ARADO 196 po mojemu, czyli wyciskanie z MM

Witam. Tym razem będzie "pływadło".Jeszcze nigdy nie skleiłem wodnosamolotu, więc na warsztat poszło wiekowe opracowanie z MM. Jest kilka wykonanych modeli na naszym forum, ale nigdzie nie spotkałem się z relacją z budowy. Nie będzie to pełna relacja. Chce jednak pokazać co i jak pozmieniałem i uszczegółowiłem w modelu. W necie materiałów nie brakuje, więc było z czego korzystać. Całość przemalowałem w "kamu"Budowę rozpocząłem od silnika. Dodałem uplastycznione cylindry w miejsce narysowanych. Następnie doszło wyposażenie "szklarni" bo to co oferuje wycinanka jest żałosne. Parkowe ławki już pozostały bo za późno zdecydowałem się na waloryzację. Podzieliłem statecznik pionowy i wygniotłem "krowie żebra" na nim oraz usterzeniu poziomym. To samo będzie przy skrzydłach. Będą dzielone i odchylone klapy. Dodałem wszystko co można było, a w planach jest jeszcze wózek do transportu samolotu. Antena zostanie zamontowana po skończeniu płatowca aby nie przeszkadzała w montazu. Moze ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, to chętnie skorzystam. Zdjęcia robione w dużym powiększeniu z lampą co uwydatnia wszystkie niedokładności i braki, ale tak naprawdę to nie jest aż tak źle. Wszystko i tak będzie później jeszcze skontrolowane. 

 

Przy okazji chce się podzielić moim pomysłem na wykonanie KM-u. Wykorzystałem plastikowy kołeczek rozporowy, igłę lekarską i kawałki drutu telefonicznego. Kołek ma podłużne rozcięcie w które wstawiłem przycięta igłę, ścisnąłem drutem . Wsunąłem też rączkę z tektury a całość prysnąłem czarnym matowym sprayem. Zdjęcia wyjaśniają chyba wszystko. Teraz zabieram się za skrzydła.

Właśnie podobny wózek jak na tych zdjęciach mam zamiar wykonać, Widać  też  jak wyglądać będą skrzydła z odchylonymi klapami.

Ktoś na forum napisał,że model nadaje się nawet dla początkujących modelarzy. Nic podobnego, bo montaż środkowej części z wanną jest dość skomplikowany i trzeba dobrze przemyśleć przed montażem ,aby później wszystko się zgrało jak należy. Poza tym myślę,że z pływakami tez nie będzie tak ' z górki'.

Chyba Wojok masz rację. Łopaty są leciutko pochylone do przodu, ale to pikuś. Wyprostuje jak będę składał całość. Przygotowałem skrzydła. Jutro je dokończe. Płaty podklejam od środka kartonem żeby się nie zwichrowały, a poza tym muszą być mocne przy takiej konstrukcji.

Skrzydła wykonane. Nawet nieźle poszło. Na zdjęciach klapy są tylko przyłożone, bo dokleję je po zamontowaniu płata podobnie jak siłowniki do nich ,aby nie przeszkadzały przy montażu. Zamontuję płat i zabieram się za pływaki. Po doklejeniu skrzydeł wrzucę  następne fotki.

Właśnie skończyłem skrzydła i na dzisiaj wystarczy wąchania butaprenu.. Muszę jeszcze wymyślić z czego zrobić liny widoczne na przodzie kadłuba (obrazek na wózku). Drut raczej nie wchodzi w rachubę, może jakaś nić w stylu kordonek itp?

O tych ,które widać wzdłuż kabiny (fotka). Są po obu stronach . Chyba już jednak znalazłem odpowiednia imitacje liny tylko tym zajmę się przy wykończeniu.

Mares. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Już sam wpadłem na to ,że te cięgna są za grube. Są z drucika telefonicznego w izolacji. Zdejmę izolację i pomaluję na srebrno. Będzie na pewno lepiej. Imitację wspomnianej wcześniej liny zrobię ze sznurka (taki ,którym ściąga się rolety. Wygląda jak lina, tylko trzeba go usztywnić i pomalować odpowiednio oraz dorobić uchwyty. Pobawimy się, ale jeszcze nie teraz.

Cięgna poprawione, a przy okazji wyprostowane łopaty śmigła. Nie chciałbym tutaj robić reklamy, ale trafiłem w sklepie Eclerc na farbki akrylowe w tubkach. . Coś takiego kosztuje 7 zeta z groszami. Idealne do retuszu. Jak ktoś ma w pobliżu niech szuka. Wrócę na chwilę do skrzydeł. Chyba trochę przesadziłem robiac "zawiasy" klap na górnej powierzchni płata {te czarne paski). Są na dolnej a na górze nie ma. Tak już jednak zostanie bo nie chcę ryzykować uszkodzenia kartonu.

Dzięki Jacku za pomysł, ale jednak wydaje mi się,że taka linka byłaby za sztywna, zresztą nie bardzo mi się chce dla 10 cm "linki" szukać sklepu wędkarskiego. Poradzę sobie sznurkiem.  Przy okazji mam pytanie. Co z Twoją relacją z Mad Maxa?.

Pływaki się robią, tylko grzebania było przy nich co niemiara, Nie lubię tego, ale samo się nie zrobi. 

Pływaki skończone. Wykonanie tej całej klatki do nich to jakaś wielka pomyłka. Robiłem to tak jak proponował autor, oklejając drutu kartonem i próbując później poskładać to razem. Model o mało co nie wylądował w koszu, bo wszystko mi się rozjeżdżało przy próbie zamocowania pływaków. Jakoś w końcu po różnych kombinacjach udało się to poskładać, ale drugi raz to polutował bym klatkę z drutu i pomalował. Byłaby sztywna i bardziej efektowna. Nie jest to wszystko tak jak chciałem, ale już tak zostanie. Teraz spróbuję zaprojektować wózek pod samolot wzorując się na zdjęciach.

No i jest wózek. Tak się nim zająłem,ze nie było czasu na robienie fotek w czasie pracy. Materiał to głównie tektura i listewki . Podstawą jest tektura, na niej rama z kwadratowych listewek i to jest cała konstrukcja nośna. Ta tym wszystkim położony pomost z pasków forniru imitujący deski. Całość uzupełniają elementy z drutu, kawałek łańcucha i jeszcze beczka na paliwo, której nie ma na zdjęciach. Samolot też dostał ostatnie elementy. Antenę, Uzbrojenie w postaci 2 bombek podwieszonych pod skrzydłami  oraz lin (drut) naciągnięty pomiędzy elementami kratownicy pływaków. Myślę,że to już będzie koniec.

Patrząc na ten model na przyczepce przyszedł mi do głowy pomysł żeby jeszcze dorobić coś do ciągnięcia tego zestwu oczywiście w tej skali i do tego musiało by być niemieckie. Może ktoś ma jakiś pomysł. Dołozył bym do całości kuchnię polową i materiał na dioramę gotowy...

Rezultaty 0 - 12 z 12 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez szaman

szaman
Jestem klubowiczem od 2011-03-05
Krótkofalowiec, modelarz, elektronik,mechanik, fotograf-to moje hobby przez całe życie.