Mercedes L 3000 [Modelik 10/03]

Nasz kolega Ostoja zalecił mi ostre ćwiczenia ręki,więc wzięłam sobie do serca jego radę i na matę poszedł mercedes.Jak wiadomo pojazdy z Modelika nie są łatwe,ale mam nadzieję,że podołam i nie będzie problemów.Poskładałam do kupy ramę z osprzętem.Wszystko pasuje galanto.Zmieniłam tylko przekładnię kierowniczą,która w wycinance była z papieru-nie pasowało mi to.Zrobiłam sobie to z drutu.Kół nie robię skrętnych,to jest za delikatna rzecz.W silniku nic nie grzebałam,bo bedzie niewidoczny.

Witam panowie.

-pióra resorów zgodnie z instrukcją podklejone na tekturkę 0,5mm.

-moja wyobrażnia zaczęła pracować i zakupiłam sobie balsę,mam tylko nadzieję,że nie będzie za gruba[1,5mm].

Wszystko jest w temacie,więc nie będę nikogo opitalać.

Słów parę na temat kabiny,którą jakimś cudem złożyłam do kupy.Wiem jedno-podłoga z przodu kabiny jest za szeroka o jakiś 1mm.Po zamontowaniu przedniej grodzi-czy jak to się tam nazywa-wychodzą szpary między karoserią,a przegrodą.Wkleiłam od środka tekturki 1mm i jakoś to wygląda.Teraz pomarudzę sobie o dachu i rysunkach,których w gruncie rzeczy jest za mało.Jak zwykle jest rysunek montażowy beczki,ale nie ma dokładnego rysunku kabiny i maski.Stąd też mocowanie dachu jest moją radosną twórczością,a powodem jest brak rysunku.Nie dopatrzyłam się,że należy dokleić dwa małe elementy z tyłu,które tworzą wspólnie z kabiną dwa rogi na obrzeżach.Maskę proponuję skleić w całość i dopiero dopasowywać do pozostałych elementów.Najbardziej dumna jestem ze znaczka mercedesa,który mozolnie dłubałam skalpelem.Następnie połozyłam trochę vikolu i pomalowałam.Teraz już samochód przypomina mercedesa.Brakuje jeszcze kierownicy do kompletu.Szybę ubrudziłam,mam nadzieję,że w miarę realnie.

P.S.Na ostatnim zdjęciu pomerdały mi się napisy.

element zastępczy,pierwsz skończył w koszu

Dzisiaj lepsze zdjęcia i gwóżdż programu-skrzynia ładunkowa.Bałam się,że balsa będzie za gruba,a ona pasuje idealnie.Podłoga zrobiona.Profile,na których mocujemy skrzynię po sklejeniu zalałam SG,żeby się nie gięły.

Błoto,a w zasadzie kurz już się znalazł.

Zmajstrowałam sobie skrzynię ładunkową.Trochę było cięcia i pasowania,bo jak mówiłam wcześniej balsa ma 1,5mm,a elementy skrzyni należało podkleić na karton 1mm.Wielką zaletą balsy jest to,że można ją ciąć skalpelem jak papier,także nie było problemów z dopasowaniem deseczek.W między czasie skleiłam sobie beczki żeby zobaczyć jak to wszystko będzie wyglądać.Muszę pomyśleć nad plandeką i jej mocowaniem do skrzyni.

Skrzynia ładunkowa przykryta.Nie robiłam całej plandeki- żeby można było coś w środku zobaczyć,a i tak panują wewnątrz egipskie ciemności.Plandeka zrobiona z delikatnego płótna[stara poszewka na poduszkę].Materiał wstępnie zmoczyłam i zostawiłam do wyschnięcia ładnie rozciągnięty na siedzeniu krzesła.Następnie odrysowałam sobie formę z wycinanki i tak przykleiłam do skrzyni.Malowałam już na modelu, ponieważ materiał sam się ułożył pod ciężąrem farby.Na koniec trochę brudu i lakier.Pomału przybywa drobnicy.Zrobiłam stopnie,tylne światła,kosz na koło zapasowe i te cudaki z boku kabiny.Do końca już niewiele zostało.Drzwi przykleję na samym końcu.

Witam szanownych kolegów i uprzejmie donoszę,że mesiek opuścił taśmę montażową.

Paka załadowana transportem gdzieś tam............Skrzynki zrobiłam sobie też z balsy.

Model polecam bardziej doświadczonym kartoniarzom.Kabina i maska nie są łatwe w budowie.Zapraszam do galerii.

Rezultaty 0 - 7 z 7 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez beata

beata
Jestem klubowiczem od 2009-06-02
myślę nad tym "co teraz?"