MiG 15/ Fly Model

MiG 15/ Fly Model
  • Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety
  • Waloryzacja

Po zakończeniu II WŚ jasne stało się, że o prymat na świecie będa teraz walczyć tylko 2 państwa, USA i ZSRR. Sam konflikt przyniósł niesamowity skok techolnologiczny. Skupię sie jednak na lotnictwie, gdyż to samolot jest bohaterem tej galerii. Łatwo zgadnąć, że po zajęciu Niemiec w ręcę zarówno amerykanów jak i rosjan wpadło mnóstwo ciekawych "zabawek". Nie tylko działające i w pełni powtarzalane konstrukcje typu ME 262 (samolot zdaniem amerykanów wyprzedzający ich własne dokonania...) czy Heinkel Salamander. Zapewne w magazynach wojskowych obu mocarstw znalazły sie również prototypy i niezrealizowane projekty, I tak lotnictwo wojskowe wkroczyło w erę odrzutowców, niedawni sojusznicy stali sie wrogami a wyścig zbrojeń rozpoczął sie na nowo. Oczywiście każdy chciał nowe wynalazki przetestować i tu z "pomocą" przyszedl konflitk koreański w 1950 roku. Oficjalnie było to starcie dwóch połówek tej samej Korei. Faktycznie jednak kraj stał sie poligonem, gdzie ZSRR i USA miały okazję "pomacać" przeciwnika na neutralnym gruncie. Korea Płn była aktywnie wspierana przez ZSRR, Płd zaś przez USA(wraz z sojusznikami). Początkowo lotnictwo amerykańsie zdobyło przewagę. Należy pamiętać, że samoloty odrzutowe były jeszcze rzadkością. Najbardziej powszechnym w armi USA był F 80 Shooting Star. Ale amerykanie wciąz dysponowali swietnymi samolotomami o napędzie śmigłowym. Pojawienie się MiGa 15 na koreańskim niebie było sporym zaskoczeniem dla pilotów amerykańskich,Niewielkie lecz szybkie i zwrotne myśliwce okazały sie dużo lepsze od maszyn aliantów. 8 listopada 1950 roku doszło do pierszego w historii starcia myśliwców odrzutowych i ten pojedynek zakończył sie zwycięstwem pilota MiGa 15. Dopiero wprowadzenie do walki nowego F 86 Sabre pozwoliło amerykanom nawiązać róznorzędną walkę, Okazało się, zę przyjęta przez biuro konstrukcyjne Mikojana i Gurewicza koncepcja "latającej rury" ze skośnymi skrzydłami (Skrzydła samolotu mają skos 35° do środka parcia i +57° do krawędzi natarcia, wznios skrzydeł jest ujemny -2°) pozwoliła połączyć dwa istotne parametry myśliwca - predkosć i zwrotność. Dodatkowo stosunkowo niewielki profil poprzeczny utrudniał zauważenie samolotu z dużej odległości. Rurowy układ konstrukcyjny zagościł w lotnicwie rosyjskim na bardzo długo. Po MiGu 15 powstaną kolejne (odpowiednio: 17, 19 i 21). Również największy rywal na krajowym podwórku - Suchoi - osiągnie dobre rezultaty z modelami Su- 7, 9 , 11 czy późniejsze 17/22. MiG 15 dzisiaj stanowi jeden z pierwszych kroków na drodze do nowoczesnego myśliwca, jest swego rodzaju symbolem skoku technologicznego, gdyż jego pojawienie się drastycznie przechyliło szale zwycięstwa w kierunku jednej ze stron. MiGi 15 były obecne w niemalże wszystkich krajach byłego Układu Warszawskiego. Był sprzedawane róznież ba bliskim wschodzie, gdzie - o ile się nie mylę - pełniły role samolotów szkolnych jeszcze w latach 80-tych. Zaprezenetowany przeze mnie samolot pochodzi z podwójnego opracowania Fly Model (drugi mysliwiec F 86 jeszcze nie powstał...). Wybrałem go ze względu na ciekawy kamuflaż. MiGi przeważnie występują w standardowym kolorze srebrnym. Chciałem, żeby mój czymś się wyróżniał a nie jestem tak biegły w grafice komputerowej zeby coś samemu zmotać... Model jest opracowany bardzo dobrze. Co zwraca uwagę to spora ilość elementów szkieletu. Jest ich tu tyle, że spokojnie starczyłoby na dwa inne modele podobnych rozmiarów :). Mimo, że model przedstawia samolot raczej prosty w konstrukucji to sam model prosty nie jest. Wszystko pasuje do siebie ale trzeba poświęcić mu więcej uwagi niżby sie wydało na pierwszy rzut oka, Jedno co nie do końca mnie przekonuje to dziób, który składa sie tylko z dwóch segmentów. Przez co samolot wygląda trochę zabawkowo, Oryginalny MiG jest trochę bardziej zaoblony, Moze gdyby na dziób modelu złożyło sie 3 lub 4 segmetny ten owal dałoby się łatwiej uchwycić... No ale upierał sie nie będę. Rozbudowany szkielet ma jeszcze jeden istotny mankament, żebrowanie skrzydeł jest połączone z kadłubem. Po ich złożeniu cały element robi się już ciężki i trochę niewygodnie oklejało mi sie potem poszyciem. Zastanawiałem się nawet czy nie złożyć skrzydeł jako osobne części i potem przykleić ostatecznie jednak poszedłem za instrukcją. Z moich własnych wypocić to poprawiłem fotel pilota oraz kabinę wzorując sie na zdjeciach prawdziwego MiGa. Poprawiłem też otwory przez które wychodzą karabiny, Te w wycinance słabo przypominały oryginał. Owiewkę kabiny wytłoczyłem sam. Z błedów własnych to skopałem krawędzie natarcia skrzydeł i trochę sie połamały. Nie wszystkie łączenia segmentów wyglądają tak jakbym chciał. Jest jeszcze kilka mniejszych mankamentów ale ogólnie jestem zadowolony z efektu. Klejenie idzie mi coraz lepiej i z całą pewnością jest progres w stosunku do poprzednich modeli. A teraz czas na kolejny model. Tym razem (po Mi 28 i MiGu 15) przechodze na "jasną stronę" mocy :) PS. mała porada jeśli ktoś tego nie stosuje: warto wydrukować sobie arkusz z elementami poszycia na zwykłej 80 gramowejkartce papieru. Okazuje sie to baaardzo pomocne w łataniu wszelkeigo rodzaju baboli :)

Model nie został jeszcze oceniony

Komentarze

  1. frozenKAI2020-11-18 10:53:59

    Dziękuję za wszystkie komentarze, zwłaszcza za słowa krytyki. Po cześci też dlatego dołączyłem do Was, bo zaczynałem w czasach kiedy nie było powszechnego dostepu do takich stron jak tak. W mojej okolicy nie było też zadnego klubu czy stowarzyszenia kartonowców a przynajmniej o żadnym mi nie wiadomo. Więc można uznać, że jestem całkowitym samoukiem. Tutaj już dużo się nauczyłem a planuje jeszcze więcej :) Zdaje sobie sprawę, że mój MiG nie jest wzorem dokładności ale też cieszę się, że idzie to wszytko lepiej. Oczywisćie celem jest złożenie modelu kwalifikującego sie na MT :)

  1. Zbyszek0012020-11-16 08:52:25

    Pomimo drobnych niedokładności wygląda pzrekozacko. Ogromne brawa za historie i opis. Rewelacja. Mnie to sie bardzo podoba. Po to budujemy modele , że poznać ihc historie. Świetne fachowe ujecie. Co do modelu ciekawe malowanie. I dobre wykonanie.

  1. peter2020-11-16 00:15:02

    Bardzo ciekawy rys historyczny .Model z daleka wygląda całkiem dobrze ale z bliska widać niedokładności ,zapewne karton tego modelu musiał być dosyć gruby i stary więc miało to dosyć duży wpływ na wykonanie.

  1. Jacek-KP2020-11-13 21:13:27

    Napracowałeś się nad nim, to widać. Wnętrze kabiny też mi się podoba. To, co mnie najbardziej razi to kanciaste koła. Przy takim nakładzie pracy w model warto je było trochę zaokrąglić. Wydaje mi się, że zdjęcia z naturalnym oświetleniem znacznie poprawiłyby odbiór tego modelu. Na twoich zdjęciach, przy sztucznym oświetleniu kolorystyka szwankuje. Rys historyczny pierwsza klasa.

  1. AndDi2020-11-13 20:33:51

    Z daleka model prezentuje się ciekawie, ale z bliska to już trochę siermiężnie, ale i wydanie wydaje się być również siermiężne. Fajnie prezentuje się wnętrze kabiny.

  1. marszalek242020-11-12 15:32:58

    Taki sam samolot tylko w wersji srebrnej jeszcze nie tak dawno był w moim miasteczku na etacie pomnika. Pamiętam je też jak śmigały po niebie bo niedaleko jest lotnisko wojskowe. Ależ to był huk!!! Z dużym zainteresowaniem przeczytałem opis historyczny. Model wyszedł Ci umiarkowanie dobrze, woła o więcej dokładności. Widzę w Tobie sporą dawkę optymizmu więc kibicuję, że kolejny model będzie lepszy.

Rezultaty 0 - 6 z 6 pozycji

Zaloguj się aby podzielić się swoimi komentarzami z innymi.

Nie posiadasz konta na Kartonowki.pl? - Zarejestruj się i zostań jednym z Nas! Logowanie