S/S Poznań

Wybierając wersję z ładowniami, trzeba z dość mocnych, jednolitych wręg wyciąć tylko te fragmenty, które przeznaczone są  do wersji z ładowniami. Fragmenty te są 3-4 razy mniejsze od całości wręg. Stanowi to pewne utrudnienie. Szkielet jest wtedy bardziej wiotki. Dlatego całość montuję na desce montażowej aby zachować symetrię. Drugą sprawą są małe powierzchnie styku sklejenia wręg z płaszczyzną burty. Aby utrzymać burty na swoim miejscu, by nie przechylały się one do środka kadłuba,- z niepotrzebnych, odciętych fragmentów wręg, wycinam rozpórki, którymi ustalam później prawidłowe położenie całości szkieletu. Mocne usztywnienie dało dodatkowe wklejenie tekturki w miejscu dna ładowni, oraz wykorzystanie do wzmocnień, niepotrzebnych już fragmentów szkieletu od wersji "bez ładowni"  Ten etap, to więcej czasu na główkowanie niż na klejenie. 

Przed rozpoczęciem budowy tego modelu, przesiedziałem nad tą wycinanką chyba z tydzień czasu aby rozpracować kolejność sklejania, (co do czego i po co). Otóż ładownie są wydrukowane na cienkim kartonie, będą wiotkie, więc w żaden sposób nie usztywnią kadłuba. ( zresztą zrobiłem próbę z odręcznie narysowaną ładownią) Dlatego też wzmocniłem szkielet kadłuba dodatkowymi wstawkami, które jednocześnie będą wzmacniały dno ładowni. Zdjęcia wykonuję w trakcie prac, więc mniej - więcej pokazują kolejność klejenia i powstawania Poznania. Dzisiaj na fotce, aktualny stan modelu.  

Rezultaty 40 - 42 z 42 pozycji
Udostępnij publikację:

Dodany przez Rumak

Rumak
Jestem klubowiczem od 2011-11-27