Witam wszystkich. To moja pierwsza relacja więc proszę o wyrozumiałość.Po ukończeniu Thunderbolta, dla odreagowania postanowiłem sklecić coś prostego Wybór padł na SBD-3. Wiem, że model posiada błędy w opracowaniu, ale nie mam zamiaru mu odpuścić. Chciałbym go także trochę "uszczegółowić" dlatego proszę Was o pomoc i sugestie co by można było jeszcze z tego modelu wyciągnąć.
Więc zaczynamy: Na początek bryła silnika. Zamierzam zrobić cały i dopiero póżniej dołączeć go do kadłuba. POwycinałem i uformowałem wstępnie elementy, zrobiłem sklejki i wszystko teraz będzie retuszowane. Myślę,że jeszcze dzisiaj będzie c.d. ponieważ pogoda taka,że "zimno,ciemno i..."
TO MIAŁ BYĆ RELAKS!!!.Zaczęły się schody. Oczywiście tak jak wspomnieli koledzy wręgi są za małe , a kolory na poszyciu nie pasują. Zrobiłem to więc tak,wszystkie paski w przedniej części silnika zostały poskracane, i o dziwo znacznie udało się poprawić pasowanie kolorów.Należy je najlepiej przed wycięciem pomalować od wewnątrz na czarno lub szaro .Elementy silnika wykonałem z drutu cynowego,Poskładałem to wszystko jakoś i pomalowałem. Teraz zostanie odstawione na bok ,żeby nie psuć mi nastroju do dalszej walki z tym potworem.Zabieram się za kadłub.
Acha i jeszcze jedno. Przy wykonaniu rynienek pod karabiny najlepiej zobaczyć na innym modelu jak to powinno wyglądać, bo z tego opracowania niewiele wynika.We wręgach brakuje pod nie wycięć. Trzeba je samemu dopasować i wyciąć.
Dzięki koledzy!. Właśnie o tego rodzaju sugestie mi chodziło. Nie wiem jeszcze na co się porwę bo jak na razie to w tym modelu nic nie pasuje.Całe szczęście ,że przeważnie trzeba docinać a nie sztukować.Kabina to parodia,sam bym to lepiej zaprojektował, widać,że autor dał sobie na luz.Ratowałem jak mogłem. Nie wiadomo co było zrobić z tymi białymi krawędziami przy kabinie, czy zagiąć ,czy ma tam siadać owiewka. W sumie zrobiłem po swojemu a potem się zobaczy.Jedno co dobre to to,że autor nieumyślnie wymusił składanie tego modelu metodą na jedną wręgę.Jak już skończę ten kadłub, to popracujemy nad wykończeniem kabiny. To chyba tyle na dzisiaj.Do następnego!
P.s. Luknąłem sobie na Konradusa na relację SBD-3 z Halińskiego i szczena mi wisi do tej pory!. /podaję linkhttp://www.konradus.com/forum/read.php?f=1&i=108543&t=108543&page=1.Z drugiej jednak strony patrząc to przecież MM to nie A.H. więc cudów nie będzie!Natomiast muszę podpatrzeć niektóre rozwiązania, może udało bysię je przenieść do tego SBD. Pozdrawiam !
Wnęki będą na pewno, to podstawa.Chciałbym tylko żeby kabina i karabin mi wyszły,bo to rzutuje na cały model.Kabina strzelca- Trzeba ją zamknąć czymś, bo pozostaje przepastna jama i widać wręgi. Coś wymyślę. A poza tym to jeszcze raz dzięki za doping i zainteresowanie .To bardzo pomaga!!
Mam ochotę na te klapy, ale nie bardzo wiem jak się za to zabrać. Może coś wymyślicie?
Cieszy mnie to ,że chcecie mi pomóc aby ten model miał coś więcej niż taki sobie MM.
Ale włączył mi ię "POWER"po tych waszych wypowiedziach, Chyba zmorduję jeszcze z jeden element kadłuba!!!
Nie mam zamiaru inwestować w ten model, po prostu , mam inne zamiary. Następny będzie Spitfire Mk-Vb i tam sobie poszaleję, bo kocham ten samolot. Jeszcze nie dojrzałem wiec na razie skończmy tego SBD-3.
Ps. Dzięki za linki!
Ciąg dalszy relacji. Wczoraj jeszcze udało mi się dociągnąć kadłub do ogona.Nawet nieżle to poszło i nie było większych problemów. Najważniejsze,że jest symetria i równoległość płatów.Drobiazgi poprawię póżniej.Teraz przyjdzie pora na zastanowienie się nad tym co można dołożyć. Pomysłów jest parę .Relacja z Konradusa i oczywiście materiały od Arkussa/Jeszcze raz serdeczne dzięki/.Wrzucam zdjęcia kadłuba.
Model od Hala to Bajka super opracowany jak inne jego modele, a do tego jest pięknie zrobiona relacja na konradusie.Życzę powodzenia!.
Jeśli chodzi o retusz to robię go farbami akrylowymi,za każdym razem dobierając kolor. Nie robię retuszu na czarno, choć w tym modelu pewnie by przeszedł bo wszystko to to gruba czarna krecha!
Zdecydowałem już jak to zrobię: Miałem "POMYSŁA"bo nawinął mi się P 38 od Hala z częściowo pogubionymi częściami. Doszedłem do wniosku ,że skoro autor SBD3 z MM, potraktował wszystko ulgowo to ja też mogę wykorzystać pozostałe części z P38 do "upiększenia tego modelu. Plan jest taki :
1. Śmigła i przeniesienie napędu z silnika
2.Wzbogacenie kabiny, może zmiana siedzenia tylnego strzelca
3.Udoskonalenie podwozia i wnęki w skrzydłach
4.Dodatkowe podwieszone uzbrojenie/jeszcze nie wiem jakie/
5.Reszta drobnych szczegółów których nie zawiera opracowanie.
Na razie rezygnuję z klap , bo w tym modelu wszystko jest strasznie uproszczone./No chyba ,że efekt końcowy spowoduje ciąg dalszy w co mocno wątpię.
Wrzucam zdjęcia jak wygląda teraz śmigło. Według mnie zdecydowanie bardziej przypomina to oryginał.Oceńcie sami.
Autor tego projektu poszedł tak na łatwiznę,że patrząc na prawdziwy samolot i ten to tylko z bryły jest podobny.To nie model redukcyjny. Poza tym n.p. w opracowaniau Hala kołpak jest czerwony., a śmigła mają napisy więc jak? Na zdjęciach samolotu kołpak jest bardzo podobny do mojego tylko oczywiście czarny a napisów na śmigłach nie brakuje.
Ps. Teraz fantazjuję na temat wyposażenia kabiny pilota.
Do Wojtka, dzięki za materiały, jeszcze nie zdążyłem przeglądnąc,ale na pewno ciekawe. Te bomby podwieszane przydałoby się zobaczyć bliżej bo mojego też chciałem wyposażyć.
Kołpak już przemalowany, myślę,że czarny też jest dobry. Wrzucam kilka zdjęć , hak, kółko ogonowe, lampka na stateczniku pionowym/dioda/,oraz kabinę-wszystko jeszcze nie do końca tak jak ma być, ale pomalutku do przodu.Pozdrawiam wszystkich!
Cieszę się,że się podoba, co do diody to nie podpatrywałem tego pomysłu. Tam gdzie można zawsze tak robiłem, ponieważ jestem także elektronikiem więc tego ci u nas dostatek.Takie same będą na skrzydłach, bo bardzo podobnie wyglądają na zdjęciach oryginału.Co do kabiny to tak naprawdę niewiele już tam mżna podokładać, no ale jeszcze się zobaczy. Ze statecznikiem pionowym nie miałem ŻADNEGO problemu i niczym go nie usztywniałem. Jest tylko jedna wręga pionowa i tyle!Ewentyalne szczeliny na końcu zaleję klejem do drewna, czymś takim jak wikol, który schnie bardzo szybko i robi się bezbarwny po wyschnięciu.
Kabina pilota,uznaję,że więcej już nie dokładam,teraz będzie kabina strzelca,
Tak wygląda siedzenie strzelca pokładowego. Musiałem to sam zdłubać.Dorabiałem też rynienkę pod karabin. Autor ją tylko namalował, a ja wcześniej zapomniałem o niej.Wyszło jak wyszło ale i tak bardziej przypomina coś co powinno tam być niż propozycja autora. I tym sposobem druga kabina czeka tylko na karabin,ale to na końcu
Jeszcze jedno. Chyba wiecie że przy takich zdjęciach makro wychodzą nawet włókna w papierze więc najlepiej pewnie byłoby robić zdjęcia komórką i z daleka. W tym przypadku jednak nie o to chodzi!
Wojtku, właśnie z tego Twojego "TU" korzystałem i patrzyłem na skok śmigła. Póżniej podczas montażu musiałem się pomylić a potem już nie sprawdzałem Masz rację. Jeśli mi się uda to poprawię, lecz może być problem bo są złapane cyjanpanem.Wnęka nie wyszła specialnie,jak widać powinna wchodzić w następny segment niestety już nie chciałem kombinować po sklejeniu./nauczka dla budujących ten model, aby wcześniej przemyśleć co gdzie i jak/. Tak jak pisałem zapomniałem o niej i dopiero przy kabinie sprawa się wysypała. No, ale lepiej że wogóle jest.Zresztą normalnie tego prawie nie widać,a makro wszystko wyciągnie.Patrząc na statecznik nie jest moim zdaniem żle, nie dałem zdjęcia z góry, ale dorzucę. Moim zdaniem bez waty może się obejść.
P.s. patrząc na zdjęcia SBD-3 widzę różne kołpaki śmigła stosowane w tym samolocie . Pewnie to zmieniało się zależnie od wersji lub silnika?!Ja robię model starając się choć trochę upodobnić go do prawdziwego,trochę więcej niż przewidział to autor opracowania.Teraz do roboty: Dziś niewiele powstało ale jednak do przodu. Hak holowniczy pod ogonem,karabin,bomba oraz koła. Koła sa szersze od proponowanych 6 mm, bo patrząc na zdjęcia podwozia oryginału odnosi się wrażenie ,że to solidne koła, a nie takie jakie były w I wojnie.Wydaje mi się,że proporcja średnicy do grubości jest właściwa.Jutro mam w planie wykonać kopyto pod owiewki i 2 małe bombki podwieszane pod skrzydłami.
Witam oglądających. Coś pomału do przodu ale nie za bardzo widać, Przygotowuję drobiazgi,uzbrojenie itp.
Wykonałem taśmę do KM, / z elektrycznej izolacji, na która nakleiłem kawałki miedzianego drutu a póżniej pomalowałem bezbarwnym,efekt przeszedł moje oczekiwania,jest fajnie.Także nakleiłem na skrzydła podjścia dla pilotów wykonane z pipierków od paierosów i pomalowane na czarno.Teraz największy problem , bo zdecydowałe się jednak robic klapy hamujące, /choć nigdy tego nie robiłem/ ale po przemysleniu zaryzykuję.Załączam zdjęcia i do następnego!
Łatwo tez nie było, bo okazało się ,że są blisko kadłuba i trzeba było podcinać kadłub, ale wyszło jakoś!
Witam!.Już zbliżamy się do końca. Najgorsze minęło. Bałem się tych skrzydeł z hamulcami, dlatego na wszelki wypadek zrobiłem ksero skrzydeł i kabiny. I całe szczęście, bo nie uniknąłem BOBOLA. Zachciało mi się diod na światła pozycyjne i uszkodziłem paskudnie lewą końcówkę skrzydła. Musiałem się ratować naklejając na końcówki kawałki ksero. Jest trochę inny odcień, ale myślę,że pod lakierem zginie.
Teraz zostało pomontować resztę drobiazgów,owiewkę kabiny i widać koniec. Do kabin mam pecha więc muszę podchodzić bardzo ostrożnie.Co do hamulców to zrobiłem je najprościej jak można było, malując przed wycięciem wewnętrzne powierzchnie skrzydeł w miejscach hamulca i wybijając otworyPowstałą dziurę w skrzydle załatałem pomalowanym kawałkiem wklejki.Mam zamiar wykonać jeszcze prostą imitację mechanizmu sterowania klapami.
Teraz owiewka i antena.Kabina będzie otwarta,co by te wszystkie bebechy było widać,więc będzie troszkę kombinowania.