TBM-3 Avenger, GPM 191

Uroczyście mogę oświadczyć, że prace nad mścicielem dobiegły końca:) Może model nie jest najlepiej opracowany ale wart jest włożonej w niego pracy. Kilka błędów zostało popełnionych z mojej winy i czasowego braku cierpliwości:) Myślę, że z galeria końcową poczekam do czasu skończenia pokładu, wtedy efekt będzie jeszcze lepszy. Mam też nadzieję, że doczekam się  wydania tego samolotu może z wydawnictwa Pana Halińskiego, wtedy na pewno skleiłbym go jeszcze raz;) Dziś tylko kilka fotek poglądowych, dziękuję wszystkim za dopingowanie, trochę ta relacja trwała ale udało mi się szczęśliwie dobrnąć do końca.
Pozdrawiam
KONIEC:)

Witam wszystkich w mojej nowej relacji, której przedmiotem jest model amerykańskiego pokładowego samolotu bombowo torpedowego z czasów II wojny światowej Grumman TBM-3 Avenger (Mściciel).

Miłośnicy samolotów i chyba nie tylko dobrze znają sylwetkę tego samolotu, który odegrał znaczącą rolę w zwycięstwie w wojnie na Pacyfiku.

Model mam zamiar wykonac w pełnej wersji tj. z pełnym wyposażeniem kabiny pilota i strzelca, ruchomymi powierzchniami sterowymi i składanymi skrzydłami.

Budowę rozpocząłem od wykonania szkieletu kadłuba a konkretnie jego centralnej części w której mieści się kabina pilota i przedział tylnego strzelca. Wszystko wydawało sie w porządku dopóki nie zacząłem przymierzać poszycia. Po oklejeniu przedniego segmentu przed kabiną przymierzyłem na sucho obie części poszycia kabiny i tu okazało sie, że tylna część szkieletu się w jakiś sposób zwichrowała ( jeśli tak można to nazwać) i jest za nisko w stosunku do przodu. Gdy minęły mi pierwsze nerwy:D zacząłem kombinować, ponaciągałem szkielet i udało mi się zgrać ze sobą na obu końcach oba segmenty poszycia, wygląda, że wyszło prosto jednak wszystko okaże się podczas montażu następnego paska poszycia, wtedy zobaczymy czy na prawdę jest prosto:D

Całkowicie musiałem wyciąć część A13, która nijak w swoim pierwotnym kształcie nie pasowała, trzeba było trochę przyciąć, przeszlifować i wkleić na nowo. Przymierzyłem też wstępnie komorę bombową i tu również w niektórych miejscach trzeba będzie się ratować retuszem.  Model kreślony jest ręcznie i wychodzą tu i ówdzie pewne błędy w projektowaniu. Ale oczywiście nie poddaje się, mam nadzieję, że więcej błędów już nie bedzie;)

Zapraszam do kibicowania!

Witam ponownie,

Dziś naszło mnie wielkie natchnienie do klejenia i ochoczo ruszyłem do pracy:D jednak bardzo szybko to natchnienie minęło.... najpierw zabrałem się za kolejny segment w stronę ogona, czyli przedział tylnego strzelca. Dolną część poszycia trzeba było przycinać żeby pasowało, ku górze było już odrobinę lepiej, jednak w niektórych miejscach musiałem ponaciągać, niestety papier to nie guma i wyszło tak jak wyszło:) Nie mówię już o przesunięciach kamuflażu bo z tym już nic nie zrobię, albo pasują do siebie numery taktyczne albo kamuflaż...wybrałem numery:) kawałek wręgi w miejscu drzwi wejściowych wytne dopiero po skończeniu kadłuba żeby się nie wykrzywił. Oprócz tego musze jeszcze wkleić do tego segmentu wewnętrzne poszycie, oby pasował:)

Nie do końca jeszcze zniechęcony poszedłem w stronę przodu i zrobiłem segment przed kabiną i znów ręce mi opadły... wręga A16 była całkowicie do d...y i sporo trzeba było przyciąć, no ale w końcu jakoś przebrnąłem, na szczęście są to błędy które jakoś można obejść ale trochę to zniechęca:/ Oto fotki, pozdrawiam!

Kadłub już prawie gotowy, został ostatni segment, jednak przed jego doklejeniem muszę zrobić hak zaczepowy. Ciężkie boje toczyłem z tylną kabiną... najpierw wkleiłem wewnętrzna poszycie pierwszego segmentu, okazało się za wąskie, (choć to raczej z mojej winy i tego, że coś sknociłem szkielet kadłuba i musiałem go później naciągać) więc w ruch poszedł pędzel. Następnie przykleiłem pasek wewnętrznego poszycia kolejnego segmentu a dopiero na to przyszło zewnętrzne poszycie i tu kolejna załamka... Aby wycięcia na okna zgadzały sie na obu częściach musiałem rozciąć wpół zewnętrzny element w wyniku czego powstała paskudna szczelina a raczej dziursko na łączeniu dołu:) widać to na zdjęciu. Na koniec zrobiłem jeszcze jeden segment i tu również nie jestem zadowolony z łaczenia, są drobne szpary, wynik już chyba mojego zrezygnowania...:)

Trochę mogę sie pocieszyć tym, na zdjęciach gotowego modelu, które zamieszczone są w wycinance widać, że autor (bądź osoba, która sklejała ten model) również miała niemałe problemy z tymi elementami kadłuba, najwyżej model będzie stał cały czas ze złożonymi skrzydłami, a są one duże więc może zakryją większość baboli:D

Pozdrawiam!

Witam szanowne grono po mojej długiej nieobecności, chyba należy mi się za to jakaś nagana;)

Trzeba w końcu wrócić do Avengera bo już za dugo odpoczynku miałem. Znów musiałem w głębokich odchłaniach pracowni szukać tej relacji ale w koncu sie udało, na 4 stronie...:) Dziś jeszcze bez żadnego postępu, ale musiałem tu coś napisać żeby jeszcze bardziej zmotywować się do działania:) W tym tygodniu cos podziałam i wstawię jakieś fotki. Mam nadzieje, że ciągle będziecie kibicowali i już bez większych przerw uda mi się doprowadzić do końca tą relacje.

Pozdrawiam 

Dziś udalo mi się w końcu ruszyć do przodu. Zrobiłem ostatni segment kadłuba, oraz dolne stanowisko strzelecki (km plus oszklenie). Pasowanie ostatniego segmentu jak i całego kadłuba nie jest oszałamiające ale tragicznie też nie wygląda:) Teraz chyba zabiorę się za centropłat i podwozie. 

Pozdrawiam!

Witam ponownie 

Dziś udało mi się zrobić szkielet centropłata. No cóż, kolejny raz się przekonałem, że opracowanie to nie grzeszy dokładnośćią:) praktycznie każdy element trzeba było przycinać, muszę jeszcze zrobić bramki do zatrzasków z mechanizmu składania skrzydeł, oszlifować do skosu niektóre elementy i mogę oklejać poszyciem. Mam nadzieję, że jakoś to pójdzie:)

Pozdrawiam

Witam szanowne grono:)

Korzystając z wolnego czasu udało mi sie skończyć centropłat, wkleiłem do niego wnęki podwozia i przykleiłem całość do kadłuba, większych problemów nie było, wszystko okaże się gdy będą już skrzydła i jak będą pasowały po złożeniu. Co prawda jak wspomniałem na początku relacji , Avenger będzie stał ze złożonymi skrzydłami ze względu na ograniczoną ilość miejsca to jednak fajnie by było gdyby wszystko pasowało:)Muszę poprawić jeszcze retusz w okolicach klap i krawędzi skrzydła, jednak muszę najpierw zaopatrzyć się w odpowiednią farbę a jakoś nie miałem dzis ochoty na wychodzenie z domu:D Teraz zacznę pracować nad podwoziem i kołami, jak czas pozwoli to w tym tygodniu jeszcze coś pokażę.

Pozdrowionka

Chciałbym żeby skrzydła były ruchome ale to się dopiero okaże jak będzie wyglądało miejsce połączenia między skrzydłem a centropłatem. Jeśli wyjdą duże niedokładności to po prostu przykleję skrzydła w pozycji złożonej. Dziś na matę poszły golenie podwozia, problemów nie było, jedynie pomalowałem tłoki amortyzatorów farbą gunmetal ponieważ w oryginale były białe i nieładnie to wyglądało. Pozdrawiam!

Witam wszystkich:)

Zbliżające się egzaminy nie pozwalają na dłuższe dłubanie przy modelu ale conieco udało mi się pociągnąć z robotą:) całe podwozie jest już na swoim miejscu wraz z osłonami, zrobiłem też kółko ogonowe, na koła większe narazie brak natchnienia;) Następnie na matę poszedł statecznik pionowy, nie było z nim problemów ale może być kłopot ze sterem kierunku bo po wstępnym pasowaniu w jednym miejscu jest zbyt krótki, ale wszystko okaże się jak skleję go do kupy:) To by bylo na tyle, do następnego razu!

Dziś zabrałem się za wykończenie komory bombowej, do której dorobiłem z drutu imitacje przewodów do mechanizmu zwalniania ładunku. Problemy pojawiły się przy drzwiach komory, ich zewnętrzna część okazała się za krótka o ok. 3mm do wycięcia w kadłubie... cóż, papieru nie naciągne:/ z kolei wewnętrzne poszycie tych drzwi jest także za krótkie i za wąskie w stosunku do zewnętrznego poszycia. Jednym słowem trzeba bardzo dużo retuszować i kombinować, wygląda na to, że autor bardzo się spieszył przy projektowaniu:/ Wyszło jak wyszło, szału nie ma:)

Pozdrawiam

Witam ponownie

Zebrałem się w końcu i zrobiłem koła podwozia głównego:) przemalowałem czarna pactrą i Avenger ma już kompletne podwozie. Teraz przede mna najtrudniejsza rzecz, czyli zrobienie wieżyczki strzelca. Najpierw chciałem się wycwanić i zamówiłem gotowe oszklenie ale jakież było moje rozczarowanie gdy po dotarciu przesyłki okazało się, że wytłoczka obejmuje jedynie oszklenie pilota i nawigatora...:) jest zonk, trzeba będzie zrobić samemu. Mam nadzieję, że jakoś wyjdzie choć nie wiem kiedy się za to zabiorę bo mam dużo projektów na studiach i nie wiem za co się zabrać a czas leci:) pozdrawiam!

Witam,

Dziś nie dużo ale zawsze coś:) udało mi się sklecić stanowisko strzelca, dość pracochłonny element. Teraz trzeba tylko oszklić to wszystko i będzie pięknie;) Jedynym problemem jaki wystąpił to zbyt duża średnica pierścienia podstawy stanowiska w stosunku do otworu w szkielecie ale jakoś sobie z tym poradzę. Do następnego razu!

Witam kolegów:)

Powalczyłem dziś trochę z folią i mam już gotwe całe oszklenie kabiny jak i wieżyczki strzelca. Co do oszklenia kabiny to poszło gładko ponieważ zaopatrzyłem się w gotową wytłaczkę. Gorzej było przy wieżyczce, chyba to jest najtrudniejszy element tego modelu, trzeba się trochę nagimnastykować żeby to skleić do kupy:) nie wyszło do końca za dobrze, z jednej strony wyszła dość duża szpara jednak po włożeniu wieżyczki do kadłuba nie jest na szczęście za bardzo widoczna, poza tym jest trochę mniejszych szpar i zabrudzeń z kleju ale też tragicznie nie jest i jestem zadowolony, że mam to już za sobą;) na ostatnim zdjęciu wszystko przyłożone na "sucho"

Pozdrawiam

Witam ponownie:)
udało mi się w końcu zrobić całe wyposażenie kabiny i umieścić wszystko na swoim miejscu. Owiewka pasowała w miarę dobrze więc poszło gładko:) jeszcze dwa tygodnie, wtedy skończy się sesja i może w końcu uda mi się zakończyć walkę z Avengerem;)
Pozdrawiam

Zrobiłem kolejny krok, dziś na mate poszły stery wysokości i kierunku. W kilku miejscach trzeba było przyciąć conieco ale już się przyzwyczaiłem do tego w tym modelu:) O ile ster kierunku w miarę swobodnie się porusza o tyle w przypadku steru wysokości nie poszło tak fajnie, zbyt ciasno spasowałem części i pilot nie będzie mógł za bardzo pomachać tymi sterami hehe;) teraz chyba zabiorę się za silnik a na koniec zostaną skrzydła.
Pozdrawiam

Do retuszu używałem Pactry gunmetal, kolektory gazów zrobiłem z cienkiego aluminiowego drutu i postanowiłem ich już nie malować. Myślę, że w przyszłym tygodniu osłona silnika będzie gotowa. Pomalowałem też wewnętrzna powierzchnię skrzydeł na centropłacie, o której autor również zapomniał, może nie będzie to miejsce widoczne, ale żeby nie było...;)
Mam też pewien pomysł co do wykonania małej podstawki pod model w postaci kawałka pokładu lotniskowca:) Na odpowiednim kawałku listewki lub jakiejś deseczki ułożyłbym "deski" pokładu z tektury o grubości 1 lub 2mm następnie całość pomaluję kolorem jakim był pokryty pokłady lotniskowca (posiadam już odpowiednie zdjęcie), namaluję pasy, może uda mi się jeszcze zrobić ślady eksploatacji i na koniec całość psiknąłbym lakierem. Roboty trochę z tym będzie ale myślę, że efekt może być ciekawy:)Jeśli ktoś ma jakiś pomysł na wykonanie czegoś takiego lub posiada jakieś przydatne zdjęcia to będę bardzo wdzięczny;)

Myślę właśnie, że taka sklejka będzie najbardziej odpowiednia. Na nią bezpośrednio przykleję paski kartonu, które będą imitowały deski pokładu, w ten sposób będą odwzorowywały strukturę prawdziwego pokładu. Taką oto fotkę znalazłem na necie, swoją drogą myślałem , że pokład był malowany w ciemniejszych kolorach:)Pozdrawiam

Dziś zająłem się osłoną silnika. Jako tako wszystko pasowało, jedynie z ostatnim paskiem poszycia było dużo gimnastyki ale na szczęście w tym miejscu autor to przewidział i zaprojektował tenże pasek szerszy:)Wybacz Jacku ale silnik zostawiłem taki jaki był, ale obiecuję, że przy następnym modelu podejdę do tego tematu poważniej:) na koniec zamontowałem rury wydechowe i "okopciłem" ich okolice.Zaopatrzyłem się też w kawałek sklejki, z której powstanie pokład, ma 45cm długości i 33 cm szerokości, mam nadzieje, że to wystarczy. Mam już też wstępny projekt jak ten pokład będzie wyglądał w moim wykonaniu:)
Pozdrawiam

Dziś zrobiłem śmigło i antenę. Kołpak przeszlifowałem i dwukrotnie przemalowałem, śmigła również są pomalowałem czarną matową Pactrą, myślę, że nie wyszło to najgorzej:) Teraz zostały tylko i AŻ do zrobienia skrzydła. Ale narazie zrobię sobie tydzień przerwy (trochę przymusowo) i zabiorę się ostro do tych skrzydeł.
Pozdrawiam!

Rezultaty 0 - 20 z 22 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez paulek

paulek
Jestem klubowiczem od 2008-02-13