AN-2 SP-MLP

Skleiłem tą klatkę. Polapałem punktowo SG , a następnie poprawiłem spoiny od wewnątrz patexem naniesionym wykałaczką. Wyszło nawet przyzwoicie. Teraz dopiero będzie bal z wklejaniem "szybek". Tak naprawdę to ta kabina będzie chyba źle wyglądać na Antku, bo nie bardzo podobna do oryginału choćby ze względu na grube ramy oszklenia. Poza tym odstające okienka od całości klatki zachodzą na segment kadłuba co nie miało znaczenia w przypadku braku oszklenia a teraz wpłynie na wygląd całości. Niestety inaczej tego nie zrobię.

Niestety, zanim napisałeś ten post kabinę już oszkliłem. Do tego wykonałem śmigło całkowicie wg. mojego projektu, bo to co proponuje wycinanka w ogóle się nie nadawało.  Teraz tak już zostanie.

Hmm, chyba Ci się nie wydaje. Pan sobie życzy-Pan ma. Musiałem całość pomalować chromem żeby jarzma śmigieł wyszły metalowe. Teraz prysnąłem sam kołpak i jest tak jak powinno być. Czy Kolega Adaś akceptuje?

Pomimo tego, że to bardzo toporne opracowanie  to jednak coraz bardziej mi się ten smok podoba....dziwne? Za to teraz jest tak jak w znanej piosence " co żem zaczął, skończyć muszę". A zacząłem go mając 9 lat...

 

Dzięki Koledzy za duchowe wsparcie. Z powodu zbliżających się Świąt zarekwirowano mi halę produkcyjna, więc będę musiał na chwilę odpuścić Antoniemu.Brak miejsca i tyle. Po Świętach oczywiście wznawiam pracę nad Wiedeńczykiem. Życzę wszystkim zdrowych, wesołych, po prostu wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych choć na chwilę z dala od kleju i papieru, oraz  Szczęśliwego Nowego Roku.

W oryginale był w 1:40 i taki też jest w moim wykonaniu. Nie zmieniałem skali.

Super, dzięki za info. Kupuję i teraz dopiero będzie dobra baza na przemalowanie.

Nie Jerry. Pisałem wcześniej, że robię przerwę na okres świąteczny, bo zarekwirowano mi moje miejsce pracy. Po 20-tym zaczynam dalszą walkę z Antkiem.

Nie Jacku. Ten model, to i tak cud,że udało mi się wykonać oszkloną kabinę. Dokończę go, a jeżeli kiedyś podejmę temat to już nie będzie to ten MM.

Witam wszystkich odwiedzających po Świąteczno-Noworocznej przerwie. Dzisiaj mam święto, bo są moje urodziny (nie powiem które) i dostałem za prezent możliwość korzystania z mojego miejsca pracy. Antoś wchodzi do gry. Muszę sobie co nieco przypomnieć na czym stanąłem i zabieram się za skrzydła.

Dziękuję serdecznie Wszystkim Kolegom za życzenia. "Beera" zaliczyłem jak proponował Jerry, a teraz -do roboty!

 

Wykonałem dolne płaty. Nic szczególnego i nie ma się co rozpisywać. Wszystko pasuje. Jedyna rzecz, którą robię w kilku ostatnich modelach to podklejam skrzydła od wewnątrz (z pominięciem krawędzi natarcia i sklejek. Tak podklejone  gwarantują, że nic się nie zwichruje ani nie powstaną krowie żebra. Na razie jeszcze wszystko w strefie przymiarek, a następnie zabieram się za górne płaty.

Doskonale zdaję sobie z tego sprawę.No cóż. Nie bardzo dało by się to zrobić inaczej. Nie to opracowanie.Szału nie będzie, ale go skończę. I tak się już dość nakombinowałem przy nim żeby to w ogóle dało się skleić.

Jak widzisz na zdjęciach skrzydła nie są jeszcze wklejone i nie mają wręgi od strony kadłuba. To wszystko się zmieni po wklejeniu na wręge pozioma i zamocowaniu do kadłuba. Tam już pozostanie takie grube skrzydło jak przewiduje wręga.

Nurtuje mnie jeszcze sprawa tego nieszczęsnego oszklenia kokpitu. Są jeszcze 2 możliwości. Albo przemalowuję oryginalne oszklenie na cieńsze ramki i kleję bez szkła (wtedy całe wnętrze na nic) albo można sprubować dopasować kabinę z innego opracowania . Tutaj prowizorycznie przeskalowałem coś takiego z 1/50 i nie wiem jak by to się miało do reszty. Zostawiam tą sprawę na sam koniec. Wtedy zobaczę czy jeszcze będę miał na tyle sił i chęci aby się z tym zabawic.

Skrzydła gotowe.Pozostały tylko linki pomiędzy nimi.  Było trochę roboty z ustawianie górnych płatów bo trzeba było zachować wznios. Podstawą były płaty dolne. Model ustawiony poziomo powinien na końcach dolnych płatów mieć wznos  9 mm od poziomu. Do tego dopiero ustawiane są górne płaty wsparte na podporach.Zastanawiam się z czego zrobić te linki.. Najlepszy byłby chyba drut stalowy o,5 mm, ale nie mam i spróbuję z miedzianego. Pomalowałem odcinki na ciemno zielony i schnie. Nie wiem jak to wyjdzie . Zobaczymy. 

To nie ta skala. Ostoja robił pięknnie opracowany samolot w 1do33, a to jest 1/40. Poza tym jak by tutaj zamocować takie taśmy. Pewnie by się za mocno błyszczały. No nie wiem... W tym opracowaniu trzeba stosować dużo własnych rozwiązań bo proponowane przez autora to straszna "kichaaaa"

No i skończyłem "Wiedeńczyka'. Już więcej nie będę się nad nim pastwił. Jest jak jest i tak zostanie. Wiele elementów musiałem przerabiać lub stosować swoje metody klejenia. Opracowanie jest koszmarne, ale to początki MM więc nie ma się co dziwić. Jest sklejony. Kiedyś jako chłopiec kilkunastoletni kleiłem oryginał, ale nie dałem rady. Teraz mam przynajmniej satysfakcję , że ukończyłem to co kiedyś zacząłem. Pozdrawiam wszystkich i przygotowuję fotki do galerii.

I tutaj masz 100 % racji. Skoro jednak postanowiłem dokończyć to "dzieło" to dokończyłem. Statecznik da się poprawić, wiec nie ma problemu. Dużo pracy włożyłem w ten model począwszy od przemalowania do koniecznych poprawek. LOK wydał wznowienie tego modelu. Początkowo miałem zamiar go kupić, ale po zastanowieniu doszedłem do wniosku, ze jeżeli to to samo dokładnie opracowanie to nie ma najmniejszego sensu wyrzucać forsy w błoto. Znając życie , to na pewno nikt się nie pokwapił poprawić coś w tym modelu. Najłatwiej jest przedrukować i czekać na kasę....  Nie tym razem. Za 25 z można kupić dobrze opracowany model więc niech LOK sobie ten przedruk wsadzi.... do archiwum.

Rezultaty 20 - 36 z 36 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez szaman

szaman
Jestem klubowiczem od 2011-03-05