Mi - 14 Ps

Witam
Aby przemóc niemoc w klejeniu Jaka tak przewrotnie rozpocząłem budowę nowego modelu. Przy wyborze mieliście swój udział więc nie marudzić czasem, że nie ten tego. :) Mi - 14 wersja PS wydawnictwo GPM  083 z 2003
roku.
Po sklejeniu szkieletu, przejrzeniu paru zdjęć w necie oraz zdobyciu poprzez pożyczenie monografii i porównaniu z wycinanką porwałem się może z motyką na słońce.
Pociłem szkielet na trzy części: część kabiny pilotów, część transportową oraz część ogonową. Wykorzystam jedynie część środkową. Ogonową pozostawię bez zmian a kabinę pilotów to od dup.... strony będę robił. Najpierw kleję poszycie a potem dorabiam do niego wręgi i praktycznie całe wnętrze od podstaw.W przedziale transportowym powstało już stanowisko nawigatora, a to pomarańczowe to tratwy ratownicze. Wszystko jest jeszcze w wersji surowej.

Mała aktualizacja. Dorobiłem lampkę, dokończyłem stanowisko operatora i zrobiłem wysięgnik wyciągarki.

kronos251
Kurt
Bardzo ładny samolocik. Eeeeeeeeeehhh.... w wojsku służyłem w jednostce gdzie suczki latały.
Kurt tak się składa, że i ja służyłem przy suczkach w Powidzu. A Ty gdzie?

Pozwolę sobie odpowiedzieć tu aby nie zaśmiecać komuś relacji rozmowami nie koniecznie na temat a ja po sąsiedzku bo w Świdwinie.

A w relacji prawa strona już kompletna i wklejona teraz czas zabrać się za drugą. Wysięgnik tak tylko dla pokazu wsadzony.

Druga strona w wersji roboczej. Doszły również lampy na suficie bo tak jakoś łyso było. Nad noszami jeszcze się zastanawiam czy zostawić w takiej formie.

Przykleiłem pierwszy fragment poszycia i  no cóż mam do Was pytanie co sądzicie bo sam mam mieszane uczucia. Po pierwsze co myście o nitach. Dwa czy aby nie za bardzo wypukle są okienka, trzy wyszła trochę "warga" wokół wypukłych okien. W tej chwili to jeszcze w miarę łatwo to wszystko naprawić po prostu kupić nową wycinankę a ten fragment to da się oderwać.

No miało być tak

Chwilowy brak czasu spowodował praktycznie wstrzymanie prac nad modelem ale cały czas o nim myślę i podjąłem decyzje o zakupie drugiej wycinanki. Zrbie nowe okna prawie płaskie nie będę robił nitów bo jak  wg mnie jeszcze dobrze wyglądały na wyciętym elemencie to już po naklejeniu na kadłub nie do końca pasują. Nity robiłem trybikiem od zegarka i odległość zębów nie zgrywa się z z kropkami drukowanych nitów a aby każdą kropeczkę wytłaczać oddzielnie to już .......... Pomysł z trybikiem jest dobry ale raczej dla malowanych modeli. Mając drugą wycinankę będę miał zapas koloru co daje możliwości pokombinowania i dorobienia jakiś dodatkowych detali nieprzewidzianych przez autora.

Witam
Mała aktualizacja. Lewe poszycie przedziału transportowego na nowo mam nadzieję że widać niewielka wypukłość szyb zdj 2

a było tak

Powoli zacząłem dłubać kabinę pilotów. Górne panele przednie.

Zamknąłem przedział transportowy. Trochę kłopotów przysporzyło mi spasowanie otworów okiennych ale jakoś to wyszło. Trochę podłubałem przy przedniej kabinie oraz zrobiłem testową wersję wiatraczka który ma za zadanie chłodzić pilotów.

Tyle dziś udało się zrobić. Niestety na szybie wyszła dup.. pip... w postaci maziaka z kleju CA.

w kabinie pilotów przybyły kolejne bambetle. Co chwila coś nowego wymyślam i nie wiem czy kiedykolwiek skończę ;)

No ten weekend mogę zaliczyć do udanych jeśli chodzi o postępy przy budowie modelu. Udało się skończyć kabinę pilotów. połączyłem dwa segmenty w całość. N tym etapie pojawiły się drobne problemy. W związku z tym że przód kleiłem od du.. strony i całkowicie po swojemu zostawiając jedynie poszycie zewnętrzne, które skleiłem na początku a dopiero do niego dorabiałem wręgi i całe wnętrze, to po połączeniu w całość zabrakło mi około 2 mm poszycia pod wlotami do silników (zdjęcia 5 i 6) które już załatałem. Te niezbyt ładne łączenia pomiędzy dachem a drzwiami pilotów nie będą widoczne bo przykryją to otwarte okna pilotów tak jak na ostatnim zdjęciu. Wykonałem również tłoczone szybki na podstawie oryginalnej kabinki.

Albo taki ruch się zrobił w pracowni albo ja tak długo nic nie pisałem bo już na drugiej stronie relacja się znalazł.
W modelu może dużo nie zrobiłem ale za to wizualnie widać że budowa poszła do przodu. Właście to skorupa kadłuba jest już skończona. Dopasowałem dolne poszycie części pływającej kadłuba. Trochę było z nią zabawy szczególnie przy dopasowaniu do dolnej części przedniej owiewki kabiny pilotów.Pozwoliłem sobie dorobić wnęki podwozia przedniego bo opracowanie ich nie przewidziało. Tylną część kleiłem po swojemu a mianowicie nie tak jak zaleca wycinanka pasek po pasku na szkielet a całe poszycie w powietrzu i dopiero dopasowałem do szkieletu. Powodem tego było to, iż: po pierwsze nie bardzo łączenia poszczególnych pasków poszycia pasowały na szkielet, po drugie takie łączenie w "powietrzu" w moim wykonaniu ładniej wygląda ;). Aby dopasować tak sklejone poszycie do reszty musiałem je lekko nacią bo ie pasowało z dnem kadłuba. Rozpoczołem pracę nad zespołem napędowym. Myślę aby też go sklejać w "powietrzu". bo tak chodzi mi po głowie aby zostawić jedną stronę otwarta. No ale żeby to zrobić to trzeba coś do środka włożyć a najlepiej to jakiś ślinki może dwa i przekładnię zobaczymy. Na przedostaniem zajęciu  wdać wloty powietrza a ostanie przedstawia dwa segmenty obudowy siników. Niestety widać że nie do końca są dopasowane długością.

Dziś parę fotek z warsztatu. W sumie to niewiele zrobiłem ale chciałbym zadać Wam pytanie, co sądzicie o siatkach? Nie są za drobne? Skleiłem przód obudowy silników i na dole wyszły schodki w tylnej części jest jeszcze gorzej (przedostanie zdjęcie) bo nie wiem czy docinać czy sztukować. Na ostatnim zdjęci wloty powietrza już pomalowane.

Ano tak w oryginale

Dziś Krótka przypowieść o ludzkiej głupocie. W roli głównej; Kurt.
Aby wypełnić czyś miejsce układu napędowego zacząłem kombinować nad przekładnią wpadłem na pomysł że skoro Mi 24 miały takie same silniki to i przekładnia powinna być taka sama. A że Hal ładnie opracował przekładnie w Hindzie  to sobie ją skopiowałem. Elementy ledwo zmieściły się na A4.Wszystko ładnie spasowane trudne ale idealnie pasujące. Po przeskanowaniu i ułożeniu na stronie posprawdzałem wymiary z oryginałem i wydruk. Dwa dni klejenia. i wyszło to tak jak poniżej.  No i teraz szczyt głupoty nie sprawdziłem wymiarów po wydruku. Drukarka sobie przeskalowała dołożyła ramkę i średnica przekładni zamiast 24 wyszła 19. Więc wydrukowałem jeszcze raz i zaczynam zabawę od nowa. A jakby ktoś potrzebował za mała przekładnie do ruskich śmigłowców to chętnie odsprzedam.

Poprawiona przekładnia i jeden silnik.

Wojtek93

 Zdradź jak zrobiłeś mu wylot bez załamań. Szpachla i szlifowanie? Czy już w opracowaniu było, a to delikatne podrasowanie?


Wojtku część zapożyczona z Hinda czyli przekładnia wylot spalin i wał. Wylot lekko szpachlowany z zewnątrz. środek nie ruszany. Reszta to radosna twórczość moja.

Witam Zrobiłem drugi silniczek i postanowiłem pokazać budowę krok po kroku.
Opis zdjęć.
1 i 2 wirnik sprężarki.
3 i 4 obudowa silnika.
5, 6 i 7 osprzęt.
8 i 9 uzbrojony silnik.
10 i 11 silnik prosto z fabryki.
12 i 13 po pewnym przebiegu;)

Rezultaty 0 - 20 z 42 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez Kurt

Kurt
Jestem klubowiczem od 2010-04-07
https://www.facebook.com/Modele.Kurta/