MiG-17/ Hobby Model

MiG-17/ Hobby Model
  • Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety
  • Waloryzacja

MiG 17 w kodzie NATO "Fresco" był bezpośrednim następcą pierwszego sowieckiego myśliwca odrzutowego - MiGa-15. W porównaniu ze swoim poprzednikiem był dłuższy, napędzał go większy silnik, zwiększono także krawędź natarcia skrzydeł. Kąt natarcia zmieniał się skokowo wzdłuż rozpiętości od 42 do 45 stopni. W efekcie MiG 17 uzyskał prędkość dzwięku w locie poziomym. Co prawda oblatywacz T. Iwaszczenko dokonał tego na specjalnie przygotowanej maszynie z inaczej niz w seryjnej wersji ukształtowanym dziobem i bocznymi chwytami powietrza oznaczonej MiG 17 SN ale ogólnie konstrukcja pokazała swój potencjał. 17-stki trafiły do radzieckiego lotnictwa w 1952 roku i były produkowane do roku 1958. Pierwsze wersje korzystały z tego samego uzbrojenia co MiG - 15. Na początku lat 60-tych samolot doczekał sie modernizacji. Uzbrojenie strzeleckie zastąpiły 4 kierowane pociski powietrze-powietrze odpalane z wyrzutni na zamkach pod skrzydłowych. Dodano aparaturę do naprowadzania pasywnego. Tak przygotowane MiGi 17 oznaczono "PF" i "PFU". Łatwo było je odróżnić od wcześniejszych wersji gdyż posiadały dość charakterystyczny "nos" nad wlotem powietrza oraz półkolistą osłonę urządzeń radiolokacyjnych na pionowej belce dzielącej wlot powietrza na pół. MiG 17 był szeroko rozpowszechniony w państwach Układu Warszawskiego. Przez 25 lat eksploatacji trafił też wielu zakątków świata. Użytkownikami tego samolotu były m.in. : Bułgaria, Węgry, Rumunia, NRD, Albania, Algieria, Egipt, Indonezja, Irak, KRL, Kuba, Syria, Płn. Wietnam, Indie, Jemen, Mali, Maroko, Nigeria, Somalia czy Tanzania. Wszędzie doceniono szybkość i zwrotność samolotu a także stosunkowo niewielkie rozmiary. W Polsce Mig- 17 był używany pod nazwą LiM (Licencyjny Myśliwiec). Ciekawostką jest, że także i u nas doczekał sie modernizacji. W celu przystosowania samolotu do korzystania ze słabo przygotowanych lotnisk niektóre egzemplarze miały podwojone koła w podwoziu głównym oraz wzmocnione skrzydła. Prezentowany MiG - 17 o numerze bocznym 2014 należał do 92 regimentu powietrznego Płn Wietnamu w połowie lat 60-tych. W Wietnamie "17-stki" podobnie jak wczesniej MiGi-15 w Korei napsuły pilotom USAF sporo krwi. Piloci wietnamscy bez kompleksów radzili sobie z powszechnymi wówczas F-8 Crusader. Migi -17 okazały się tak rewelacyjne, że 3 wietnamskich pilotów dorobiło się na nich statusu asów nieba. Nguyen Van Bay i Luu Huy Chao odnieśli na nich po 7 zwycięstw, a Lei Hai popisał sie 6 zestrzeleniami. Ponadto MiG - 17 był pierwszym od zakończenia II WŚ samolotem, który zaatakował amerykanskie okręty. W kwietniu 1972 roku 2 MiGi skutecznie zbombardowały krążownik USS Oklahoma i niszczyciel USS Highbee. Tak zakamuflowanego Miga 17 nie znajdziecie raczej w kartonie. Natknąłem sie na niego przeglądając ofertę plastikowych modeli firmy Airfix. W przeciwieństwie do MiGa 21 gdzie mnogość wersji daje spory wybór, 17 był dość rzadko tematem projektantów modeli. O ile mi wiadomo istnieje tylko bardzo stary MM w kamuflarzu środkowo-europejskim, prezentowany tu niedawno Shenjang J-5(licencja wietnamska) oraz wydany przez Hobby Model srebrny MiG w polskich barwach i to właśnie ten model stał sie dawcą części. W sumie to po zakończeniu Mirage F1 zabrałem sie za coś innego ale nagle mnie tknęło zeby spróbować pobawić sie w zmianę kamuflażu. Ponieważ oryginalny wietnamski MiG wyszedł z fabryki z standardowym srebrnym kolorze i nowi szczęśliwi właściciele tak jakby na szybko popaćkali go zieloną farbą, model nadawał sie idealnie do eksperymentu. Usunąłem polskie insygnia, dodałem zielone plamy oraz oznaczenia lotnictwa Wietnamu. Numer boczny namalowałem od szablonu bo nie mogłem znaleźć odpowiedniej czcionki. Samego opracowania nie będe komentował, bo jest dość proste i dobrze znane. Wyszedł w sumie przyzwoicie chociaż priorytetem było przetarcie szlaków w zmienianiu barw. Podwozie sobie odpuściłem bynajmniej nie z lenistwa :) Po prostu samolot wygląda dużo lepiej w locie. Jest to nie tylko w mojej opinii jeden z najładniejszych myśliwców i postawiony na kołach wyglada po prostu źle. Żeby nie było głupio dodałem mu figurkę pilota. Wyszła trochę koślawo bo nie jestem rzeźbiarzem niestety ale na potrzeby modelu jest chyba w sam raz. MiG 17 powstanie po raz drugi tym razem w ciekawszym kamuflażu. Teraz kiedy przetarłem szlaki będę mógł sie pobawić a plany że się tak wyrażę są szeroko zakrojone. A tym czasem wracam do modelu, który zacząłem wcześniej. Trochę to potrwa bo jest dość trudny więc trzymajcie prosze kciuki.

  • Wykonanie:
  • Skala trudnosci:
  • Prezentacja:

Komentarze

  1. Noob2021-08-31 16:56:26

    Oj, to kamień spadł mi z serca, bo już się bałem, że coś chlapnąłem. Model? Tak, bardzo fajnie wyszedł. Pozdrawiam.

  1. frozenKAI2021-08-31 10:57:05

    ale nieee :) żadna duma :) dzieki za istotne info. Mam sporą biblioteczke dot. lotnictwa odrzutowego ale akurat odnosnie miga -17 nie mam wielu informacji stąd przyjąłem TBiU za punkt wyjścia. W każdym razie nie zakładałem ze opracowanie które sprawia wrażenie szczegółowego (mam więcej wydań TBiU ..) może mieć tyle błędów. Dziękuję za podrzucenie własciwych źródeł. Poszukam opracowań p. Butowskiego. Sam jestem chętny uzupełnić swoją wiedzę. Tak więc oficjalnie niniejszym oświadczam że nie obrażam sie. Swoją drogą mam nadzieję ze model jako taki sie podoba :)

  1. Noob2021-08-31 10:18:25

    O, widzę, że uraziłem dumę. Niepotrzebny ten sarkazm, zwłaszcza, że nie sugerowałem, iż informacje pochodzą z sufitu (czy z głowy, co ma niby wychodzić na jedno). Też posiadam zeszyty TBiU, w tym oczywiście także zeszyt TBiU 41, wydawnictwo MON, 1976 (w dzieciństwie i młodości kolekcjonowałem je z wypiekami na twarzy, bo były to jedyne tematyczne opracowania z mojej ukochanej dziedziny - lotnictwa). Sęk w tym, że zawarte w nim informacje nie są rzetelne. Zeszyty TBiU miały jedynie ogólnie przybliżać entuzjastom niektóre zagadnienia, ale z racji przyjętej formy były skrótowe i często powierzchowne. Poziom profesjonalizmu był różny, zależnie od tematu i rzeczywistej wiedzy autora. Zwłaszcza gdy omawiano konstrukcje wielkiego brata, zawsze owiane tajemnicą, o czym można by napisać oddzielną książkę. Pan Domański, przy całym szacunku, ekspertem nie jest. Oczywiście, w czasach, gdy zeszyt ten się ukazał, chłonąłem zawarte tam informacje, jak gąbka wodę - bo nie było innych źródeł. Jednak po latach, gdy opadła paranoja "tajno czierez sekretno, dokumient samgo wysokowo utajnienia - przed przeczytaniem spalić", niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie konstrukcji radziecki i rosyjskich, zwłaszcza biura Mikojana, okazał się Piotr Butowski, który swoją wiedzę czerpał wprost z archiwów rosyjskich biur konstrukcyjnych, rozmów z konstruktorami, lektury wspomnień tych, którzy już nie żyli, gdy Pan Butowski opracowywał swoje książki. Pan Domański najwyraźniej tego nie zrobił (bo pewnie z różnych powodów nie mógł). Wystarczy porównać treści opracowań tych autorów, by ewentualne wątpliwości same się rozwiały. Zeszyty TBiU są fajne, bez dwóch zdań, bo w czasach, gdy powstawały, były często jedynymi opracowaniami hobbystycznymi, ale nie należy wprost uważać ich za encyklopedie i podczas cytowania dobrze jest zachować szczególną ostrożność, a nawet nieufność. Wystarczy tu przywołać opracowanie na temat Su-7 (nr 54) - NICZGO się tam nie znajdzie. W chwili ukazania się tego zeszytu ja na podstawie innych źródeł miałem już więcej wiedzy na temat tego samolotu, niż tam podane. Tak więc proszę się nie obrażać - nie krytykowałem kolegi jako osoby, bo nikt się z wiedzą wszelaką nie rodzi, zwróciłem jedynie uwagę na ewidentne nieprawdy. Jak wspomniałem - dla mnie na początku opracowanie Domańskiego też było rewelacją, bo nie miałem innej wiedzy. Szczerze, serdecznie polecam książki Butowskiego - tam jest nie tylko WIEDZA, ale przede wszystkim fajnie się je czyta. Powinny nadal być dostępne na allegro za ułamek tego, ile na prawdę są warte. Pozdrawiam.

  1. frozenKAI2021-08-31 08:51:58

    "wziął Pan to z głowy? z głowy czyli z niczego" głośi stary studencki dowcip. Ale nie, otóż ja tego z głowy nie wziąłem :) Podstawą mojego opisu był "Typy broni i uzbrojenia" nr. 41. I to z tego zeszytu pochodzi większość informacji.

  1. Noob2021-08-30 19:52:17

    Skąd te rewelacje na temat wersji SN osiągającej rzekomo prędkość naddźwiękową? Historię rozwoju MiGów znam nie najgorzej, ale tu coś mi ostro nie gra. Może najpierw skoryguję Twoją informację o aparaturze (radarze) do naprowadzania PASYWNEGO w MiGach-17PFU - naprowadzanie pasywne nie wymaga aparatury pokładowej samolotu atakującego, bo jest pasywne właśnie. Jest to naprowadzanie termiczne, na podczerwień. Rosjanie w latach 50'tych takiej technologii nie mieli. Ponadto wersja PF, owszem, radar miała, ale uzbrojenie miała artyleryjskie tylko. Rakiety klasy RS-2 używane na MiGach-17PM\PFU naprowadzane były aktywnie wiązką radarową. Błędnie też opisujesz zmianę kąta skosu skrzydła MiGa-17'ego - zmianę podaje się od kadłuba w kierunku na zewnątrz, a więc najpierw 45*, a następnie 42*. A co do polskiej modernizacji podwozia na dwukołowe (Lim-5M) - okazała się nie tylko nieudana, ale była kompletnym nieporozumieniem i kompromitacją pomysłodawców. To tak w skrócie. __ A teraz do naddźwiękowych MiGów-17'tych. Otóż MiGa-17'ego zaczęto projektować\konstruować w celu poprawienia charakterystyk MiGa-15bis przy dużych prędkościach poddźwiękowych. Po badaniach w tunelu aerodynamicznym wprowadzono podstawową modyfikację płata - skrzydło sierpowe, o zmiennym skosie krawędzi natarcia: przy kadłubie 45*, dalej 42* (w MiGu-15'tym 35*). Zwiększono też liczbę prowadnic aerodynamicznych do trzech (MiG-15'ty ma dwie). Zbudowano dwa prototypy, oznaczone SI-1 i SI-2. Pierwszy poszedł do badań statycznych, drugi, nazywany też w biurze konstrukcyjnym MiG-15bis45, do lotnych. Próby te zaczęto 01.02.1950, pilotem doświadczalnym był rzeczywiście Iwan Iwaszczenko i tylko to jest prawdą w Twoim opisie. SI-2\MiG-15bis45 osiągnął prędkość 1114 km\h w locie poziomym oraz 1152 km\h (M=1,03) w locie ze zniżaniem. Te próby zakończyły się po ok. 2,5 miesiąca, w marcu '50, po tragicznej śmierci Iwaszczenki na tym prototypie. W locie nurkowym z wys. 5000m Iwaszczenko uderzył w ziemię. Natomiast opisana przez Ciebie wersja SN powstała dopiero w 1953 i nie uległa żadnemu wypadkowi. Owszem, część dziobowa rzeczywiście została w niej przerobiona, ale nie do lotów naddźwiękowym, lecz po to, by uczynić z niej wersję myśliwsko-szturmową. Zamontowano w niej parę działekTKB-495 kal.23 mm, poruszających się w pionie w zakresie +\- 40*, a chwyt powietrza, w konsekwencji, rzeczywiście podzielono na dwie, instalowane po bokach kadłuba części. Projektu nie kontynuowano, ponieważ próby lotne wykazały, że działka sprawiały więcej problemów niż korzyści, zwłaszcza podczas celowania. Ta wersja osiągnęła prędkość "tylko" 1033 km\h. Tak więc Iwaszczenko nie mógł osiągać prędkości naddźwiękowej na wersji SN, ponieważ nie żył już, gdy ta wersja powstała, a także dlatego, że nie powstała do uzyskiwania prędkości naddźwiękowych, tylko miała być szturmowcem. Napisz też proszę, co miałeś na myśli pisząc "zwiększono także krawędź natarcia skrzydeł"? Bo jeśli miałeś na myśli rozpiętość, to też się mylisz, ponieważ rozpiętość MiGa-15'ego wynosi 10,08 m , a MiGa-17'ego 9,63 m - uległa zmniejszeniu wskutek zmian konstrukcyjnych (aerodynamicznych) w kierunku uzyskania skrzydła sierpowego. Oto parę linków do obrazków wersji SN: https://i.imgur.com/sM4EfuE.jpeg - http://img.bemil.chosun.com/nbrd/files/BEMIL085/upload/2006/03/MIG-17%20SN%204.jpg - https://coollib.com/i/95/299695/pic_65.jpg . A tutaj do wersji radarowych: PF - https://media-cdn.sygictraveldata.com/media/800x600/612664395a40232133447d33247d383337333839313835 oraz https://muzeumsp.pl/wp-content/uploads/2020/11/mig-17-pf-ze-zbiorow-muzeum-sil-powietrznych-w-deblinie.jpg ... i PFU : https://i.pinimg.com/originals/81/f7/01/81f701c2f60df85d69d708715b0c46e5.jpg . Pozdrawiam.

  1. peter2021-08-30 16:27:41

    Model ładnie i czysto wykonany ale mogłeś go lepiej zaprezentować.

  1. frozenKAI2021-08-27 06:20:54

    Witaj DarkDevil, tak rzeczywiście chodzi o 921 a nie 92. Mój błąd. Co do owego regimentu to przetłumaczyłem wprost angielski opis. Shenjang rzecz jasna chiński. Takie kaczki dziennikarskie mi sie po wkradały. Dziękuję za sprostowanie. Fakt, że imponuje mi twoja wiedza szczegółowa łącznie z informacjami kto kiedy kogo zestrzelił (dorwać sie do twojej bazy... ehhh....). Rozumiem, że jesteś tu jednym z nielicznych, który docenia walory estetycznie "Fresco"? :)

  1. DarkDevil802021-08-26 21:03:05

    O, widzę że szykuje nam się kolejny ,,przemalowywacz'' :-) Witam w klubie ;-) Dobry początek, modelik fajnie sklejony, jednak co do opisu to mam uwagi, mianowicie Shenjang J-5 był licencjnie produkowanym MiGiem-17 w Chinach, a do Wietnamu Północnego był stamtąd dostarczany, podając numer pułku zjadłeś chyba jedną cyferkę, bo ,,Fresco'' (jak nazywano ten samolot w kodzie bloku zachodniego) w lotnictwie DRW były na wyposażeniu 921 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego ,,Sao Do'' i 923 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego ,,Yen The''. Nigdy nie słyszałem i nie czytałem o ,,92 regimencie powietrznym'' ;-) A wojny w Indochinach obok Bliskiego Wschodu to mój ulubiony temat :-) Fajnie że jeszcze kogoś interesuje :-) Pozdrowionka i powodzonka przy kolejnym reparincie ;-)

  1. szaman2021-08-24 14:30:03

    Bo one (piloty) terozki wirtualnie latajom bo na fuel nima ,a jak by co to se ksinżke wezmom!.

  1. marszalek242021-08-24 13:10:59

    No, ten kamuflaż to mocno awangardowy! Ja tak wyglądałem jak ospę miałem. A samolot bardzo mnie się podoba. Taki prawdziwy u nas w miasteczku jako pomnik lotników, na skwerku stał. Nawet w takiej samej pozycji. No i oczywiście pamiętam jak po naszym niebie śmigały bo niedaleko jest lotnisko wojskowe. Jaki to był huk!!! Dzisiaj mają tam jakieś Efy ale te w ogóle nie śmigają pewnie piloci na symulatorach ćwiczą.

  1. frozenKAI2021-08-24 12:35:26

    A więc jednak ciemniejsze plamy... Dobra przyjąłem krytykę pokornie i nie chce kruszyć kopii o kolorki. Wszak my nie baby :) (z całym szacunkiem dla Pań na tym forum i Pań w ogóle!) A Koledze Szamanowi nie mam za złe. Wszak jak ledwież czeladnik pomiędzy mistrze :)

  1. AndDi2021-08-24 11:00:52

    Ten obrazek z kamuflażem, to jednak rysunek, w którym to autor rysunku tak to namalował, ale nie wiadomo czy zgodnie z prawdą. Fotki prawdziwych samolotów są jednak bardziej wiarygodne. Ale tak jak pisałeś, to był eksperyment, wyciągnąłeś jakieś wnioski i do tego między innymi służą eksperymenty. Koledze Szamanowi trzeba wybaczyć, że coś mu uciekło z pamięci, z tego co się orientuję, to koresponduje z wieloma osobami. Na dodatek ma tak dużo wnuków, że musi zarezerwować sobie specjalne miejsce w mózgu, żeby spamiętać ich imiona i pewnie dlatego usuwa inne informacje, takie mniej istotne :))

  1. frozenKAI2021-08-24 08:17:34

    A więc jednak ktoś przegląda moje modele :) Po wstawieniu Mirage F1 zacząłem wątpić ;) Czyżby to emanacja osobistych gustów wywołała tak żywiołową dyskusję ? A tak na poważnie. Świadomy jestem ze ten ulep nie wygląda jak powinien. Jak pisałem wszystko tu było eksperymentem, który wg mnie jednak się powiódł. Podstawka to fakt lepsza będzie wygięta w łuk. Co do kamulfażu... No nie byłem sam przekonany. W necie występuje też jakby w kilku wersjach. Jedną z nich dodałem do galerii modelu. Fakt, są też rysunki gdzie te plamy są ciemniejsze i większe. A co do współpracy przy malowaniu modeli... Drogi Kolego Szamanie. Ależ wymienialismy wiadomości na priv. O ile pamiętam nawet przez emaile w sprawie F-5 Tiger :)

  1. szaman2021-08-24 07:45:59

    A ja napiszę tak:. Jeśli chodzi o wykonanie, to bardzo ładnie, ale mam jednak duże zastrzeżenia do malowania. Chodzi o ten "kamu". Poszukałem sobie w necie jak to powinno wyglądać i niestety nie wyszło Ci to rewelacyjnie. Jak miałeś zamiar przemalowywać, mogłeś się skontaktować ze mną i zrobilibyśmy to graficznie tak jak powinno być. Poza tym ta podstawka też mi nie leży. Zdecydowanie nie pasuje do tej maszyny w locie. Ja jednak preferuje samoloty na podwoziu. MIG-17 czy 15 to nie są samoloty , których sylwetka mi się podoba. Już dużo ładniejszy , choć podobny jest F-86 Sabre.... Wybacz, trochę krytyki. Tutaj nie czepiam się fajnego wykonania, tylko przedstawiam mój prywatny punkt widzenia na ten samolot. Mnie się te Migi nie podobają i zauważ, że nigdy do tej pory Miga nie skleiłem. Na przyszłość zapraszam do współpracy gdy będziesz chciał coś przemalować, pomogę w miarę moich możliwości. Pytałeś na forum w podobnym temacie F-14 chyba.., ale ja Ci odpowiedziałem zbyt późno, bo tam dawno nie zaglądałem. Gdybyś napisał na priva, zauważył bym od razu. To tak na przyszłość.

  1. karakan19822021-08-23 19:15:27

    Bardzo ladnie wykonany model , u mnie w planie Mig 15 z HM

  1. Zbyszek0012021-08-23 19:06:19

    To o moim Sang Jongu wspomniałaś. Budowałem go w czasie rekonwalescencji po COWID i teraz mogę pocwaniaczyć ze dlatego kiepsko wyszedł. Model mi się podoba. I tyle o samolocie bo się na nich młlo znam. Wykonanie bardzo ok. Gratulacje za podjęcie decyzji o przeróbkach.. Tylko że akurat to malowanie jest śrdnio ciekawe. Czekam na kolejne. Dla mnie taka sztuka to kosmos. Poszukaj wsparcia u Szamana. Henryk ogarnia komputerowe przeróbki. Duży plus za świetmy opis.

  1. tulipan740i2021-08-23 18:50:13

    17-tka nie jest taka brzydka w porównaniu do Jak-23. Mnie się umiarkowanie podoba ten samolot. Wykonanie czyste , ładne, dokładne. Jedyne co mi nie podchodzi to ta podstawka. Lepiej by wyglądała w formie łuku nachylonego do przodu i zwężając się łagodnie ku górze.

  1. Jacek-KP2021-08-23 15:32:46

    Maciejesław - no przestań! Przecież POLONEZ to było ładne auto. Trzeba było tylko mieć do niego odpowiednie nastawienie ... :-)) Jeździłem nim kilka lat. I samolot też niczego sobie. Niby prosty, ale też wymagał trochę pracy.

  1. Maciejesław2021-08-23 15:18:28

    Powiedzieć, że 17-tka była pięknym myśliwcem - odważne. Trochę jakby powiedzieć, że Polonez był ładny;)

  1. AndDi2021-08-23 11:41:13

    Rany, ale paskudny ten samolot. Nie chodzi mi o Twoją robotę tylko o sam samolot, choć jak widać z opisu Tobie jego kształt się bardzo podoba :) Sklejony jest całkiem dobrze, ale te plamy, to trochę nie tak chyba wyglądały, no i zapomniałeś poplamić dziób. Szkoda też, że tak Ci się pomazała podstawka (a może w założeniu też miała być w plamach). W sumie jak na eksperyment, to wyszło całkiem fajnie.

Rezultaty 0 - 20 z 20 pozycji

Zaloguj się aby podzielić się swoimi komentarzami z innymi.

Nie posiadasz konta na Kartonowki.pl? - Zarejestruj się i zostań jednym z Nas! Logowanie