HCP 1-6-2 "Bułgar"
- 2018-05-07
- Maciejesław

- Pojazdy szynowe
- Waloryzacja

Po ponad roku pracy udało się dobrnąć do końca. Model skończyłem już jakiś miesiąc temu ale czekał na podstawkę do której miałem zdecydowanie mniej weny, więc trochę się przeciągnęło. Samej lokomotywy i wydania chyba nie trzeba nikomu w detalach przedstawiać. Piękna maszyna pięknie przeniesiona na papier przez Jana Kołodzieja. Wydanie nie posiadało zasadniczo żadnych błędów. Te które się zdarzyły były tak błahe i proste do poprawienia, że nawet nie będę o nich wspominał w detalach. Co do szczegółów budowy zapraszam do zakończonej relacji. Chyba nie warto pisać ponownie tego samego;) ... http://www.kartonowki.pl/index.php/forum/temat/3309,hcp-1-6-2[/url]... Wspomnę tylko jeszcze, że jest to pierwszy model pociągu jaki zrobiłem. Ale na pewno nie ostatni. Spodobała mi się ta gałąź papierologii. W dodatku, model na półce prezentuje się znacznie ciekawiej niż wszelkie latadła, takie odnoszę wrażenie. A dobre wrażenie to podstawa:)
Komentarze
-
Brak mi tylko zdjęć z innymi realnymi ciufami. BOMBA i tyle w temacie 3 i MT. Kuźwa szacun wieki za to dzieło. Jest lepszy niż Narodowy.
-
Brak mi tylko zdjęć z innymi realnymi ciufami. BOMBA i tyle w temacie 3 i MT. Kuźwa szacun wieki za to dzieło. Jest lepszy niż Narodowy.
-
Jak ja bym chciał tak umieć kleić... Masz rację, parowozy mają w sobie "to coś" co je wyróżnia wśród innych modeli. Mi też osobiście się podobają, ale brak mi odwagi na nie. W standardzie sklejone to pewnie do niczego? Zauważyłem, że wszystkie są malowane, a mi brak wiedzy na temat technik malarskich no i samych farb. Druga sprawa, to technika wykonania takich parowozów-wydaje mi się, że trzeba kumać o co w nich chodzi. Czy ktoś może podpowiedzieć od czego zacząć-w sensie jaki model i wydanie by polecili mi na początek jako pierwszy parowóz? I czy bez umiejętności malarskich jest w ogóle sens się za to brać? Ten model otrzymuje ode mnie 3x MAX i wydaje mi się, że znowu parowóz będzie MT :)
-
Jak ja bym chciał tak umieć kleić... Masz rację, parowozy mają w sobie "to coś" co je wyróżnia wśród innych modeli. Mi też osobiście się podobają, ale brak mi odwagi na nie. W standardzie sklejone to pewnie do niczego? Zauważyłem, że wszystkie są malowane, a mi brak wiedzy na temat technik malarskich no i samych farb. Druga sprawa, to technika wykonania takich parowozów-wydaje mi się, że trzeba kumać o co w nich chodzi. Czy ktoś może podpowiedzieć od czego zacząć-w sensie jaki model i wydanie by polecili mi na początek jako pierwszy parowóz? I czy bez umiejętności malarskich jest w ogóle sens się za to brać? Ten model otrzymuje ode mnie 3x MAX i wydaje mi się, że znowu parowóz będzie MT :)