Northrop Grumman B-2 SPIRIT MODEL-KOM
-
Kontynuując relację mam małą zagwózdkę.
Mianowicie zaznaczyłem na zdjęciu dwa miejsca. Według mnie nie powinno być tych kawałków kartonu.
Nie jestem pewien czy się tego pozbyć, bo dopiero po ukształtowaniu wnęk podwozia głównego będę mógł sprawdzić pasowanie samych wnęk do komór powstałych w szkielecie.
Wrócę jeszcze do tego jak będę robić przymiarki wnęk.
-
Kontynuując relację mam małą zagwózdkę.
Mianowicie zaznaczyłem na zdjęciu dwa miejsca. Według mnie nie powinno być tych kawałków kartonu.
Nie jestem pewien czy się tego pozbyć, bo dopiero po ukształtowaniu wnęk podwozia głównego będę mógł sprawdzić pasowanie samych wnęk do komór powstałych w szkielecie.
Wrócę jeszcze do tego jak będę robić przymiarki wnęk.
-
Witamy na Kartonówkach. Dobre posunięcie z użyciem laserów, bo chyba samo robienie szkieletu to połowa budowy modelu :-). Pamiętam, że bombel miał kilka problemów z pasowaniem poszycia w pierwszym wydaniu. Miejmy mam dzieję, że tu są poprawione. Chociaż skoro będziecie go malować to chyba nie robi to problemu.
Planujecie jakoś wypełniać czymś szkielet, albo robić podposzycie? A może jedno i drugie... Model swoje rozmiary ma ;-).
-
Witamy na Kartonówkach. Dobre posunięcie z użyciem laserów, bo chyba samo robienie szkieletu to połowa budowy modelu :-). Pamiętam, że bombel miał kilka problemów z pasowaniem poszycia w pierwszym wydaniu. Miejmy mam dzieję, że tu są poprawione. Chociaż skoro będziecie go malować to chyba nie robi to problemu.
Planujecie jakoś wypełniać czymś szkielet, albo robić podposzycie? A może jedno i drugie... Model swoje rozmiary ma ;-).
-
Witam. Tak Panie Wojtku planujemy wypełnić wszystko pianką montażową niskoprężną jak najwyższej jakości. Zdania na ten temat są podzielone ale wybraliśmy ten sposób bo po małych testach okazał się najlepszy. Po całkowitym wyschnięciu będziemy ścinać nadmiar struną o jak najcieńszej średnicy by uzyskać planowany efekt. Następnie szlifowanie, poprawki i poszycie.
Generalnie nam zależy najbardziej na tym żeby nie było "krowich żeber" i kantów, które zakłócą linie tej wspaniałej maszyny.
Widziałem relacje Bombla i sam mam nadzieję, że nie napotkam tyle potknięć autora jak to miało miejsce w pierwszym wydaniu. Sam Autor sprzedając mi go zapewniał, że model został pozbawiony wad. No ciekawe
Na razie prace stanęły na zaślepianiu prześwitu miedzy górą, a dołem szkieletu, po to by wspomniana pianka miała się czego trzymać.
Dodatkowo poprowadziliśmy okablowanie z przewodu telefonicznego 10 żyłowego gdzie biały to minus dla baterii (było go więcej bo aż 4 żyły). Zależy nam na oświetleniu skrzydeł( światła pozycyjne), goleni przedniej i głównych oraz kadłuba za kabiną - fotka poglądowa
Wiemy, że przed nami masa żmudnej pracy ale efekt powinien powalać(mam nadzieję
) Z resztą mam przy sobie doświadczonego fachowca od właśnie "efektów na modelu" i o to raczej mogę być spokojny.
-
Witam. Tak Panie Wojtku planujemy wypełnić wszystko pianką montażową niskoprężną jak najwyższej jakości. Zdania na ten temat są podzielone ale wybraliśmy ten sposób bo po małych testach okazał się najlepszy. Po całkowitym wyschnięciu będziemy ścinać nadmiar struną o jak najcieńszej średnicy by uzyskać planowany efekt. Następnie szlifowanie, poprawki i poszycie.
Generalnie nam zależy najbardziej na tym żeby nie było "krowich żeber" i kantów, które zakłócą linie tej wspaniałej maszyny.
Widziałem relacje Bombla i sam mam nadzieję, że nie napotkam tyle potknięć autora jak to miało miejsce w pierwszym wydaniu. Sam Autor sprzedając mi go zapewniał, że model został pozbawiony wad. No ciekawe
Na razie prace stanęły na zaślepianiu prześwitu miedzy górą, a dołem szkieletu, po to by wspomniana pianka miała się czego trzymać.
Dodatkowo poprowadziliśmy okablowanie z przewodu telefonicznego 10 żyłowego gdzie biały to minus dla baterii (było go więcej bo aż 4 żyły). Zależy nam na oświetleniu skrzydeł( światła pozycyjne), goleni przedniej i głównych oraz kadłuba za kabiną - fotka poglądowa
Wiemy, że przed nami masa żmudnej pracy ale efekt powinien powalać(mam nadzieję
) Z resztą mam przy sobie doświadczonego fachowca od właśnie "efektów na modelu" i o to raczej mogę być spokojny.
-
Relację Jaguara odwiedzałem podpatrując właśnie temat oświetlenia. Swoją drogą zacnie wyszedł panu ten model. Aż dziwne jest to że prosta wycinanka może tak wyglądać szok.
Ja i mój "ziomek" niestety nie jesteśmy biegli w tematach elektroniki. Bardziej chodziło mi o to, że jest on fachowcem od efektów typu odwzorowanie oryginału.
Jest świetny w śladach eksploatacyjnych, malowaniu i jest niemożliwie precyzyjny. Tworzy na prawdę piękne cudeńka z plastiku.
W naszym modelu chcemy zastosować diody dyfuzyjne 3mm. Tylko światła pozycyjne będą wymagać jakichś rezystorów, bo zielona i czerwona dioda ma inne napięcie.
Jeśli jesteśmy w błędzie to prosimy o uwagi drodzy koledzy.
-
Relację Jaguara odwiedzałem podpatrując właśnie temat oświetlenia. Swoją drogą zacnie wyszedł panu ten model. Aż dziwne jest to że prosta wycinanka może tak wyglądać szok.
Ja i mój "ziomek" niestety nie jesteśmy biegli w tematach elektroniki. Bardziej chodziło mi o to, że jest on fachowcem od efektów typu odwzorowanie oryginału.
Jest świetny w śladach eksploatacyjnych, malowaniu i jest niemożliwie precyzyjny. Tworzy na prawdę piękne cudeńka z plastiku.
W naszym modelu chcemy zastosować diody dyfuzyjne 3mm. Tylko światła pozycyjne będą wymagać jakichś rezystorów, bo zielona i czerwona dioda ma inne napięcie.
Jeśli jesteśmy w błędzie to prosimy o uwagi drodzy koledzy.
-
A właśnie prosił bym o doradztwo w takiej sprawie.
Chcielibyśmy zastosować w modelu waloryzację w postaci żywicznych elementów.
I teraz tak: Opcja pierwsza to 2 pilotów siedzących w samolocie, opcja druga to jeden pilot w kokpicie a drugi przed samolotem, opcja trzecia dwóch pilotów przed samolotem.
Dlaczego pytam? Bo mamy mieszane uczucia do każdej z opcji. Tak na prawdę tylko pierwsza wydaje się być najbardziej realna bo w modelu nie przewidziano schodków do kokpitu (tu odpadała by opcja nr 2) i głupio by było jakby wszystkie światełka się świeciły a 2 pilotów stało na zewnątrz (opcja 3)
Modele pilotów chcemy dobrać ze skali 1:32, przy czym od 1:33 różnica w figurce to jakieś 2 mm zakładając że pilot w rzeczywistości ma 180cm wzrostu.
A Wy co myślicie na ten temat? Może macie jakieś inne pomysły?
-
A właśnie prosił bym o doradztwo w takiej sprawie.
Chcielibyśmy zastosować w modelu waloryzację w postaci żywicznych elementów.
I teraz tak: Opcja pierwsza to 2 pilotów siedzących w samolocie, opcja druga to jeden pilot w kokpicie a drugi przed samolotem, opcja trzecia dwóch pilotów przed samolotem.
Dlaczego pytam? Bo mamy mieszane uczucia do każdej z opcji. Tak na prawdę tylko pierwsza wydaje się być najbardziej realna bo w modelu nie przewidziano schodków do kokpitu (tu odpadała by opcja nr 2) i głupio by było jakby wszystkie światełka się świeciły a 2 pilotów stało na zewnątrz (opcja 3)
Modele pilotów chcemy dobrać ze skali 1:32, przy czym od 1:33 różnica w figurce to jakieś 2 mm zakładając że pilot w rzeczywistości ma 180cm wzrostu.
A Wy co myślicie na ten temat? Może macie jakieś inne pomysły?
-
Witam Panów, którzy dolączyli
Dzieki za wsparcie i chęć doradzania.
Chetnie zasiąde na widowni przy kolejnej relacji Panie Szaman. Jestem Pana wielkim fanem juz od kilku lat.
Panie Kurt do tematu malowania podchodzimy na spokojnie, bo jeszcze dłuuuga droga przed nami. Najpierw trzeba ujażmic ta bestie. A kolor to bedzie bardziej szary niz czarny. Z tego co kojarzę to B-2 nie mialy takiego totalnie czarnego koloru.
-
Witam Panów, którzy dolączyli
Dzieki za wsparcie i chęć doradzania.
Chetnie zasiąde na widowni przy kolejnej relacji Panie Szaman. Jestem Pana wielkim fanem juz od kilku lat.
Panie Kurt do tematu malowania podchodzimy na spokojnie, bo jeszcze dłuuuga droga przed nami. Najpierw trzeba ujażmic ta bestie. A kolor to bedzie bardziej szary niz czarny. Z tego co kojarzę to B-2 nie mialy takiego totalnie czarnego koloru.
-
Bardzo ciekawy i wdzięczny temat, podziwiam za zabranie się za takiego 'potwora'. Samolot wyjątkowy. Będę podglądał. Co do malowania, to można zawsze prysnąć takie monstrum w warsztacie lakierniczym samochodowym
.
A tak na poważnie to malowanie będzie miało wielkie znaczenie, farba w spray-u chyba najlepszą opcją, taka szara podkładowa do samochodów. Sam samolot ma szary kolor i z tego co pamiętam to matowy szary. Swojego filmowego MIG-a 28 malowałem właśnie tak, ale na czarno.
Myślicie jak zrobić by było widać chociaż linie podziałowe? Nitów to tam się nie dopatrzysz, to 'stealth' i nic nie wystaje.
Pozdrawiam serdecznie i oczekuję na postępy.
-
Bardzo ciekawy i wdzięczny temat, podziwiam za zabranie się za takiego 'potwora'. Samolot wyjątkowy. Będę podglądał. Co do malowania, to można zawsze prysnąć takie monstrum w warsztacie lakierniczym samochodowym
.
A tak na poważnie to malowanie będzie miało wielkie znaczenie, farba w spray-u chyba najlepszą opcją, taka szara podkładowa do samochodów. Sam samolot ma szary kolor i z tego co pamiętam to matowy szary. Swojego filmowego MIG-a 28 malowałem właśnie tak, ale na czarno.
Myślicie jak zrobić by było widać chociaż linie podziałowe? Nitów to tam się nie dopatrzysz, to 'stealth' i nic nie wystaje.
Pozdrawiam serdecznie i oczekuję na postępy.
-
Myślicie jak zrobić by było widać chociaż linie podziałowe? Nitów to tam się nie dopatrzysz, to 'stealth' i nic nie wystaje.
Pozdrawiam serdecznie i oczekuję na postępy.
Witam aragorn001Linie podziałowe będą wytrasowane i namalowane. Jeszcze nie wiemy dokładnie jak i czym malować. Trzeba będzie zrobić jakieś próby żeby tego nie spartolić. Dodamy też kalkomanie różnego rodzaju napisy "no step" itp. Generalnie ma to wyglądać tak, że szczena opada.
Oglądający z wystawy mają wychodzić pełni podziwu i naładowani emocjami
A jak to wszystko wyjdzie? Kurcze nie wiem, ale jestem pełen optymizmu z nastawieniem na sukces.
-
Myślicie jak zrobić by było widać chociaż linie podziałowe? Nitów to tam się nie dopatrzysz, to 'stealth' i nic nie wystaje.
Pozdrawiam serdecznie i oczekuję na postępy.
Witam aragorn001Linie podziałowe będą wytrasowane i namalowane. Jeszcze nie wiemy dokładnie jak i czym malować. Trzeba będzie zrobić jakieś próby żeby tego nie spartolić. Dodamy też kalkomanie różnego rodzaju napisy "no step" itp. Generalnie ma to wyglądać tak, że szczena opada.
Oglądający z wystawy mają wychodzić pełni podziwu i naładowani emocjami
A jak to wszystko wyjdzie? Kurcze nie wiem, ale jestem pełen optymizmu z nastawieniem na sukces.
-
Gniazd do tankowania autor opracowania pominął.
Mimo wszystko go nie będzie. Szukając zdjęć natrafiłem na takie gdzie oświetlenie jest włączone, a samolot stoi przed hangarem bez widocznego gniazda tankowania i w powietrzu gdzie gniazdo jest i oświetlenie też.
My wybraliśmy temat samolotu stojącego na ziemi z oświetleniem.
-
Gniazd do tankowania autor opracowania pominął.
Mimo wszystko go nie będzie. Szukając zdjęć natrafiłem na takie gdzie oświetlenie jest włączone, a samolot stoi przed hangarem bez widocznego gniazda tankowania i w powietrzu gdzie gniazdo jest i oświetlenie też.
My wybraliśmy temat samolotu stojącego na ziemi z oświetleniem.
-
A właśnie prosił bym o doradztwo w takiej sprawie.
Chcielibyśmy zastosować w modelu waloryzację w postaci żywicznych elementów.
I teraz tak: Opcja pierwsza to 2 pilotów siedzących w samolocie, opcja druga to jeden pilot w kokpicie a drugi przed samolotem, opcja trzecia dwóch pilotów przed samolotem.
Dlaczego pytam? Bo mamy mieszane uczucia do każdej z opcji. Tak na prawdę tylko pierwsza wydaje się być najbardziej realna bo w modelu nie przewidziano schodków do kokpitu (tu odpadała by opcja nr 2) i głupio by było jakby wszystkie światełka się świeciły a 2 pilotów stało na zewnątrz (opcja 3)
Modele pilotów chcemy dobrać ze skali 1:32, przy czym od 1:33 różnica w figurce to jakieś 2 mm zakładając że pilot w rzeczywistości ma 180cm wzrostu.
A Wy co myślicie na ten temat? Może macie jakieś inne pomysły?
Ponawiam pytanie
-
A właśnie prosił bym o doradztwo w takiej sprawie.
Chcielibyśmy zastosować w modelu waloryzację w postaci żywicznych elementów.
I teraz tak: Opcja pierwsza to 2 pilotów siedzących w samolocie, opcja druga to jeden pilot w kokpicie a drugi przed samolotem, opcja trzecia dwóch pilotów przed samolotem.
Dlaczego pytam? Bo mamy mieszane uczucia do każdej z opcji. Tak na prawdę tylko pierwsza wydaje się być najbardziej realna bo w modelu nie przewidziano schodków do kokpitu (tu odpadała by opcja nr 2) i głupio by było jakby wszystkie światełka się świeciły a 2 pilotów stało na zewnątrz (opcja 3)
Modele pilotów chcemy dobrać ze skali 1:32, przy czym od 1:33 różnica w figurce to jakieś 2 mm zakładając że pilot w rzeczywistości ma 180cm wzrostu.
A Wy co myślicie na ten temat? Może macie jakieś inne pomysły?
Ponawiam pytanie
Piękna robota Panie KalafiorWWA. Mam się na kim wzorować.