Jestem przy przeszkleniu dziobowym. Zrobiłem kontrole wzorcem kształtu i , Kilminster wykrakałeś, wytłoczka jest niedoprofilowana. Zaznaczyłem na żółto miejsca gdzie owiewka jest wygięta zamiast iść jeszcze do góry.
Zdjęcia są post wcześniej,
Czy Ktoś ma radę w tym temacie?
Będę wdzięczny.
p.s. Sorry Ohotka. W miedzyczasie dopisałem do tego wcześniejszego postu, a może ty coś wiesz w tym temacie.
pozdrawiam
Kurcze, nie wydaje mi się, żeby to można było "przeprofilować". Ja nie znam sposobu. Przecież wiesz, że jak to rozgrzejesz to wszystko się zdeformuje, a podgrzać tylko jakiś fragment ? Niewykonalne by me. Wytnij, przypasuj, może to się lekko podda i klejąc do krawędzi kokpitu dasz radę trochę to "naciągnąć" ?
Niedobrze. Liczyłem, że ktoś rozwinie propozycję Anaber’a. Olej to jakieś 200°? Kilminster, spróbuję z arkusza folii. Sklejenia formujące- liczę, że wypadną pod oklejką. Co mi szkodzi spróbować.
Poległem przy przedniej owiewce.
Owiewki fabryczne są niedorobione (wygięte nierówne) na krawędziach. Z arkusza nie dałem rady skleić wyprofilowania. Wraz z oklejką poszły do kosza. Zanim znajdę rozwiązanie szykuję się do owiewki tylnego strzelca. Jeszcze nie wiem co mnie tu spotka.
Kilminster, nie miałem takiego zamiaru bo nie mam możliwości obróbki drewna na kopyto. Chyba ,że byłby to gips. Ale czy gips w dużej masie nie kurczy się zbytnio? Podstawową wiedzę znajduję w poście ‘TŁOCZENIE FOLII NA OSZKLENIA KABIN’ założonym 2013-06-24 przez OSTOJA. Czy Ty robisz kopyto z drewna czy gipsu, szpachli? Może masz jakieś wskazówki.
pozdrawiam Andrzej.
Metoda jest bardzo zachęcająca. Byłbym w stanie to zrealizować. Jednak brak precyzji w opracowaniu mego Mitchella każe mi nie wierzyć, że będzie łatwo. Opracowanie jest ‘ręczne’ i nawet papierowa owiewka jest nie do poskładania bez korekty wycinanki. W linku do Twej relacji faktycznie widać ‘pokrótce’.
Jeśli będą miał pytania to skieruję je na pocztę. Na razie zawieszam relację. Przypomniałeś mi czasy gdy w maszopierii laminowałem kadłuby Fok.
Wracam. Witam wytrwałych.
Próbuję sam zrobić owiewki, w zastępstwie kupionych które nie psują.
Metoda - By Kilminster.
Realizacja etapowo:
1. wykonanie formy z oklejki usztywnionej wręgami pasującymi do tyłu i przodu, Zamknięte w ramce obszaru kabiny strzelca w płaszczyźnie wklejenia owiewki,
2. nasączenie z zewnątrz klejem cyjanoakrylowym + na twarzy dwie maski, okulary chemiczne. Czas 15 sekund i ucieczka z pomieszczenia
3. powrót po 24h. Obsmarowanie wnętrza poxipolem (też czuję pewne pieczenie oczu).
Dzień drugi i trzeci
4. zapełnienie formy poxiliną i wstawienie śruby technologicznej ( teraz wiem że powinna wystawać jakieś 8cm),
5..zdjęcie papieru oklejki formy i przeszlifowanie w końcowe kopyta papierem powyżej 1200,
6. rozgrzanie oleju do około max 80 C.(to mój zestaw do stabilizacji temperatury oleju – kluczowym jest garnek do mleka)
7. rozgrzanie kopyta pod 70C, inaczej zbyt szybko chłodzi folię bo ma dużą masę,
8. obciągnięcie kopyta rozgrzaną w oleju folią i wystudzenie.
Temperaturę kopyta mierzyłem termometrem elektronicznym z apteczki.
Dosiego Roku Koledzy i Koleżanko.
Nie mogę się doczekać efektów !
Ja też. Nie mam już oryginalnej oklejki ramek. Mam kserokopię. Zrobię próbę jak pasują do całości. Jak będzie 'odstawać' od kredowej reszty to pozostaje mi kupno nowego. Wykonałem dwie owiewki. Jedną z cieńszej foli drugą z grubszej.
Jacku jak się wszystko uda, nie ma sprawy. Dojdziesz do tego miejsca to Ci zrobię takie owiewki.
Radocha, ze jednak można było - bezcenne
Tak, to doświadczenie jest bardzo ważne, tym bardziej, że modele u mnie nie sklejają się same. Aby coś jako tako wyszło trzeba się nastarać, a potem jeszcze szczerze pokazać.
Jak pisałem wcześniej mam pewien brak i to powoduje zmianę harmonogramu. W zasadzie jest całość lecz na górną ramkę musi przedni strzelec poczekać. W zamian dokończyłem stanowisko tylniego strzelca
Kilminster, w tym modelu nie da się prosto, samemu zrobić szablonu pod kopyto czołowej owiewki. Profil jaki uzyskałem z papierowego przeszklenia jest dużo mniejszy niż oklejka ramek i przestrzeń do sklejenia z modelem. Mój warsztat tego problemy (projektowania) nie rozwiąże. Pozostaję przy tym co kupiłem.
Typowego zapasu koloru nie ma. Mam trochę odciętych fragmentów poszycia kadłuba z wersji bez wysuniętego podwozia. Myślałem o tym lecz nie dawało by mi spokoju brak imitacji nitowania czy też śrub.
Co do owiewki, a szczególne tego czołowego "bąbla". Czy w dolnej części nie jest zbyt wypukła, tzn. wydaje się z tego zdjęcia, patrząc z boku, że jest załamanie na styku poszycia i oszklenia (styczna do powierzchni poszycia i styczna do powierzchni oszklenia w miejscu styku to dwie różne linie...) ?
Widzę to. Lecz streszczając Beatę - tak muszę lubić.
Sugestia aby zastosować skany ramki górnej owiewki przedniego strzelca a właściwie i do czoła jest pewnym wyjściem.
Więc składam zapytanie czy ktoś ma stronę wycinanki z tymi ramkami i możliwość zeskanowania do np. bmp lub lepszym. Tu też proszę o radę jaki format wybrać.
Dzięki KIlminster.
Nie omieszkałem spróbować.
'Ceva' podtrzymał ofertę i mam nowe detale w miejsce zepsutych. Podziękowania. Obym ich nie spartolił.
W związku z tym wydarzeniem przymierzam się do robienia nowej wytłoczki czołowej owiewki. Zrobię kopyto. Może się uda lepiej niż kupna. Dodałem zdjęcia z widokiem surówek pod wykonanie formy i samą formę . Wycinankę owiewki wpisałem w koło o środku w + i okazało się ze jest bardzo niesymetryczna. Uwzględnię to i też to że jest za mała. Zdjęcie 2 i 3 pokazuje testery do sprawdzenia prawidłowości formy. Zakładam, że coś to pomoże w uzyskaniu symetrii. Ostatnie to formy oklejone z zewnątrz ramką owiewki w celu dodatkowego sprawdzenia doboru powiększonego rozmiaru owiewki. Tak.... tyle zabezpieczeń, a co wyjdzie to opiszę po powrocie z nart.
P.s. Ceva przysłał dużo więcej niż potrzebowałem więc też mogę kogoś poratować.
Fajny pomysł i mnie niebawem też to czeka :( ...
Jeśli chodzi o ten pomysł to, to może jest kontynuacja.
Nie dawało mi spokoju- mieć formę i nie iść dalej. Metoda olejowa nie sprawdziła się. Kształt kulisto-owalny. Nie potrafiłem równomiernie naciągnąć na kopyto.
Rysunki wyjaśniają nowy sposób przygotowania folii do nagrzania nagrzewnicą.
Widać też pięciokrotne próby zanim wyszło prawidłowo. Obiecałem przyznanie się, że Małżonka brała w tym dziele czynny udział. No, ale teraz to już tylko? tydzień na nartach.
Witam po przerwie, szczególnie zazdrośników nart. Podjąłem ponowne prace nad przednią owiewką.
- wykonałem próbne oklejenie skanem oklejki (zdjęcia 1-4)
widać miejsca do poprawy,
- odkleiłem poprzednią owiewkę czołową,
- foto 5 pokazuje pierwsze próby (elementy 1,2,3) i końcową –własną owiewkę (element 5). Element 3 to próbne oklejenie skanem elementu 6.
Pozostałe zdjęcia to stan po wklejenie obydwu owiewek przedniego strzelca. Nie jest idealnie ale lepiej w tej technice nie potrafię. Zbyt wiele elementów w „powietrzu” zależnych od siebie , bez możliwości przymiarki korekcyjnej. Wiele razy przymierzałem – to skleiłem.
P.s.
Nie posiadam już przekazanej przez kolegę ‘ceva’ dodatkowej wycinanki ‘Mitchell B25j’. Zgłosił się inny modelarz – ‘Toni’ z potrzebą poprawy swego modelu zamiennymi wycinankami. Wysłałem całą. Posiadam kontakt , więc jeśli ktoś będzie w podobnej potrzebie to podam. Może to co zostanie przyda się.
A narty chyba w tym sezonie powtórzę -w innej scenerii.
pozdrawiam
..chyba też zacznę jeździć na nartach. Oszklenie "bombowcowe"
Narty polecam. Za pozytywy oszklenia wszystkim dziękuję. Wiele nowa metoda mnie nauczyła.
Co dzisiaj. To końcowe etapy. Nie obyło się bez problemów. Dobrze że elementy T20L/P gondoli silników nie wkleiłem wcześniej. Teraz, po założeniu gondol na skrzydła, przed wklejeniem T20 musiały byś przycięte w paru miejscach. Nie wskazuję jak, bo przypuszczam że w tym modelu każde wykonanie będzie wymagało (to pewne) innych regulacji.
Kolejny etap to wklejenie stateczników pionowych. Już się boje.
Dziękuję za doping i pozdrawiam.
Przykleiłem stateczniki. Okazało się to proste.
...czyżby już z górki.
Oj, przebieracze. To jest presja poniżej pasa.
A właściwie to na przebieranie jest rada - iść razem z królem na piechotę.
Jeszcze trochę „the new best niagara’ nas poobsługuje nim B25j złoży się do oblewania.
Też czuję się zaproszony.
Teraz uzupełniam klapy do luków i włazów. Jedna na wieczór.
pzdr. dzeja
Zakończyłem prace. Założenie kaemów i owiewki górnego strzelca było jak wiecha na budowie.
Model jest gotowy, a ja jestem bardzo zadowolony, Satysfakcję z ukończenia dużego modelu w ‘kredzie’ mam ogromną.
Mam nadzieję że mój B25-j na warsztacie jest ostatni raz. Teraz jeszcze zdjęcia i do prezentacji na poddanie ocenie.
Dziękuję za zainteresowanie i każdą uwagę.
pozdrawiam