Witam.
No i chyba coś będzie z tego spodu karoserii. Postanowiłem oddzielić elementy metalowe od drewnianych. Przygotowałem sobie poszczególne elementy tak jak zwykle i po złożeniu w calość przedstawię efekt. Narazie zabrałem się w końcu za te koła. Tak, więc cyrkiel miał co robić. Zauważyłem ponadto, że ostrze cyrkla można obracać co pozwala kręcić nim w przeciwną stronę. Także warto najpierw wypróbować, w którą stronę jest poręczniej kręcić te kólka. Koła zrobiłem, lecz po przymiarce okazało się, że sa za chude i trzeba będzie je jeszcze podpompować. Czyli do poprawki, a zdjęcie jako pamiątka. A tak na marginesie to mam na zbyciu komplet opon do citroena 5 hp z 1921r., (tyko trochę mniejsze). Tanio sprzedam. To tyle na dziś. Pozdrawiam.
Witam.
No i po motorówce. Przyklejenie błotników zrobiło swoje. Zaczyna to wszystko powoli wygladać. Spód karoserii gotowy. Przymierzalem też ramę i wygląda na to ,że jest o.k. Wyszło natomiast, że mocowanie przednich resorów tylko na klej może być za słabe. Profilaktycznie wzmocniłem je, zakładając metalową klamrę. Tak samo jest i w rzeczywistości. Kombinowałem, też z kółkami i wygląda nato, że czeka mnie z nimi jeszcze dużo roboty. Zachciało mi się je wzmacniać rozcieńczonym wikolem i po wyschnięciu felgi mają plamy. Brzydko to teraz wygląda. Więc czeka mnie oprócz "pompowania" kół, jeszcze malowenie felg. A na dziś to wszystko. Pozdrawiam
Witam. Wczoraj nie bardzo umiałem się dogadać z mr Googlem. Strzelił focha i nie chciał zamieszczać moich postów. Ale dziś wszystko gra, więc odpowiadam. Oczywiście oglądałem ten model i na początku myślałem że też tak mój będzie wyglądać. Ale zachciało mi się powiększania. I się nawyrabiało. Winny jestem, też małe sprostowanie. Źle się wysłowiłem pisząc o plamach po wikolu. Chodzi bardziej o przebarwienia powstałe po nierównomiernym pomazaniu felg wikolem. Chyba masz rację, był zagęsty. Ale to już historia. Felgi są pomalowane. Zrobiłem, również nową kierownicę, a właściwie poprawiłem pierwszą. Wykonana jest z przewodu instalacji elektrycznego, a osadzona na szpilkach umieszczonych w ramionach kierownicy, szpicem na ich końcach. Więc jak wcześniej wspominałem jej modernizacja nie była wielkim problemem. Początkowo chciałem kupić te rurki, ale ich nie znalazłem w sklepach i dałem sobie spokój. Ale jak je znajdę to napewno się nimi zainteresuję. Dzięki za dobre słowa. Pozdrawiam
Witam.Od pewnego czasu pracowałem nad elementem, który niewątpliwie w istotny sposób rzutuje na całość modelu. Pierwsze podejście, w którym próbowałem wykorzystać orginalne elementy z opracowania, skończyło się kompletnym niepowodzeniem. Bo jak z nich zrobić coś, co będzie choć trochę przypominać orginalną chłodnicę (jak na zdjęciu zamieszczonym już wcześniej). Przyznam szczerze, nic nie przychodziło mi do głowy. Przełom nastąpił właściwie dzięki Beacie, gdy poszedłem do kiosku kupować te "rurki", na kierownicę. Wtedy, znalazłem coś z czego można było zrobić "gril" w chłodnicy. Właśnie ta część chłodnicy była według mnie najbardziej niedopracowana i niezgodna z rzeczywistością, Lecz dzięki fakturze, jaką miała podkładka pod talerze, udało mi się osiągnąć w końcu zadowalający efekt. Z resztą zobaczcie sami. Pozdrawiam
Witam.
Jedziemy, jedziemy z tym koksem. Dziś mam dla Was zagadkę z serii „ Znajdź szczegóły różniące te dwa obrazki”. Silnik został zwaloryzowany. Tak to się nazywa? Bawiłem się też, w „brudzing” spodu silnika suchymi pastelami, ale musiałem to zamalować, bo wyszło tragicznie. Ograniczyłem się tylko do pobrudzenia klejem. Dorobiłem, też resztę elementów wyposażenia silnika. Oczywiście po swojemu, bo wycinanka je, albo potraktowała po macoszemu, albo ich nie ujęła wcale. Jutro spróbujemy to poskładać w całość. Pozdrawiam
Witam.
Tak, więc w końcu silnik trafił na swoje miejsce. Na początku budowy myślałem, że tę czynność wykonam w pierwszej kolejności. Ale silnik od samego początku mi nie pasował i gdzieś w podświadomości chyba wiedziałem, że jeszcze do niego wrócę. Zamocowałem również przednie zawieszenie i zabrałem się do „pompowania” kół. Na razie jest jedno, ale jak wszystko będzie o.k to jutro reszta. Bo już chyba najwyższy czas aby, nikt nie miał wątpliwości, że tu się buduje, wbrew pozorom, - samochód. Pozdrawiam
Witam.Prace idą pełną parą, ale niestety wtrąciła się dzisiaj do nich moja najdroższa. I na efekty nie trzeba było długo czekać. - Prawda, że słodki. Pozdrawiam
Kotek jest z darmowej strony papercraft canona gdzie jest mnóstwo tego typu rzeczy. oto adres. http://cp.c-ij.com/en/contents/1006/. Miłej zabawy.
Witam.Model nareszcie stoi na własnych kołach. Zostały one pogrubione i dodane nity. Postanowiłem, także dorobić parę dodatkowych elementów, które zaobserwowałem na pewnym zdjęciu . Jest to wprawdzie replika samochodu z 1925r, ale myślę, że klakson czy ta osłona otworu śmiało mogły być montowane także w modelach z 1921r. Więc nich to będzie taka moja mała modernizacja. Chyba mogę? - Prawda. Pozdrawiam
Nooo witam. Przepraszam, że musieliście tak długo czekać, ale niestety obowiązki wzywały. Mamy lekkie zaległości, ale nadrobimy je. Na ten czas uporalem się z podwoziem, a właściwie tym co jest pod nim podwieszone i mogę Wam przedstawić efekt końcowy. Lepiej już nie będzie. Wojtek dziękuję Ci za tytuł " Renowatora starych samochodów ". Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
Witam.Powoli kończymy już, tą nierówną walkę. Na zakończenie wyszedł jeszcze problem z kolumną kierownicy. Niewiem, czyja to wina, ale wykorzystując otwory w których powinna być umieszczona nie trafiała w lini prostej w miejsce mocowania jej na silniku. I aby była możliwość kierowania kołami za pomocą kierownicy musiałem, wykombinować coś na wzór przegłubu. No i jest o.k. W efekcie mamy już całkowicie zakończoną komorę silnika i jest już bliżej niż dalej końca !! Pozdrawiam
Post scriptum.Nie spodziewałem się, że zostanie to tak dramatycznie odebrane. Miało być zabawnie, w formie oficjalnego komunikatu. Jeszcze raz przepraszam. Model ten robiłem właściwie z czystej ciekawości, czy dam radę i jak to będzie wyglądać. I przyznam szczerze, efekt nawet mnie zaskoczył. Wprawdzie do ideału mu daleko, ale mam satysfakcję, dobrze spełnionej roboty. Czy będę coś jeszcze sklejał ? - Myślę, że tak. Ale narazie to raczej będę się przyglądał pracy innych. Zrobiłem jeszcze prowizoryczną budę, żeby zobaczyć jakby wyglądał z nią, ale pozostanę przy wersji bez niej. Z resztą oceńcie sami. Pozdrawiam