witam wszystkich. tak wiec sobie robie i robie . przerazenie mnie ogarnia jak patrze na swoja robote , no ale coz na czyms sie nauczyc trzeba. zrobilem skrzydla, stateczniki poziome i teraz robie pionowe. prawa strone ktora robilem jako pierwsza jest najbardziej spaprana (wiec mozecie na mnie psy wieszac i co tylko wam sie podoba) robilem tak jak jest wydrukowane z zakladkami itd. wyszlo jak wyszlo zobaczycie na zdjeciach. (chodzi mi o ta czesc przed glownymi skrzydlami) . natomiast druga strone robilem po swojemu czyli zakladki obciolem najpierw przykleilem gorna czesc na styk, nastepnie dolna tez na styk a potem skleilem po krawedzi zewnetrznej i wyszlo cacy. i teraz wroce do tego nieszczesnego segmentu VI. gdybym jeszcze raz robil ten model to po sklejeniu calego szkieletu segmentu VI oklejanie zaczol bym nie tak jak pisze od czesci poszycia nr. 7 ale wlasnie od wlotow silnikow dlatego ze sa tam takie zakladki i w zasadzi czesc nr.7 to powinnismy przykleic na grubosc polowy pierwszej wregi czyli na 0,5 mm. ja mialbym z tego miejsca propozycje dla pana Halinskiego aby swoje modele dal komus obcemu do sklejenia ale juz po wydrukowaniu a przed puszczeniem ich do sprzedazy. co do reszty to wszystko calkiem niezle pasuje do siebie . na dzis tyle , jutro troszke porobie ale relacja bedzie dopiero we srode bo mamy teraz kilka dni wolnych i bede je spedzal na lonie......natury. czyli przy lopacie i widlach ( tu pozdrowienia dla wszystkich dzialkowcow) do zbaczenia
witam wszystkich. nie ma to jak dobry odpoczynek przy lopacie przez trzy dni. czuje sie jak mlody bog. powrot spokojny no, moze za wyjatkiem jednego wariata wyprzedzajacego na podwójnej ciaglej. dziekuje za podnoszenie mnie na duchu ale na zlom to ja sie z nim nie wybieram . modele Halinskiego jakie sa takie sa, ale sa naprawde swietne. zakupilem sobie kilka dni temu F-14 Hala z 2001 roku i nie moge sie doczekac kiedy do mnie listonosz zapuka. tak wiec zegnam was i ide w slady kubusia puchatka posklejac male co nieco.
witam. teraz dla odmiany zaczolem robic golen przedniego podwozia . jest tam taki element okragly skladajacy sie z czesci 33D i 33E , sa to dwa kolka z otworami ktore trzeba okleic dookola czescia 33E . przygotowalem sobie -ale niestety pasek ten (33E ) jest za krotki o jakies 2mm. ale chyba jutro bede myslal co z tym zrobic. a co do F-14 to jeszcze tyle zim przedemna wiec mysle ze damy sobie rade. pozdrawiam
witam. i tak oto pamalutku i powolutku dobrnolem do konca...goleni podwozia. ta czesc byla dosyc mocno czasochlonna moze bardziej na myslenie , mierzenie , ogladanie rysunkow, zdjec na internecie niz na samo sklejanie ale jakos dotarlem do konca. zreszta nie bede sie rozpisywal bo ocenicie to sami. pozdrawiam wszystkich.
witam wszystkich . i tak oto niuchronnie zblizamy sie do konca modelu . przedstawie dzis kila zdjec gotowego juz podwozia ( zdjecia staralem sie robic tak zeby jak najmniej bylo widac reszte modelu :))) ) . jedno zdjecie przedstawia zrobiona ale jeszcze nie skonczona calkiem, lampke na stateczniku pionowym. co do uzbrojenia to troszke je zmodyfikuje, dlatego ze na zadnym ze zdjec nie widzialem az tak bogatego zestawu podwieszonego pod skrzydlami jak proponuje Hal. na zdjeciach sa rowniez detale ktore ja zrobilem i dolozylem tak wiec gdyby sie ktos sugerowal moimi zdjeciami i szukal tych elementow w wycinance to ich tam nie znajdzie. na razie tyle ide kleic dalej. pozdrawiam wszystkich
witam wszytkich. wkleje dzis kilka zdjec fotela pilotow i kilku innych drobiazgow. ale niestety zostalem dzis przez wlasna glupote zdolowany i to strasznie. chcialem sobie przyspieszyc robote i oszklenie kabiny przykleilem do kadluba super glusiem . i teraz zamist ladnej przezroczystej kabiny, to kabine mam jakby ten samolot stal juz ze dwadziescia lat na zlomowisku.prawie cala jest biala. widac to na zdjeciuno ale trudno trzeba bedzie kupic nowa i cos pokombinowac . na tych bombkach zielonych malowanie tez mi nie wyszlo bo powinny byc bardziej chropowate. pasy do fotela pilotow , poniewaz nie mialem zadnych zdjec zrobilem zwykle. i to na razie na tyle . pozdrawiam wszystkich
witam wszystkich. i tak niestety czas szybko mija . tak stuknely mi nad hornetem prawie dwa misiace bardzo przyjemnej pracy.ale bardzo mnie cieszy ze pomimo kilku niedokladnosci byc moze wyniklych tez i poniekad z mojej winy a moze i nie , robilo mi sie go naprawde dobrze i jedno co moge powiedziec ze w 99 procentach model jest bardzo dobrze spasowany. czy model jest czasochlonny.? .... trudno mi powiedziec kazdy z nas dysponyje inna iloscia czasu i jeden go bedzie robil dwa tygodnie a kto inny np. pol roku. ale napewno bede go wszystkim polecal . na zachete do ogladania dam tu jedno zdjecie i nie pozostaje mi nic innego jak zaprosic do galrii. pozdrawiam
Witam wszystkich modelarzy.
Mam na imię Jacek i jestem tu od niedawna. Ponieważ nie ma tu relacji z budowy F18 pana Halińskiego a ja właśnie jestem na etapie robienia go , postanowiłem wam przedstawić co, jak i z czym. Jeśli chodzi o zdjęcia będę je wklejał ale niestety w miarę wolnego czasu , ale będę się starał wszystko w miarę dokładnie opisywać. W chwili obecnej jestem już po sklejeniu całego szkieletu który pasuje dosyć dobrze . W kabinie pilota można mieć problemy z wręgą VI h . Składa się ona z dwóch części , większej i mniejszej i trzeba troszkę pokombinować. Ale krotko, mała trzeba nakleić na duża, w dużej wrędze dopasować skrzydełka boczne do wręg VIcl i VIcp, i wkleić mała wręga w stronę przodu modelu. Jesli chodzi o poszycie kadłuba to części 2 , 3 i 4 trzeba będzie trochę podcinać ponieważ np. tylna cześć poszycia 3 jest za duża w stosunku do przedniej średnicy poszycia 4 . Następnie rzecz na rysunku z tylu zeszytu jest narysowana cześć VB , niestety rozpłynęła sie gdzieś i nijak nie mogę jej znaleźć. (segment 5 czyli kabina jest jeszcze nie oklejony) . A te wszystkie paseczki do oklejania wręg znajdujące się na pierwszej stronie proponuje od razu zrobić z bloku technicznego (tamten papier jest porostu za cienki). Teraz przejdę do segmentu za kabina składającego się z wręg V i Va oraz poszycia nr. 6 i tu mamy ,,zonka". Przy wrędze V poszycie ładnie się składa na całym obwodzie ale niestety na wrędze nr. Va brakuje nam około 3 mm. poszycia i co teraz robić? zmniejszać wręgę czy dorabiać poszycie . Idę się zastanowić .
Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za cierpliwość w czytaniu tego. ciąg dalszy nastąpi......niebawem
Witam wszystkich.
W poprzednim poście zapomniałem dodać ze robiąc sklejki na wręgach z papieru technicznego trzeba owe wręgi troszkę zmniejszyć. Wiec tak, dziś przymierzałem sobie poszycie kabiny, okazało się ono troszkę za krótkie ale po doszlifowaniu wręg i jeszcze kilku innych rzeczy zwłaszcza od góry zaczęło już pasować. Niestety musiałem się na dłuższą chwile oderwać od modelu żeby przygotować zdjęcia. Co do segmentu za kabina czyli wręgi V oraz Va i ich poszycie nr.6 . Żeby nie kombinować ze wstawkami postanowiłem zmniejszyć wręgę Va. Mam tylko nadzieje ze nie będzie to miało jakiegoś większego wpływu na części z nią się stykające. I jednak przy modelach pana Halińskiego sprawdza się zasada: godzinę myśl , dwie godziny przymierzaj , jeszcze raz pomyśl i dopiero przyklej.
Po wielu godzinach zpedzonych na walce z kartonem udalo mi sie okleic segment nr.5. nastepnie segment nr.6. polaczenie niestety nie wyszlo najlepiej . (jutro postaram sie zrobic zdjecia). co do reszty kadluba skleilem go zgodnie z wytyczonymi liniami , otworami itd. i chcialem wkleic luki podwozia glownego , ale niestety okazaly sie one za duze. musialem poprzycinac i wklejac na styk. i wydaje mi sie ze chyba bylo by lepiej , najpierw skleic luki podwozia , wkleic je a nastepnie przykleic wregi VIF lewa i VIF prawa. czesci 7L i 7P tez chyba sa troszke za krotkie. ale to mi wyjdzie dopiero w trakcie dalszego klejenia.
Witam. ostatni post dzisiaj , bo mnie podusia wzywa. wregi VI j prawa i VI j lewa trzeba skrocic o okolo 1,5 do 2 mm. ale to najlepiej zrobic przymierzajac poszycie kadluga czesc 8p lub 8L . klaniam sie nisko i zycze kolorowych snow
Witam wszystkich. jak by to powiedziec ; mecze sie , placze , klne, .....i kleje. wlasnie oklejam segment VI czesciami 9 L i P . i w moich myslach za opis do tego modelu to bym panu Halinskiemu ..........zrobil. przeciez nikt nie jest duchem swietym i nie czyta w myslach projektanta jak on to zrobil. szpary ktore widac na zdjeciach pomiedzy poszyciem 7 L i P oraz wrega trzeba bedzie jakos zamaskowac albo zrobic cos innego. wkleje rowniez zdjecia tego niszczesnego polaczenia kabiny z nastepnym elementem. tyle na dzis ide walczyc dalej. pozdrawiam
witam. wlasnie zrobilem sobie przerwe na to cos co nas zabija. moja malzonka tez mnie dzielnie wspiera i dodaje otuchy. walcze , walcze i jeszcze raz walcze. kombinuje jak kon pod gore. doklejam dodatkowe wregi , paski. przedluzam poszycia doklejajac karton na styk. uff. spocilem sie na sama mysl o tym . ale powiedzialem sobie bedziesz cacy i pan halinski mnie nie pokona. ide walczyc dalej. zegnam was czule. pojawie sie dopiero w poniedzialem bo jutro i w niedziele czeka na mnie dzialka i sadzenie lili. pozdrawiam
witam wszystki. powiem tak...jeszcze zyje i model rowniez. przezylismy razem ciezkie chwile ale jakos dobrnelismy do konca kolejnego etapu budowy. segment VI oklejony, dysze wylotowe gazow - zrobione. troszke je przerobilem tak ze teraz sa troche bardziej podobne do oryginalu. teraz mecze sie z wlotami powietrza do silnikow. wiec tak kto nie ma czasu i duzych pokladow cierpliwosci to niech sie za ten model nie zabiera. przepraszam ze tak bede dziwnie pisal i troche skakal ale rozne rzeczy mi sie przypominaja. co do segmentu VI pisze zeby go zaczac oklejac od czesci 7 i dalej 8,9 itd. moim zdaniem czesci 7L i P mozna przykleic ale nastepnie przykleic od gory grzbiet i dopiero czesc 8 L i P . ja robilem to w ten sposob ze : wyciolem wszystkie fragmenty poszycia przymierzalem chyba ze dwie godziny i dopiero wtedy malymi kroczkami ( w miedzy czasie caly czas przymierzajac kolejne fragmenty) oklejalem. dobra tyle gadaniny. generalnie segment ten najciekawiej nistety nie wyszedl dlatego osoby o wysokim poczuciu estetyki nie powinny ponizszych zdjec ogladac. acha i czesc zdjec jest robiona po retuszu a czesc nie. pozdrawiam goraco i cierpliwie.
witam wszystkich. i tak mija dzien za dniem, a ja wciaz walcze . i im dluzej z nim robie to tym bardziej mnie to wciaga i tym wiekszy czuje do niego sentyment. teraz jestem na etapie robienia skrzydel, drugiego wlotu do silnika i tego czegos cienkiego i waskiego przed skrzydlami i pod kabina a co mi wybralo j.......ka tak ze cho cho. ale to nic na przeciwko wiecznosci. skalpele w dlon i do walki o lepsze jutro. pozdrawiam
witam . wpadlem tu na momencik i lece robic dalej , ten model jest FANTASTYCZNY. co to byla by za przyjemnosc zrobic model ad poczatku do konca bez zadnych problemow. przynajmniej ma sie wieksza satysfakcje jak sie go ladnie zrobi. a w koncu w modelarstwie o to chodzi, aby wyrabiac w sobie cierpliwosc i kilka innych cech przydatnych w zyciu. przez pietnascie lat sklejalem modele czolgow z plastiku w skali 1:35 ale tam sie nic nie dzialo . wszystko pasowalo do siebie , po prostu nudy. wiec panowie i panie kto ma ochote na 18 to brac byka za rogi i do walki . pozdrawiam