Mk. VIII CROMWELL IV

Dziś chciałbym pokazać Wam ukończone już gąsienice z pojedynczych ogniwek. Kleiło sie dość dobrze jednak uważam że bawiłem sie z nimi stanowczo! za długo. Na koniec pokryłem je farba i lakierem w sprayu i zamontowałem.Oto zdjęcia. Gotowe gąsienice przekazałem do mojego działu lakierowania No i niestety stało się to czego sie obawiałem. Lakierowałem całość na korytarzu, gdzie nie ma za bardzo sprzyjających do tego warunków. W momencie gdy pryskałem lakierem unoszącą się kurz osiadał razem z lakierem na kartonie. Nie jest tragicznie ale nie jestem zadowolony z malowania. Co do wykonania samych ogniwek wyszły dobrze nie idealnie ale dobrze.  Tak to wygląda po zamontowaniu:Temat gąsienic zamknięty, teraz już będzie z górki i na pewno niebawem zakończenie praca. Tak wygląda lina holownicza która zrobiłem na próbę, dziś ja pomaluje i jeśli będzie wyglądać dobrze to tak zostanie.

Montując ostatnio gąsienice chyba sie troszkę za bardzo pośpieszyłem i nie dopatrzyłem tego że przyklejałem je odwrotnie . Wyszło to dopiero kiedy kolega z innego forum wskazał mi ten błąd. Po namyśle postanowiłem zaryzykować i zerwać na siłę gąski. Na początku wyglądało to nie ciekawie, ale skończyło sie tylko na strachu (użyty w tym miejscu klej polimerowy nie był dostatecznie silny). Teraz są one poprawnie przyklejone i nie ma śladu po demontażu .                      przed !                                                   po !

Kolejna nieco większa aktualizacja tematu. Najtrudniejszy etap (gąski) już za mną więc drobnice robi sie dość szybko.Cały model jak dotąd klei sie dość dobrze ale przy błotnikach natrafiłem na małe niedopracowanie. W wewnętrznej stronie po przyłożeniu do kadłuba brakowało kawałka paska, musiałem odciąć element zagiętej blachy dostawić kawałek paska i dopiero wtedy przykleić blachę z nitami. I tutaj właśnie ten dołożony pasekElementy z drutu i lampy przednie. Oczywiście co mogłem to przeszkliłem :).A tak to wygląda po zamontowaniuSkrzynki, były dość pracochłonne ale przyjemnie sie je robiło.Świetnie sie sklejało, ale gdy gotowe elementy postawiłem na równej powierzchni wyszło coś takiego. To dość częste zjawisko przy klejeniu tego typu brył. Problem mały, papier ścierny i temat zamknięty. Z lewej strony element zwichrowany, z prawej po przeszlifowaniu papieremNastępnie zamocowałem na stałe błotnikiI tutaj także mały problem, ale tylko z jednej strony, przypuszczam że to z mojej winy. Gdy montowałem błotnik w tylne cześć kadłuba, nie dochodził mi on na do końca, blokowała jedna cześć. Rozciąłem ja więc i powstało coś takiego jak na zdjęciu poniżej. Problem także niewielki wikol i retusz lub sam retusz i powinno być ok. Skrzyneczki także zbyt dobrze nie przylegają do kadłuba, ale i na to coś poradzimy Dokleiłem także do kadłuba zapasowe ogniwka. Nie chciałem ich przyklejać byle gdzie albo tam gdzie ładniej by wyglądały. Chciałem to zrobić w  taki sposób jak naprawdę to robiono. I znalazłem takie oto zdjęcie. Na koniec mam pytanie do znawców historii, militariów itp. Chciałbym  zrobić i zamontować brezent. Nie wiem jednak czy w latach użytkowania tego czołgu pojazdy te miały na wyposażeniu ten element i gdzie mógłby być umieszczony. Jeśli ktoś wie to proszę o pomoc.

Witam już w przed ostatniej aktualizacji tematu, następna będzie galeria końcowa. Wiem już dlaczego między innymi powstał problem przy łączeniu tylnej części kadłuba z błotnikiem. Okazało sie że wcześniej wkleiłem źle jeden element i przez to nie mogłem wkleić innych. Musiałem zerwać źle ułożoną część i dorobić nową.Skrzynki już normalnie przylegają do kadłuba i błotnika, niewielki luz jest rzeczą naturalna.Nity i nakrętki były rzeczą dość uciążliwa ale to był ostatni zestaw :)Dodatkowo aby nieco ożywić model stworzyłem kilka detali które ozdobią czołg.Torby - tutaj najbardziej starałem sie uzyskać imitacje chropowatości materiału z jakiego były one w rzeczywistości wykonane. Udało mi sie to osiągnąć pokrywając całość warstwa chusteczki higienicznejZapasowe kanistry brezent- chusteczka higienicznaI całośćWszystkie te elementy podpatrzyłem w innych relacjach ale wykonałem samodzielnie. W przypadku kanistrów wzorowałem sie na projekcie ściągnięty gdzieś z neta, jednak nieco go przerobiłem. I to praktycznie wszystko na dziś. Teraz pozostało mi jedynie zamontować te gadżety na model wykonać drobne popraweczki i polakierować. A na koniec pokazać efekt końcowy.

Witam Dziś chciałbym zakończyć tą relacje i pokazać Wam galerie końcową. Chciałbym także podziękować wszystkim za pomoc, komentarze i doping, dzięki Wam kleiło się dużo przyjemniej. Kolejne podziękowania składam na ręce Kriztozza, ponieważ dzięki jego projektowi ogniwek, mogłem znacznie zwaloryzować swój model. Co do samego modelu, kleiło się go bardzo przyjemnie (poza kilkoma błędami) i w tym miejscu należą się wielkie brawa dla projektanta za ten model, oby więcej tak udanych modeli wychodziło z wydawnictwa MM. Jedyną mocna widoczna wadą (ale mam tu na myśli wadę wydruku) jest różnica w kolorach. Zauważyłem że nie tylko mój model taki jest. Ja osobiście bardzo wiele nauczyłem się na tym modelu. Mogę wręcz stwierdzić iż wraz z tym modelem, przeszedłem na nieco wyższy etap modelarstwa i zacząłem wyznawać zasadę nie szybko, lecz dokładnie!, i takiego podejścia do modelarstwa życzę innym sklejaczom. Wykonanie modelu, wedle własnej oceny uważam za dobre. Jest to mój drugi czołg ale w porównaniu z pierwszym ten jest o niebo lepszy i mam nadzieje że następne będą jeszcze lepsze. Zwaloryzowałem go maksymalnie jak potrafiłem bez żadnych kupnych elementów (oprócz ogniwek które pochodzą z Internetu). Niektóre pomysły i sposoby pochodzą z wielkie skarbnicy wiedzy jaką są fora modelarskie, a niektóre są własną inicjatywą. Cały model na samym końcu został pokryty półmatowym bezbarwnym lakierem samochodowym. Do retuszu użyłem farby na bazie wody – Pactra. Samo lakierowanie wyszło gorzej niż zakładałem, dlatego zastanawiam się nad pokryciem całości jedną delikatna warstwą w sprayu, ale jeszcze zobaczymy:). Żałuje że nie prowadziłem własnych zapisków, gdzie można natrafić na problemy, gdzie są błędy i co można zastąpić żeby było lepiej. Na pewno gdyby owe były mógł bym je teraz w tym poście wymienić, zapewne były by one pomocne przyszłym sklejaczom tego pojazdu. Obiecuje że w następnej relacji to się pojawi. Na koniec chciałbym jeszcze raz wszystkim podziękować i zaprosić do mojej kolejnej relacji, którą rozpocznę już niebawem.

NIe wiem co sie dzieje ale nie moge w jednym poscie pokazać wszystkich zdjeć, więc reszta w tym poscie.

Rezultaty 20 - 26 z 26 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez pmarcin

pmarcin
Jestem klubowiczem od 2007-07-31
PzKpfw VI TIGER Ausf.E || PZL-23B ,,KARAŚ" | TK-3