Mk. VIII CROMWELL IV

Witam. Może i ja zamieszczę jakąś relację z budowy nowego modelu, czołgu Mk. VIII ,,CROMWELL IV". To będzie kolejna maszyna tego typu do galerii no ale...:). To moja pierwsza relacja na forum, i w trakcie postępu prac nad pojazdem proszę o szczere opinie i uwagi. Dziś zamieszczę tylko ten wpis a na weekend zaczyna kleić kadłub
Jeśli chodzi o ten model to ja także go szukałem i udało mi się kupić na allegro. Powiem więcej, wystawiłem ogłoszonko na Konradusie i dostałem meila od samego autora pojazdu z propozycją odkupienia go. Niestety meila skasowałem i nie mogę dać. Ale proponuje skorzystać z giełdy Konradusa lub allegro, na pewno znajdziesz.A co do czołgu to jest to wydanie 1-2/2002
Pozdrawiam

Oto początek pracy nad pojazdem. Dziś złożyłem kadłub. Testuje na nim przy okazji nowy klej Pattex, niemiecki wynalazek :). Po kilku osobnych próbach zrobił na mnie wrażenie, chodź ma także wady, ale nie o kleju chcę tu pisać.Oto co zrobiłem do tej pory.

Herman, co do kleju powiem tyle ile na razie sam wiem o tym speciale czyli o pattexsie. Otóż zapach i kolor praktycznie jak butapren, co do siły sklejenia wydaje mi się że trochę mocniejszy ale na 100 % nie wiem bo pierwszy raz nim kleje. Natomiast jego minusem jest to że schnie szybciej niż butapren i ciężej go usuwać ( jego nadmiar) ale jest to możliwe, i jeszcze jedno ciągnie się jak ser z pizzy :). Ohotka, model będzie retuszowany ale nie zdążyłem tego zrobić zanim powiesiłem te zdjęcia, kupiłem dobrą farbę do tego celu firmy Pactra. Farba prawie odwzorowuje naturalny kolor modelu ale niestety mój aparat tego tak nie pokazuje, więc może się wydawać że to dwa różne kolory :(. Ale zobaczycie na samym końcu.A tu zdjęcie tego kolorku. I jeszcze jedno, specjalnie dla Cromwella i dla przyszłych modeli kupiłem cyrkiel do wycinani kół. Koszt ok. 30 zł. Zobaczymy czy było warto.... . Pozdrawiam.

Chwilowo prace nad czołgiem ustały z powodu rozciętej prawej dłoni . Startujemy w piątek. Teraz zajmę się stworzeniem nitów w każdym z miejsc ich nadruku. Mam już pewien patent z igłą  od szczykawki, mam  zamiar zrobić z niej coś w stylu wybijaka  i  powycinać malutkie nity. Zobaczymy jak ten patent zadziała w praktyce. Artur Ł - Specjalnie dla Ciebie zamieszczam zdjęcie z możliwościami cyrkla OLFA za 30 zł. Od lewej: krążek z kartki z bloku technicznego, następnie krążek z 3 sklejonych kartek z bloku tech., i na końcu krążek z tektury 1 mm.

Dziś założyłem wahacze i resztę kadłuba. Mój pierwszy czołg jaki kleiłem tj. Rudy doznał lekkiej kontuzji. Wahacze zaczęły trochę latać więc musiałem je podkleić. Prawdopodobnie jest to sprawka mojej mamy która bez przerwy przestawia moje modele żeby powycierać kurze . Co w związku z tym...... Otóż postanowiłem nie dopuścić żeby i ten model spotkał taki los. Wcześniej przyklejałem wahacze tylko butaprenem, teraz użyłem czegoś mocniejszego. Cyjanopanu. Zobaczymy jak on to zniesie. W poniedziałek i wtorek mam wolne więc na pewno podgonię robotę. Prawdopodobnie zajmę się błotnikami lub onitowaniem elementów. Zobaczymy.... .Oto zdjęcia. Na razie jeszcze nie retuszowałem miejsc które tego wymagają, zrobię to rano przy lepszym świetle.Pozdrawiam.

Dziś wykonałem troszkę nitów. Użyłem do nich wybijaka zrobionego z igły lekarskiej, wedle przepisu matigo0790 . Pomalowałem pactrą i chyba dają radę?? A co myślą tym Drodzy koledzy modelarze???Czekam na Wasze opinie.Wkrótce ciąg dalszy Pozdrawiam

Pracę nad tymi nitami muszę dzielić na kilka partii w ciągu dnia, bo jak bym tak siadł na kilka godzin przy nich to bym chyba nie dał rady. To co daje najpiękniejszy urok daje także wiele nerwów, ale damy rade. Między czasie polecę z kołami żeby nie robić ciągle tylko tych nitów. Co do tych maluszków mała uwaga. Ze względu na ich wielkość, po przyklejeniu, już mi jeden odpadł . Przyklejam je na bezbarwny klej szewski bo nigdzie nie mogę dostać butaprenu niebieskiego (szok) nawet Castorama nie ma. Ten szewski nie jest taki zły, zobaczymy. I tak na koniec cały model zaleje lakierem więc potem żaden nie odpadnie Pozdrawiam

Kończę już onitowanie górnej części kadłuba. także przyklejam na bierząca części waloryzujące. Zaczołęm także koła, żeby nie zwariować od tych nitów. A oto kilka zdjęć.Oto elementy waloryzujące górną część kadłuba. Wycinam i na bieżąco retuszuje krawędzie. Oto nity, te akurat wycinałem igłą 0,9 mm (jeszcze nie pomalowane)A tu troszkę drobnicy, gdy już mam dość nitów. Tutaj zacząłem prace na kołami A oto jeszcze nie kompletne koło, po wstępnym retuszu. I teraz moja prośba o radę. Otóż jak widać na górnej części koła, małe okrągłe nity ładnie się prezentują, i łatwo się je wycinało. Ale co z tymi nakrętkami wewnątrz koła??? Te nakrętki także chciałbym wybić ale nie mam wybijaka który będzie wybijał imitacje nakrętek.Moje pomysły:- Wybić duże okrągłe nity, potem skalpelem je poprzycinać żeby powstał kształt nakrętki??- Kupić jeszcze jeden egzemplarz i bezpośrednio z tamtych części powycinać skalpelem nakrętki i podretuszować. ( To by było łatwiejsze bo jechałbym skalpelem po liniach). Czekam na Wasze sugestie???Jutro wrzucę zdjęcia w całości onitowanego górnego kadłuba. Pozdrawiam

Tak jak obiecałem, dziś skończyłem z nitowaniem górnego kadłuba. Nity już mi się po prostu śnią po nocach, ale chyba większa część już za mną. Dużo czasu zajęło mi to nitowanie. Teraz zaczyna prace nad kołami (tylko koła), więc nie będę zamieszczał nowych fotek do póki nie skończę (zakładam że wyrobie się w 2-3 tygodnie). Jak wszystkie kółka będą gotowe to pochwale się . Czekam na Wasze opinie o tych nitach.Zrobiłem także małą przeróbkę, otóż wszystkie dodatkowe części, takie jak np. właz na kadłubie głównym, czy zawiasy itp, który widać na zdjęciu - podkleiłem dodatkowo na kartkę od bloku tech. Dlaczego - ponieważ dziwnie by to wyglądało, że nity są grubsze niż sam właz. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale uważam że wygląda lepiej niż podczas przymiarki w oryginale.I dalej ponawiam moją prośbę o sugestię, którą poruszyłem w poprzednim poście, odnośnie wykonania imitacji nakrętek. Ediacz - dzięki za pomysł, ale nie dysponuje skanerem ani laserówką, nawet znajomi (bida ), jestem skłonny dać te kilka złoty w razie czego za nowy egzemplarz. Pozdrawiam

Przez ostatnie dwa miesiące nie miałem czasu na modelarstwo, więc tylko zaglądałem na stronę. Teraz wreszcie prace ruszyły. Na razie jestem nadal na etapie układu jezdnego i w sumie od ostatniego posta nie wiele sie zmieniło, ale nie mogłem już patrzeć jak temat umiera. W poprzednich postach zaprezentowałem praktycznie gotowe koło. Jednak postanowiłem nieco je udoskonalić (pod względem estetycznym) jak i nieco bardziej zwaloryzować.Mam nadzieje że znawcy wypowiedzą sie które wersja lepiej wygląda. Teraz pozostało w ten sposób wykonać resztę kół i gąsienice. Myślę że nastąpi to w dość krótkim czasie ponieważ jest teraz czas na to i świeży zapał do pracy. Wedle tego co napisałem w którymś w poprzednich postów, postanawiam nieco przerobić relację tak, żeby szybciej sie otwierała i nie zniechęcała oglądających. Wszystkie zdjęcia obecne jak i przyszłe przerobie na miniaturki, które będą sie osobno otwierać.Zapraszam do wypowiedzi. A oto jedno z kół

Przez ostatni okres męczyłem sie z układem jezdnym (z kołami), nie wyszło tak jak chciałem ale nie jest też najgorzej. Teraz czeka mnie długa i mozolna praca nad gąsienicami. Rezygnuje ze standardu i wykonam je z wydrukowanego projektu które znalazłem w internecie (dla zainteresowanych mogę podać link, myślę że Ediaczowi na pewno sie przyda), około 280-300 ogniwek każde po 9 części o ile dobrze pamiętam, więc znowu szykuje sie mała przerwa w relacjonowaniu.Dla tych którzy już zaczęli  bądź zaczną w ramach info. odnośnie kół jezdnych mogę powiedzieć, oczywiście jest to moje prywatne zdanie iż z elementów 33a i 33b można zrezygnować. Są one nieco za duże i trzeba je szlifować aby pasowały a bez nich wszystko sie trzyma dobrze. Być może tylko ja coś źle zrobiłem że nie chciało pasować ale ten kto będzie to sklejał sam podejmie decyzje.Oto jak wyglądają koła.Pozdrawiam P.S.Ediacz bardzo sie ciesze że chcesz zacząć ten projekt, mam nadzieje że się nie wycofasz z tego co napisałeś. Koła napędoweKoła jezdne w przygotowaniu Wszystkie koła (napędowe, napinające i jezdne)

Ja także dziś testowałem te gąsienice, skleiłem kilka ogniw i wyciągnąłem pewne wnioski. Oczywiście wielkie podziękowania dla autora za to że je stworzył i nie chciałbym sie tu wymądrzać, ale według mnie są ( same gołe ogniwa ) nieco za wąskie. Maja one dokładnie 10 mm a te z MM miedzy 12 a 13 mm. Cały projekt jest w PDF-e więc nie wiem czy da sie to jakoś powiększyć przed wydrukiem. Pójdę jutro do mojego magika komputerowego i może on całość odpowiedni powiększy. Ediacz - jesli chodzi o te zacieki to zajrzyj jeszcze na te linki które podam poniżej, myślę że gdybyś jeszcze coś z tych artykułów zastosował było by jeszcze bardziej realistycznie. Poszperaj także po samej stronie. Chodź jest to serwis o modelach plastykowych to masę rzeczy można zastosować przy kartonie. http://www.model-klub.pl/articles.php?article_id=14http://www.model-klub.pl/articles.php?article_id=36http://www.model-klub.pl/articles.php?article_id=6Pozdrawiam

W ramach małej odskoczni od męczącego tematu gąsienic i plączącego sie widoku ogniwek w oczach postanowiłem zacząć wieże. Generalnie tak nie robię ale w tym przypadku trzeba coś zamieszać bo inaczej jeszcze sie znudzi :). Projekt gąsienic chodź mozolny i pracochłonny jest wart tego czasu, naprawdę polecam :). Na chwile obecna wykonałem sam szkielet wieży, i tak to wygląda.

Korzystając z ostatniego dnia starego roku popracowałem troszkę nad wierzą. Teraz można już domyślić się że jest to wieża a nie klocek z papieru :). Przed przyklejeniem poszycia do szkieletu wstępnie wyretuszowałem krawędzie, jednak na koniec będzie jeszcze lekka poprawka.

I tak oto znowu mogę sie pochwalić postępem prac nad wieża. Peryskopy (bo tak to sie chyba nazywa) postanowiłem nieco przerobić. Odciąłem oryginalna papierową szybkę i wstawiłem obrobiony kawałek starej kliszy foto. ażeby wyglądało bardziej realnie. kilka detaliStożki wycinałem metoda ,,dziobaka" i wyszło naprawdę świetnie (prawie jak laserem :) )A to jest stan wieży na chwilę obecną. Wieża praktycznie na ukończeniu, brakuje kilka szczegółów anteny itp. To tyle na dziś co mogłem pokazać, zapraszam do wyrażenia opinii co można jeszcze poprawić.

  Dziś chciałbym pokazać efekt końcowy całej wieży. Udało mi sie ją zrobić dość szybko i bez problemów. Teraz zajmę sie tym co już rozpocząłem i na chwilę zostawiłem żeby załatwić wieże tj. ogniwka gąsienic :) Najbardziej w tej części klejenia urzekły mnie 3 rzeczy: wizjery, reflektor i anteny. A więc... Anteny, wykonałem z przetopionego plastyku. Szukałem długo odpowiedniego, topiłem długopisy, klocki lego izolacje i nic. Wszystko nie miało odpowiedniego kształtu lub było zbyt grube lub cienkie. Aż w końcu zobaczyłem że to czego mi trzeba mam pod samym ,,nosem". Kawałki plastyku z mojej lampki :). Idealnie sie topiły i ,,ciągły" Następnie zrobiłem reflektor. Oczywiście nie obeszło się bez walorki. Zrobiłem je z odbłyśnikami z blaszki do pieczenia. Imitacja żarówki to po po prostu główka szpilki. Natomiast szybka to folia do laminowania. I jeszcze widok z góry. No i tak to wygląda w całości. To tyle co chciałem i mogłem dziś pokazać :).

Żeby nieco odświeżyć temat i żebyście nie myśleli że już nie kleje :) wrzucam kilka fotek z budowy.Wciąż jeszcze męczę się z gąsienicami, w sumie jest już to końcówka, ale żeby nie było zbyt monotonnie kleje na przemian, trochę ogniwek i trochę drobnicy na kadłubie. Ogniwka onitowana boczna część czołgu, jeszcze trochę do nitowania zostało :)Przykleiłem już także dno pudłaNo i kilka drobiazgów z przodu Myślę że już niedługo zakończę całkowicie prace nad gąsienicami a w tedy będzie już tylko z górki.

Dziś mała aktualizacja tematu. Generalnie dodaje tego posta żeby poznać wasze opinie na temat tego co ostatnio zrobiłem. Jako że przyklejone koła i gąsienice utrudniły by mi w późniejszym etapie lakierowanie i dojście do bocznych ścian kadłuba, polakierowałem go już teraz, przy okazji także koła z wewnętrznych i zewnętrznych stron. Osobiście uważam że koła wyszły dobrze, natomiast kadłub kiepsko. Nie wiem dlaczego, niby prawie płaska powierzchnia (oprócz nitów). W wielu miejscach widać  różnice w warstwie. Całość malowałem pędzlem i na kadłubie można się o tym przekonać natomiast koła wyszły jak malowane aerografem, i właśnie to mnie zastanawia dlaczego tak sie stało. Zastanawiam sie teraz czy zaryzykować i położyć trzecią warstwę czy dać już spokój. Myślałem już o delikatnym zeszlifowaniu papierem ściernym ale za dużo nitów dookoła. Wydaje mi sie że tym lakierem spartoliłem model....Czekam więc na Wasze szczere opinie na temat obecnego stanu, jak też sugestie i rady co z tym zrobić. Czy zostawić jak jest czy coś kombinować.Pozdrawiam

Kolejna aktualizacja, tym razem postęp prac znacząco widoczny. Po namyśle i radach postanowiłem pozostawić część lakierowana jak jest, 2 warstwy i już nic więcej. Prawdopodobnie zrezygnuje z dalszej części lakierowania pędzlem i przejdę na spray. Co prawda z lakierowania kół jestem zadowolony, ale z kadłuba już nie. A przecież górna cześć kadłuba błotniki i wieża będą się rzucać w pierwszej kolejności w oczy, więc muszą wyglądać naprawdę świetnie, lakier kładziony pędzlem chyba tego nie zapewni. W tej chwili pudło stoi już o własnych kołach      Podobnie jak na wieży tak i na kadłubie zrobiłem przeszklone peryskopy, chyba sie nie obrazicie ? No i oczywiście nie zapominam o drobnicy (co prawda ta jeszcze nie jest w pełni skończona ale pokaże...)Teraz pozostaje mi mordować się z ogniwkami, bo na tym etapie oprócz niewielkiej już ilości drobnicy nie pozostaje mi nic innego. Może za 2 może 3 tygodnie uda się je zakończyć.To tyle na dziś, dziękuje Wszystkim za opinie i podpowiedzi.Pozdrawiam

Dla zainteresowanych tematem i historią czołgu Cromwell podaje link do bardzo ciekawych zdjęć, które znalazłem szperając w necie. Pokazują one autentyczny pojazd.Link do zdjećI drugi Link do zdjęć P.S. Ogniwka na ukończeniu.

Rezultaty 0 - 20 z 26 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez pmarcin

pmarcin
Jestem klubowiczem od 2007-07-31
PzKpfw VI TIGER Ausf.E || PZL-23B ,,KARAŚ" | TK-3