Czas leci a robota idzie powoli ale dokladnie. Jak do tej pory bez komplikacji. Skrzynia ladunkowa poszla jak po masle, instrukcja w tej kwestii jest przejrzysta i wyrazna. Laweczki tez nie sprawily problemow. Reflektory latwosklejalne, zderzak przedni rowniez. Schody zaczynaja sie na kolach... Kola napedowe na szczescie dobrze sie skleja lecz trzeba anielskiej cierpliwosci i mozliwie maksymalnej precyzji zeby wyciac gwiazde o bardzo cienkim obrysie. Ponizej fotki. Jeszcze taka uwaga na koniec - model trzeba wykonywac w miare mozliwosci jak najdokladniej i jak najrowniej bo jest dosc skomplikowany a kazdy najdrobniejszy blad na poczatku budowy odbic sie moze pozniej na szkode w najmniej oczekiwanym momencie. Puki co jestem bardzo zadowolony z wycinanki chocstopien skomplikowania niektorych czesci sprawia iz chwila euforii pchajaca mnie ku ukonczeniu modelu przygasa z powodu braku czasu. Wkrotce przystapie do skladania kol jezdnych, to zrozumiecie co mam na mysli...
hehe, no mam nadzieje ze zdaze :) zostalo jeszcze kilka drobiazgow takich jak lina holownicza, jakies uchwyty, rusztowanie skrzyni itd - to zostawiam jednak na koniec co by mi nie przeszkadzalo przy manewrowaniu modelem podczas montazu kol. Prawdziwa rzeznia wlasnie sie zaczyna... obecnie zmontowalem, pomalowalem i zamontowalem male kola. Duzo roboty a efekt ledwo widoczny :) teraz przyszla kolej na duze kola, ich czesci skladowe przedstawiaja fotografie ponizej...elementow jest wiecej ale sfotografowalem te najgorsze - nie dosc ze maja dosc niewygodne ksztalty to jeszcze wymagaja formowania i musza byc tak zlozone by suma sumarum utworzyc ladne rowne kolo.... Po kolach przyjdzie czas na gasienice ktore najprawdopodobniej bede robil recznie z pojedynczych ogniwek - tam rowniez przypada duzo niewygodnych do wycinania elemencikow. Podejrzewam ze kola jezdne zajma mi kolo miesiaca... jak nie wiecej, bo nie ukrywam ze z czasem slabo :P sam juz nie moge sie doczekac aby ukonczyc ten model, ale nie dlatego ze mam juz dosc klejenia, bo ono samo w sobie jest dosc przyjemne, ale dlatego ze mam juz przygotowany kolejny model dla ktorego chce poprowadzic relacje :) bedzie to kolejna niespodzianka na forum :)
Chciał bym mieć tyle czasu żeby składać modele w 2 miesiące :) myślę że Mazurka dało by się złożyć w 2 lub 3 miesiące ale trzeba by mu więcej czasu poświęcić :P ja nieraz mam dosłownie godzinę w ciągu dnia żeby coś porobić a później przez 4 dni nie mam nawet 5ciu minut :) stąd prace trwają już ok 6 miesięcy. Ostatnio jednak troche przyspieszyło więc liczę na to że niebawem finał :) dziś przedstawiam efekt 30 minutowych wypocin czyli fragment koła :) wbrew pozorom klei się to nawet przyjemnie, ale nie wyobrażam sobie sklejać tego modelu bez jego malowania - gdybym robił wycinanke standard z retuszem to albo bym oszalał albo budowa trwała by wieki a efekt był by mizerny. Co do koła - na jednej piaście zamieszczone są dwie tarcze (takie jak na zdjęciu) obrócone względem siebie. Każda z tarcz ma własną obręcz (jeszcze nie montowałem ale mierzyłem i pasuje jak ulał!). Krótko mowiąc: to co widać na zdjęciu muszę zrobić razy 20...
Szczerze mowiąc dość przyjemnei skleja się te koła. Pierwsza tarcza wzbudziła we mnie mieszane uczucia bo musiałem "obadać teren", nauczyć się jak to skleić do kupy żeby było dobrze i równo. Pierwsza sztuka zajęła ok 30 do 40 minut ale kolejne idą już jak z automatu i zajmują ok 10 min sztuka. Najbardziej nerwo i czasochłonne zajęcie to było wycinanie tych elementów. Montaż: nie taki diabeł straszny... :) Z racji tego że każde koło składa się z dwóch tarcz obróconych względem siebie o jedno "oczko" zrobię te koła pewnym uwygadniającym systemem dzięki ktoremu powinno pójść gładko z malowaniem i montażem, ale to wyjaśnię gdy będę na kolejnym etapie. Dziś fotka z kolejnymi sztukami tarcz :)
Dzieki anber ;) ja tez tam podgladam twoj model ale u Ciebie robi sie powaznie z ta szpachla wiec sie nie udzielam, bo sie nie znam na tym :) hehe. W Mazurku kola ida powoli ale do przodu. Obrecze wewnetrzne sa troche przykrotkawe ale sposob w jaki montowane so do nich tarcze pozwala zamaskowac ten brakujacy milimetr - a swoja droga ten brakujacy milimetr moze byc wynikiem mojego niewprawnego jeszcze ksztaltowania tych drobnych plaszczyzn tarcz. Ponizej fotografie na jakim to jest etapie. Jeszcze jedna uwaga: segmenty tarcz klejone sa ze soba odrazu super glutem, obrecze do tarcz rowniez klejone superglutem, duza obrecz kola klejona wikolem a po wyschnieciu wzmocnione laczenie superglutem.
Witam! :) dziekuje za porady. Otworki wycinane nozykiem, gdyz srednica zadnego wybijaka nie pasowala (z dostepnych w handlu ) a na wyrobienie wybijaka wg zamowienia w narzedziowni byl by dlugi czas oczekiwania no i koszt znacznie wyzszy. Jesli chodzi o postrzepione krawedzie to robie tak: delikatnie smaruje krawedz wikolem ( cieniutka warstwa ) a nastepnie wsuwam w otwor uchwyt pedzla tak, az otwor zacznie stawiac opor - nastepnie przekrecajac pedzel raz w lewo, raz w prawo dosowam go wglab otworu. W ten sposob rozszerzam nieco otworek ( bardzo minimalnie ) a rozpychajacy sie w otworze pedzel powoduje wygladzenie krawedzi otworu - klej z kolei po zastygnieciu utwardza efekt :) Caly zabieg robie na tyle delikatnie i z wyczuciem zeby te rozepchane krawedzie nie zaczely wylazic ani z przodu ani z tylu :) pokaze pozniej fotki :)
Zgodnie z obietnica pokazuje jak wygldaja juz pomalowane fragmenty kol. To co widac na zdjeciach to dopiero polowa roboty...
Moja relacja znalazla sie juz na drugiej stronie spisu relacji a to znak ze najwyzsza pora cos tu dodac :) z racji pracowitych ostatnich tygodni w mojej pracy i remontu u dziewczyny nie mialem zbyt wiele czasu na mojego mazurka, jednak zawsze gdzies ta chwilka sie znalazla :) tak wiec: doszedl kolejny zestaw 10 kol - te kola wymagaja teraz wzmocnienia za pomoca SG oraz malowania. Gdy juz beda takie ladne, rowne i kolorowe jak juz gtowy zestaw, to kazde kolo zostanie zamontowane na piascie tylem do juz zainstalowanego oraz obrocone wzgledem niego o jeden skok przetloczenia. Mam nadzieje ze w przyszlym tygodniu pokaze juz fotki gotowych zestawow kol, przygotownych do montazu na wahaczach :) Dzis zdjecie na ktorym jest dowod na to ze nie proznowalem :) Patrzac na te kola widac ogrom pracy jakiego wymaga zespol jezdny w tym modelu. Jak sobie pomysle ile dlubania jeszcze bedzie przy gasienicach, to juz dzis jestem pewien ze przez bardzo dlugi czas nie rusze juz niczego gasienicowego :)
Bestia stoi juz o wlasnych silach :) wszystkie kola jezdne zmontowane i zamontowane. Bardziej szczegolowe zdjecia zrobie pozniej, na chwile obecna wrzucam tylko poglad jak to wyglada :) kolo napinajace (tak sie to nazywa?) zrobie dopiero gdy bede mial juz gasienice bo to kolo tak naprawde nie jest okragle - jest wielokatem na ktorym plaszczyznami beda ukladac sie ogniwa gasienic. Zlozenie i zalozenie gasienic da mi obraz tego jak to kolo ma byc zorientowane. Z racji tego ze kola napedowe sa nieruchome, moge tak ustawic kolo napinajace ze gaski beda ladnie lezaly i bede ladnie dopasowane do wszystkich kol. Puki co kilka fotek z obecnego stanu maszyny.
Jesli chodzi o dioramy to raczej nie jestem zwolennikiem takich rozwiazan :) zreszta chyba nawet nie umial bym tego zrobic bo nie praktykowalem nigdy :) aczkolwiek mysle ze fajna diorame sprobuje uzyskac robiac galerie koncowa gdzies w plenerze :) "Brzydok" rosnie w oczach, zostal wyposazony juz niemal we wszystkie "pierdolki" jakie byly w wycinance. Na pozniej zostawiam: stelarz skrzyni ladunkowej - ta delikatna konstrukcja mogla by byc niewygodna przy obracaniu modelem podczas montazu gasienic, montaz lampy wstecznej - bo kombinuje jak ja wykonac zeby byla efektowna :), kola napinajace - z przyczyn podanych w poprzednim poscie. Nadszedl natrudniejszy i najbardziej pracochlonny etap budowy tego modelu od ktorego mysle najbardziej bedzie zalezec efekt koncowy, i w ktorym wszystkie pancerniaki z naszego forum skupia sie tu najbardziej - budowa gasienic... Gasienice oczywiscie zbuduje z pojedynczych ogniw, bo tylko taka robota daje najlepszy efekt. W sklepie dostepne sa laserowe gasienice i byc moze beda one opcja B, jezeli z opcji A nie bede zadowolony :) zdjecie elementow potzrebnych do montazu gasienic zamieszcze pozniej, teraz natomiast garstka aktualnosci. Lusterko wsteczne - odbija obiekty z tylu :), lampa na masce - skorupka wewnatrz wylozona folia aluminiowa a na szkle tej lampy natrasowane sa linie pionowe jak w prawdziwej lampie, swiatelka odblaskowe - zobaczcie sami :)
Witam :) jakie to mile gdy jest zainteresowanie :) nie pisalem nic bo chcialem dac juz jakies konkrety ale zapodam tu troche informacji. Skleilem kolo juz ostatnie ale jeszcze nie montuje go w maszynie - zrobie to gdy ukoncze gasienice. Apropos samych gasienic zdradze metode. Na poczatku chcialem wykonac gasienice wycinajac pojedyncze elementy ktore sie sklada w pol i wsuwa szpilki lub druty w oczka - ot taka tasma. Postanowilem jednak utrudnic sobie zycie i robie kazde ogniwo osobno i nie wg wycinanki. Ogniwo sklada sie z plyty, oczek z wykalaczka (jako trzpien), beda zabki a od spodu bieznik. Puki co zlozylem tylko dwa przykladowe ogniwka laczac je ze soba - ten zestaw bedzie zamontowany z tylu pojazdu obok haka holowniczego jako zapasowe ogniwka. Gasienice ktore beda na kolach beda wymagaly znacznie wiecej pracy - obecnie siedze nad nimi juz dosc dlugo i nie za bardzo jest co pokazac wiec pokaze tylko kilka przygotowanych elementow skladowych. Jednoczesnie informuje iz wkrotce pojawi sie cos wiecej w temacie :)
To zabawne jak czlowiek podczas skladania gasienic potrafi szukac innego zajecia byle przerwac monotonna prace :D totez pracujac nad gasienicami zabralem sie za skrzynie ladunkowa :D a wlasciwie za stelaze. W ciagu dwoch ostatnich dni powstaly wiec slupy, deski oraz stelaz podtrzymujacy. Model nabral fajnego ksztaltu i charakteru. Zastanawiam sie nad ewentualna plandeka. Boje sie jednak ze zasloni ladna skrzynie ktora naprawde fajnie wyglada no i ze nie bedzie wygladac naturalnie i oszpeci modelik. Zobaczymy, do tego jeszcze daleka droga :) puki co kilka fotek roboczych :P
Plandeka jest przymocowana do ciagnika za pomoca sznura :) wiem jak sznur przechodzi przez oczka w plandece i haki na skrzyni ale nie mam pojecie gdzie ten sznur idzie dalej - czy jest gdzies zawiazywany zeby sie nie wysunal? nie wiem. Jesli wiec zdecydowal bym sie na plandeke to juz na stale. Armatohaubicy jednak nie bede robil. GPM ma w swoim asortymencie taka armatohaubice jak wozil Mazurek, ale jest to kolejnych kilka miesiecy dlubania :D a mi sie juz kolejny model pcha pod nozyczki :) Swoja droga, lata, lata temu Maly Modelarz tez wydal Mazura, lecz nieco w uproszczonej wersji i tam w komplecie byla armatohaubica :) rowniez uproszczona, ale byla :) do mojego Mazurka sa za to kanistry i beczki :P
Do plandeki jeszcze daleko, bo zabiore sie za nia gdy ciagnik stanie na wlasnych gasienicach :) a z ich budowy pierwsze przedpremierowe zdjecie ;) poki co, powiem tylko ze kazde ogniwo doklejam do drugiego osobno - nie jest to elastyczny lancuch. Plan jest taki aby kazda z gasienic skladala sie z dwoch czesci: gornej i dolnej. Obie uksztaltowane tak, aby po sklejeniu ze soba zamknely sie ladnie na kolach. Gasienice jeszcze w powijakach i powiedzmy ze dopiero 20% roboty za mna, ale wrzucam taka mala fotke zeby nie bylo ze leniuchuje :D p.s-gasieniczki narazie lysawe ale wszystko przybedzie w odpowiednim czasie. Beda tez malowane gdy juz je ukoncze, ale zanim zaloze na kola.
Witam. Na podstawie gasienic ustalilem pozycje kola napinajacego. Kola przyklejone :) gasienice wlasciwie juz skonczone. Pozostalo je pomalowac i zalozyc :) Kilka fotek ponizej. Podczas malowania gasienic pewnie wrzuce jeszcze fotke a pozniej wreszcie upragniona galeria :)
Pomysl jest taki: kupie czarny mat z Humbrola, rozciencze go nieco i naloze jedna warstwe rozrzedzonej farby. Jak wyschnie to przymiarka i kolejna warstwa. I tak kilka razy az kolor bedzie jak trzeba i ksztalt tez. Mysle czy nie zwaloryzowac nieco gasienic malujac je gdzieniegdzie metalicznym srebrem zeby nadac teksture obic i otarc na gasienicach. Problem jednak w tym ze nigdy tego nie robilem i nienchce spartolic :)
Witam ponownie :) i tak oto po wielu miesiacach ciezkiej ale owocnej pracy budowa Mazura dobiegla do konca :) dziekuje wszystkim biernie i aktywnie uczestniczacym i zapraszam do obejrzenia prezentacji modelu w galerii :)