Witam w kolejnej relacji :)
Dla czego ją rozpocząłem wyjaśniłem w poprzedniej. Tym razem pod nóż trafił ten oto Thunderbolt i to w cale nie przypadkiem :) Jest dla mnie wyjątkowy z pewnych powodów osobistych ;) ;) ;) Autor oferuje nam dwie opcje malowania polskich lotników: Francisa "Gabby" Gabreskiego oraz Bolesława Gładycha. Mój wybór padł na Francisa, gdyż to jego malowanie bardziej mi się podoba. Z MMa skleję sobie tego drugiego.
Na razie spostrzegłem źle odwzorowujące rysunki części, ale to tylko taki pikuś. Najbardziej brak mi jest dobrych rysunków szkieletu i wyposażenia kabiny. Ten sam szkielet jest pokazany aż na trzech prawie identycznych rysunkach, a przez to umiejscowienia, niektórych części trzeba się domyślać. Do tej chwili skleiłem prawie całą konstrukcję kabiny i trochę jej wyposażenia. Jeden segment przypięty spinaczami do zdjęć ;) Autorem opracowania jest Łukasz Fuczek.
Samolot mam zamiar wykonać z pełnymi bajerami, czyli ruchomymi lotkami itd, otwartymi przedziałami km-ów oraz pogmyram co nie co przy silniku ;) ;)
Udało mi się w czasie kilku dni przebrnąć przez prawie całą kabinę. Trochę walorki zrobiłem: skóra, żeby pilot miał miękko w cztery litery oraz kabelek na ścianie. Jestem z tego nawet zadowolony. Uwaga burty nie są w pełni przyklejone do modelu. Dalej to zabawa ze szkieletem była.
Sory za ostatnie fotki, ale baterie mi siadły od aparatu. Zdołałem je tylko podładować, żeby zdjęcia przesłać. Ostatnie robione przy pomocy dwóch telefonów. Poprawię je w świetle dziennym.
POZdro :D
Obiecane poprawione zdjęcia ;)
PS. burt dalej nie mam czasu na stałe wkleić.
POZdro wszystkim :)
W dzisiejszym dniu rozpocząłem robić poszycie. Trzeba było szlifować wręgi, ale nie dużo. Nie wiem czy mój błąd jakiś czy nie?? Nie ma źle. Idzie jeszcze do poprawy. Segment za kabiną nie jest oklejony, bo szparki małe wyszły i koryguję to. To chyba wszystko. Oddaję do krytyki ;)
POZdro :D:D
Siema wszystkim! :)
Udało się przed feriami zrobić aktualizacje. Jestem z siebie dumny hehe ;)
Dzbanek podrósł. Dostał mu się kadłub. Kabinka w pełni sił. Przerwa nie za dobrze wpłynęła na mnie, bo szału nie ma. Trochę to spartoliłem. Przednia część pasowana na sucho, ponieważ jeszcze wał trzeba zrobić. Dorobiłem kanały powietrza, bo nie ma i dziura by była :). Kolor retuszu rozjaśnia lampa. Zobaczymy z naturalnym świetle co będzie. Nie skleiłem w całość kadłuba - taki ze mnie leń :). Doszedłem do wniosku, że nie lubię kleić na jedną wręgę...
POZdro :D:D
Szkielety skrzydeł sklejone. Zajmowały one połowę miejsca na tekturce hehe. Było co sklejać. Wystąpił mały błąd. Części 32g, 32m i 32i P oraz L musiałem skrócić o jakieś 2 mm. Jeżeli by tego nie zrobić to poszycie wewnętrzne wnęk podwozia będzie miało białe pola. Skracać należy przy pomocy części 33a P, L (wewnętrzne poszycie) żeby wszystko ładnie dociąć.
Kolejnym etapem będzie oporządzenie skrzydeł i poszycie.
Pan dzięcioł poprosił o fotkę ;).
POZdro :D:D
Dzieńdoberek.
Postaram się dużo bardziej. Precyzji mi zabrakło na kadłubie, niestety. Macie co krytykować za to :PP. opracowanie jest fajne, więc idzie mi jakoś :).
Dzisiaj przedstawiam publiczności wyposażenie skrzydeł. Porobiłem małą walorkę, a co się będę. Jedno mnie rozwaliło. Lufy nie zeszły się z karabinami osiowo!!! Co to będzie?
POZdro :D:D:D
Panie i Panowie, taram skrzydła skończone. Klapy i lotki ruchome jak obiecałem ;). Przyszło mi przerabiać części 35d L i P, bo klapy się nie mieściły. Kolejna sprawa to szpara. Szpara jak szpara, wiadomo, ale najlepsze to to, że pasuje. Na cykałem zdjęć i mam nadzieję, że komuś się będzie chciało to oglądać. Aha, lufy radzę wkleić przed poszyciem, bo ciężko może być je odpowiednio dopasować jak się tego nie zrobi.
PS. Zaskoczony popularnością Pan dzięcioł poprosił o kolejną sesję wraz z koleżankami, a co :).
POZdro :D:D:D:D:D
Witajcie mili po niesamowicie długiej przerwie w tejże relacji :).
W modelu gotowe są już skrzydła z oprofilowaniami. Ogon na razie bez sterów. Przy montowaniu stateczników poziomych trzeba dużo uwagi i dokładności bo nie ma tam oprofilowań.
Teraz zabieram się za silnik.
Wiem też dla czego piloci RAF śmiali się , że w czasie walki jak Niemcy będą do nich [pilotów P-47] strzelać, to będą gonić po kadłubie.
W tym odcinku przedstawiam silnik. Dla porównania zrobiłem zdjęcia przed i po liftingu :D:D (nie obędzie się również bez oryginalnego). Chodzi mi po głowie jeszcze dorobienie kolektorów, ale zobaczymy. Zmierzyłem się jeszcze osłoną amunicji. Miłego oglądania.
POZdro :)
Lobo:...a czego te przewody takie chorobliwie zielone?? [...]
A bo najpierw zrobiłem brązowe - wyszły za jasne to przyciemniłem. W tedy znowu (według mojej opinii) zlewały się z tłem ciemnych cylindrów i mi się nie podobało. Zdrapałem skalpelem farbę i pozostawiłem takie jak są teraz. Jednakże przyciemniłem te zielone.
Witam zainteresowanych.
Udało mi się ostatnimi czasy posklejać tego czołga :). Ruchome stery na swoim miejscu. Górne części skrzydeł dostały klapy osłaniające przedziały uzbrojenia (będą ściągane, dlatego nie doklejam ich otwartych). Z deka prześwituje żółty podkład, ale mogę uspokoić Was, że to od flesza. Osłona oczywiście zdejmowana, bo szkoda silnika zakrywać :) hehe. Musiałem też podkleić z tyłu silnika kilka krążków z tektury, ponieważ cylindry zahaczały o chodnice. Do tego przycinałem część 2b P i L aby osłona naszła.
POZdro :D:D:D
Może na początek mała nieścisłość w druku :(. Kolejny element to zbiornik, przybrudziłem go co nie co :). Potem nadałem ślady eksploatacji na cały modelu. Wnęki postanowiłem lekko upodobnić do rzeczywistości. Uwaga, odpowiednio wklejony siłownik do chowania podwozia ma być wklejony tak jak na zdjęciu. Pomogła mi ta strona: http://s362974870.onlinehome.us/forums/air/index.php?showtopic=137379. Trochę się nagimnastykowałem... że ja tego wcześniej nie zrobiłem. Koła mają bieżnik. Pomysł zaczerpnąłem od Jacka. Aby dalej nie zanudzać daję zdjęcia.
POZdro :D:D:D
Odnośnie bieżnika, był on mniejszy i więcej go było na oponie. Ja, że tak powiem nie miałem siły do mikroskopijnych części jakie by wyszły. Z tego powodu zrobiłem nieco większy. Normanie wygląda to niedrażniąco. Poprzednio zdjęcie robiłem w dużym powiększeniu.
Jeżeli chodzi o robotę to dokleiłem osłony kół i zbiorniczek. Z tym drugim wiąże się mała prośba do Was. Nie widział ktoś zdjęcia dobrze obrazującego ułożenie przewodów paliwowych od zbiornika. Ja sobie to jakoś wyobrażam, ale nie chcę spartolić. To tyle ☺☺. Aha, zostały też podjęte starania o zrobienie kółka ogonowego ;).
POZdro!
Witam już po raz ostatni w tej relacji :). Model skończony, pozostała jedynie galeria.
Może coś jeszcze o tym co sklejałem. Kółko ogonowe to czysta przyjemność do sklejania. W kabinie szyba pancerna to ciężki chleb. Sklejając śmigło warto odciąć opaskę do której będą mocowane łopaty. Je nie zrobiłem tego i brakło mi jej. Reszta śmigła to prosta sprawa.
Na macie już leży model konkursowy :).
POZdro ☺ ☺ ☺ ☺.