SE.5a Scout Experimental 1917

SE.5a Scout Experimental 1917
  • Samoloty, śmigłowce, szybowce, rakiety
  • Waloryzacja
Model tygodnia 2022/22

Początek lat 20-tych ubiegłego wieku. Jeden z pierwszej serii myśliwców Scout Experimental doczekał się wymiany silnika, na nowoczesny Hispano-Suiza. Jeszcze tylko ostatnie regulacje i poleci w przestworza. Prezentuję model samolotu myśliwskiego Scout Experimental SE.5a z wydawnictwa Orlik w opracowaniu Piotra Dzięgielewskiego. Skala 1:25. Konstrukcja bardzo dobrze spasowana, daje możliwość budowy modelu z odsłoniętymi, bez poszycia, płatami i kadłubem. Wybrałem wersję z pełną zabudową wewnętrzną kadłuba i poszyciem. Samolot, w wersji podstawowej nie jest bardzo skomplikowany ale jego bogata dokumentacja internetowa pozwala na szeroką waloryzację. Rozpocząłem od silnika, do prostego bloku wycinankowego dodałem kolektory, świece, gaźnik i okablowanie. Śmigło „wystrugałem” ze sklejki. Koła mają metalowe szprychy i gumowe opony. Zmieniłem wygląd kabiny pilota, a w szczególności deski rozdzielczej. W końcowej fazie budowy natknąłem się na model Maresa, był mi bardzo pomocny przy montażu naciągów. Model jest w całości malowany, różnymi technikami. Na podstawkę wykorzystałem trawę elektrostatyczną i naturalną ziemię. Figurki są plastikowe z firmy ICM w skali 1:24, bańki do paliwa, są do nich dodatkiem. Całość zamknąłem gablotką z plexi zamówioną w profesjonalnej firmie.

  • Wykonanie:
  • Skala trudnosci:
  • Prezentacja:

Komentarze

  1. sztukmistrz2022-06-22 14:55:00

    Marszałek24 nie tylko komentuje ale też skleja ;) bardzo ładnie wykonany ciekawy temat zasłużone MT.

  1. marszalek242022-06-07 12:02:42

    Dziękuję za wszystkie opinie o mojej pracy, są one dla mnie inspiracją do doskonalenia umiejętności. Pozdrawiam, Andrzej.

  1. marszalek242022-06-04 12:56:47

    Tak to wychodzi, gdy chce się być mądrzejszym od "starych" kolegów. Błędy młodości.

  1. tulipan740i2022-06-04 10:28:44

    Chyba błędem było założenie, że szablon musi być przyklejony na całej swojej powierzchni do modelu (tak zrozumiałem z opisu). Dodatkowo taki błąd skutkuje wejściem w reakcję farby z klejem taśmy i problemy gotowe. Szablon można wyciąć ze zwykłego papieru. Wstępnie dopasować go do powierzchni a następnie jego brzegi przykleić taśmą modelarską Tamiya, która farby nie zerwie, chyba, że jej nałożenie było wadliwe. Nie ma co się przejmować, że między szablonem a modelem powstaje jakaś minimalna szpara. Jak malujesz aerografem to z Bogiem sprawa. Aerograf się nastawia na lekkie przypylenie i farbą nie zaleje się szczeliny/szczelin między szablonem a powierzchnią. Wychodzi bardzo ostra granicą kolorów. Tylko należy malować prostopadle do szablonu, nie pod żadnymi kątami. Sam to przetestowałem i wyszło super.

  1. Wojok2022-06-04 10:08:15

    Bardzo fajny i efektowny model. I elegancko pokazany - fotki kokpitu z etapu budowy, to jak dla mnie bardzo dobra opcja :-) :-) :-) Model bardzo czysto wykonany. Szczególnie podobają mi się naciągi. One robią solidną robotę :-) Nie leżą mi tylko trzy rzeczy: wspomniane koła i śmigło oraz kiepskie krawędzie natarcia. Natomiast podstawka super. Ogólnie super sprawa :-) :-) :-)

  1. marszalek242022-06-02 09:18:59

    To może opiszę, jak to było z tym malowaniem, może ktoś ustrzeże się mojego błędu. Poszycie udało mnie się skleić całkiem zgrabnie więc szpachlowania prawie nie było. Tylko drobne poprawki na kadłubie. Malowałem aerografem więc też poprawnie wyszło. Kolej na oznaczenia. Mam mały ploter tnący, myślałem, że będzie pomocny przy wycinaniu modeli ale raczej średnio się do kartonu nadaje, lepiej radzę sobie skalpelem. Za to znakomicie tnie folię samoprzylepną. Wycinałem nim oznaczenia do czołgu i lokomotywy. Wymyśliłem sobie, że naklejane oznaczenia raczej się tu nie sprawdzą ale czemu by nie wyciąć szablonów. Ponaklejałem je na kadłubie, pomalowałem, no i zaczęły się schody. Odklejam folię a za nią idzie farba i wierzchnia warstwa kartonu. Stąd te wżery gdzieniegdzie na kadłubie. Może niedostatecznie dałem wyschnąć farbie? Byłem na takim etapie, że właściwie to tylko mogłem lekko przyszlifować i zamalować. Tak to wyszło. Na ogonie zrobiłem szablon na folii transferowej, ma słabszy klej. Wyszło nieźle ale odrywanie szablonu było jeszcze na granicy zerwania farby. Dobrze poszło dopiero na płatach. Optymalny sposób jest taki, że trzeba kilka razy lekko przykleić i oderwać szablon na kawałku kartonu żeby osłabić klej i dopiero jedziemy na model. Zaletą tej metody jest uzyskanie ostro odciętych kolorów, no i ploter potrafi naprawdę cuda wyciąć. Oczywiście do pewnych granic wielkości, tabliczki znamionowej na silniku nie zrobi. Na moje potrzeby skali 1:25 na główne napisy daje radę. Ważne!!! Przy pracy z szablonem zanim zaczniemy go odrywać od podkładu trzeba od frontu dokładnie nakleić taśmę malarską żeby szablon nie zdeformował się w trakcie manipulacji. Odklejamy ją już jak umieścimy go na miejscu roboczym.

  1. Pablo2022-06-01 14:03:12

    Coś pięknego... co można więcej napisać...

  1. dw.wrzesinski2022-06-01 12:55:56

    Krótko mówiąc poleciał głos na MT, co tu dużo opowiadać.

  1. chilar2022-05-31 20:57:25

    Nawet te mniej pochlebne komentarze tylko potwierdzają to że, modele kartonowe samolotów sprzed II WŚ są trudne właśnie ze względu na mnogość tych wszystkich , wsporniczków, cięgiełek, zewnętrznych elementów silnika, widocznego wnętrza kabiny, karabinu na obrotnicy itd. W konsekwencji modele są również trudne by zadowolić publikę. Ja jako jeszcze cały czas nowy w tym gronie mogę tylko podziwiać. Jako duży przeciętniak nt. konstrukcji lotniczych także mogę tylko podziwiać. Zazdroszczę wiedzy technicznej niektórych kolegów uczestniczących w tym wątku. Ale jako były wieloletni plastykowcowiec pozwolę sobie przyczepić do figurek. Nie przejmuj się tym marszalek24 bo to nie może wpływać na ocenę; to w końcu forum modelarzy kartonowych. Piszę tylko ponieważ nawet sam mógłbyś lepiej odbierać wewnętrznie swoją scenkę rodzajową gdybyś pochylił się nad figurkami jeszcze raz. To żywiczne figurki? Ładne. Obejrzyj sobie jakiś poradnik z malowania figsów na YT. Mianowicie i najogólniej. Ubranie to kolor bazowy i ten sam rozjaśniony na szczytach fałdów odzieży. W zagłębieniach fałdów dużo ciemniejszy. Twarz to piramida kolorów. Minimum 3, czyli bazowy i dwa o ton jaśniejsze kończąc na szczytach wypukłości twarzy; usta, brwi, oczy to off-white, punkt ciemny w środek na tęczówkę, jakiś kreseczki jako cienie; i też warto usunąć ślady po łączeniu form; i coś jeszcze o tym przygotowaniu powierzchni, które koledzy wytknęli; farba wyciągnie wszystko, każdą nierówność w plastykach także. Jak to mówią "szpachla, szpachla i ....szpachla" czy jakoś tak. Właśnie dlatego zmieniłem modele na kartonowe i te trzy które już ukończyłem są w standardzie.

  1. Jacek-KP2022-05-31 10:38:49

    Piękny model. Gratuluję! Fantastyczne wykonanie. Niezależnie od opinii mniej pochlebnych, dla mnie to wyższa półka.

  1. marszalek242022-05-31 09:54:11

    Przede wszystkim dziękuję Wam za opinie, nie spodziewałem się aż takich dobrych. Dajecie mnie nimi kopa do jeszcze lepszej pracy. Muszę się też troszkę wybronić. Jak przyznałem, podglądałem model Maresa i jest on dla mnie niedościgłym wzorem, gdybym "odkrył" go wcześniej, pewnie i mój wyglądałby nieco inaczej. Słabo to widać ale w chłodnicy, w żaluzjach, są blaszki. Nie wyszły idealnie ale nie poprawiałem ich wychodząc z założenia, że w używanym samolocie nie wszystko jest pod kancik. Wyglądają jak druciki bo są otwarte. Prowadnica kaemu jest żywcem wycięta z wycinanki. Rury wydechowe, tak samo. Takich rzeczy jak klapka kaemu, świetlik kokpitu czy instalacja paliwowa, projekt w ogóle nie przewiduje. Śmigło wyciąłem według wzoru w wycinance. Pasy zrobiłem tak, jak wydawało mnie się, że powinny wyglądać. Podobne widziałem w jednym z modeli z epoki. Koła to eksperyment. Przy technologii jaką przy nich zastosowałem, więcej szprych nie dało się upchać, następne będą na pewno lepsze bo już wiem, w czym rzecz. Rzeczywisty mój błąd, to jak zauważyliście, wznios płatów. To mi nie wyszło! Na swoje usprawiedliwienie powiem, że co prawda uczyłem się modelarstwa na samolotach z MM ale ten jest moim pierwszym w tym tysiącleciu. Dziękuję za opinię Maresowi bo ze zrozumiałych względów, na niej mnie najbardziej zależało. Pozdrawiam, Andrzej.

  1. tulipan740i2022-05-31 00:07:12

    A i ja pomarudzę. Mimo, że nie mam takiej wiedzy na temat tego samolotu jak Mares to rzuca się w oczy niedokładnie przygotowana powierzchnia pod malowanie. Centropłat nie zgrał się z prawym skrzydłem i nie wiem skąd takie dziwne śmigło ze schodkami wokół jego mocowania. Aż sobie poszukałem na zdjęciach i nigdzie takiego nie znalazłem. Poza tym to bardzo ładny samolot.

  1. MARES2022-05-30 23:15:49

    Andi napisał, że nikt się nie czepia... :) no to może ja się trochę, żeby nie było tak słodko, poczepiam. Jak wiesz, zbudowałem ten model wkładając w niego kawał serducha, a co za tym idzie znam go na wskroś przez co mój odbiór pewnie jest w znacznym stopniu inny niż kolegów z forum. Przede wszystkim gratuluję pięknego modelu. Ładnie i estetycznie go wykonałeś, ale jeśli mogę podzielić się uwagami to....to co mocno nie wyszło to płaty niestety, a konkretnie zupełny brak ich wzniosu. W poziomie powinien być jedynie centropłat. a skrzydła powinny mieć kilka stopni wzniosu. Nie wiem czemu w chłodnicy zamiast żaluzji wstawiłeś pręciki, nie wiem gdzie zniknęła klapka od kaemu. Zrobiłeś świetne sznurowanie, ale czemu tylko na małej części poszycia? Wiem, że pan Dzięgielewski nie zaprojektował pasów, ale te które wykonałeś mają się niestety zupełnie nijak do stosowanych w tym samolocie. Podobnie z resztą jak prowadnica km. która od czoła powinna być wąska, areodynamiczna a nie klockowata, podparta na dole przy lunecie co niestety pominąłeś. A z pozostałych niedociągnięć można by wspomnieć o zbyt małej ilości szprych, braku instalacji paliwowej grawitacyjnej, braku bocznych otworów wylotowych na rurach wydechowych, czy dysproporcji długości świec zapłonowych do reszty silnika. Niemniej te drobiazgi nie wpływają rażąco na wygląd samego modelu samolotu. Zatem gratuluję ukończenia fajnego modelu. Z pewnością będzie ozdobą Twojej półki.

  1. AndDi2022-05-30 21:37:13

    No i zobacz nikt się nie czepia, ba nawet wszyscy chwalą :) A przecież ewidentnie skrzynia jest zbyt czysta, wręcz sterylna, to skandal :))

  1. jerzy672022-05-30 19:46:09

    Precyzja na najwyszzym poziomie ;Czapki z glow gratuluje ....

  1. Varran2022-05-30 16:42:05

    Odlot! MT!

  1. karakan19822022-05-30 14:38:16

    Ale dałeś chłopie popis! MT i maxy. Jesteś zajebistym fachowcem, co tu dużo gadać, nie każdy tak umie / może... Pozdr

  1. wings2022-05-30 13:14:36

    Wreszcie się doczekaliśmy. Po prostu piękny model. MT.

  1. Sebastian012022-05-30 12:35:57

    No i dałem 3xMax + MT, bo chyba inaczej postąpić nie sposób :) Gratuluję kolejnego pięknego modelu!

  1. frozenKAI2022-05-30 11:51:45

    Bez wątpienia należą się najwyższe noty i MT!!! Jasne, że nie które elementy podobają sie bardziej inne mniej ale nie o to idzie. Mianowicie idzie o to, że każdy detal twojego samolotu wygląda tak jak móglby wyglądac w oryginalnej maszynie. Model można uznać za wzorcowy i pokazywac młodym adeptom do jakiego poziomu powinni dążyć ewentualnie mogłby służyć do wybijania modelowania z głowy tym mniej utalentowanym :) Patrząc na ten samolot to sam się zastanawiam po której stronie siebie ustawić :D A tak na powaznie to model na uwagę zasługuje też dlatego, że sam w sobie nie jest jakims wymagającym tematem. Wyczarować takie cudo z opracowania które w wersji podstawowej może służyć do nauki klejenia to "cza umić"!!! Gratuluję!

Rezultaty 0 - 20 z 29 pozycji

Zaloguj się aby podzielić się swoimi komentarzami z innymi.

Nie posiadasz konta na Kartonowki.pl? - Zarejestruj się i zostań jednym z Nas! Logowanie