Witam serdecznie.Od jakiegoś czasu bardzo mnie kręcą stare samochody. Jestem pod dużym wrażeniem ich sylwetek, kształtu i wyglądu. Zebrałem nawet małą kolekcje modeli kolekcjonerskich. Zbudowałem im garaże i sobie je co jakiś czas podziwiam. Niedawno jednak wpadłem na świetny pomysł, aby taki model samemu zmajstrować. No i zacząłem. Na początku plany były wielkie, bo i jest w czym wybierać. Jednak, w trakcie tych poszukiwań natrafiłem też i na modele z kartonu. Pomyślałem, czemu nie. Po razejrzeniu się w temacie, zdecydowałem się na model rolls-royca phantom II z Modelika. Lecz szybko musiałem spuścić z tonu. To nie był model na pierwszy raz. Potrzebowałem coś bardziej prostego, dużo bardziej prostego. Padło na citroena 5hp z WAK-a. Wprawdzie pierw miał być ten hanomag, ale bardziej przypadł mi do gustu citroen. Tyle wstępu. Czas się brać do roboty. Zapraszam zatem wszystkich do dopingowania.Kupiłem nożyk, cyrkiel. Maty nie, bo nie było, ale mieli fajne nowe katalogi. Wziąłem pięć.Model zacząłem od zrobienia kół, bo bardzo chcialem wypóbować ten cyrkiel. Wszystko fajnie tylko za nic nie mogę wpaść po co jest te małe gumowe kółeczko w zestawie razem z cyrklem. Może mała podpowiedź?
Cyrkiel jest z olfy
Budujemy dalej. Na warsztat trafiła rama. Model ten nie grzeszy rozmiarami. Te 13,5 cm dł. mnie nie zadawalają, dlatego został przeskalowany. Nie potrzebowałem konkretnej skali byle by sie zmiescił na A4. Ze sklejeniem ramy nie było problemu, tylko kolor wyszedł wyblakły. Więc malujemy. Wymyśliłem sobie że pomaluję ją lakierem do paznokci. Chciałem za jednym razem aby był i kolor i usztywnienie kartonowej ramy. I właściwie mi to wyszło, ale lakier okazuje się stanowczo zagęsty. Zresztą oceńcie sami.
Witam wszystkich . Dziękuję serdecznie za zainteresowanie i już odpisuję. Lakier dostałem od tych co go już nie używały bo kolor nie modny. Tak cyrkiel to ten typ. Z tą podkładką by to pasowało. I tak będę w przyszłości ją stosował( jak będę stosował?). Narazie jeszcze się nie zraziłem do tego urządzenia, choć też leży teraz sobie w pudełku i czeka. Na tapecie teraz jest silnik, a właście był bo już go zrobiłem. Wyglądał trochę jak z papieru więc mu przerobiłem cylindry i jest chyba lepiej. Nigdy nie wykonywałem silnika, ten jest pierwszy. Jutro go polakieruję.
Witam serdecznie.Dzisiaj się nie napracowałem. Bawiłem się tym lakierowaniem, ale skończyło się to fiaskiem. Miałem silnik pomalować lakierem ( oczywiście do paznokci ) półprzeźroczystym metalikiem, ale próby nie zadawalały mnie, bo zamiast metalizować, lakier zostawiał nieregularne smugi i wyglądało to źle i dałem sobie z tym spokój. Mam pytanie - co daje mieszanie farby z sodą ? Bo tak sobie myślę może tak ten silnik pomalować by wyglądał bardziej naturalnie. Żeby dzisiejszy dzień nie poszedł na marne( bo każdej chwili szkoda )udało mi się zrobić parę drobiazgów. Dziękuję.
Witam . Dzięki bardzo za radę. Napewno się przyda bo faktycznie wymiar czasami uciekał, a czeka mnie niestety powtórka z robienia kół ( o czym w następnym poście). Nawiązując natomiast do Twojego wcześniejszego postu dotyczącego 'kółeczka,, to zrobiłem fotkę dla potomności jak je używać - myślę że dobrze to pokazałem ?
No i stało się. Podczas robienia tylnego mostu, okazało sie że, coś jest nie tak ( foto1). Koło za małe względem felgi. Szukając przyczyny tego stanu rzeczy, wyszło że, źle przeskalowałem niektóre elementy. Dotyczy to przede wszystkim dużych detali, bo program jeśli ich nie mieścił na stronie to je z automatu zmniejszał. W związku z tym, trzeby przeskalowywać na nowo. Budowa stanęła pod wielkim znakiem zapytania ???
Witam. Posprawdzałem na spokojnie i wygląda nato że, nie jest najgorzej. Do poprawki są tylko koła. Narazie nie mam natchnienia aby się do nich zabrać. Wydrukowałem na nowo poprawione elementy. Trochę duże. Zaczynam się obawiać że przesadziłem z tym powiększeniem. Pożyjemy, zobaczymy. Narazie dokończyłem tylny most. Rozstaw kół wyszedł ok. 13 cm. czyli prawie dwa razy większy niż orginał. Jest dobrze.
Witam. Prace posuwają się powoli do przodu. Przez cały tydzień walczyłem z karoserią. I już jest. I to całkiem spora ( ok .20 cm ). Nie obyło się jednak bez problemów. Wymyśliłem sobie, że będę ją malował farbą w sprayu. Lecz zamiast lakieru, kupiłem przez nieuwagę emalię uniwersalną. Zorientowałem się, że coś jest nie tak, dopiero dwa dni później. Karoseria wprawdzie świeci się jak psu jajca, ale cały czas jest lepka. A najgorsze jest to , że na jej powierzchni przybywa coraz więcej pyłków i całą gładkość szlag trafia. Nie bardzo wiem jak temu zaradzić. Może trzeba jakiegoś utwardzacza do tej farby? Próbowałem pokryć ją lakierem b.barwnym, ale farba się ścięła. Najlepszy efekt przyniosło na razie popryskanie jej lakierem do włosów. Farba stwardniała ale też uległa zmatowieniu, a nie chciałbym utracić połysku. Jak nic innego nie wymyślę to chyba pozostanie mi ten lakier do włosów. Na razie niech sobie schnie, a my zajmiemy się czymś innym.
Witam. Kronos trafiłeś w sedno tematu. Na tym właśnie ma polegać ta moja Wielka improwizacja. Jak wydrukowałem powiększenie to niektóre elementy szczególnie te mniejsze wyszły bardzo nieczytelne i nie nadają się do wyeksponowania w takiej postaci. Więc wymyśliłem sobie, że będę je zmieniał. Co z tego wyjdzie czas pokaże. Narazie walczę z tym lakierem i dziękuję za dobre rady. Zastanawiam się tylko, czy gdybym kupił lakier taki jak chciałem czyli nitro w sprayu to nie byłoby tego problemu. W chwili obecnej karoserię popryskałem tym lakierem do włosów, przeszlifowałem delikatnie i popryskałem jeszcze raz. I nie jest źle. Korci mnie tylko jeszcze to zabezpieczyć akrylem, ale niewiem ?
Ale budowa trwa dalej. Powstały błotniki. I jest to pierwszy element który odbiega od orginału. Otórz postanowiłem dodać nity w miejscu kropek je imitujących. Początkowo chciałem je zrobić z kleju, ale mi nie za bardzo to wychodziło. Więc wpadłem na sposób aby je zrobić z ...... szklanych kulek. Są to bardzo malutkie kuleczki jakie kobitki przyklejają lakierem dla ozdabienia paznokci. Ja po zapunktowaniu miesca, podmazałem lakierem i umieściłem w nim kuleczkę lekko docisnąłem, na koniec po umieszczeniu całego ciągu jeszcze raz przemazałem lakierem. I tyle. A jak to wygląda to oceńcie sami. Pozdrawiam.
Witam pancernych. Nie ukrywam, że brałem też po uwagę waszą metodę na nity, ale zdecydowłem się najpierw poeksperymentować. Dodam jeszcze że kulki te występują dwóch wielkościach, ja tu użyłem tych większych. Natomiast błotniki zrobiłem oddzielnie tylny i przedni, połącze je razem dopiero na modelu. Łatwiej mi się je dopasowuje do karoserii. Dokładam zdjęcie, którego nie udało mi się wczoraj zamieścić.
Razem z błotnikami powstawały tablice rejestracyjne. Zmieniłem w nich cyferki. Tamte nic mi nie mówiły a te mówią. Bawiłem się również, refrektorami. Wykorzystałem sposób z rozgrzanym olejem i nawet się udało. I to już chyba koniec prac na ten tydzień. Pozdrawiam
Witam ponownie. Po małej przerwie budujemy dalej. Przyszedł czas na przednie zawieszenie. Trochę sie obawiałem tego elementu. Nie zakładałem że będę robił skrętne koła, ale postanowiłem spróbować. Przyglądając sie rys. montażowemu zuważyłem, że nie problemem będzie skręt kół, lecz montaż osii na nie. Bo to co proponuje autor napewno się nie sprawdzi przy tych gabarytach mojej wesji tego auta. Rozwiązaniem problemu było wzmocnienie mocowania osi. Zmieniłem więc kształt oski w "L" osadzjąc jej część pionowa elemencie nr 15b. Teraz aby sprawdzić czy to zda egzamin nie pozostało mi nic innego jak zrobić nowe koła. No to plan zaakceptowany i do dzieła.
Witam szanownych gości.Bardzo przepraszam za złą jakość tych zdjęć. Zwracam uwagę na to, aby zdjęcia były czytelne. Zawsze robię je na tych samych ustawieniach "portret i zdjęcia nocne". Nigdy nie robiłem zdjęć na ustawienich ręcznych zawsze automat i zielony kwadracik. Ale dziękuję za radę i postaram się w najbliższym czasie spróbować tak zrobić. Natomiast jeśli chodzi o kulki to wykorzystałem je pierwszy raz i nie wiem jak się będą one zachowywać. Są one pomalowane akrylem i trzymają sie dobrze, ale jak coś będzie się z nimi dziać to napewno się o tym podzielę na forum. Dziękuję bardzo za uwagi i rady. Postaram się zwrócić baczniejszą uwagę na jakość zamieszczanych zdjęć. Pozdrawiam
Witam.
Dzięki wielkie za te rady, ale tą lekcję mam odrobioną. Kadrowanie i retusz zdjęć nie jest mi obce. Najczęściej korzystam z tabletu i do tego celu używam prostego foto-edytora. I te zdjęcia, które tu umieszczam, też ze względu na wymogi forum często muszę kadrować. Retusz natomiast, to wykasowanie złego zdjęcia i zrobienie nowego. I tak do skutku. Może nie jest to zbyt profesjonalne, ale według mnie chyba najprostrze. Ale jeśli zależy mi na jakim zdjęciu, to wtedy oczywiście nie obejdzie się bez edytora, najczęsciej jest to picasa. Pozdrawiam
Witam. Model w większości jest malowany, ale w kolorach zbliżonych do orginału. Ostatnio jednak zajmowałem się stworzeniem kierownicy z zamieszczonych detali z wycinanki. Jednak w ostateczności zrobiłem ją według własnego pomysłu. Niby nic wielkiego kierownica, ale trzeba było się nagłówkować. Ale to co mi wyszło pozwala mi myśleć o następnych elementach. Pozdrawiam.
Witam.Po przeczytaniu ostatniego postu, postanowiłem jeszcze wyjaśnić o co chodzi z tą kierownicą. Otóż, podglądam w internecie zdjęcia orginału i widzę że to co mi tu wychodzi z tej wycinanki ma się czasami nijak do rzeczywistości. A fajnie byłoby zachować w miarę możliwości jakąś zgodność z orginałem. Dlatego między innymi zmiana deski rozdzielczej i ta kierownica. Następny taki element, który rozmija się z rzeczywistością to jest chłodnica. Także i z nią będę musiał coś pokombinować. Tyle na dziś. Zdjęcia dla zobrazowania o czym mówię - pozdrawiam
Witam. Widzę, że nastroje dopisują. Kierownica jest napewno zaduża, ale jej grubość jest zgodna z tą z wycinanki. Dzisiaj poskładałem w całość wyposażenie karoserii i napewno trzeba zmniejszyć jej grubość. Niema obaw, jak już kupowałem lakiery, czy kuleczki ozdobne do paznokci to i rureczki sobie kupie. Mam już zaprzyjaźnioną drogerię, gdzie miłe panie napewno mi podpowiedzą o jakie rurki chodzi. Kierownica jest tak zrobiona, że wymiana obręczy nie będzie problemem. Dzięki wszystkim za doping i zamieszczam kilka fotek z z przymiarki.
Witam. Super, że zdjęcia się podobają. Widać, że podciągnąłem sie z fotografowania? Dzięki jeszcze raz za cenne rady. Po ostatnich Waszych wpisach chyba zmienię tytuł mojego forum na OD MOTORÓWKI DO WYŚCIGÓWKI. Bo niewiem czy wiecie, ale ten model nosił przydomek Torpedo. Dziś nie napracowałem się zawiele, bo nie było weny twórczej. Mam zamiar się zabrać za spód karoserii. Narazie podkleiłem na karton to co oferuje wycinanka i myślę co z tym dalej robić, bo nie wygląda to za ciekawie. No i ciągle czekają te nieszczęsne kółka. Oczywiście cyrklem. Jeszcze się nim nie nacieszyłem. Pozdrawiam