło podtrzymujące część 54b,c  jest tylko jeden komplet. Skrzynki tylne część 61- w jednej odwrotnie rozrysowane boki. Nie mogę niestety wrzucić zdjęć, niemniej jednak gdyby ktoś kiedyś potrzebował pomocy to służę radą. I największy babol, lecz nie ze strony projektantów, to duże różnice w odcieniu druku. Masakra. Ogólnie model dość dobrze opracowany, lecz nie polecam jako pierwszy model początkującym. Po co mają się zrazić. Tym samym zamykam tę "relację". Niebawem prezentacja w galerii.

Rezultaty 0 - 9 z 9 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez dzaro

dzaro
Jestem klubowiczem od 2009-08-15