Northrop Grumman B-2 SPIRIT MODEL-KOM
-
Ja jak przeczytałem te opcje, to pomyślałem o opcji 4
Dwóch pilotów w kabinie i jeden człowiek z obsługi na ziemi przy samolocie
To jest świetna opcja, ale planujecie makietę z lotniskiem? Macie jakiś zapasowy pokoik na to?Jeśli opcja z 4 m2 lotniska to musowo obsługa na ziemi i piloci w kokpicie! Może jakiś nuke (B61 lub B83) na pasie startowym do załadunku?
-
Ja jak przeczytałem te opcje, to pomyślałem o opcji 4
Dwóch pilotów w kabinie i jeden człowiek z obsługi na ziemi przy samolocie
To jest świetna opcja, ale planujecie makietę z lotniskiem? Macie jakiś zapasowy pokoik na to?Jeśli opcja z 4 m2 lotniska to musowo obsługa na ziemi i piloci w kokpicie! Może jakiś nuke (B61 lub B83) na pasie startowym do załadunku?
-
Limaks, proponuję Ci żebyś sobie dokładnie wcześniej przemyślał jak zrobisz oświetlenie. Chodzi o to czy zasilanie będzie zewnętrzne, wtedy trzeba wyprowadzić "gniazdko" zasilania, czy wewnętrzne w jakiejś wnęce. Wtedy przydałby się miniaturowy wyłącznik. Poza tym proponuję jednak zasilać każdą diodę przez opornik. Dobierając jego wartość możesz w pewnym stopniu wpływać na jasność świecenia nie przejmując się zbytnio prądem diody. Opornik 680 ohm do 1 Kohm i powinno być dobrze przy zasilaniu 6-9V.. Nie zapomnij też o zaczernieniu od wewnątrz /najlepiej czarnym tuszem/ wnęk gdzie będą diody bo inaczej światło będzie przebijać przez karton i zepsuje cały efekt. / światło w kabinie musi być bardzo dyskretne ale widoczne/.
-
Limaks, proponuję Ci żebyś sobie dokładnie wcześniej przemyślał jak zrobisz oświetlenie. Chodzi o to czy zasilanie będzie zewnętrzne, wtedy trzeba wyprowadzić "gniazdko" zasilania, czy wewnętrzne w jakiejś wnęce. Wtedy przydałby się miniaturowy wyłącznik. Poza tym proponuję jednak zasilać każdą diodę przez opornik. Dobierając jego wartość możesz w pewnym stopniu wpływać na jasność świecenia nie przejmując się zbytnio prądem diody. Opornik 680 ohm do 1 Kohm i powinno być dobrze przy zasilaniu 6-9V.. Nie zapomnij też o zaczernieniu od wewnątrz /najlepiej czarnym tuszem/ wnęk gdzie będą diody bo inaczej światło będzie przebijać przez karton i zepsuje cały efekt. / światło w kabinie musi być bardzo dyskretne ale widoczne/.
-
Witam po malutkiej przerwie.
And Di i aragorn001 - Wasza opcja jest wysoce możliwa, co prawda pokoiku nie mamy, ale miejsce do przechowywania się na pewno znajdzie. Można powiedzieć, że jeżeli to wszystko się uda to złamiemy modelarskie stereotypy.
Po decyzji na razie robimy 2 pilotów siedzących w samolocie a co dalej to zdecydujemy później.
Szaman - Cicho przyglądałem się jak robiłeś hurrickane'a stąd wielkie natchnienie do oświetlenia modelu. Dziękuję za porady
są cenne i na pewno będą pomocne. Na razie temat oświetlenia poszedł w małą odstawkę. Temat przemyśleń i podłączeń zostawiliśmy na później.
Aktualnie prace prowadzone są wielotorowo. Działamy na 4 ręce w 2 osobnych domach. Tworzymy kokpit (moja robota ale bez retuszu ze względu na to że wszystko będzie malowane) i jego przepastne wnętrze, mój "szpec" wprowadza efekt wow! do kokpitu(on to wszystko dziurkował i malował w celu podświetlenia) i jeszcze kółeczka, które posłużą jako kopytko do odlewu z żywicy aby je powielić (praca wspólna).
Kilka fotek z opisanych wyżej prac.
-
Witam po malutkiej przerwie.
And Di i aragorn001 - Wasza opcja jest wysoce możliwa, co prawda pokoiku nie mamy, ale miejsce do przechowywania się na pewno znajdzie. Można powiedzieć, że jeżeli to wszystko się uda to złamiemy modelarskie stereotypy.
Po decyzji na razie robimy 2 pilotów siedzących w samolocie a co dalej to zdecydujemy później.
Szaman - Cicho przyglądałem się jak robiłeś hurrickane'a stąd wielkie natchnienie do oświetlenia modelu. Dziękuję za porady
są cenne i na pewno będą pomocne. Na razie temat oświetlenia poszedł w małą odstawkę. Temat przemyśleń i podłączeń zostawiliśmy na później.
Aktualnie prace prowadzone są wielotorowo. Działamy na 4 ręce w 2 osobnych domach. Tworzymy kokpit (moja robota ale bez retuszu ze względu na to że wszystko będzie malowane) i jego przepastne wnętrze, mój "szpec" wprowadza efekt wow! do kokpitu(on to wszystko dziurkował i malował w celu podświetlenia) i jeszcze kółeczka, które posłużą jako kopytko do odlewu z żywicy aby je powielić (praca wspólna).
Kilka fotek z opisanych wyżej prac.
-
Imitacja oświetlenia konsoli kokpitu to efekt nakłuwania szpikulcem i wygniatania powstałych otworów na lewą stronę tylną częścią małego wiertełka (nie widać tak bieli papieru w powstałej dziurce). 135 otworków o śr. 0,5mm.
Odradzam próby wiercenia. Papier wypiętrza się i strzępi, a efekt jest marny.
Cały pulpit podklejony jest klejem humbrol clear fix do imitacji szybki o nazwie Hexa 1mm. Pozwala to ominąć wsiąkanie farbek zielonej czerwonej i czarnej w papier. Malowanie odbywa się od tyłu.
Po odpowiednim zamaskowaniu taśmą można na odpowiednie miejsca nanieść farbę. W naszym przypadku to przezroczysta Tamiyja w kolorze czerwonym i zielonym.
Po zdjęciu taśmy powstałe białe pola trzeba zamalować żeby nie przepuszczały światła. Tutaj warto użyć olejnej czarnej farby Humbrol.
Całość po pomalowaniu i przygotowaniu daje rewelacyjny efekt podświetlonego pulpitu i paneli bocznych. Panele boczne wykonane są tym samym sposobem tyle, że prostokątne otwory wycinane były nożykiem.
-
Imitacja oświetlenia konsoli kokpitu to efekt nakłuwania szpikulcem i wygniatania powstałych otworów na lewą stronę tylną częścią małego wiertełka (nie widać tak bieli papieru w powstałej dziurce). 135 otworków o śr. 0,5mm.
Odradzam próby wiercenia. Papier wypiętrza się i strzępi, a efekt jest marny.
Cały pulpit podklejony jest klejem humbrol clear fix do imitacji szybki o nazwie Hexa 1mm. Pozwala to ominąć wsiąkanie farbek zielonej czerwonej i czarnej w papier. Malowanie odbywa się od tyłu.
Po odpowiednim zamaskowaniu taśmą można na odpowiednie miejsca nanieść farbę. W naszym przypadku to przezroczysta Tamiyja w kolorze czerwonym i zielonym.
Po zdjęciu taśmy powstałe białe pola trzeba zamalować żeby nie przepuszczały światła. Tutaj warto użyć olejnej czarnej farby Humbrol.
Całość po pomalowaniu i przygotowaniu daje rewelacyjny efekt podświetlonego pulpitu i paneli bocznych. Panele boczne wykonane są tym samym sposobem tyle, że prostokątne otwory wycinane były nożykiem.
-
Zdjęcie 9? to toaleta?
Bardzo podoba mi się kokpit, podświetlony będzie bardzo ładnie wyglądał, mam nadzieję, że będzie to widać. Powodzenia.
Tak to jest toaleta. W końcu to "długodystansowiec"i musieli zadbać o pilotów.
Powinno być widać. Prawda jest taka, że dowiemy się dopiero po złożeniu całości i zamknięciu poszyciem.
-
Zdjęcie 9? to toaleta?
Bardzo podoba mi się kokpit, podświetlony będzie bardzo ładnie wyglądał, mam nadzieję, że będzie to widać. Powodzenia.
Tak to jest toaleta. W końcu to "długodystansowiec"i musieli zadbać o pilotów.
Powinno być widać. Prawda jest taka, że dowiemy się dopiero po złożeniu całości i zamknięciu poszyciem.
-
Witaj Limaks. Ja cichcem podglądam, co w tu czarodzieje wyczyniacie? Przerywam milczenie (bo mnie zatkało i od dłuższego czasu tak chodzę) i mówię: wielka sprawa się kroi. Patrzę na zmontowanie szkieletu samolotu i podejście do detali, i już widzę oczyma wyobraźni Model Roku na tym forum. Oby tak dalej, a nagroda (niejedna) Was nie ominie.
-
Witaj Limaks. Ja cichcem podglądam, co w tu czarodzieje wyczyniacie? Przerywam milczenie (bo mnie zatkało i od dłuższego czasu tak chodzę) i mówię: wielka sprawa się kroi. Patrzę na zmontowanie szkieletu samolotu i podejście do detali, i już widzę oczyma wyobraźni Model Roku na tym forum. Oby tak dalej, a nagroda (niejedna) Was nie ominie.
-
Mała aktualizacja (mini toturial) z tworzenia kół do naszego maleństwa.
W naszej wersji kółka miały być jak najbardziej zbliżone do oryginału (dla porównania zdj. 12 i 13). Jak zwykle mój kolega szpeniu popisał się kunsztem modelarskim i wykończył to na najwyższym poziomie. Moja robota zakończyła się na etapie szlifowania kształtu obydwóch kółek i zalewania cyjanopanem.
Zdjęcia są ponumerowane w kolejności wykonywania poszczególnych etapów budowy.
Początek standardowo - kilka krążków tektury sklejonych ze sobą i szlifowanych na maszynce. Następnie nasączenie cyjanopanem i szlifowanie. Kolejny krok to podkład MR Hobby 1200 (nakładany pędzlem działa jak szpachla). Kołpak oryginalny z wycinanki zalany cyjanopanem na kartonie 1mm. Otwory wiercone ręcznie. Imitacja śrub to drut 0,6mm. Obręcz kołpaka to rurka PVC (taka do przepuszczania kabli) 13mm śr. Później na przemian podkład szlifowanie i gładzenie (kilkukrotnie).
Całość po zrobieniu kółka podwozia przedniego i głównego zostanie pryśnięta lakierem bezbarwnym i wysłana do odlania z żywicy.
Co o tym myślicie drodzy koledzy? Może być?
-
Mała aktualizacja (mini toturial) z tworzenia kół do naszego maleństwa.
W naszej wersji kółka miały być jak najbardziej zbliżone do oryginału (dla porównania zdj. 12 i 13). Jak zwykle mój kolega szpeniu popisał się kunsztem modelarskim i wykończył to na najwyższym poziomie. Moja robota zakończyła się na etapie szlifowania kształtu obydwóch kółek i zalewania cyjanopanem.
Zdjęcia są ponumerowane w kolejności wykonywania poszczególnych etapów budowy.
Początek standardowo - kilka krążków tektury sklejonych ze sobą i szlifowanych na maszynce. Następnie nasączenie cyjanopanem i szlifowanie. Kolejny krok to podkład MR Hobby 1200 (nakładany pędzlem działa jak szpachla). Kołpak oryginalny z wycinanki zalany cyjanopanem na kartonie 1mm. Otwory wiercone ręcznie. Imitacja śrub to drut 0,6mm. Obręcz kołpaka to rurka PVC (taka do przepuszczania kabli) 13mm śr. Później na przemian podkład szlifowanie i gładzenie (kilkukrotnie).
Całość po zrobieniu kółka podwozia przedniego i głównego zostanie pryśnięta lakierem bezbarwnym i wysłana do odlania z żywicy.
Co o tym myślicie drodzy koledzy? Może być?
Ja jak przeczytałem te opcje, to pomyślałem o opcji 4
Dwóch pilotów w kabinie i jeden człowiek z obsługi na ziemi przy samolocie